-
Posts
3319 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zakla
-
Na majówce w 06 mieszkaliśmy w jednym domu z goldenem (Anza i Hacekr na dgm). Pierwszy spacer, kiedy chłopaki pierwszy raz się spotkali, odbył się dobrze. Co prawda najpierw Hacker chciał nas zagryźć przez szybę w samochodzie :lol: Ale najpierw trochę się pojeżyły, obydwa w kagańcach, ale bez problemów chodziły ze sobą, bez bójek i jakiegoś warczenia. Po prostu się akceptowały. Jak ze sobą zamieszkały, to nie było opcji, żeby się widziały nawet na spacerach, Musiały być bardzo dobrze oddzielone, bo inaczej ciągle się gryzły. Więc po prsotu na neutralnym terenie nie było problemów, ale jak zaczęły dzielić między sobą jeden domek, to stały się poważnymi wrogami i agresorami. Później na zajęciach i spacerach co prawda mój się nie burał, Hakuś owszem. Ale już mowy nie było, żeby ich spuścić razem.
-
A nam na dnie została kilkudniowa porcja brita lb. No i teraz po 15kg ariona brit jakoś nie bardzo im wchodzi, gazy nieprzeciętne u małego no i jakoś sierść znowu się pogorszyła. Cóż, teraz mają 30kg ariona jeszcze, a potem 30 kg brita. :roll:
-
Oj Mokka:diabloti: Składaj się szybko i sprawnie i wracaj na torek szybko, bo się Moń odzwyczai i co będzie:evil_lol:
-
Hmm, a jak wygląda sprawa sportu u pomków? Agility, obedience? Moja koleżanka szuka odpowiedniej rasy. Teraz ma sznaucerkę średnią, ale sucz jest w sumie jej ojca, i już niestety ani na wystawy ani do sportu nie idzie... A ona szuka małego, dobrze szkolącego się i energicznego pieska. No i niezbyt mocno ujadającego (jeden szczebiot wystarczy:diabloti:). Takiego idealnego, małego, ślicznego puchatka:cool3:
-
A my nie mogliśmy przyjść i strasznie żałujemy:-(
-
Folka i Sylwek, najużej się suki na smycze weźmie jak będą się burać za bardzo. My mimo niesprzyjającej pogody postaramy się być:p Kto jeszcze dojeżdża metrem? My jedziemy od samego Wilsona...
-
Jak spojrzałam w porównaniu do brita, to duże dawkowanie no i zboża (ryz i kukurydza) na pierwszym miejscu:roll: Mięso i pochodne dopiero na trzecim miejscu wymienione, nie ma podanej procentowej zawartości mięsa.
-
Gaudi, my byliśmy 6 w takim składzie jak na zdjęciu z pomnikiem goldena:razz: Więc może to byliście Wy, my też byliśmy w tych godzinach:p Mój numer 0-694-433-015
-
Sylvia, jednak to nie Wy. Tamten był chyba trochę młodszy i uszasty, no i chyba błękitny...:roll: To my się postaramy być, niestety bez aparatu, gdyż został skradziony:angryy:
-
No to o 13. Może przy parkingu? Albo przy pomniku wiernego głoldenka?:razz: O tym tym żeby wątpliwości nie było: [img]http://img101.imageshack.us/img101/5311/19wt5.jpg[/img]
-
Wyjście z metra naprzeciwko SGH:razz: O 12 albo 13.
-
Brylancik- czy będzie widziany, to już zależy od Ciebie :lol: Sylvia- a byłaś może z nim tydzień temu?:razz: Bo ja będąc z moim mamutem i jeszcze dwoma owczarkami australijskimi spotkałyśmy właśnie młodego czarnego dożka:cool3: Mój do wybiegiwaczy nie należy, bo on woli się gryyyyźć i gryyyyźć i gryyyyyźć dla zabawy oczywiście:lol:
-
My teraz mamy mieszankę brita i ariona i jest bardzo ładnie. Mamy jeszcze po 30kg jednego i drugiego, mam nadzieję, że to był u Was tylko jakieś felerny worek:roll:
-
Podejzewam, ze ok.12-13 to tak optymalnie, bo jeszcze jasno jest i będzie czas, żeby trochę połazić. My będziemy wychodzić od strony metra najpewniej, kawałek niewielki do przejścia na Pola ;)
-
Hmm, dokładnie się z Tobą zgadzam nice_girl. Mi osobiście podobają się ciekawe imiona rodowodowe, a domowe to już zupełnie inna sprawa. Ja już wiem, jakie imię będzie nosił mój pies domowo, a wiem też, że w papiery będzie miał wpisane inne, znacznie bardziej 'skomplikowane':razz:
-
My tam zawsze metrem się przemieszczamy- znacznie szybciej niż samochodem :lol: Folka, wiesz. Mój jeden to właśnie taki grzeczny chłopak, natomiast drugi, mimo że już siedmiolatek, nadal zwiewa. Więc cóż, cechy osobnicze:evil_lol: No i mój też bez papierów, i już bez jajków ;) Czyli ja nadal obstaję za Polami :)
-
Mój pies nie łapie za karka i nie potrząsa. Ale jak jest jakiś zbyt pewny siebie młodzik, to mały zaczyna go podgryzać za kark, przewraca go i podgryza(szczypie?) po brzuchu. Właściciele tych szczylków są przerażeni, bo dzieciaki najczęściej robią strasznie dużo wrzasku, mimo że tak naprawdę są tylko szczyoane i ślinione, żeby im uświadomić, że nie mogą sobie pozwalać. A tak się dzieje tylko z cudzymi młodymi psami. Bo jeżeli pies przychodzi do nas, ze mną czy z kimś znajomym, to nie ma problemu. I tyczy się to już takich młodych psów, starszych szczeniaków. Bo do takich maluchów jest bardzoe delikatny.
-
Konkurs na najbardziej ,,oryginalne" imię dla pesa:)
zakla replied to e.m.i.l.@'s topic in Wszystko o psach
Hehe. A moje to... Żwirek i Mutrix (no prawie jak Muchomorek:lol:):eviltong: -
A ja mam pytanie do Alpi, czy piknik nie mógłby być np.tydzień później?:roll: Bo znowu będzie się pokrywał z międzynarodówką w Krakowie:placz:
-
Ja mam nadzieję pojawić się w roli widza albo handlera:loveu: No chyba, że będziemy jechać do Białego na agility. A to niestety tak jak w zeszłym roku się pokrywa:shake:
-
Ja też miałam z tym problem na początku nauki. Że przy pozycji zasadniczej pies się wgapiał tak, że dizwiłam się, że mu się szyjeczka nie ukręci :lol: A jak tylko ruszaliśmy, to pies łeb w dół. No i klikaliśmy, praktycznie co krok było k/s za patrzenie na mnie, i teraz jest już znacznie lepiej. Jeszcze w grudniu wyglądało to tak- [url]http://youtube.com/watch?v=xT6tgbiAhic[/url] Teraz znowu weźmiemy się do roboty, ja już wyłapałam i kilka osób mi pokazało moje błędy na tych filmikach. Więc jest nad czym pracować ;) Bo pies już załapał, teraz tylko ja muszę się pozbyć złych nawyków:lol:
-
Pamiętam pamiętam, bardzo dobrze. Mały pewnie też ;) Wiesz, ja puszczam, bo to ogólnie pies, który nigdy mi jeszcze na spacerze nie zwiał :lol: I na wszystkich treningach luzem chodzi, hehe:lol: Taki to z niego malamut, niereformowalny:eviltong: Wiesz, ja kiedyś miałam ten problem, że on mi się jadł z innymi psami. Teraz po resocjalizacji i kastracji od roku mu się nie zdarzyło wszcząć żadnej bójki. Nawet jak na Polach podleciały do nas bauceron i beagle, to młody jakoś tak grzecznie się zachowywał. No i przyznać mu trzeba, że nie jest bezwzględnie posłuszny. Ostatnio pobiegł właśnie za tym beaglem, myślałam, że chce go złapać i zjeść, a on się po prostu bawił :lol: No i pobiegł do kupy psów, powąchał się, poznał, i pędem wrócił. Zdobył sobie chłopak moje zaufanie, hehe :loveu:
-
A może 20 na polach? My może byśmy dołączyli, ostatnio na Polach bez problemu pies był non stop luzem, jestem z niego dumna:lol:
-
Żwirek przed zawodami jesiennymi nie biegał ani razu, a poradził sobie prawie bez problemowo (zdeczka się ślizgał, ale cóż ;) ):p