-
Posts
3319 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zakla
-
Moje kudnle kończą pierwszy worek 15kg i na razie jesteśmy zadowoleni. Sierść ładna, jedzą dobrze, kupki przyzwoite. Co prawda nadal bączą trochę, ale już się zdążyliśmy przyzwyczaić:diabloti:
-
Czyli zagmatwane zagmatwaństwo, rozumiem:lol: [SIZE=1]Nie na temat- mała carna kluska rośnie strasznie, już przerosła większość tydzień starszych duszków:loveu:[/SIZE]
-
Ula, pisałaś, że shelciaki (niektóre o.c.) rodzą się ciemne i jaśnieją z wiekiem. To jak to jest z Bzu, która w swej pierwszej młodości była jasniutka, praktycznie bez ciemnego nalotu, a na chwilę obecną (1,5 roku?) ściemniała pożądnie(zresztą ładniej wygląda:loveu:)??:razz:
-
Konie w sensie duże pieski:diabloti:
-
Ja będę na 99,9%:loveu:
-
[quote name='stereo']I fortowskich tuneli ;)[/quote] A Żwirek fortowskich huśtawek, które pod nim latają:lol: Zeschizowany piesek, ale nawet w takim szleńczym pędzie po długiej przerwie latająca huśtawka może go wyprowadzić z równowagi:diabloti:
-
Już się boję. Mamut na torze po prawie pół roku przerwy:diabloti: Oj, chyba żadnej strefy zejściowej nie zaliczy:lol: Ale za czas i tak detnie:eviltong:
-
A ja w kwietniu piszę egzamin i mam maj woooolny:loveu:
-
Dla mnie ogromnym przełomem było zgłoszenie się przesymptaycznych ludzi z dogiem ;) Drugim takim sympatycznym dla mnie wydarzeniem było wzięcie na Światówce suki, która pierwszy raz w życiu widziałam na żywo, 20 minut przed wejściem na ring i zdobycie jej bezgranicznego zaufania:loveu: Jeżeli chodzi o wyniki to dwa cwc dla flatki, w przyszłym roku jeszcze jedno i skończymy championa:p
-
Też mnie zastanawia, jakie inne metody można zastosować? Oprócz gazu na psy?:diabloti: Ja szczerzę przyznam, że znacznie wolę, aby Żwir 'kontaktował' się z psami większymi. Pewnie zaraz wyjdę na osobę, która się nad psem znęca, ale kiedy podbiega do nas niewielki pies i widzę, że wcale nie w pozytywnych zamiarach, wtedy jestem przekonana, że stanowczo na zdrowie mu wyjdzie być nastraszonym przeze mnie, niż pogryzionym przez mojego psa. Przy dużych psach nie ma takiego problemu, bo przynajmniej ni boję się, że się nawzajem nawet przypadkiem pozagryzają. Ogólnie mój pies ma uraz do małych psów, zwłaszcza w typie yorka. Na szczęście 'powód' tego urazu wylizał się i skończył z trzema szwami przy ogonie:roll: Żeby nie było, w tamtej sytuacji mały był na smyczy i siedział koło mojej nogi, a york w niego wbiegł...
-
Ja ostatnio szłam z koleżanką po Bemowie , z małym i z jej sheltie. Mój mamut szedł luzem obok olewając wszytsjkich ludzi, którzy ciągle na niego cmoktali, a szetland oczywiście wydzierał się na wszystkich ludzi:cool3: Reakcja pewnej młodej pary na ten widok była bardzo sympatyczna i zapuytali, jak to możliwe, że owczarek jest na smyczy, a malamut biega luzem i w ogóle nie zwraca uwagi na otoczenie i nie ucieka. I jak ja to robię, bo oni mają szczeniaka suczkę husky (jakież było moje zdziwienie, że z metryczką z Arktogei:razz:) i jest nieposłuszna. Więc dałyśmy im adres www naszego klubu i mamy nadzieję, że na wisonę ich zobaczymy;)
-
Tia, zwłaszcza że każdy pies od zjedzenia zbyt dużej ilości jedzenia natychmiast zapada w śpiączkę albo umiera, no i oczywiście w Wigilijny wieczór wszystkie lecznice czekają z otwartymi ramionami:evil_lol:
-
Hehe, uwielbiam ludzi:lol: Ja ostatnio stojąc z koleżanką i moim Żwiro pod LO w Wawie i czekając na kogoś, stałyśmy sobie tak już ze dwadzieścia minut. Młody stał sobie obok nas, był na smyczy, ale smyczy nie trzymałam, tylko leżała sobie obok naszych nóg. Przechodził chłopak, moja koleżanka zaśmiała się z miny mojego psa i powiedziała 'jakie biedny, bezdomny pies', na co chłopak automatycznie podszedł i zapytał, czy on jest bezdomny. Ja się roześmiałąm i powiedziałam, że nie, że jest mój. Na co usłyszałam 'to gratuluję' przesiąknięte sarkazmem i pytanie, czy biegam z nim 30km dziennie. Na co ja znowu roześmiałam się, a on powiedział (odchodząc pośpiesznie), że z takimi psami (zapewne z husky:diabloti:) trzeba tyle biegać, jak mu powiedziałam że biegamy w agility, frisbee i robimy obedience to tylko się obrócił i popukał w łeb. Ogólnie stwierdziłam, że chłopak umie czytać, i pewnie dorwał się do jakiegoś wspaniałego wydania mówiącego o 20 najpopularnijeszych rasach:lol: Jeżeli chodzi o psy biegające luzem, kiedy ja idę z psem na smyczy, a tamten pies do nas podbiega, to ja tylko syzbko i głośno mówię, że MÓJ PIES ZAGRYZA INNE. Działa wyśmienicie:evil_lol:
-
Wiesz, to że klikerem uczysz sztuczek o niczym nie swiadczy:diabloti: Bo kliker mozna uzywac jako zwykle narzedzie do nauki (tak jak Ty), jako narzedzie do uzywania przy nauce wsyztskiego w psim zyciu i przy okazji prawie w ogole nie stosujac metod silowych (tak jak ja) i jako cala ideologia, zaczynajac od klikera jako urzadzenia do nauki, a konczac na klikerze jako jedynym slusznym rozwiazaniu itd. Zdazylo mi sie spotkac osobe, ktora klikera uzywala jako 'przedluzacz' zadania czy jako sposob na nakrecenie psa. A i takich, ktorzty w parku z psami na kolcach klikali uczac je podawac lape. Nie wspominam juz o osobie, dla ktorej psa klikniecie oznaczalo nagane:roll: Nie znam sie na IPO, ale z tego co wyczytalam na forach, to moim zdaniem jest to jedna z bardzo niewielu dziedzin, w ktorych kolce mozna stosowac. Bo kolce powinni stosowac ludzie ktorzy wiedza, do czego one zostaly stworzone i jak ich uzywac. Ty Olekg akurat nalezysz do tych, ktorzy uzywaja kolcow bardzo umiarkowanie i w celu wyeliminowania jakiegos zachowania (w IPO itp. kolce sa uzywane do przyspieszenia i nakrecenia psa, bardzo zadko w celu negowania czegos).
-
Widzisz, ale Ty byłaś(jesteś?) po poważnym urazie i nie możesz sobie pozwolić nawet na naukę tego psa, bo każde jego szarpnięcie może się bardzo źle skończyć. A ludzie, którym się po prostu nie chce psa nauczyć i kolczatki używają jako sposobu na naukę nieciągnięcia? Ci, którzy zamiast ruszyć tyłeczek i poćwiczyć z psem, kupują kolce i twierdzą, że to jest lek na wszelkie problemy z ciągnącym psem? Sorry, ale ja tutaj zauważam różnicę:roll: Jeżeli chodzi o półkolczatkę- [url=http://www.4lapy.com.pl/images/dino/kolczatka_zapinana.jpg]ze skórą[/url] [url=http://www.4lapy.com.pl/images/dino/kolczatka.jpg]z łańcuszkiem[/url] [url=http://www.4lapy.com.pl/index.php?main_page=product_info&products_id=683]ogólnie[/url] A zdjęcie kolczatki firmy chaba: [img]http://www.kuchniapupila.pl/files/147217706/16.jpg[/img] Aż mnie to zdziwiło przyznam, bo ja za kolczatkę uważałam to, co sklep 4lapy uważa za półkolczatkę z łańcuszkiem. Cóż, przyznaję, że ekspertem w bólowym rozwiązywaniu kłopotów z psem nie jestem:diabloti:
-
Ja żadnego psa należącego do normalnego człowieka mającego wiedzę chociaż minimalną nt.psów nie wyobrażam sobie w czymś takim. Wiesz, ja jako przeciętna nastolatka potrafię poradzić sobie z dwoma psami ważącymi łącznie 90kg:roll:
-
Nie potraficie poradzić sobie z ciągnącym beaglem ważącym kilkanaście kg?:shake: Półkolczatka to takie urządzenie, które składa się ze skórznego paska takiego, żeby można było zapiąc to coś na psie bez problemów i żeby można było za pasek złapać, a pozostała cześć to kolczatka do paska przymocowana, z wyjątkowo długimi kolcami:diabloti: Polecam dla ozdoby, na pewno beagle będzie wyglądał w tym narzędziu tortur imponująco:evil_lol:
-
No tak, tak. I chwała im za to, że nie dość że wzieli psa papierowego, to jeszcze go nie oddali z takimi problemami:razz:
-
Serdeczne i ogromne dzięki:loveu: Był mój piękny piękny facet, i nawet na pudło się załapał (za to właśnie kocham Finlandię itp., że tam i versy i użytki mają szansę na pudło:loveu:).
-
Za mojego mamuta samca 43kg razem z opieka po operacji zaplacilam 250zl.
-
[quote name='Lara'] Zakla - na zdjeciu z okladki jest Marley prawda? :cool3:[/quote] We własnej osobie:razz: Szkoda, że tylko dwa zdjęcia były dostępne (obydwa na okładkach ;) ). EDIT: Dokładnie odnisłam to samo wrażenie jeżeli chodzi o psa- gdyby takiego czuba ukierunkować na frisbee, agility? Ło matko:loveu: To byłby dopiero fajny pies do pracy. Mnie najbardziej zmroziło, jak czytałam opisy spacerów, pies w dławiku, w którym i tak się dusił bo ciągał jak opętany. Aż moją mamę męczyłam tymi błędami szkoleniowymi i zmarnowaniem takiego fajnego psa:evil_lol: A 'szkolenie' przemilczę zupełnie:diabloti:
-
[FONT=Arial]Ja jestem osobiście przeciwna zarówno kolczatce jak i dławikowi. Dobrze wiem, jak trudno jest czasami utrzymać psa, ale skoro ja (niespełna lat 16, dziewczyna) radzę sobie z dwoma alaskanami na zwykłych obrożach, to nie wiem, dlaczego ktoś sobie nie radzi z jamnikiem czy ONem:roll: Moje psy chodziły w kolcach non stop do roku 2003 włącznie. W październiku (kiedy zaczęłam szkolenie sportowe małego) Żwir przeszedł na obrożę normalną, potem trochę mi zajęło przestawienie rodziców na noprmalną obrozę dla Mutrixa. Teraz od dwóch lat obydwa kolczatki nie nosiły, i wszyscy żyją. Kolczatka była jedyną obrożą, która sama rozpięła się mojemu psu jak byliśmy nad morzem w tłumie ludzi (na szczęście nasze i wsyzstkich ziwerząt dookoła pieś się nie zorientował szybciej niż my)...:shake: Zacytuję wypowiedzi z forum psysportowe.pl Chojrak: [I][COLOR=#222222]Moim zdaniem kolczatka ma wiele zastosowań. Jednak trzeba pamiętać o tym, że stosujemy ją nie na surowym psie. Używa się jej w celu „dopieszczenia” pewnych elementów. Prawda jest taka, że kolczatka powinna być używana pod okiem dobrego szkoleniowca, który wie jak się nią posługiwać, albo przez osobę która ma już spore doświadczenia szkoleniowe. W innym przypadku jest to po prostu niebezpieczne. [/COLOR][/I] Gavroche: [I]Mysle, ze kolczatki sa nieodpowiednio uzywane bo jezeli ktos uwaza, ze kolczatka jest narzedziem do nauki to chyba zyje w sredniowieczu. Kolczatka nie jest narzedziem do nauki, jest narzedziem korekty, najpierw trzeba psa nauczyc cwiczenie, sprawdzic czy pies rozumie cwiczenie w roznych okolicznosciach, a dopiero korekta jedynie gdy pies rozumie cwiczenie na 100%. Prawidlowo uzyte narzedzie moze pomoc rozwiazac problem szybko bez gnebienia i frustrowania zwierzecia przed dlugi czas. Problem przemocy nie lezy w narzedziach ale w ludziach. [IMG]http://www.psysportowe.pl/forum/style_emoticons/default/ermm.gif[/IMG] JMO [/I][/FONT][FONT=Arial]Cała dyskusja jest [URL="http://www.psysportowe.pl/forum/index.php?showtopic=384&st=0"][B]tutaj[/B][/URL] Moim zdaniem można z tej dyskusji wiele wynieść i dowiedzieć się, kiedy kolczatka może być stosowana i po co.[/FONT]
-
Miałam przyjemność czytać tę książkę zanim jeszcze pojawiła się w Polsce do kupienia (mój tatuś robił do niej okładkę:razz:). Wspaniała i świetna. Ale ile błędów wychowawczych się tam wyłapało to moje:lol: Super i ja także mogę polecić:loveu:
-
A wręcz tylko najsilniejsze i najinteligentniejsze, jak to samica alfa:razz: Jestem za:lol: