dowiozlysmy Falbanka ok 15.40 wynioslysmy z samochodu polazilismy pod blokiem i nadszedl czas wejscia do klatki...stoimy przed schodami i jakby tu mu ulzyc aby go nie wnosic,myslimy,stoimy w koncy Falbis jednak zostal wniesiony i nawet strasznie nie protestowal...w domu rozjezdzaly mu sie lapki na panelach ale tak szybko tuptal i zwiedzal ze w sumie sie nie dziwilysmy;)
oczywiscie odrazu wyniuchal kto w domu karmi i gdzie nalezy sie wpatrywac zeby dostac smaczne kaski...
powiem wam tak Falbis trafil do raju, dawno nie spotkalam takich ludzi...dopiero co pozegnali swoja sunie a tu znowu wzieli staruszka ktory nie wiadomo ile moze pozyc...pan jest bylym policjantem uratowal kiedys policyjnego owczarka od uspienia, pani taka typowa psia mama ktora krzywdy psu nie da zrobic naprawde az zal nam bylo wczoraj opuszczac to mieszkanie
zreszta zobaczcie sami co na ten temat mysli sam Falbis
[IMG]http://img25.imageshack.us/img25/9526/cimg2359k.jpg[/IMG]
[IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7490/cimg2363.jpg[/IMG]