an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
Aaaa czyli sytuacja się poprawi:cool3:
-
Zjadanie kup niekoniecznie spowodowane jest niedoborami skł. min. flory bakteryjnej jelit. Psy lubią różne smrodliwości-to po pierwsze. Po drugie psy myśliwskie mogą chcieć w ten sposób zamaskować swój zapach będąc na spacerze (polowaniu)
-
No wlaśnie... Wydaje mi się, że taki porządny spacer mogłby załatwić wiele:roll: Chyba psicom przydałoby się więcej ruchu. Nawet jeśli nie macie możliwości jechać dalej, to może intensywna zabawa w okolicy domu? Tak, żeby przez 40 minut gonić się, skakać i co tam jeszcze do głowy przyjdzie. Może zorganizujcie zestaw kilku zabawek, żeby nie było nudno i na zmianę (z niespodzianką dla suczek) na spacer bierzcie. Niech to nawet będzie gonitwa za zabawką trzymaną w ręku dokoła bloku, a co! Wymęczą się. Aż miło potem zasnąć.
-
No właśnie te zachowania nie są jeszcze utrwalone. Woli zabawę ze mną niż atak (tzn. przy odpowiednim dystansie względem psa). Nie macham mu smaczkiem przed nosem. Smakołyk jest w innych sytuacjach. Obecnie stosowana przeze mnie metoda mi odpowiada i widzę efekty. Dlatego się jej trzymam. Notabene rąk by mi zabrakło na trzymanie dodatkowo klikera:evil_lol: Jest dobrze i choć nie ćwiczymy długo widać znaczną poprawę.
-
Anulka szarpanie psa w momencie, gdy atakuje innego lub wlaśnie ma zamiar to zrobić jest najgorszą metodą. Mój pies waży blisko 40 kg a jak mu podskoczy adrenalina z podniecenia to jest cholernie silny. Gdybym go do tego szrpnęla to by się pdniecił jeszcze bardziej, gwarantuję! Ja nie mam zamiaru go konfrontować z samcami. Uczę się jak najskuteczniej odwracać jego uwagę i pracuję nad tym, żeby spacerek osiedlowy nie by nudny. Zawsze w coś się bawimy i Basco nie ma czasu szukać konkurentów.
-
Piszesz, że smycz chce przeciągać. Być może, gdy nie będziesz się z nią szarpała sunia przestanie, bo zabawa nie będzie już taka fajna. Smycz ma służyć do wyprowadzania a nie do zabawy. Niestety często szczeniaki wykorzystują ją (lub starają się) do innych celów. Dla nich zabawa smyczą to świetne zajęcie na spacerze. Spróbuj psicę zmordować zabawą tak, zeby jej jęzor wisiał do ziemi. Myślę, że wtedy nie pomyśli o ciągnięciu smyczy. A gdzie znajduje się smycz gdy jestescie w domu? A jak duza jest sunia? To akurat dotyczy szarpania za nogawki. Czy jest to bardzo kłopotliwe, że np. nie mozesz zrobić kroku? Czy raczej sie wkurzasz na psa i jakoś reagujesz?
-
Noooo jeśli chcesz, żeby psiak namiętnie wylizywał paluszki, to posmaruj smalcem:evil_lol:
-
Wykręcić go
-
Mój nigdy na człowieka nie skakał w ten sposob. Też miał manię dominowania swojej poduszki, ale obecnie prawie się to nie zdaża:cool3:
-
Powinno się nosić na rękach dokąd można, ale też bez przesady. Bardziej niebezpieczne jest schodzenie niż wchodzenie. Jeśli mieszkasz np. na parterze, to nie masz sie czym martwić, ale jeśli codziennie, po kilka razy schodzicie i wchodzicie po schodachz np z 3 piętra, to może to mieć negatywny wpływ.
-
[quote name='mila_2']no i znowu powraca temat, ale w trochę innym wydaniu. Młoda już mniej bierze smycz do pyska. Kończy się to tym, że jak ją złapie następuje mocne, krótkie szarpnięcie i smycz jest już poza paszczą. Widzę jednak że to się Becie nie podoba.Często za sekundę próbuje złapać ponownie smycz. [B]Jak jej nie pozwalam zaczyna się "denerwować", tj. obszczekuje mnie i próbuje na mnie skakać...Nie wiem co z tym robić.[/B] W takich momentach łapię b. króciutko linkę i przytrzymuję krótką linkę przy psie tak żeby nie mogła skakać...Innych pomysłów nie mam. Macie może jakies inne rozwiązania?? Mówię jej też siad, jak widze że palma zaczyna jej odbijać, ale to nie zawsze skutkuje...[/QUOTE] A nie mozesz zignorować? Niech potwór szczeka! Każde zainteresowanie z Twojej strony wzmacnia ją, ponieważ reagujesz!!! I to dla psa jest najważniejsze-osiąga swój cel. Dopiero jak się uspokoi pobaw się z nią, rzuć patyk czy śnieżkę. W końcu zaskoczy, że fajne rzeczy dzieją się jak jest spokojna.
-
Dodam jeszcze, że kliker w moim przypadku przyczynił się do nauczenia siad i waruj. Dzięki temu Basco się przełamał i wykonuje te komendy w każdych warunkach. Przywołania nigdy nie musiaam uczyć, bo Basco zawsze chodził blisko, nie było nigdy ucieczek. No...te różne sztuczki też całkiem, całkiem się udawały. Być może jeśli klikerem pracuje się intensywnie od samego początku, ze szczeniakiem, to da się świetnie kontrolować agresję, nie wiem. W moim przypadku smaczek czy skupianie uwagi poprzez wpatrywanie się we mnie nie zdaje egzaminu (choć ćwiczę "patrz" na wszelki wypadek), piłka jest fajna jako nagroda na torze. Wolę jak mój pies czeka na spacerze, aż się mu schowam, zaczniemy biegać, skakać, rzucać kulki snieżne. Wtedy ma zajęcie i udaje się odwracać uwagę.
-
Basco bywa bardzo agresywny do psów i czasami do ludzi, ale to długa historia i nie będę jej opowiadać. W każdym razie na widok psa podnieca się tak, że żadne skupianie, smaczki, kliker nie dzialają. Odwracam uwagę w inny sposób (klaskanie, skakanie, piszczenie, bla bla...). Był jednak okres, w ktorym bylam załamana i nie wychodziłam z psem wcale (teraz pracuję nad tym) i nagle info o tej obroży. No więc chyba wiadomo jak to podziałało na mnie - desperatkę. W końcu ochłonęłam i wybrałam inne metody... Iwona a co do agresji Basco, to faktycznie kiedyś było tak, że podbiegał do psa, popróbował się i finito. Teraz wygląda to trochę inaczej... Dla przykladu: na "jego" terenie pojawił się niewielki terier (waga ok. 9kg) i warknął na Basco. Moje bydlątko wzięło psiuńcia w dzób, zaczęło rzucać łbem na boki i nie miało zamiaru puścić. Mąż nie mógł Basco złapać, ale w końcu się udało i skończyło się tylko na ranie na szyi teriera. Nie wiem czy by go puścił żywego...
-
[quote name='I-w-o-n-a']Widziałam Basco kilka razy i nie zauważyłam jakiś poważnych problemów (no chyba że to nie dla niego).[/QUOTE] No bo wtedy nie było problemów a teraz niestety są... [quote name='I-w-o-n-a']Cztery - zawsze wydawało mi się że szkolisz psa za pomoca klikera, chyba że się myle?[/QUOTE] Nie mylisz się. W niektórych przypadkach kliker niestety nie wystarcza. Poza tym jak już napisałm temat obroży jest nieaktualny, nie zamierzam jej stosować.
-
HAHAHAHAHA:evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='brazowa1']Ja mam mieszanca wyzla gladkowlosego,tzn. potomka dwoch paskudnych wyzlow klusowniczych (pochodzi,ze wsi,a tam nikt wyzla dla przyjemnosci przeciez nie trzyma). [/QUOTE] Czemu od razu "paskudnych"?. Chyba psy same nie wybrały sobie takiego zajęcia. I co ma do tego wieś? Toż to mało myśliwych właśnie tam mieszka? :hmmmm:
-
Dzięki, ale temat juz całkowicie nieaktualny. Zaledwie kilka dni po tym jak założylam ten topik dowiedziałam się co i jak:cool1:
-
Strasznie bym chciała tak na rolkach z psem pośmigać tylko, ze mój napotkanemu psu nie przepuści i tu jest problem. Może ktoś z Krakusów orientuje się, gdzie są 'odpowiednie' miejsca? Jest fajna trasa wzdłóż Wisły (np. okolice Wawelu), ale tam 'ludziów jak mrówków':cry:
-
Ja malucha karmilam 3 razy dziennie. Wydaje mi się, że nie ma to większego wpływu 3 czy 4 razy/dzień. Wiadomo, że na początku było chuchanie i dmuchanie, więc mały dostawał jedzonko co stałą ilość godzin, a później... Chodzi o to, żeby nie obciążać małego "brzuszka".
-
To całkowicie normalne! Z wiekiem nauczy się trzymać siuśki. Nic się nie martw, tylko wyprowadzaj tak często jak trzeba:dog:
-
[quote name='Delta']Hmmm mam też problem z warzymami z suka mojego brata. Kompletne zero!![/QUOTE] Może zastosujcie jakieś zachęcające dodatki? Ja przerabiałam kilka zestawów papkowych i w końcu trafilam na TEN! [quote name='Delta']A moja za to dostała skrzydełko - zwymiotowała w nocy [ale to taka malutka kostka] na drugi dzień szyja z indyka w nocy to samo. CO mam zrobic: zrezygnowac z BARFa czy jak?[/QUOTE] Może nie umie gryźć odpowiednio? Obserwujesz ją? Czasami jest tak, że jeśli pies połknie za duży kawałek, nie jest on w pełni trawiony, zalega w żołądku i jest zwracany:( Pijnuj, żeby gryzła dokładnie, na małe kawałki.
-
Ok, dziękuję
-
Skąd wiadomo, że pies atakuje ze strachu?
-
[quote name='Nelek']no pewnie że nie pozwalam. A co ty myślisz??[/QUOTE] [QUOTE=]Mój pies np. "gwałci", gości[/QUOTE] No napisane jest że gwałci. Nie, że próbuje tylko, że gwałci.
-
[quote name='Nelek'] Mój pies np. "gwałci", gości, jeśli wyczuje, że oni się go boją.[/QUOTE] I pozwalasz na to?? Chyba bym szału dostała, gdybym przyszła do kogoś "w gości" , a tamtejszy pies by skakał mi po nogach.