-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
Kasia,ta suka byla w schronie juz wtedy,gdy Ty jeszcze na muchy "tapty" wolalas.... i imie ma z tamtych czasow:)
-
tylko terier z tatuazem za to jej stan....3 godziny wydobywania jej spod skorupy utworzonej ze zbitej siersci.Nawet gdyby zjawil sie wlasciciel....to jak mozna mu oddac psa? Millarca juz nawiazala kontakt z ZK,szukaja hodowcy. husky w doskonalym stanie-liczymy na to,ze to uciekinier,podobnie dobek. Wyzel ma potwornie dlugie pazury,jakby nigdy nie wychodzil.
-
czy slyszał ktos z Was o zaginionym skye terierze? znaleziono bardzo zaniedbana terierke,(biala),suka cala w koltunach,niestety trzeba ja bylo obciac na łyso,ale-niezachudzona.Podejrzewamy,ze ktos suke znalazl (ukradl),ale pielegnacja go przerosla,stad jej stan. Ma w uchu tatuaz.
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
brazowa1 replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga'] na marginesie - ten wątek powinien być głęboko schowany przed wszystkimi, którzy biorą psa na tymczas...:eviltong: :evil_lol:[/quote] podpisuje sie pod tym! :) -
Karola,rzadko kiedy nie odnajduja sie psy,tylko trzeba szukac ,szukac,szukac.Zwykle wlasciciele odpuszczaja. Jezeli beda intensywnie i rzetelnie szukac-sunia sie znajdzie. i juz sie lekko wkurzylam....zauwazylam w necie ogloszenie o zaginionym psiaku,napisalam do Pani,ze podobny jest schronie.Zadzwonila do mnie (przed chwilka) bardzo mila pani.Wypytalam-oprocz ogloszenia w necie nie bylo NIC.Ani plakatow,ani prasy,ani radia,super,co?
-
aaaa,no prosze jaki swiat maly:) w koncu zobaczylam dobcie,ktora jechala z Tara w swiat :)
-
[quote name='Asia_M']Jest tutaj jakaś Ciocia z Krakowa? Chyba nie :( Szukamy Czekoladki - wczoraj zwiała z domku tymczasowego :( Wystraszyła się smyczy :( Najgorsze jest to, że ona wszystkiego się boi - łącznie ze swoim cieniem :placz: Jak złapać takiego pieska???? nasz Chojrak bal sie wszystkiego i nie reagowal na swoje imie,tylko w popłochu zwiewal na łeb na szyje. Gdy juz wiedzialysmy w jakim rejonie przebywa (plakaty rozdawane psiarzom,pijaczkom,kociarkom) moja kolezanka Abi wymyslila cos SUPER-laziłysmy z miska groszkow po osiedlu i przesypywałysmy je.On kochal jedzenie. Gdy juz go zobaczyla,chojrak rzucil sie przed siebie-ale dzwiek groszkow go zatrzymal.Byl glodny,a to bylo takie znajome-mial czas na chwile reflekcji,zaczal podchodzic coraz blizej i juz byl NASZ :) fragment jego historii [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24879&page=10[/URL]
-
Rottka Goja już nie szuka domu, znalazła szczęście u dobrych ludzi.
brazowa1 replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
i warto napisac do POMORSKIEJ FUNDACJI ROTTKA [URL="http://www.rottka.pl"]www.rottka.pl[/URL] pomagaja! -
O tak,Gajowka potrafi pokazowo odwalic histerie:"NIE DOTYKAJ MNIE!!!!!!!NIKT MNIE NIE BEDZIE SZCZEPIL!AAAAAA"
-
Pikuś-Ardi. Wiejski chłopak po przejściach ma dom!!!!
brazowa1 replied to Neris's topic in Już w nowym domu
YBOT,no prosze Cie! masz rodzine na wsi,masz zywy kontakt z mieszkancami wsi,z typowymi gospodarzami? Pamietasz pare lat temu,jak mieszkancy jednej wioski zywymi łzami płakali nad losem uspionych swoich psow?Bo wscieklizna pojawila sie w ich rejonie i nakazano likwidacje wszystkich kundli? Och,jak nagle zal bylo Pikusia,Nuki i Szarika,nagle stały sie takie wazne,mimo,ze cale zycie wisiały na łancuchach,zarobaczone,nie szczepione,mnozace sie co pol roku.Jak tylko ktos sie zainteresowal,to stali sie przykladnymi wlascicielami-NA POKAZ. Pol roku temu bylam na nowosadeckiej wiosce,przy budzie stal malutki kundelek,zaniedbany,wychudzony,zapchlony.Dalam mu jesc.Momentalnie pojawil sie wlasciciel niosacy miche z zupa i kurczakiem dla psa,ze niby pies jada takie frykasy... Piesku na gore,bedziemy szukac nowego domu,az znajdziemy. -
Gajowka wyglada na psa pogodzonego z losem,zreszta patrzac na jej status psa schroniskowego-ma niejagorzej.Mieszka na duzym wybiegu,ma stały kontakt z ludzmi,najlepszy dostep do smakołykow przynoszonych przez odwiedzajacych schronisko.Mieszka w schronisku tyle lat,ze poznala reguły zycia wsrod innych psow,zyje "bezkolizyjnie",wyglada na zadbana. Mieszka w schronisku i mimo,ze moze w nim bezpiecznie przebywac do konca swojego zycia-bedziemy szukac jej domu.Gajowka nie jest psem szczesliwym,nigdy nie przestala tesknic za swoim czlowiekiem. Kazdego,kto okaze jej zainteresowanie stara sie oczarowac-siada,potem kladzie sie i odslania brzuszek do drapania.Wszyscy zwracaja uwage na guba foczke,bo potrafi sie zareklamowac,ale nikt nie chce Gajowki zabrac ze soba do domu. Sunia ma w tej chwili okolo 8-9 lat. Jej imie wzielo sie stad,ze zostala znaleziona w lesie.Wylekniona sunie zlapano i przewieziono do schroniska.Byla tak przerazona,ze lezala znieruchomiala kilka dni,w koncu przekonala sie,ze nic jej nie grozi. Jest uleglym pieskiem,bedzie wymagala wyrozumialego i lagodnego traktowania. Moze ktos ofiaruje jej prawdziwy dom,po tylu latach w schronisku?