-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
Ringo reaguje zywiołowo,gdy wchodzi sie do jego boksu,musze troche uwazac,gdy biore Rolfa na spacer.Na szczescie Rolf nie jest "zarty" a Ringo jak najbardziej.Wiec dostaje swoja porcje groszkow,a my z Rolfem sie ulatniamy po angielsku.
-
mam twarde serce co pokazalam na przykladzie Havoca (zabanowałysmy z Kasia25 chlopaka Millarci,ktoremu ona kazala nocami hopac watki,ale w sumie chlopak zadowolony,bo mu sie i tak nie chcialo :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ale za pozno-juz sie ujawnilam na tym watku i zapytalam,czy Kluska miniatura,skoro wazy 20 kilo
-
PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
OMM,masz racje,niewidomy pies swietnie sobie radzi.Ale Rudzia nie tylko,ze jest niewidoma,jest po wylewie,ma slaba koordynacje ruchowa.Gdy byla w domu,nigdy nie wychodzila (jej pan byl chory psychicznie),dopiero w schronie zaliczyla pierwsze wyjscia na dwor.A od niedawna pozwala sobie zalozyc obroze i chodzi na spacer.Wielki sukces! Spanikowana potrafi gryzc na oslep.Ale-nigdy nie miala tego do mnie.Mocno sie przywiazuje. Dlatego mam watpliwosci-oczy to nie jedyny problem. -
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=41172 tak,to prawda,Jaskier za TM...:( Ale,mamo Doroto,popatrz na ten link powyzej!Popatrz kogo olenka_f,uratowala!
-
PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
oj,dziewczynki,u nas sterylka suki 20kilowej to 450 zl...koszmar jakis.Bez kubraka,bez niczego.A przeciez sterylka to obietnica,ze nie bedzie dodatkowych psich nieszczesc.Czasem mysle,ze zamiast wydawac kase na budowe nowych schronisk,mogliby fundowac sterylki-efekt bylby lepszy. Magdziaku,Ty zapsiona jestes,kotow tez wiele .... A Rudzia-widac,oj widac,ze jest niepelnosprawna :( -
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
pani bratankowa kogos bliskiego do szpitala musiala odwiezc :( -
Akuszko,jezeli chodzi o Ciapka,to byla pani chetna go wziac :lol: :lol: :lol: , ale zostala odrzucona z powodow moralnych;ma sklep z... artykulami erotycznymi, (hihihi,byla dolaczona stronka sklepu,mnostwo tiulow,koronek,rozyczek,gorsecikow,wielkie łóżko).Miala pieska,umarl ze starosci i Ciapek baaardzo jej do serca przypadł,chciala go miec ze soba w sklepie.Jak ja sobie Ciapka wyobrazilam w rozowej obrozy,z kokardka rozowa na glowie,na tym wielkim łozu,jak sie wyleguje....:megagrin: :megagrin: :megagrin: to byl sklep z erotikami,ale w "kobiecym wydaniu"
-
Mały grubasek,wiecznie aktywny-tak ja zapamietałam.Pchała sie do jedzenia,starala sie zwrocic na siebie uwage szczekaniem.Tak bylo do niedawna. Ostatnie wydarzenia byly dla niej szokiem-choroba,nagla utrata wzroku,bol,dezorientacja.Gdy nie wie co sie wokolo niej dzieje-zamiera. Wczoraj tak samo wygladala w boksie. Taki pies bardziej niz inny musi miec swoich ludzi wokol siebie,bez ciagłych zmian.Musi miec DOM.Zobacz ,jaka cudowna przemiana,gdy poczula,ze juz nie jest w schronisku,a w domu i ze ciagle sa przy niej ludzie.Teraz zacznie zdrowiec. Gratulacje dla ugryzionego Łukasza :) Nie spanikowal :) Cały czas nie moge w to uwierzyc. Ze schronisko gasi psy-to oczywiste.Schroniska nie powinny istniec,bo po prostu NIE POWINNO BYC BEZDOMNYCH PSOW.
-
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
przepraszam,ale zmieniłysmy termin na niedziele! sorki :) -
przyznam,ze o żebrze pierwsze słysze.Czasem,gdy pies jest chudy wyglada jakby zebro bylo złamane,zwlaszcza,gdy niezbornie sie porusza. Niesamowite,ze historia z Figa skonczyla sie w tak cudowny sposob.Teraz sunia bedzie miala po co zyc i predko wroci do zdrowia.Domowe warunki i opieka zawsze działaja cuda. Olenko,jestes WIELKA I NIESAMOWITA.Brak słow uznania.
-
Beksa-Czarnula zaadaptowana i jest dobrze !!!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
sztywny,krotki wlos,ale mocno skrecony i nie przyrasta,a wypada. Suka mloda! -
Bardzo pilne-ma rok i pół roku w schronisku.W DOMU,trzymajmy kciuki!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Burek wczoraj mial pecha :diabloti: zawsze wybiega pierwszy z boksu,taranuje,zeby tylko wyjsc,wiec wczoraj jako pierwszy :diabloti: zalapal sie szczepienia (choroby zakazne). -
PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Na pewno RC lepszy od Puriny i niech wcina na zdrowie. Ja tez nie wiem,jak ona tyle czasu wytrzymala,niewiarygodne,prawda? Ale doczekala sie! Wiesz,w schronie zostala jej "siostra" ,niepelnosprawna Rudzia-Dora,zastanawiam sie nad watkiem dla niej,ale...ona jest naprawde niezborna.Waham sie. -
Czarna ,sredniej wielkosci,mloda sunia,o nietypowym skręcie włosa,curly coated.W schronisku jest od okolo miesiaca. Gdy przechodzilam koło jej boksu zobaczylam wyszczerzone białe kły i dziki jazgot. Po wypuszczeniu z boksu, cały image agresora znikł,a sunia zamieniła sie w płochliwa,zdezorientowana sunie. [COLOR=red]Gdy pisałam powyzszy tekst nie sądziłam,ze Beksa bedzie w schronisku nastepna wiosne i lato...oto aktualny tekst,z czerwca 2008.[/COLOR] Młodziutka,połtoraroczna.Wtedy nikt z nas nie podejrzewał,ze suczka spedzi za kratami nastepne połtora roku...Biedna mała. Dostala imie Beksa-Czarnula. Beksa-bo tak mocno płakała za ludzmi. Porzucona w schronisku przezywala dramat,nagle swiat zawalił jej sie na glowe,a ona ze swoja przewrazliwiona psychika nie potrafila sobie z tym poradzic.Za krata pokazywała zęby,bała sie,a wyciagnieta z boksu zamieniała sie w suczke wczepiajaca sie histerycznie w człowieka. Opiekunowie zwierzat w schronisku okazywali jej bardzo duzo wyrozumiałości,wszystko,zeby Beksa zrozumiała,ze nie musi sie bronic... Wspaniale wolontariuszki nie pozwoliły Beksie zamknac sie w swoim neurotycznym,schroniskowym swiecie. Przychodza,zabieraja Bekse na spacer,głaszcza,czesza,dodaja pewności siebie.Beksa je uwielbia.Zyje tylko dla tych chwil,kiedy jest wyciagana z klatki i moze biegac po trawie,byc sama,wybrana,bez konkurencji innych psow. Bo Beksa-Czarnula sobie nie radzi psychicznie w schronisku.Bardzo schudła,bo biega po wybiegu,bez przerwy,bardzo pobudzona,zestresowana.Ciagle w ruchu,ciagle czujna.Schronisko nie jest na jej nerwy.Jezeli byla nerwowym psem przed przyjsciem do schroniska,to teraz jej problem jest dwa razy wiekszy :-( Ten pies chcialby odpoczać.Połozyc sie na dywanie i odprężyc.Znowu zrozumiec,ze nie musi biegac w kołko,wyciszyc sie...przypomniec sobie,ze istanieje regularny spacer,ze wyjscie na trawe to nie luksus,a codziennosc,ktora nalezy sie kazdemu psu.Jest młoda suczka,przed nia cale zycie,czy ono naprawde musi toczyc sie w schronisku??? Ten pies nie ma zadnej winy,mial po prostu pecha w zyciu,ze trafil na nieodpowiednich ludzi,ktorzy wyrzucili go jak śmiecia,bo mieli inna wizje psa. Popłakac sie mozna,prawda? Kogo szukamy...chcialoby sie powiedziec-kogokolwiek,kto ja zabierze do domu.Ale,zeby ten ktos mial byc szczesliwy z Beksa to musi byc spokojnym człowiekiem,kochajacym i rozumiejacym psy,aby jej nie skrzywdził ponownym oddaniem do schroniska.To jest suczka,ktora po jakims czasie bedzie bardzo ładnie strozowała,a jezeli masz domek z ogrodkiem i chcialbys czworonoznego przyjaciela+dzwonek alarmowy-to Beksa bylaby wyborem doskonałym. Suczka zostala wysterylizowana.