Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. na razie sa dwie opcje-podroz do Warszawy samochodem "psiarskim",z moimi kolezankami,ale to nic pewnego.Ciagle pytam,dzwonie,na pewno cos sie znajdzie.Przeciez ludzie czesto podrozuja do Warszawy :)
  2. Anulko ,psa w tym wieku juz sie do pracy (jakiejkolwiek) nie bierze :) Tylko do kochania li wyłacznie.Ot,na spacerku mozna sobie z emerytem pocwiczyc posłuszenstwo.I piłeczke rzucic. Nie wiem,kto wzial psa.
  3. co mam dodac? znam je tak długo :-( wydaje mi sie,ze beda zawsze,ale rezydenci schronu po kolei odchodza... Nuka-Lizak dostala przezwisko od swojego charakteru,nawet,gdy ktos nie wie o jej drugim imieniu,po pierwszym kontakcie z nia mowi:ale lizak. Nuka kocha ludzi,lize po rekach,po twarzy,byle tylko został przy niej... w swoim długim zyciu miala tylko 4 lata poza schroniskiem... Mars...ech,ten Mars.Taki niesamowity pies,raz,przed laty,laty-adoptowany,ludzie totalnie nieodpowiedzialni-wzieli nowego psa,Marsa zwrocili.Kocha spacery,kocha ludzi,wtula sie,łasi,nie mozna od niego sie opedzic.Czy mozemy mu jeszcze poprowic los??? Alez oczywiscie!!! tyle lat w schronisku nie oznacza,ze on nie chce isc do domu.On po prostu nie ma wyboru. Mars uwielbia spacery,chce ogladac słonce,biegac po trawie,weszyc. Miał dwa lata,gdy trafił do schroniska,ale ciagle tęskni za psim,szczesliwym zyciem.
  4. Zreszta, nie tylko ona-2 lata temu, ta sama włascicielka oddala inna suczke do schroniska-matke Suni...teraz sa obie w schronisku,porzucone,stare i nikomu niepotrzebne.Chyba najgorszy los,jaki moze spotkac psa-to starosc domowego psa w schronisku.Nagle nie ma pana,nie ma pieszczot,poduszki,jest paniczny lęk,wszystko jest obce,przerazajace,duzo psow,obce jedzenie,wieczny szczek. I potworna,najgorsza dla psa-SAMOTNOŚĆ. To wszystko stało sie losem Suni. Psy sa twarde,zyja dalej,okaleczone psychicznie,ale zyja,ba,zaczynaja nawet merdac ogonem,dopominac sie o zainteresowanie u opiekunow. Ale szczesliwe zaczynaja byc tylko w domu.Niektore pieski maja wieksze szanse na znalezienie domu-pomaga im uroda,młody wiek,dobry charakter.Nasza Sunia ma juz 10 lat :( jak jej konkurowac z młodszymi psami,ktore tez cierpia w schroniskach i szukaja pana? Jak zawsze liczymy na cud i wrazliwe serca....sunia ma 10 lat,od poł roku jest w schronisku,moze czeka na Ciebie? Sunia jest przemila,kocha ludzi,bardzo czysta,delikatnie bierze nagrodki z reki.Uwielbia spacery.Niezbyt lubi towarzystwo innych suczke,ale dogaduje sie :) Wymarzony domownik.O ile ktos lubi szorstka w dotyku siersc ;) A oto ta sama suczka po postrzyzynach http://i190.photobucket.com/albums/z319/kamisia_photo/DSC03895.jpg
  5. oj,niespodzianka,za niespodzianka...coz.
  6. kurcze,ja wiem,wszystko przez to,ze on siedzi w takim boksie,co jak juz ludzie,do niego dojda,to juz dawno sobie psa wybrali.
  7. [quote name='Hala']Kurcze..a do mnie dziśdzwoniła kobieta co chce psa przewodnika. :cool3:[/quote] hmm,a miala jeszcze jakies inne zyczenia? jakas konkretna rase by chciala,pies czy suczka?
  8. witaj Isia,na razie spokojnie,nie martw sie na zapas.Badania jak najbardziej,zawsze sie przydadza. Trudno pamietac,jakie były jego koopy,bo to jednak schronisko i duzo w nim koop. Natomiast zadnego zatrucia nie mial,poniewaz pracownicy od razu zauwazaja i zglaszaja do weta,jezeli pies nie ma apetytu i nie chce jesc. Gdyby sie zatruł,to nie on jeden,a wszystkie 4 psy w jego boksie-wszystkie jedza to samo. Bardzo prosze-napisz,jakie wyniki badan,ja wierze,ze wszystko bedzie dobrze. Widze,ze juz pokochałas Antosia.
  9. na razie,chcialabym ulotke z "profilem" na nasz schron.
  10. Sunia jest w schronisku od 3 tygodni,od tygodnia wydała nam sie "podejrzana" ,poniewaz tyla w szybkim tempie i to w rejonach brzuszka. Czarna,nieduza,z dłuzszym wlosem,domowa sunia.Czemu nikt jej nie szuka?Moze wlasciciele nie wiedza,ze suczka moze przebywac w schronisku? Łagodna,posłuszna,spokojna,w srednim wieku.Niemozliwe,zeby zostala z premedytacja porzucona. Niedługo sie oszczeni-bedzie mogła wychowac jednego malucha...potem bedziemy szukac dla Emi domu,chyba,ze odezwa sie jej opiekunowie i zabiora sunie do domu... Trzymajcie za nia kciuki. 24 maj-Emi oszczenila sie,zostanie przy niej jeden szczeniak. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images26.fotosik.pl/17/5b434e500e0bfeb9.jpg[/IMG][/URL]
  11. Prawdopodobnie zostanie przeniesiony do szczesliwego boksu po Beldonku-tam ktos ma szanse zobaczyc jego piekne umaszczenie i zabrac Dextera do domu.Domki przybywajcie!
  12. w nim sie mozna zakochac.czasem psy maja zapisy w karcie:lekliwy,wypłoszony,reaguje agresywnie,a Azorowi moznaby napisac:zazbyt socjalny :lol: ,bo wejscie do jego boksu i zrobienie cos przy innym psie jest niemozliwe.Wpierw trzeba wyprowadzic cieszacego sie całym soba Azora.
  13. nie,ludziska zrozumieliby,ze u nas sie usypia,a chluba nszego schronu jest to,ze praktycznie nie ma eutanazji poza przypadkami zwierzat cierpiacych. ale dziekuje,kazda sugestie wezme pod rozwage. No i pisze do ARKI.
  14. Może masz miejsce w podpisie? Pobierz banerek Powera! [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/pies-pakera-pies-idiotki-malenki-power-placi-za-ludzkie-fanaberie-trojmiasto-64837/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/108/d3a13d948348bb64.jpg[/IMG][/URL] W sierpniu zeszłego roku przyszedl do schroniska napakowany facet, z malutkim pieskiem na smyczy.Oznajmił,ze piesek jest jego własnościa i chce go oddac do schroniska.Schroniska obejmuje rejonizacja-kazde miasto z Trojmiasta posiada swoje schronisko.Właściciel zostal poproszony o zawiezienie psa do gdańskiego schroniska,zgodził sie i poszedł.Okazało sie,ze psa zostawił pod brama schroniska.Piesek siedzial tak chichutko i grzecznie,ze nikt nie zauwazyl tego faktu.Moze na odchodym dostał kopniaka,zeby nie szczekal i nie zdradził swojego pana? Piesek siedzial i czekal na swojego pana,ktory wg jego psiego rozumowania na pewno mial po niego wrocic,przeciez zawsze tak było. Sliczny, zadbany kundelek,o ktorym nie wiedzielismy nic,a ktorego głupota i okrucienstwo właściciela skazały na schroniskowy los.Nazwalismy go Power.Miał 2 lata,był młodziutkim,zdrowym pieskiem. Potwornie tesknil za domem i domowymi wrunkami-byl czworonogiem domowym,wychuchanym,pewnie spal na kanapie,nagla zmiana jakosci zycia osłabila odpornosc tego delikatnego pieska i zaczal chorowac.Przyplatało sie paskudne zapalenie oczu,wrzody na rogowce;długotrwale,kosztowne leczenie,walka o oczy Powera,zakonczone sukcesem,ale piesek stracil sporo na urodzie.Miejsca naokolo oczu zostały wygolone (teraz powoli zarastaja),miał zszyte powieki...ale dzieki temu widzi i ma gałki oczne...pozostały tylko blizny na rogowce.Dymne plamki. Od antybiotykow przyplatał sie grzybek na uszach,ale juz swietnie zarosł. Power ma ogromna wole zycia i przetrwal najgorsze,nawet kryzysowe momenty swojego zycia-teraz jest gotowy juz do rozpoczecia nowego etapu-czyli stania sie czyims ulubiencem na dobre i na zle.Do konca jego psiego,długiego zycia. W sumie nie ma wad-kocha ludzi,czysty,posłuszny,lubi sie bawic,grzeczny,no-nie lubi psow,to jedyna jego wada,ale przeciez kazdy jakas musi miec,tak? Jest naprawde mikropsem-taki jamnik miniatura z niego,tylko głowka pinczerka. Czekamy na odpowiedzialnych ludzi,ktorzy pokochaja Powera i juz nigdy nie porzuca. [SIZE=3][COLOR=darkred]Power zostal zaadoptowany-na rok,przez idiotke.Oddala psa po pol roku,na pare dni do schroniska,potem go zabrala z powrotem-na kolejne poł roku.Okrutna i glupia,oddala go w lutym 2009 roku z powrotem do schroniskowej klatki.Piesek spełnił jej kaprys,pozbyla sie go...Gdyby nie to,ze wtedy adoptowala pieska,moze teraz mialby normalna rodzine z normalnymi ludzmi.A tak-zabrala mu szanse na szczesliwe zycie.Teraz starszy o rok piesek,otyły,z posiwiałym pyszczkiem liczy juz tylko na czyjaś litość.......:-([/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#8b0000]aktualne fotki str 9 :([/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#8b0000]fotki z kwietnia 2009,strona [B]20sta[/B] oraz strona [B]23[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#8b0000]a najbardziej aktualne fotki Powera,z sierpnia 2009,[B]strona 37 i 38[/B][/COLOR][/SIZE][U][COLOR=#0000ff][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images38.fotosik.pl/108/4fbe6927b72ac314.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/108/c80cc14a3efc3da7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/112/f6bf4cf33b26fc25.jpg[/IMG][/URL]
  15. Budldożer zachowuje sie bardzo dobrze-jest grzeczny,chetnie wychodzi z boksu,ma apetyt,do tego okazało sie,ze jest młodzieniaszkiem-ma okolo roku zycia za soba.Jest ogolnie zaniedbany i zachudzony,ma zapalenie spojowek i uchy do leczenia. od wolontariuszki dostał nowa,ładna obroze. Bedzie dobrze;doprowadzimy do ładu pieska i znajdziemy mu nowy,dobry dom.
  16. Ty sie nie smiej Gabi,bo był ładniejszy,gdy byl chudy.A teraz mala głowka i cienkie nozki :eviltong: Za kazdym spacerem robi postepy,czekam na chwile,kiedy bede mogla go wykapac.Na razie jest czesany i witaminizowany.
  17. Kasia prodex,dzieki Ci wielkie,teksty sa swietne i przejrzyste,teraz tylko pytanie do ARKI,czy bede mogla wykorzystac. kiedys widzialam taka ulotke pokazujaca,jak z pary kotow po kilku latach robi sie setka,moze ktos wie,gdzie ja mozna zobaczyc?
  18. Lewkonia,ale dogomaniacy to chyba wiedza,przynajmniej powinni :) ale wiemy,ze najbardziej trzeba uswiadamiac takie rzeczy przecietnemu kowalskiemu,ktory przychodzi do schroniska i prosi o pieska,ale samczyka,bo "suczka,to musi miec raz młode i co potem". Mamy juz drukarza,ktory po kosztach wydrukuje ulotki.Chcialabym cos,co w obrazowy i prosty sposob zaprezentuje ludziom istote bezdomnosci psow i kotow-skad sie one biora w schroniskach.I co ludzie moga zrobic,zeby zwierzat w schroniskach nie było. Chcialabym,zeby pani x,ktora kupi od nas szczeniaka,nie przynosila nam po trzech latach dziesieciu szczeniat od swojej suczki.Niby jest w zobowiazaniu tekst o nierozmnazaniu,ale jak widac-nieskuteczny. Taka ulotka bylaby wreczana przy zakupie psa ze schroniska.Razem z ksiazeczka zdrowia. teraz mam prosbe-o tekst albo moze ktos z Was ma dostep do ulotki,na ktorej moglabym sie oprzec? dzieki.
  19. zawsze z ogromna przyjemnoscia zagladam tutaj i bardzo prosze o fotki fil,tos,pudelkow i co tam jeszcze powyrastało z bordozkow.
  20. [B][COLOR=blue]zimowe foty 2008,strona 49...zajrzyj.[/COLOR][/B] Juz PIATY rok mija Kilerowi w schroniskowym boksie.Ani piekny,ani młody,jego atutem moze byc tylko ciekawa siersc- skrecona,szorstka jak u teriera.Ale-co tam "ciekawa siersc"...teraz jest zaniedbana,wiec nie widac,jaka moze byc ładna. Zostal oddany przez swojego pana-powod: brak srodkow na utrzymanie psa.Kiler jest psem nieduzym,nie choruje,"srodki" na jego utrzymanie sa niewielkie. Czy Kiler kogos zauroczy-nie wiem,ale dajmy mu szanse-jak kazdemu z naszych psow. Kiler jest psem stonowanym i smutnym.Do tego stresuje sie obecnoscia innych psow-jedynie akceptuje Piko-swojego towarzysza,z innymi potrafi walczyc. Chetnie wychodzi na spacer,ale z nikim z pracownikow i wolontariuszy nie nawiazał głebszego kontaktu-ma raczej swoj wlasny swiat.Wiem,ze takie "zamkniete" w sobie psy,pieknie rozkwitaja w domu. Poszukamy mu prawdziwego domu?Chcialoby sie go zobaczyc "usmiechnietego ",odprezonego i wpatrzonego w swojego pana. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images20.fotosik.pl/324/f2fd4a13f5e9eaa1.jpg[/IMG][/URL] zima 2008 Kiler jest wspaniałym psem.Gdy zaczelismy sie nim bardziej zajmowac,pokazał swoja cudowna nature wesołka,łacznie z wykonywaniem komend.Jego "popros" jest niepowtarzalne,a łapki podaje obie ,bardzo delikatnie. To nie sa czcze obietnice-przyjdz,poznaj Kilera i zabierz go ze soba,będziesz mial wspanialego psa. No i juz nie jest taki kiler do innych psow-zmieniaja mu sie kumple w boksie,a wiek robi swoje,wiec pies akceptuje jednego,drugiego-bez problemu. [B][COLOR=teal]Kiler jest psem starym,mial usuwanego guza.Nie wiadomo,czy w nastepnych latach,nie pojawia sie kolejne.To stary pies,wiec przed adopcja warto sie zastanowic,czy chcemy ratowac starego psa,ktory w ostatecznym rozrachunku,po zrobieniu wszelkich badań (same tylko postawowe badania dla psa to 300 zl) bedzie nas kosztował tyle,co rodowodowy szczeniak.[/COLOR][/B]
  21. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/69779e57b63642e9.html"][IMG]http://images21.fotosik.pl/262/69779e57b63642e9.jpg[/IMG][/URL] to bylo tak-robiłysmy mu fotki,odwrociłysmy sie szybko i okazalo sie,ze on za naszymi plecami wystawia nam jęzor. Kasia25 mowi,ze to diabeł.Ma rogi itd.
  22. Dla ludzi 10letni piesek,to taki,co sie zabiera do umierania,kazdy dogomaniak wie,ze to nieprawda.Stad taki tytuł:) Od 2003 roku w schronisku...obecnie ma okolo 10ciu lat,czego po psiaku nie widac,bo piekna biszkoptowa barwa ujmuje mu lat. No i od 4 lat,zamiast w domu spi w schroniskowej budzie. Ares ma swoj punkt obserwacyjny-zawsze widze go na budzie,tam patrzy na odwiedzajacych,łasi sie i prosi o nagrodki.Powod dla ktorego nikt go ze schroniska nie zabiera? ciagle ten sam-wiek,wiek,wiek... Ares ma kolege-Bankowego,fajnego tricolorka,ktory przybyl do schroniska w 2002 roku.,az niemozliwe,ze ciagle tam jest...naprawde ładny pies.Razem siadaja na budzie,razem pozuja do fotek. Ares pokochal Millarce,bo zabrala go na wyteskniony spacer (nagroda za zabiegi weterynaryjne),ale nie udało jej sie wyjsc tylko z Aresem,bo Bankowy po prostu wychodził ze skory,ze on tez MUSI. Ares stracil podczas pobytu w schronisku na swojej słodyczy-musial nagle nauczyc sie egzystowac w grupie psow,walczyc po pozycje w stadzie,ale wiem,ze gdy przyjdzie do domu-odpocznie i z powrotem zamieni sie w fajnego kanapowca.Kto sie podejmie zmiany losu Aresa? Okazac mu troche cierpliwosci,troche miłosci,wyrozumiałosci i piesek bedzie uszczesliwiony... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f0c0326c2e2f3116.html"][IMG]http://images27.fotosik.pl/2/f0c0326c2e2f3116.jpg[/IMG][/URL]
  23. TAK! DOKŁADNIE! ja mam czasem dosyc-juz wracmy ze spaceru,a Mika ma dylematy,bo na drodze tyyyle pieknych kamieni i ktory zabrac ze soba do boksu? Albo gdy zgubi kamyczka i musi go koniecznie odszukac,a nie zawsze zgadza sie,zeby jej podsunac inny,bo przeciez tamten był naprawde wyjatkowy.
×
×
  • Create New...