-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
pytacie co u Smutasa. Smutas,to co wylysial na udach-porosl.Natomiast caly czas nie odrasta jego sierść,obcieta przed operacja,jest krotka.Przebadany na poziom hormonow,krew-pies zdrowy.Kupy pokazowe.Apetyt tez.A pies chudy :shake: Dostaje olej z lososia,uwielbia to,ale czy mu pomaga-sama nie wiem. Na spacer biegnie bardzo zwawo.Na pewno nie slyszy,widzi jakos tam,ale kiepsko.Niestety,jego wielbiciele,ktorzy wychodzili z nim na spacer,niedawno wykruszyli sie zupełnie,bardzo to przykre,bo Smutas na pewno czekal na te spacery. Patrzac na jego ciagniecie na smyczy nie wybiera sie w najblizszym czasie na tamten swiat. Wychodzil na spacer z Wegielkiem,ignorowal go.
-
[quote name='Neigh'] Bo jak sformułować ogłoszenie? Serdecznie zapraszamy do adopcji psa, którego trzeba najpierw złapać, żeby założyć mu smycz?Tu jest dramat. Z prostej przyczyny.....nie ma wielkich szans na to, zeby w najbliższym czasie znaleźć dla tej trójki ( mimo oszałamiającej urody Lisi ) jakikolwiek dom.[/quote] szkoda psow.Oplacac pobyt dzikawych psow,do konca ich zycia-mozna,tylko dla nich samych nic to nie zmieni.Moze jednak warto zainwestowac w hotel z doswiadczeniem w resocjalizacji psow? Tam,gdzie przepracuja problemy psa.Pianka oddala dzika Mabel (jest watek na Dogo) od Villaski do hotelu,gdzie pieknie suczke otworzyli na ludzi,na pewno poda kontakt.Jest tez polecany hotel "Dobry pies",ale to drogie miejsce.
-
[SIZE=3][COLOR=red]ZAADOPTOWANY[/COLOR][/SIZE] w sopockim schronisku od kilku dni jest mlody psiak,samczyk ,okolo 6 miesiecy.Fajny,bystrzak,z ogromna pasja do zabawy.Niestety nauczony takze zabawy smycza. [U] [/U][URL]http://images46.fotosik.pl/55/1358e0a2511bbedamed.jpg[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/450/7397ee0052fef0c1med.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://images44.fotosik.pl/56/290e10504bcc08d9med.jpg[/URL] [URL]http://images32.fotosik.pl/449/068c1c9b4b751488med.jpg[/URL] [URL]http://images44.fotosik.pl/56/111eddd8fbd402bcmed.jpg[/URL]
-
Giełdowy Baltazar buldozer-ridgeback Trojmiasto.Ma dom:)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Dobrze,ze jest łakomy. Gdy chce groszka ,przepieknie siada i co wazniejsze-wytrzymuje ten siad. Ogromna pasja do zabawek.Z oddawaniem gorzej,ale na dobrego groszka-wymienia.Oj,bylby z niego kawal fajnego psa,gdyby trafil na dobrych ludzi. -
matko,przeciez czarny piesek zostal ostrzyzony tylko z pyska.I wyrownany.Nie widac dlugosci?Co do foksa.Trudno,nawet niech marznie dwa-trzy dni i idzie do domu,niz zdredzialy czeka do wiosny.Ludzie sa wzrokowcami,pies musi wygladac,aby go wybrano.Kubraczki w gdynskim schronisku sa pieskom zakladane.Wiem,ze niewiarygodne,ale takie schrony tez istnieja.
-
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
brazowa1 replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
ja sie dziwie,ze slowo Oktawia,jeszcze nie pojawia sie wykropkowane....:roll: -
Fidel,pies-człowiek.Kiedys opiekun bezdomnego,teraz schron.3mias
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
gdy wychodzilam ze schronu bylo -5. Fidel grubasek,nic mu nie grozi.Furo tez niczego sobie.Najbardziej zal mi Pregi :( -
Kurduple z Trojmiasta.Terierowaty Specjal nadal bezdomny :(
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Żuczkowatemu nie zrobilam fotek-padly baterie. Terazszybko dom potrzebny dla Wampirka.to dobry piesek,milutki,słodki.Sama pocieche ktos bedzie z niego miał. -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
ma siano,pod spodem karimate i trzy warstwy zaslonki przed wejsciem. Najgorzej maja te durnowate psy,ktore zrywaja zaslonki....a sa krotkowlose. -
lupaku,wiem,ze wyja :lol:.Rozne zaprzegowce bywaly i nie zawsze bylo na poczatku spokojnie .Czytnik jest-wszystkie na wejsciu sa sprawdzane.Z reguly,jezeli pies nie zostanie odebrany w ciagu 3 dni,to wlasciciel olewa sprawe.Jutro postaram sie dowiedzic o jego tatoo.
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no nie.......:p coz,cos wymyslimy przeciez... -
KAMIEŃ SZCZĘŚCIA DLA MIKI.Szukamy bohatera :)Trojmiasto.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
tylko ja bardzo prosze,ze jak bedziesz wychodzila ze swoimi,to zeby byly na smyczach albo ustalimy pory spacerow.Bo ja juz wiem,co Ty wezmiesz! A moja Sagusia musi byc bezpieczna i Gromit i Koksiu. Nie,Mika nie lnieje na maksa.Ale widze,ze jeszcze miesiac temu przyczesaniu,nie wypadal ani jeden wlosek,a teraz zaczyna byc inaczej.Saga tez zaczyna gubic puch-na razie z okolic ogona,a to wazna oznaka nadejscia wiosny. Ciagle nie moge wyjsc z podziwu,jaki Mika to genetycznie idealny pies do wspolpracy z czlowiekiem.Kwintesencja owczarka niemieckiego typu Cywil i Szarik razem wziety. a,uszczypnela mnie dzis w posladek :lol:,jak wychodzila,to ze szczescia,ze idzie. -
miniaturowy mutancik-paluszki policzone!!Lorcia MA DOM!!
brazowa1 replied to szuwar's topic in Już w nowym domu
z ogloszen dzownili.Ale z ktorych-bij,zabij nie zapytalam. Pani od kilogramow byla...no,nie chcialabym,aby Lork do tej pani trafila,bo szybko by wrocila,gdyby zsikala sie na dywan. Nie pisz o umowie adopcyjnej :evil_lol:,ja to mowie w rozmowie. -
Witamy serdecznie ciocie nelsonowa,ktora go wypatrzyla! :multi: a ja nie wierze,w rozbestwienie pieska.Toż to slodycz niewinna,starszak do tego,ciamajda i ciapa ;):cool3: bardzo bym chciala aby zapomnial o latach w schronisku i aby nigdy ten czas nie pojawial sie w jego psiej glowie.Bo przeszedl duzo.Nawet bardzo duzo.eee,nie pisze juz o tym :) to przeszlość.
-
jutro zadzownie,zapytam o tatoo,bo bylam dzis w schronisku,ale czas mnie gonil a "moje " psy czekały.Malamut spokojny,widzialam go na kwarantannie,to w sumie wszystko co wiem, na dzis.Wyje,wola stado.
-
oddali,bo parking byl likwidowany i przyszla nowa firma.Podejrzewamy,ze ludzie,ktorzy go wyprowadzali z boksu i dzownili do schroniska,byli juz pracownikami nowej firmy.Nie znali go,bali sie Aramisa. Nie wiemy,czy Aramis spedzil tam całe zycie,mowili,ze tak.Ale na pewno w swoim zyciu musial spotkac paru miłych "cieciow",ktorzy nauczyli go,ze ludzie sa fajni.Zreszta zauwazylam,ze "ochroniarze",panowie na emeryturze z reguly sa mili dla psow.Albo sie boja i po prostu sie nie dotykaja do kundla.Chociaz z reguly praca nudna,troche strach bez pomocnika i szanuja psy strozujace.Inna sprawa,ze nie biora za nie zadnej odpowiedzialności.Bo pies firmowy,znaczy sie niczyj. wiewiorko,Kruszyna do tej pory jest pamietany w schronisku i wspominany z rozrzewnieniem. Ja go pamietam z innej sytuacji.Idziemy z wiewiorka.W boksie 3 duze psy.Gigantyczny Kruszyna (Aramis to zaledwie pol Kruszyny) i wielkie owczary.I pobudzony,sfrustrowany wielki owczar rzucil sie na Kruszyne.Kaukaz nie chcial ,ale musial odpowiedziec.Do tego doskakujacy trzeci,ktory "dla towarzystwa" bral udzial w scysji. I blyskawiczna reakcje wiewiory.Wskoczyla,rozdzielila,owczar dostal miska w glupi leb i sie uspokoil.A ja w tym modlilam sie,abym nie musiala Oli pomagac i zeby sobie poradzila ze swoimi podopiecznymi ,hehhehe. ech,wspominki,co Ola?
-
O,widac,ze olenka grzeczna,wiec powiem :) na razie wstrzymujemy oddech,a cieszyc tak naprawde bedziemy sie za tydzien dobrze? Jak znam Kilera,to rokuje dobrze-jest uroczy.Teraz kciuki,aby szybko pokochali na zaboj.Ja nie wydawalam pieska,ale najlepsza ku temu osoba-pani Beatka.Idealnie,bo uwielbiala Kilera,to byl jej ulubieniec.Wiec ludziska zrobic bardzo dobre wrażenie.Cala rodzina przyjechała,z prawie doroslymi corkami,dom z ogrodem w Redzie.Pani domu weszla do pawilonu obejrzec psy,a tymczasem reszta rodziny zostala przy wdzięczącym sie Kilerze.Gdy wyszla,w sumie juz decyzja zapadla,ze to ma byc ten pies. Wyglada adopcja ladnie,ale poczekajmy na wdechu,dobrze? Kciuki,kciuki,kciuki :)
-
[quote name='wiewiora1']Mloda,,,a ty co masz w avatarku?????[/quote] a,zamienilam tymczasowo Wigora na swoj portret.Niech sie stane "osoba" dla Dogo :)
-
miniaturowy mutancik-paluszki policzone!!Lorcia MA DOM!!
brazowa1 replied to szuwar's topic in Już w nowym domu
dokladnie tak kakadu.Tylko,ze ta pani od chipowania byla mila i sympatyczna,a dzwonila jeszcze jedna pani....najwazniejsze byly kilogramy...tak przykro mi sie zrobilo w czasie tej rozmowy :(