-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
Cud-Pusia i Kizia-Mizia ze schroniska.Woj.pomorskie.Mają DOMY!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
tak,stały kontakt z pania,to bardzo dobry dom. -
na tym polega zycie Yorków-sa pacane,zgniatane,rozdeptywane... a ja kocham pinczery miniaturowe,takie staruszki zwlaszcza,otyłe-miałam taka jako dziecko.
-
Jest maleńka,bardzo otyła i bardzo w typie pinczera,byla rozmnażana,az zaczęła rodzić martwe szczenieta.Wtedy ja wywalono,na wieś,na śmietnisko.Leżała,zimą,zwinieta na zużytych pampersach. Tylko najlepszy dom dla pinczerki wchodzi w rachubę.Rozmnażaczom dziękujemy-suczka przeszła dwa razy cesarskie cięcie,nie byla juz w stanie rodzić. Ma 10 lat,a dran usiłował ja rozmnażać jeszcze pół roku temu. tel w sprawie adopcji 727 431 933 woj pomorskie [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/257/e6d3d3cf339faa9emed.jpg[/IMG][/URL]
-
Cud-Pusia i Kizia-Mizia ze schroniska.Woj.pomorskie.Mają DOMY!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
pokazujemy sie światu Pusiu -
AAAAAAAAAAAAAAAAAAA. To suczka może Misia 224/09? Słodka,nieduża,juz sie narozmnażała w zyciu. Jest na stronce schroniska.Pochodzenie-cmentarz. Grabarz mial trzy pieski,nie był zły dla nich,ale więcej pił,niz byl trzeźwy i tak jakos wyszło. Nie chciał ich oddawać do schronu,został zmuszony,płakał,a psy patrzyły na niego takim wzrokiem,że wszyscy odeszli, bo emocje targały. Jednego pozwolili mu zostawić. Towarzyszem Misi jest Reks,też na stronce.
-
Dziekuję,ze o niej nie zapomniałyście. Ano suka jest.Teraz mieszka z Stivem,prawie niewidomym psem.Ma wyjscie na zewnatrz, ale spi w budynku.Plus jest taki,ze może wyjść na siuu,kiedy tylko chce,a nie czekac na wypuszczenie,jak to jest w boksach wewnetrznych. Minus taki,że jest chłodniej. I przez to,ze ma swobode wychodzenia,ma spacer tylko raz w tygodniu. Ciężko jest zabierac dwa psy naraz z tego powodu,ze Stive czasem wpada w ekscytację i wtedy chlapie zębiskami w powietrze,najchętniej podskakując do twarzy,smycz sie plącze,suka się denerwuje. 95 % czasu leży,ciężko jej stać. Ale nadal chodzi.
-
Gabryjella,powiedz dziadowi,ze nastepnym razem,spuszczasz psa ze smyczy. ja ostatnio natrafiam na włascicieli-flegmatyków. W Sopocie trasa koło Opery Leśnej jest bardzo uczęszczana i dlatego obowiązuje tam nakaz spacerów nasmyczowych,co dla mnie jest bardzo komfortowe. I tak zawsze zdarzy sie ktoś,kto psa puszcza luzem i OK,ale niech ma 100% odwołania. I włozy trochę energii w złapanie psa,zanim jego pupil podbiegnie do mojego schroniskowego. Z jednym psem,nie mam oczu dookoła głowy-z Miką psychicą. Dzis i wczoraj wielkie przygotowywanie psów na wyjazd do Niemiec. Straty w ludziach ze strony niemieckiej-dwie sztuki (gameta :) :),ze strony polskiej - zero.
-
Liko,tutaj jest ta mała,ale wiesz,bardziej mi na sercu lezy ta odrobinka pinczerka i wg mnie ona powinna do Ciebie trafić,zwłaszcza,ze dzis dowiedzialam sie od weterynarza o jej przeszłości,suczka zostala rozpoznana. Jeszcze pół roku temu byla rozmnażana,dwa razy pod rząd urodzila martwe szczeniaki,po prostu ja wywalili. Fotki prześlę na PM,bo teraz padam :) i nie chce mi sie wgrywac na fotosik.
-
Czartek nie jest dziki .Jest przesłodki wobec ludzi.Jest natomiast agresywny wobec innych psów i sika po mieszkaniu. Nie wysyłamy psów pod Opole,wtedy juz nie bedzie mógł wrócic do schroniska,bedzie za daleko. W ostatecznym rozrachunku,gdy DT i DS wypina sie na psa, pies ma schron, syfiasty, ale swój i znany. Gdy traci możliwość powrotu do jedynego miejsca,które ma, już nic go nie chroni.
-
Basiu,tylko,że Krzyczowy Bobiś zapewne jest mlodszy niz Bajek i nie ma chorego serducha.Inaczej nie przeżyłby rocznego zarzucania koca.Znam psa od prawie 12stu lat,znam jego historię. I wiem, jak mozna mu poprawic los,zgodnie nie tylko z tym,co nam,ludziom wydaje się,ze byloby dla niego dobre. Nie będę w jego przypadku,ryzykować ,że moze się uda.W jego przypadku muszę mieć pewność. Nie będę sprawdzać odpornosci ludzi na sikanie i zalatwianie się psa w mieszkaniu w bloku,dlatego w grę wchodzi dom z ogródkiem. Jeżeli macie dobry dom, w bloku,dla starego psa,bardzo prosze dajcie mi kontakt-w schronisku 80 % to staruchy powyżej 10ciu lat,domowe psy,które bardzo cierpią z powodu porzucenia. Dla nich schronisko jest koszmarem,Bajek ma to szczęscie w nieszczęściu,ze nie ma porównania i tęsknoty za panem i domem.Ma swojego długoletniego kompana Gołębiewo.
-
44 szwy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Minęlo pare godzin,jak ona się czuje Akuszko? Ech,nigdy nic nie jest takie czarno-białe Akuszko :( Im wiecej osób,tym więcej tych,które nam nie będą pasować,po prostu szersze kręgi ludzi.A Sopot malutki,4 osoby i w sumie znasz...tylko MNIE :) :) :) Swiat i tak zmierza do zgłady.Dzisiejszy przykład-wioska,smietnisko,na smietnisku ,na starym pampersie zwiniety w kłębek pinczer miniatura,wielkosci mojego buta. Trzy dni mieszkała na smietniku.Stara suczka,otyła,w nowej obróżce.Jeżeli to nie splot nieszczęsliwych wypadków i sunia sie po prostu zagubila , to swiat się kończy. Stary pinczerek,sięgający ledwo do moich kostek, wywalany na wsi, w zimę...
-
Szuwarku,moderator już poproszony o pomoc. Goniu.Nie,nie boje się,ze Bajka ktos, ot przyjdzie i weźmie. Dlaczego? bo się nie da. Osoba,która by go chciala, musi wziąć psa w porozumieniu ze mna - na smyczy prędzej by sie udusił,niz poszedł,a wzięty na ręce przez obcą osobę - pogryzie.A jeżeli mu sie nie uda,to ze strachu umrze na zawał. Nagłe umieszczenie Bajka w środowisku zupełnie dla niego nowym,w mieszkaniu,stawianie przed nim wymagań,jakie sie stawia domowemu psu,smycz,blok ...stary pies,chore serce... i bla,bla,bla. Już o tym pisałam.Dzis,pól godziny temu. Co innego stary pies, a co innego stary, z historia życia,która absolutnie nie rokuje na blokowego/domowego psa. Jeden taki "Bajek" właśnie biega po Witominie. http://www.dogomania.pl/threads/173615-Polsko-pomA-A-PrzyA-AE-cz-siAE-do-poszukiwaA-Rudki-Ona-moA-e-byAE-wszAE-dzie