-
Posts
2593 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia_i_Luka
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Moja Lukrowa też się nie boi huków, a wręcz drapie mnie po nogach, żeby ją do okna podsadzić, bo też chce oglądać. :roll: Boi, nie boi, i tak sama w domu zostać nie może, plus cieczka, więc do dziadków jej nie dam, co równa się Sylwestrowi w domu :roll: - na szczęście mała ekipa już zwerbowana i będziem pić... ekhhmm... filmy oglądać. :p Także moim ukochanym martini nie wzgardzę - Flaire, ślij, nie zmarnuje się.:evil_lol: No a teraz najważniejsze - trym party było boskie. :loveu: Dzisiaj mam zakwasy, jakbym tonę węgla przerzuciła, a ja przecież tylko najpierw jako szubieniczka miałam na sobie uwalonego Szagastego, potem pacyfikowałyśmy Ludwinia, aż w końcu odważnie chwyciłam za trymer i zabrałam się do właściwej pracy.:cool3: Udało mi się nawet wyskubać Szagastemu dwie symetryczne dziury na doopce - teraz Anisha przynajmniej na pierwszy rzut oka wie, gdzie jej pies ma nerki. :evil_lol: Nic jednak nie przebije śluzy gazowej Ludwinia - Mój Boże! :evil_lol: ps.Zach, a tego Puszka Okruszka musisz koniecznie na zlocie zaśpiewać. :p:evil_lol: ps.2 - podeślę Ci zaraz to Sama Wiesz Które zdjęcie, co byś mogła zaprezentować, jak blisko upadło jabłko... :evil_lol: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Ali, no kurczę, co Ty wymyślasz?? Może jednak do jutrzejszego popołudnia Ci się polepszy? Trzymam kciuki! Goś-ziom się stawi, chyba że jakiś kataklizm czy cuś... ;) Aaaa, co by było ciekawiej, Lukier cieczkuje od wczoraj, więc obie z zach będziemy pięknie pachnieć, specjalnie dla Szagusia. :p -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
No jasne, wszyscy się zgadamy z dworcem. :cool3: Ja pewnie będę jechała z Wrzeszcza, bo jeszcze muszę coś załatwić... Zach, w takim razie ja uprzejmie proszę o więcej fotek, najchętniej takich w akcji, chociaż trzeba przyznać, że w wersji kanapowej z Ludwikiem też fajnie wyglądają, ale jakoś tak... nienaturalnie. :evil_lol: A terriery towarzyskie som i myślę, że można trochę zapinczerować topik. :evil_lol: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
coztego - do uciszenia najlepszy tłumik :cool3: - daj jej do mordy coś, co kocha (piłkę, szmatkę, byle nie kota ;)), niech trzyma. Mniej więcej taka zasada, jak Leon i piłka - przekierowanie niezdrowego napięcia. :cool3: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Ali - wypluj! Nie waż mi się z łóżka wstawać, wygrzewaj się, odpoczywaj! Z mojej strony mogę polecić miksturę, która zawsze stawia mnie na nogi: mocno zaparzona herbata pt. malina i echinacea (albo sama echinacea, już nie pamiętam, to chyba jest herbapolu) + syrop malinowo - lipowy + duuużo miodu + duuużo cytryny. Pisząc dużo mam na myśli naprawdę dużo. :evil_lol: I to wszystko gorące, w wielkim kubku. Trzymaj się, nie daj się!! -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Ale fajny Pascalski :loveu:, a jaki poważny. :cool3: ;) Lukier ma się dobrze, niestety nowych zdjęć w naszym przypadku brak... Marzy mi się jakaś sesja na śniegu, niestety z braku śniegu moja wena upadła.;) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Ja tylko szybko - potwierdzam chęć na trympraty, 16 mi odpowiada, Ali, zgadamy się jeszcze z tym dworcem. Ale się cieszę. :multi: Zach, a może weźmiesz niecieczkową panienkę?? :cool3: Uwielbiam średniaki! :loveu: -
Ufff.... no i już (dla mnie) po Świętach. :razz: Właściwie wcale nie wypoczęłam, ale już się przyzwyczaiłam do życia na wysokich i jeszcze wyższych obrotach. Wczoraj Wigilia, Lukier dostała od każdego prezent, najbardziej spodobał jej się paskudny piszczący a'la Mikołaj do szarpanka od żony mojego dziadka. Wprawdzie po 5 minutach Lukrowej pracy nad nim przestał piszczeć, ale na szczęście jeszcze się nie porwał, więc poszarpać się można. ;-) Ode mnie dostała naturalnie piłkę plus kółeczko do szarpania, a od mojej babci kostkę Bamboo. Luka wczoraj była w 7 niebie - dużo gości, harmider, ale o dziwo nie żebrała za bardzo przy stole, leżała grzecznie pod nim z głową na mojej stopie. :-o Kochana. :loveu: Dzisiaj wyjazdy, odwiedziny dalszej rodziny (wreszcie udało mi się spotkać z kuzynem, którego wieki nie widziałam), dużo jedzonka i popitki (wczoraj uzależniłam się od litewskiej miodowej wódki). :loveu: Ale właściwie większość czasu spędziłam z Luką w ogródkach. :loveu: Mój białas musi coś mieć z tego, że w końcu miałam dla niej dużo czasu... Dopiero wróciłyśmy, PADAM z nóg, Lukier również, także szybka wanienka i spać... A jutro do pracy.:roll: Dobrze, że lubię moją pracę, bo inaczej klęłabym bez przerwy. ;) No i dyżur ma mój ulubiony kustosz luzak, więc będzie bezstresowo... A po pracy jadę na obiadokolację do babci na tradycyjną kaczkę w jabłkach - mniam. :loveu: [B]Ali[/B], biedactwo, akurat teraz musiało Cię ściąć z n[I]ó[/I]g... :( Współczuję... zdrowiej szybko!!! Co do choinek - moja mama powiedziała tacie, że nie chce żadnej mega choinki, [SIZE=1][COLOR=LightBlue]co by nie zasłaniała nowego plazmowego telewizora[/COLOR][/SIZE] :evil_lol: (zawsze mieliśmy co najmniej 2,5 metrową), więc mój tata kupił... [B]trzy[/B] choinki - małe. :evil_lol: ps. [B][COLOR=Orange]Gratuluję świątecznych szczylków![/COLOR][/B] :loveu: Lecę ponadrabiać jeszcze trochę dogo-we zaległości, ale już marzę o łóżku i poczytaniu książki :loveu:, która nie jest ani testami z prawa jazdy, ani kserówkami z psychologii poznawczej. ;) Wesołego i spokojnego drugiego dnia Świąt - odpoczywajcie, jedzcie dobre jedzonko, oglądajcie same świetne filmy, czytajcie super książki, spotykajcie się z rodzinką i przyjaciółmi, a przede wszystkim zabierzcie psiury na dłuuuuugi spacer! :loveu:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
No ale wspominałaś, że wracasz z Andrzejem - też kolejką? ;) To będzie naprawdę dobre wino. :evil_lol: W każdym bądź razie nawet jeśli jedziesz kolejką, to umówmy się może gdzieś na dworcu, bo ja wogóle nie znam Gdyni... :roll: tzn. już na miejscu na dworcu, w Gdyni -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
zach, nie byłabyś sobą, jakbyś u Ludwika żadnych błędów nie widziała. :cool3: Ale naprawdę jest duży postęp, nie zapominaj, że ja go dawno nie widziałam. Szczególnie mi się jeszcze podoba zwrot na pierwszym filmiku. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
No ja niestety mogę tylko w czwartek i też nie zamierzam wracać do domu w nocy. ;) Ale, kurczę, mam już taki głód spotkań psiarskich, że błagam, niech to będzie czwartek! ;) Ali, będę mogła się z Wami zabrać? Postawię dobre wino. :cool3: Będę bez białej. -
[quote name='Ali26762']Heyka :) Ale horror z małym zbójem przeżyłam - poszłam na świąteczny jarmark w towarzystwie mojego wspaniałego psa :roll: [/quote] No i gdzie tu horror?? :-o Deryś spisał się przecież super. Moja Luka ma swoją własną owczą skórę, która aktualnie czeka na zawiezienie na czyszczenie (swoją drogą, trójmiejskie dogomaniaczki - wiecie może, gdzie można dać taką skórę do czyszczenia??). W każdym bądź razie to jest najlepsze posłanko białej: [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/3141.jpg[/img] ... ale też najlepsze miejsce do żarcia - a spróbujcie z takiej owcy wydłubać np. resztki rozdziamdzianej psiej puszki :evil_lol: (brała kawałki w pysk i zanosiła na owcę :angryy:). Albo powgniatany, przeżuty chleb. :p
-
Mój pies jest NIEPOPRAWNYM złodziejem. Właśnie przed chwilą dowiedziałam się, że gdy byłam w pracy biegała (!) po wszystkich blatach kuchennych i wciągała surowe ciasto makaronowe (!) - mama pastowała podłogi i przystawiła krzesła z pokoju do tychże blatów - na domiar złego biała jest mała i cicha - skacze bezszelestnie jak kot - oczywiście wtedy, kiedy chce, bo kiedy nie chce, szaleje jak mały pershing... A gdy buszuje po stole tylko dźwięk np. łyżki stukającej po talerzu zwiastuje, że Lukier broi. :diabloti: Natomiast w kwestii tego, CO zjada, to wypisz wymaluj Kreska - wpierniczy dosłownie wszystko. :angryy: Ostatnio gustuje w surowych ciastach - tydzień temu WYRWAŁA z ręki ćwierć garści surowizny na pierogi z ręki mojej znajomej. Cudem nie wyleciało to z niej nadprogramowo żadnym otworem. :roll: Wracając do prezentów - zgadzam się z Wind, że nie one są najważniejsze, ale stety niestety mój dziadek wychodzi z innego założenia i co roku zarzuca mnie kasą z hasłem "kupuj". No i jak nakręcona latam po sklepach (najczęściej na ostatnią chwilę) i główkuję co komu i za ile. :roll: Na szczęście po wczorajszym wypadzie mam już większość prezentów. M.in. sobie kupiłam książkę, której 1/3 przeczytałam już dziś w pracy :p - "Szkarłatny płatek i biały" - o wiktoriańskich prostytutkach - rewelacja! :cool3: W sam raz na prezent np. dla bezpruderyjnej przyjaciółki. ;) Poza tym zgadzam się, że na zły nastrój fryzjer niezastąpiony (zaraz po nowej, dobrej książce) - byłam tydzień temu i do dzisiaj humor utrzymywał mi się nawet nawet... Niestety raz na wozie, raz pod... A w poniedziałek poszłam z białą na polko, lał deszcz, nie miałam dla niej piłki, więc odczepiłam od kluczy breloczek - jakiś taki materiałowy pierdzielnik - i Lukier nakręciła się na to co najmniej tak samo, jak na piłę, nie zważała na deszcz, błoto, aportowała, ćwiczyła za to, a potem wykopała dół pod ławką, żeby to to ukryć. Poprzeskakwiała przez różne rzeczy (na naszym polku jest plac zabaw), poszalała i do domu obie wróciłyśmy doszczętnie mokre, brudne, ale biała miała tak uradowaną mordę, że mi momentalnie tez się zrobiło lepiej. :) Ali - Derylek jest mądrala, ale ja bałabym się jednak zostawiać psa bez uwiązu... Powiem Ci szczerze, że ja wogóle boję się zostawiac psa gdziekolwiek w mieście i staram się tego nie robić. Deryś jest przyjacielski i nie daj Boże spodoba się komuś za bardzo... :roll: A na to naprawdę wystarczy kilka sekund...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Mój Boże, kiedy ja to wszystko nadrobię??? :placz: Przeleciałam tylko pobieżnie po postach i odpowiadam na te trójmiejskie ;): 1) Anisha, jeśli chodzi o trymparty, to mi pasuje jedynie czwartek, 28-go, to jedyny dzień, który mam wolny w poświątecznym tygodniu :roll: 2) Zach - super stronka, filmiki po prostu miodzio, przywołanie bez skoku - rewelka, genialne zmiany pozycji, chodzonko jak zwykle na szóstkę, aż mi się smutno zrobiło, że nie mogę tego na razie zobaczyć na żywo... :placz: 3) coś jeszcze chciałam do Ali, ale zapomniałam :oops: ps. Kosmici kradną nam czas, ja już w to na 100% wierzę :roll: -
[B]GRATULACJE![/B] :multi: [B]Ali[/B], niezwykle miło czyta się takie opowieści o ludzkim sercu, które chyba jeszcze czasem wbrew pozorom działa. Niestety nie podzielam optymizmu [B]Wind[/B] ostatnio, a nawet trochę dłużej niż ostatnio :-( - jakoś tak wszystko mi się tradycyjnie wali... A Świąt to już nic a nic nie czuję, prezenty nadal w większości nie kupione, na koncie tylko echo, w domu ciągle jakieś sprzeczki, no i nie ma śniegu... :roll: Idę się powiesić. :grab:
-
Brr, Magda, okropna historia z tym killerem... Ja odpukać nie mam takich psów na osiedlu, tzn. mam, ale one kochają Lukra. ;) Nie ma to jak suczki. ;) Zresztą ciągnie ją do takich zbójów, najlepiej, żeby byli brudni, z mnóstwem blizn i pcheł. :p A nasz wspólny ulubiony zbój znowu jest wypuszczany przez właścicieli luzem, ja kocham tego psa i jest mi tak strasznie go żal... :-( Nazywam go Forrest, bo non stop biega, chyba nie potrafi chodzić powoli. Byłby super na agility, bo przy tym wystarczy, że się na niego zwróci uwagę, a nie odstępuje człowieka na krok, zawsze nam towarzyszy przez cały spacer. Tylko biedak niczym się nie umie bawić, od razu widać, jakich ma "fajnych" właścicieli. :roll: Ludzie każdego psa potrafią zmarnować. :angryy: A potem są takie nieszczęścia, jak ten Wasz killer, które wyszukują sobie rozrywek na własną łapę, np. polując na Dexia. :roll: Z kolei nasz Forrest ma jedną rozrywkę, która doprowadza mnie do szału - "poluje" na Lukę, jak ma cieczkę. Zresztą nie tylko na Lukę, ale też na każdego członka naszej rodziny, potem idzie się ulicą i strząsa WYJĄCEGO na całe gardło psa to z nogi, to z ręki. Niestety nawet nie wiem, gdzie ten pies mieszka, parę razy zakładałam mu obrożę z doczepioną informacją, że jeśli jeszcze raz go spotkam, odwiozę do schroniska. Skutek widać - biega luzem dalej... :roll: Obroże znikały, więc właścicieli ma na pewno. Wróciłam z zakupów. Strasznie się cieszę, że kupiłam dla Luki coś, na co polowałam od dłuższego czasu w zagranicznych internetowych sklepach:[URL="http://%5BIMG"][/URL] [url=http://img.alibaba.com/photo/50197286/Long_Tail_Tennis_Ball_Dog_Toys.jpg] piłka z ogonem [/url] :evil_lol:
-
Co do koni strzelam, że środkowy. ;) Ech, prezenty... Spędzają mi już sen z powiek. Jak na razie dla mamy mam tylko doniczkę z pięknego sklepu, który wczoraj odkryłam - sprowadzają różne durnostojki z Florencji, Toskanii itd... Doniczka jest ceglasto szara, leciutko zdobiona, na fajnej nóżce, idealna do naszej kuchni... Mam też dla babci zestawik kremów Vichy Myo-cośtam, dla Lukra kółeczko dla dzieci z H&M do ciągania :p i małe puzderko z aniołkiem dla mojej przyjaciółki z pracy, która wierzy w anioły.:cool3: I to by było na tyle. :roll: Dzisiaj mam nadzieję rozwinę skrzydła, ale jakoś pomysłów mi brakuje. Tacie pewnie nabędę jakiś zapach, dla mamy chcę jeszcze coś w biżuterii i książkę, myślałam też o małej, żółtej orchidei albo jakimś ciemno zielonym innym kwiatku do tej doniczki, dla reszty rodziny w tym dla białasa wogóle koncepcji nie mam.:-( :shake: Ja jestem idealnym odbiorcą prezentów - powiedziałam, że chcę tylko jedną rzecz... w YES mają przeceny diamentów. :cool3::loveu:;) Czy inni też nie mogliby być tak zdecydowani?? :roll:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Ali, już wiem, ten mój kurs nazywa się ABC. ;) A od przyszłego tygodnia zaczynam już JAZDY!! :multi: Co do pasów i podsufitki, na szczęście Lukier nie ma zapędów do zjadania samochodów, zresztą i tak planuję jeszcze dla niej klatkę w środku, taka jestem wstrętna...:cool3: Gorzej mi się tylko robi na myśl o tym, co mógłby nawyprawiać mali. :diabloti: Poza tym tak planuję i planuję, ale zanim będę miała swoje auto minie jeszcze duuuużo czasu, a w pożyczonych autkach to już na pewno biała będzie siedziała w klatce. ;) Stawiam poranną kawkę lub herbatkę mandarynkową lub colę z cytryną do wyboru w mój pierwszy całkowicie wolny dzień od miesiąca. :multi: Zaraz lecę z Lukrem na dłuższy spacerek (chociaż patrząc za okno podejrzewam, że mimo takiej okazji białas będzie jednak wolał swoją ogrzewaną podłogę w łazience:p), a potem zakuuuuupy.... Rano u nas spadły trzy płatki śniegu na krzyż, co mimo wszystko nastraja mnie optymistycznie wizją jednak białej Wigilii.:loveu: Jeśli miałaby być taka pogoda jak dziś, wolałabym już nawet w Wigilię pracować. :wallbash: -
Jeśli chodzi o nocleg, to ja raczej nie planuję spać na wyspie. Dojadę sobie (mam nadzieję autkiem :cool3:) i wrócę przed nocą do domu. Także liczba miejsc noclegowych zmniejsza się o 1. ;)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
[B]Ali[/B], na prawko chodzę bardzo blisko mnie - w budowlance na rogu Chopina i Grunwladzkiej. Ale nie wiem, jak ta firma się nazywa. :roll: Jestem baaardzo zadowolona, nasz pan wykładowca teorii i jednocześnie mój pierwszy instruktor ma 74 lata i jest boski! :loveu: A dzisiaj wreszcie wiem na pewno, więc mogę się chwalić, że mniej więcej za rok dostanę własne autko!! :loveu::loveu::loveu: Czerwone tico - fuuuuu, ale przynajmniej sprawne i zadbane, bo aktualnie jeszcze należy do mojego dziadka, który jest niedzielnym kierowcą (a wręcz "świątecznym"), ale o autko dba jak nikt inny. :cool3: Za moich i Lukra rządów nie będzie już takie zadbane, ale przynajmniej Lukier będzie miała swoją własną blaszaną "klateczkę" na placu.:evil_lol: [B]Wind[/B] - na weszach pisałaś o świątecznych zakupach... ja już mam kasę, teraz pozostaje mi "tylko" fruwanie po sklepach... :multi: Także od jutra zaczynam... niestety pozostają mi na to późne wieczory, bo wolnego zawodu niestety nie mam. :-( Koncepcji na prezenty też niezazbytnio... Chociaż nie, jedną mam - dla siebie. :p Koniecznie muszę sobie sprezentować Euphorię Calvina Kleina. :loveu: [B]Wojtek[/B] - no, no, to Ty zaawansowany w życiu prawdziwego mężczyzny jesteś jak widać na faktach. :cool3::evil_lol: A dzisiaj w pracy się z lekka rozbawiłam. ;) Mamy klikadziesiąt cm przed ścianą z obrazami naklejoną na podłodze żółtą taśmę, żeby ludziska za blisko nie podchodzili. M.in. do mnie należy pilnowanie tego. Dzisiaj jeden facet prawie wlazł do obrazu, więc podchodzę i grzecznie mówię: prosimy nie przekraczać żółtych linii. Na co on naskoczył na mnie, że nie widzi, że za daleko, że głupota. Ja nadal spokojnie tłumaczę - zażaleń nie składa się do mnie, ja tylko muszę go poinformować, aby nie wchodził za te linie. Facet zrobił się czerwony, para uszami mu leciała i na odchodne jadowicie przez zęby wycedził: "nawet w TAKIEJ pracy przydałoby się trochę myślenia!". :p Także dowiedziałam się dziś, że nie tylko wykonuję pracę z nizin społecznych, ale też że jestem mega głupia. :evil_lol: OK, wracam do nauki, dziś mam w planach zarywanie nocy, bo jutro koło + tona tekstów do czytania... :roll: Najbliższy odpoczynek mam w planach w pierwszy dzień Świąt...:cool3: Niestety już 26-go idę znowu do pracy, aż do Sylwestra... :roll: A w Sylwestra najchętniej nadrobiłabym zaległości... w spaniu z Lukrem u boku, tak wielki jest ostatnio mój imprezowy zapał. :roll: [B]Borsaf[/B] - Ty jesteś złoto!! Zarazm Ci wyślę privka. :loveu: [B]Anisha[/B] - historia zmroziła mi krew w żyłach... Ale, jak przedmówców, trochę mnie dziwi tak szybka decyzja o uśpieniu... A już ta baba, która na podstawie ANKIETY o tym zadecydowała - jakiś koszmar... :angryy::angryy::angryy: Przede wszystkim dobry szkoleniowiec-behawiorysta na miejscu. Problem jest poważny, ale z tego co piszesz - nieprzepracowany! -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
niedzwiedzica :evil_lol: w takim razie najtrudniejsze Wojtek ma już za sobą. :cool3: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='borsaf']T [B] Gosia-Luka,[/B] zobacz co dzisiaj wyszperałam w ciucholandzie: [IMG]http://i12.tinypic.com/2yuc0up.jpg[/IMG] [IMG]http://i16.tinypic.com/2qibnnd.jpg[/IMG][/quote] O łaaaał, ale czad! :loveu: Borsaf, nie chcesz się może pozbyć tego paskudztwa za drobną opłatą? :cool3::cool3::cool3:;) Wojtek, dom rośnie w siłę jak widzę! :) Teraz pozostał Ci jeszcze syn i drzewo. :p -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
[B]Rita - [/B]w takich momentach, nawet tak trudnych, najważniejsze to znaleźć coś, co choć troszkę odwróci uwagę od bólu - jesteśmy w lepszej sytuacji od innych - mamy nasze psy i ich miłość i poświęcenie. Zajmij się Paryskiem, a zobaczysz, że podczas tych ciężkich chwil nie jesteś sama. Trzymaj się ciepło!! [B] Coztego[/B] - ja tych piłek używam już od paru miesięcy, te dwie, które kupiłam w Poznaniu to nasz trzeci komplet. I tak z tych wszystkich sześciu :p jedna się rozwaliła, ale nie wiem, czy to robota Lukra, czy Hugusia, który kiedyś nam te piłeczki na jednym ze spacerków podkradał. ;) Trudno jest mi ocenić czy są trwałe, bo Luka piłek wogóle nie niszczy, no i same piłeczki są malusie, więc nie wiem, jak będą się sprawowały takie rozmiaru dla Kreski. :roll: Jak już chyba kiedyś pisałam, dla mnie są rewelacyjne przede wszyskim gabarytowo - są małe, lekkie i wytrzymałe, nie boję się, że zabiję Lukra rzutem nawet jak oberwie w łepetynę, wygodnie jest jej złapać je w paszczę, szczególnie że teraz prawie we wszystkich ćwiczeniach rzucam jej piłkę prosto do pyska. Także naprawdę nie mam pojęcia jak przypasiłyby takie rogzy Kresce...:roll: A ja dopiero zlądowałam do domu... Byłam dziś rano na pierwszej w życiu jeździe autkiem!! :multi: Było bosko, ani razu mi nie zgasło :evil_lol:, pan instruktor nie mógł wyjść z podziwu, że jadę pierwszy raz tak dobrze <skromna :p>. Odkryłam chyba swoje powołanie. :lol: I ciągle tylko słyszałam: "noga z gazu!". :diabloti: Za bardzo pewnie poczułam zew wolności. :evil_lol: Potem zajęcia na uczelni, teoria z prawka i jeszcze teraz czekam na koleżankę, więc pewnie znowu pójdę spać ciemną nocą... a weekend w pracy... :-( Na szczęście miałam dziś ciut czasu po jeździe dla Lukierka... Jeszcze troszkę i będę ją zabierała samochodem na fajskie spacerki za miasto! :loveu: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Dopiero teraz zauważyłam, że nie tylko swallow rzuciła erdlowo-świąteczną fotką :oops: - wszystkie są cudniaste!! :loveu: Kardusia - z braku czasu nie cierpię, bo ja uwielbiam takie zawalone życie, chyba do tego jestem stworzona. ;) Przynajmniej nie ma czasu na depresyjne myśli, a w tym jestem mistrzem. :roll: Cierpię tylko z tego powodu, że nie mam czasu na psy... Lukrowi poświęcam calutki wolny czas, ale niestety nie starcza już go na plac i inne przyjemnostki typu Manhart. :placz: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
swallow, BOSKIE zdjęcie!!! [img]http://yelims1.free.fr/Anges/Ange05.gif[/img] Ja wogóle nie czuję Świąt, ale ta fotka normalnie wzbudziła we mnie wigilijny nastrój, a już myślałam, że to niemożliwe. :p Dzisiaj z Luką spacerowałyśmy po KOMPLETNIE ciemnym Parku Oliwskim, odwiedziłyśmy moje przyjaciółki w pracy, a potem w tych egipskich ciemnościach zgubiłyśmy rogzową piłkę. :roll: O mało nie weszłam do stawu, bo nie widziałam alejek... Ale biała wyganiała się na maxa (przewidziałam, że którąś piłkę zgubię i wzięłam trzy ;)), niestety w pracy nie pokazała co umie, bo z moim szczęściem natknęłyśmy się na dyrektora i telewizję TVN kręcącą jakiś program o wystawie i niestety musiałyśmy z Lukrem szybko spidrygalać. :p Boże, kiedy ja nadrobię te zaległości na Dogo???? :roll::roll::roll: Nie mam chwilki wolnej... :shake: A jeszcze jak co roku spadło na mnie kupowanie prezentów, więc już wogóle nie będę miała czasu na necik... :-(