Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='AlmaMater']O kur... :evilbat: dopiero teraz to przeczytałam. Moim zdaniem poza działaniami wymienionymi przez Was trzeba jeszcze, żeby: 1. P. Marzena napisała pismo do Miediar, przypominając, że psy są tam wyłacznie na przechowaniu, a ich właścicielką jest p. Marzena i zażądała informacji, gdzie jest pies. 2. P. Marzena napisała pismo do tego organu, który wydał decyzję o odebraniu psów, czyli chyba burmistrza Starachowic, informując o bezprawnym oddaniu psa, który wg prawa został p. Marzenie odebrany tymczasowo, i zażądała odebrania wszystkich (!) psów Miediarom 3. P. Marzena zawiadomiła organ, do którego odwołała się od decyzji burmistrza Starachowic, o oddaniu psa przez kierowniczkę Miediar, informując, że może chodzić także o zagarnięcie psa i bezprawną jego sprzedaż 4. P. Marzena napisała skargę na prezes bytomskiego TOZ-u do ZG TOZ i zażądała pomocy w odzyskaniu psa, informując o bezprawności wydania psa i wyrażając obawy, że pies został sprzedany na walki psów. Wciągajcie do naszych szeregów prawników! Nic bez nich nie zrobimy![/quote] DOKŁADNIE TAK! To pani Marzena jest właścicielką Tysona i ma prawo wiedziec gdzie pies jest! Nie mają prawa jej debile jedne odmówić tej informacji! Kurrrr %&~$^*`% mać!!!! <--- To oczywiście nie pani Marzeny sie tyczy, tylko tych skurw*piiip i tego co zrobili :evil: A co z resztą psów??? Miały byc zabrane - kiedy jedziecie po nie?
  2. asher

    zakoceni.pl

    [color=orange][b]Sto lat dla Loni!!![/b][/color] :BIG: :tort: :new-bday: :bday: :drinking: [quote name='Poświata']Ha, ha, Baryś też zakłada Dymciowi tajsony i czai się na niego z różnych zakamarków. Takie walki i gonitwy odchodzą, że kłaki w powietrzu fruwają :P [/quote] No to sie ciesz - mniej do wyczesywania :P
  3. Powiadomienia mi nie przychodzą :evil: Paco fajnisty :D I tez mi się wydaje, że wcale nie jest za chudy :o A wiekszośc ONków w tym wieku przechodzi przecież etap "szczurka" :wink:
  4. [quote name='adda']Asher, a ja tylko latam za Tobą i gratuluję :lol:[/quote] Ruch to zdrowie! :D A od przebierania palcami po klawiaturze też się kalorie traci 8) Adduś, a poważnie - dzieki wielkie za potrójne kciuki i powinszowania! :buzi:
  5. :multi: zdałam!!! :multi: :buzi: dzięki wszystkim! :modla: :D 8) :drinking:
  6. ucieeeekam :drinking: I nie dziekuje za kciuki :drinking: w razie czego poprawka we wrześniu :roll: :drinking: papapa :drinking:
  7. Dziołchy trzymajcie kciuki, o 11.30 mam egzamin, oka nie zmrużyłam, wypaliłam dwie paczki petów, nic nie umiem... Ratunku!!! :roll: :smhair2: :drinking:
  8. [quote name='Olcia']od 3 godz. grzmi, ale padać jeszcze coś nie chce :evil:[/quote] :o Nie lało u ciebie? Nad Kabatami po południu była taka ulewa, że jak chlusnęło to mnie prawie z ulicy zmiotło, a waże niemało :o Normalnie oberwanie chmury, drzewa z korzeniami powyrywało... :o A klapeczki pierwsza klasa :lol:
  9. [b]Waszka[/b] mam nadzieję, że się psiaki zupełnie dogadają i zapanuje pełna symbioza :angel: U mnie to niestety nie wyszło :( Sabina i Bugajski sie nawzajem tolerują, widać, że się lubią, bo cieszą się na sój widok, ale jednak jest między nimi dystans, niebawią się razem, nie śpią wtuleni, itd, itd. Kiedy Sabina do nas przyszła, to próbowała się z Bugajskim zaprzyjaźnić, ale ten na nią ryczał :roll: Stwierdziła więc, że jak nie to nie i wzięła drania pod pantofel :lol: Teraz Boogie czuje wobec niej ogromny respekt 8)
  10. asher

    LEONBERGERY ADY

    Alemieliście ślicznych gości :multi: A Froda to ja chyba kojarzę z Pól Mokotowskich... :hmmmm: Ze dwa razy widziałam tam długowłosego ONka, który miał tak na imię. Młodziutki był...
  11. asher

    zakoceni.pl

    [quote name='Patka'][img]http://img83.echo.cx/img83/4634/img31855yv.jpg[/img][/quote] :o O mamo! Jaki on wielki! :o
  12. Skoro dostała pisma, to ja już kompletnie nie rozumiem :evil: Eruane jestes pewna, że tam było napisane, że ona nie ma prawa wydawać tych psów? Kurcze, z nia naprawdę powinna sie skontaktować pani Marzena, najlepiej razem z Kariną, albo kimkolwiek innym, kto zna przepisy...
  13. [quote name='Agnes'] Wreszcie ktos się boi Azy :lol: Która skwapliwie wykorzystała tę niezwykła sytuację :lol:
  14. [quote name='Alfik']Mimo, że lek ludzki - doskonale działa na mojego leonbergera, wystarczy że podam mu jedną tabletkę i biegunki mijają. W skrajnych przypadkach podaję po jednej tabletce przez dwa, maxymalnie trzy dni.[/quote] Na moją Sabine też świetnie działa i tez wystarczy jedna tabletka, żeby begunka ustała. To jednak nie znaczy, że jedna tabletka wystarczy, by poradzić sobie z przyczyną biegunki - nieżytem jelit :wink: [quote name='Alfik']Z uwagi na wagę mojego psa (55 kg) i analogicznie dużo mniejszą - Bolusia - zaproponowałam pół tabletki.[/quote] No widzisz - moja Sabina wazy "zaledwie" 36 kg, a dawkę miała większą niż twój leoś :wink: Ja jednak nidy nie daję jej aż 3xdziennie po dwie tabletki, tylko o połowe mniej, czyli 3 tabletki dziennie - jednak dawkę zmniejszyłam po konsultacji z weterynarzem. A to dlatego, że - podobnie jak ty - się na tym nie znam :wink:
  15. Eruane ja jeszcze raz powtórzę - ta sprawą TRZEBA ZAJĄĆ SIĘ OFICJALNIE! Iza Izą, Dogomaniacy dogomaniakami, ale to sa tylko nieoficjalne działania. Możemy zadzwonić, pojechac, pooglądać, ale ta pani nie ma obowiązku tłumaczyć się przed żadnym z nas! Nic z tego co powiemy nie jest dla niej w żaden sposób wiążące, na co już masz dowód! Czy naprawdę tak trudno napisac i wysłac oficjalne pismo do Miedar? Przecież to są psy pani Marzeny, ona jest ich prawną właścicielką i tylko ona ma prawo decydowac o ich losie... Karina jest chyba prawnikiem, niech zredaguje pismo powołując ise na odpowiednie przepisy, prześle pani Marzenie do podpisania (chyba, że ma ej pełnomocnictwo - wtedy niech podpisze sama) i wyśle do Miedar poleconym!
  16. Nifuroksazyd to tzw. antyseptyk jelitowy, do kupienia tylko na receptę i ja bym nie dawała go psu ot, tak. To ludzki lek i dawka dla psa musi byc dobrana przez weterynarza (ludzka dawka nie przelicza się na psią dawkę, tzn. że jesśli ktos waży 60 kg i bierze jedną tabletkę, to nie znaczy, że dla psa o wadze 30 kg będzie to pół tabletki, np. moja psica - 36 kg - miała zalecone 4-6 tabletek dziennie!). No i nie wystarczy jednorazowe podanie tego leku - przy problemach jelitowych trzy dni to minimum (tak mi powiedziało dwóch niezależnych od siebie weterynarzy). [b]Waszko[/b] Boluś to starszy piesek, ponadto czas jakiś spędził na niezbyt wyszukanej diecie schroniskowej - mogło mu to rozregulowac układ pokarmowy... Nie odkryje ameryki, kiedy napszę, że najlepiej skonsultowac to z weterynarzem :wink: No i obowiązkowo - jednodniowa głodówka, żeby mu sie brzuszek uspokoił. A potem dietka. Nie wprowadzaj suchej karmy na siłe. Potrzymaj go przez jakiś czas na ryżu z dużą ilościa marchewki i odrobiną chudego mięsa drobiowego (oczywiście jeśli może to jeśc). Małym dzieciom na rozwolnienie gotuje się marchwiankę, psu też nie zaszkodzi :wink:
  17. Dawaj, dawaj :multi: Ale się biedak zdenerwował, az mu uszy opadły :lol:
  18. [quote name='Maga100'][quote name='adda'] Teraz, jak mamy własną działkę, to nadal ja sprzątam koopalony po psach :roll: A co mi tam!!! Nadal jestem dumna :lol:[/quote] Tylko kto cię tam podziwia, biedaczko? :P :D[/quote] No jak to kto? MY! :lol:
  19. [quote name='adda'][quote name='asher']To mocną masz głowę :o Ja to bym w ogóle nie była w stanie pisać :lol:[/quote] A uważasz, że ja jestem??? :o[/quote] No przeciez piszesz :o I to nawet z sensem :lol:
  20. [quote name='adda'][quote name='asher']Na głowę? 8)[/quote] No! I to moją :roll:[/quote] To mocną masz głowę :o Ja to bym w ogóle nie była w stanie pisać :lol:
  21. [quote name='adda']ale dwie flaszki czerwonegoo winka... poszłooooo.....[/quote] Na głowę? 8)
  22. [b]adda[/b] pedalskim piwem sie nastukałaś? :o To ile ty tego wypiłaś??? :o
  23. [quote name='Alutka'] A mieszańce pom-pon niech sobie żyją , ale niech nie podszywają sie pod nazwę york.[/quote] Tak zwany kompromis? :wink: :beerchug:
  24. Super fotki :angel: BTW, jak to jest z dziecmi? One naprawdę maja taki lekki sen? :o Kiedy byłam mała, to mnie do szału doprowadzała koniecznośc chodzenia na paluszkach, bo kuzynka spi :evil: :wink: Kurcze, przechlapane normalnie :roll: A jeśli chodzi o Beżyka - my go tej nocy nie próbowałyśmy łapać :wink: Ja go chciałam po prostu spotkac, bo do tej pory, to zostawiam mu jedzenie, podczas, gdy on jest głęboko zaszyty w chaszczach... Chciałabym, żeby wreszcie zaczął mnie trochę kojarzyć... Niestety miałam pecha - nie zobaczyłam go :( Ale ewentualne polowanie i tak będzie w nocy - własnie dlatego, że wtedy auta nie jeżdżą. I jak się go zwiotczy, czy przyśpi nabojem, to nei będzie neibezpieczeństwa, że wpadnie pod koła... Zresztą on tylko ncą przychodzi na osiedle, a łapanie go w chaszczach jest przecież niewykonalne :roll:
×
×
  • Create New...