-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
Piękne foty. Więcej!!! :modla: Aga, co się dzieje z Felkiem? Może tak jak Waszka pisze, to już tylko taki nawyk?
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
asher replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']No ,ale co to za frajda , mieć wypucowany , nienadgryziony domek :cool3: pusty , pusty , pusty ? teoretycznie , mogę je powsadzać w klatki .. i nie będzie zniszczeń no , ale kto by mi życie urozmaicał ? :evil_lol: co prawda ja się irytuje , jak mój TZ mnie pyta - czy mamy "to" albo gdzie "to" jest ... on zwala winę , że ja ciągle wszystko przestawiam :mad: przenoszę :angryy: ale jego pytania są uzasadnione .. bo faktycznie mogliśmy "to" mieć .. ale np prosiaczkom mogło się nie spodobać :cool1: i już nie ma "to" kto ma namiar na sklep z tanią pościelą ? bo ostatnio kupione 10 kompletów , właśnie wyszły .. takie marniutkie te materiały robią :shake: Marian się zaplątał w kołdrę , wydostając się poszwa zrobiła traaaaaaachhhhhhh ..... i materac muszę kupić nowy , bo ktoś zaglądał w głąb materaca :mad: chciał zajrzeć w jego duszę , przywitać się ze sprężynami .... ktoś ostatnio mi oferował śliczne rolety do okien ... a mi się od razu przypomniał widok , spadającego Egona niczym panna młoda , spadłą z parapetu zaplątana w firankę ... a jestem cwana , bo żeby firanek mi rwały , to karnisz jest poluzowany i spada ... rurka jest metalowa spadła na pokraczne nogi i zarwała w łeb tym karniszem :evil_lol: jednak wyciągnęła wnioski z tego , bo jak siedzi na parapecie , to uważa by firanki nie dotykać HA ... [/quote] A ja się wściekam, bo mi znikł kilogram ziemniaków, pół kilo pomidorów, pół kilo buraków i 25 dkg mięsa :turn-l: -
[B][SIZE=4]Czarownice!!!!![/SIZE][/B] :mad: Dziś w nocy było jeszcze swojsko i normalnie - z szafki znikły buraki. Ale po południu cioteczka Ka-ka, która wyprowadza burki na spacer kiedy jestem w pracy zapytała mnie czemu po mieszkaniu wala mi się jakieś plastikowe opakowanie :-o No cóż. W plastikowym opakowaniu było mięso, które zostawiłam rano w zlewie, żeby się rozmroziło na obiad... Nie wiem, które dokonało tej sztuki. Zlew jest przecież wysoko, Sabina ślepa, a Bugajski z niedowładem tylnych łap... Bo buraki to na pewno sprawka Sabiny, bardzo wyraźne poszlaki na to wskazują :diabloti: A tak serio, zaczynam się martwić. Sabina nigdy się tak nie zachowywała! Od jutra zbieram kupy do pojemniczka i za kilka dni badamy, czy nie ma robali... A ja zamiast obiadu zjadłam dziś czipsy :roll: ps. Alu, a cóż ty robiłaś o takiej porze na Dogo??? :crazyeye:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']podłe baby :obrazic: jak można nie chcieć takich skarbów :shake:[/quote] Najpodlejsza chyba ta, która chce się takich skarbów pozbyć :hmmmm: [quote name='malawaszka']ale miałam dziś akcję hahaha - Pepa sobie leżała na środku pokoju, nagle patrzę a tu kot w pełnym galopie wbiega do pokoju, ślizga się na panelach i sruuuuuuu prosto Pepie w pysk :mdleje: :roflt: hahahaha Pepa zdazyła tylko otworzyć pysk, ale nie zdazyła zamknąć bo kot fuknał i zniknął :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] :roflt:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']kto chce dwa psy i kota - wszystkie kochane, śliczne, czyściutkie, grzeczne, skzolone, zrównowazone psychicznie, łagodne jak baranki, nadają sie do dzieci :errrr:[/quote] A ile dopłacasz? :evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
asher replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Iiiiiii, co to dla was jeden mały wnioseczek :cool3: ;) -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
asher replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Alicja'] [B][FONT=Arial][COLOR=red]godej ze dichciok ...bo tu som dziouchy z Polski i mogom nie wiedzieć co to mantel :p[/COLOR][/FONT][/B][/quote] Płaszczyk :grins: Ewka konewka, a skąd ty śnieg wzięłaś? :crazyeye: U mnie nawet płąteczek maluśki nie spadł, a ja uwielbiam śnieg!!!! Gratulacje dla Frania! :multi: On już reproduktor jest? :cool3: -
[quote name='PIKA']:hmmmm: ziemniaczki, pomidorki........ Sabina przechodzi na wegetarianizm ? :hmmmm:[/quote]Nie. Po prostu nie nauczyła się jeszcze jak otworzyć lodówkę :evil_lol:
-
Nie grzmię :diabloti: Do tej pory żałuję, że baterie w aparacie były rozładowane :lol: I chociaż strasznie się cieszę, że Sabina sama pozbyła się kości, to... szkoda, że nie dane mi było zobaczyć miny weterynarza :roflt: BTW, w poniedziałek Słonina ściągnęła z kuchennego parapetu i zeżarła pół kilo pomidorów :mad: Już się boję nadchodzącego weekendu... :mdleje:
-
Idzie do pyska w jesieni :) I z zefirkiem w uszach :loveu:
-
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]ja nie cierpię ....głównie z tego względu ze do cywilizacji chcąc się dostać muszę przejść przez taką paskudną kładkę nad torami kolejowymi i tam można sobie zrabać jak ślisko wszystkie części ciała :angryy:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Doskonale cię rozumiem. Ja po oblodzonych chodnikach najchętniej poruszałabym się na czworaka :oops: Panicznie się boję śliskich powierzchni. Ale i tak kocham zimę :loveu:
- 78403 replies
-
Iiiii tam, jest milusio :loveu: :diabloti: A te ziemniaki to moja wina, szafka jest popsuta, powinnam zabrać warywka z zasięgu psinki. Ale nie sądziłam, że Słonina wie, że tam sa ziemniaki, i na dodatek będzie na tyle bezczelna, żeby wsadzić łeb do szafki i wygrzebać je spod sterty buraków i cebuli, przecież, kurde, ślepa jest! A tu znonk! Spryciara :mad:
-
[quote name='malawaszka']a po co ona jadła surowe ziemniaki? :crazyeye:[/quote] Bo lubi :diabloti: Serio, na spacerach po pobliskich polach zawsze musiałam mieć oczy dookoła głowy, bo suk aż się trzęsie do pozostałości po wykopkach. Możliwe, że jak się błąkała po wsiach, to było jedyne jej pożywienie i tak jej już zostało. Wariatka śpi, napiła się trochę wody i już nie rzyga, jak szykowałam Bugiemu michę to pierwsza była w kuchni. Chyba więc nie najgorzej się czuje, ale do weta i tak na wszelki wypadek pojedziemy. Wiecie, czasami taka mnie refleksja nachodzi, po cholerę mi te psy :hmmmm: :niewiem: :diabloti:
-
[URL]http://images39.fotosik.pl/29/58e4aca41b681618.jpg[/URL] Rewelka! :klacz: Kto by pomyślał, że taki obiekt może tak pięknie wyglądać :cool3: A jakieś kilkaset stron wtsecz mignął mi wspomnień czar, Alu do twarzy ci w różu :lol: ;)
- 78403 replies
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
asher replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Alu, prawie jak Tomaszewski, komentarz na żywo :lol::lol::lol: Kciuki oczywiście zacisśnięte, go, Franiu go!!!! :kciuki: -
Tiaaa, przygody... ja mam never ending story :mad: Wczoraj wyskoczyłam wieczorem na piwko. Pod moją nieobecność durna suka dokonała włamu do szafki i nawpierdzielała się surowych ziemniaków. Dzisiaj rano obudził mnie potworny smród. Urocza Sabinka zarzygała i zasr...a mi w nocy całą chałupę!!! A,że ślepa jest, to tam gdzie nie napaskudziła - rozniosła zawartośc żołądka i jelit na łapach... Dywan nadaje się tylko do wyrzucenia. Oczywiście za chwilę jedziemy do weta, bo nawet woda podrażnia kretynce żołądek i prowokuje wymioty. Mam dość :flaming:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Melduję, że ja jestem normalna :p :grins:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
BULLOWATA mieszanka BANGI - MA DOM!!!!!!!!!!!!
asher replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Świetna stworka! :loveu: Nie rozumiem, czemu nikt jej nie chce :-o Kolejki powinny się ustawiać! :mad: -
[URL]http://images28.fotosik.pl/294/b379612389b9aeea.jpg[/URL] Piękna fotka!!! Taka bajkowa :loveu::loveu::loveu: Anetko, widzę, że z Masajem już ok? :multi: Bugajski niestety nie wyszedł całkiem z dyskopatii :shake:
-
[quote name='Vectra']ale Słoninka wygląda , no tak inaczej ;)[/quote] Delikatnie mówiąc :lol: Wiem, wygląda makabrycznie ;) [quote name='Vectra']Babeszja :-o[/quote] Niom :grins: I na dodtek ostre rozszerzenie żołądka. Kto da więcej? :cool3: ;) Waszko, też nie zauważyłam. A jestem przesądna, TFU ODPUKAĆ!!!!!! Patka, witaj w naszych skormnych progach! :multi: Gdzie można pooglądać Rudolfinę? I Polę?
-
Ja kiedyś na zawał serca zejdę przez te psy. Sabna odstawiła dziś taki numer,że miałam migotanie komór :mdleje: Dałam psom po kawałku kości z goleni wołowej. To taki jakby plasterek kości z dużą ilością szpiku w środku. Jak się szpik usunie, to się w kości robi dziura. Zamiast zabrać burkom te kości po tym jak zjadły szpik - zostawiłam, żeby sobie dalej ciumkały. No i Sabina wyciumkała :mad: Tak zapalczywie wylizywała pustą już kośc, że w pewnym momencie wcisnęła ją sobie na dolną szczękę. Kośc zaklinowała się jej za kłami przycinając fafle. I za cholerę nie dalo rady przepchnąć jej z powrotem, jak tylko próbowałam mocniej szarpnąc Sabina piszczała i wyrywała się :placz: Posmarowałam kośc i fafle masłem myśląc, że to pomoże - nic z tego. W końcu zaczęłam się ubierać, bo przecież trzeba do weterynarza, już sobie wyobrażałam jego minę, kiedy zobaczy Sabinę z kością na szczęce :crazyeye: Na dodatek musiałybyśmy iść piechotą, bo przez tę cholerną kość nie dałoby się założyć suce kagańca, a do weta spory kawałek. No kutwa! Wpadłam w rzetelną panikę :shake: Byłam przerżona, że u weta trzeba będzie Sabinę przyćpać głupim jasiem, że przy piłowaniu ciasno siedzącej na szczęce kości weteynarz może niechcący pokaleczyć niuni pysk, na dodatek otwierając Sabinie szeroko pysk urazi tego cholernego guza. No masakra!!!! :mdleje: Jak spanikowana zakładałam buty, Sabina nagle zaczęła się starsznie miotać, ja w nerwach zaczęłam na nią wrzeszczeć, bo się chorym łbem waliła o meble... I nagle ŁUP! kośc wylądowała na podłodze... Normalnie się popłakałam z ulgi :oops: Oczywiście wyściskałami wycałowałam to durne sucze pycho:multi: A fafle i język nawet nie skaleczone. Uważajcie na te cholerne kości, burki jadają je od zawsze, do głowy mi nie przyszło, że to się może tak skończyć! :shake:
-
Sabina nie wymiotuje, za to rąbie trawę, jak krowa. A USG wykazało nadmierną aktywność jelit :roll: Sabina codziennie dostaje ranigast, Venter też dostawała, ale to nic nie zmieniło. Daję jej żwacze, żeby wzbogacić florę jelitową, od czasu do czasu otręby. Lekarze nie widzą problemu, zazwyczaj słyszę, że suka je trawę i ziemię bo... lubi :roll: Dlatego bardzo chciałabym się dowiedzieć, na czym polega ta specyfika onkowa, bo może faktycznie nie ma się czym martwić?
-
Piękne bambaryłki :loveu: Raj na pewno się znajdzie! :) A Waszka dobrze prawi, zostaw obie dziewczynki, przynajmniej jeden problem będzie z głowy :lol: ;)