Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. Aga, na jaki rodzaj kursu teoretycznego chodziłaś do Jaru? Bo ja się zastanawiam nad dwudniowym weekendowym. Ale nie wiem, czy warto, może jednak lepiej poświęcić więcej czasu? Bo gruntowne przerobienie i nauczenie się teorii w dwa dni, w 30-to osobowej grupie wydaje mi się... niemożliwe :niewiem:
  2. [quote name='Vectra']ja zawsze przemawiam do prosiąt szeptem i nie używam brzydkich słów :diabloti:[/quote] To tak, jak ja do bureczków :loveu::loveu::loveu:
  3. [quote name='Ka-ka']a ja się wtedy zastanawiałam, czemu nie powiedzialaś, że na BARF przechodzicie :lol: ;)[/quote] My już byli na barfie :grins: I zrezygnowalim, właśnie ze względu na poszlaki :evil_lol: Katerinas, to wszystko przez Waszkę, to się u niej zaczęło!!!! Od jajka niespodzianki :mad:
  4. Cześć Alicjo z globusem :grins: [quote name='jbk']Ale za to o łysym nikt nie powie, że siwy, może udawać, że specjalnie włosy goli ;-)[/quote] Ale siwy zawsze przecież może się ogolić :evil_lol:
  5. [quote name='malawaszka']no to chyba ten wirus przywedrowal na zaglebie :mad:[/quote]I to specyficzna mutacja, zżerająca jajka niespodzianki :roflt:
  6. [quote name='malawaszka']a dziś jest dzień kradziejstwa wszelakiego :mad: Pepa łaziła po domu, łaziła, nagle słyszę z pokoju moją siostrę: Peepaaa Ty durniuu!!! :evil_lol: no i okazało się, że Papa sciągnęła z półki - dośc wysokiej, plecak szwagra - BYŁ ZAPIĘTY! otworzyła go, wygrzebała jakiś starszawy pasztet i go zjadła, przy okazji rozmazujac tenże po plecaku :mdleje: a Luna - jak zwykle cichaczem... siedziała sobie w kuchnia na kanapie, na stole była miseczka z mlekiem i płatkami Oliwki - nagle słyszę jakies stukanie, i gadamy sobie z siostrą, że Pewnie Oliwia coś tam kombinuje, ale po chwili usłyszałam Oliwkowe stukanie z innego pokoju, lecę do kuchnia a ta mała larwa łapy na stole i dawaj wyjadać płatki i mleko, a stukała łyżką :evil_lol: taka kulturalna O! aha! i zapomniałam wam powiedzieć chyba, że Pepa wtedy jak poleciałam z nią do weta bo łaziła w nocy i stwierdziłam, że na pewno jest bardzo chora i wydałam kasę na kolejne badania... :mad: no więc okazało się, że powodem całonocnego niepokoju Pepy było niedojedzone jajko niespodzianka :angryy: które biedne i samotne było zamknięte w jednym z pokoi, a rano zostało otwarte, pożarte i tym sposobem poszłam z Pepą obżartą czekoladą na badanie krwi :shock: cukier miała w normie :lol:[/quote] :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: To ile w sumie kosztowało jajko niespodzianka? :evil_lol:
  7. Paulinka, dziewczyny dobrze mówią, wypytaj weterynarza dokładnie o te wahnięcia w wynikach badań. Mnie, tak jak pewnie wszystkich tutaj, nic bardziej nie irytuje, niż lakoniczne stwierdzenie weta "wyniki w porzadku" w chwili, kiedy czarno na białym widać, że jednego za mało, drugiego za dużo... :roll: Kciuki zaciśnięte, czekam na wynik USG i diagnozę - pozytywną oczywiście :kciuki: :)
  8. Lalku, kolejnych super lat ci życzę :BIG: Vectra, weź ty sobie jakąś kasę pancerną spraw. Albo lepiej nie, bo strasznie fajnie się twoje opowieści czyta :diabloti:
  9. [quote name='Katerinas']Tiaaa... ten nasz kochany piesek, ten aniołek :cool3: :angryy: Okazuje się, że chodzi po naszym stole w jadalni i wspina się na stół w kuchni. :angryy: Sytuacja orientacyjna z przed wyjścia do sklepu. 1. Na stole w jadalni (na środku) została mała miseczka a w niej całe czekoladowe jajo, jajo niespodzianka. Niespodzianka została wypakowana, ale jajo miało być zjedzone przez Michała później. 2. Na stole w kuchni został głębowki talerz a w nim usmażony kotlet z obiadu. Sytuacja po przyjściu ze sklepu (nie było nas około 2 godzin). 1. Na stole w jadalni, leżący na środu mały obrus pościągany, jaja w miseczce brak. 2. Na stole w kuchni talerz wprawdzie nie przesunięty, ale dokładnie wylizany a kotleta brak. Normalnie mam psa złodzieja. :angryy: I czy ona jest w ciąży... miesza czekoladę z kotletem? :razz: :lol: Nie no .... jest na parę dni przed cieczką. Może to napięcie przedmiesiączkowe. :razz:[/quote] Sabinka życzy smacznego :diabloti: Ja nie wiem, może w Warszawie i okolicach jakiś wirus panuje, który objawia się kradziejstwem u psów? :niewiem: :evil_lol:
  10. A do mnie nadal nic nie doszło :niewiem:
  11. Lazy, weź ty powiedz Bubie, ża ma się nie wygłupiać :mad: A serio, trzymajcie się i pisz, jak tylko będzie coś wiadomo :kciuki: Pusia, ja też nie miałam pojęcia, że marchewka obciąża wątrobę :niewiem: I tak sobie myślę, że nawet jeśli, to może tylko w jakichś dużych ilościach? Ale jeśli są już stwierdzone problemy z wątrobą, to chyba lepiej dmuchać na zimne.
  12. Jest jeszcze dr Micuń, przyjmuje m. in. w Elwecie.
  13. Vectra, jak Maniek zareagowała na pierwszy śnieg? :cool3:
  14. [quote name='Katerinas']jeza.... Ale jak ona to mięso wyciągnęła? :crazyeye: Bo to naprawdę jest zastanawiające... Przeca se nie wzięła taborecika, nie? :crazyeye:[/quote] :niewiem: [quote name='Katerinas']Wiesz co... załóż kamerkę w domu.... i włóż raz jeszcze mięso do zlewu. ;)[/quote]A przyjdziesz posprzątać poszlaki? :evil_lol:
  15. Sota, śliczny dzionek! :loveu: Wreszcie mamy śnieg w Warszawce :laola:
  16. Są piegowate fotki :multi: Kiedy Bugajski mieszkał u moich rodziców był takim samym podwórkowym salonowcem, jak Dorka ;) Ale budy nie lubił i w ogóle jej nie używał :shake:
  17. Lazy, spokojnie. Wątroba i śledziona to czułe organy, byle pierdoła może nieco zmienić ich obraz na USG, więc bez paniki :) Zmień karmę, może przestaw Idę na jakiś czas na gotowane żarełko - jeśli masz czas, a Ida dobrze je toleruje (tylko nie przesadzaj z marchewką, w galerii Waszki wyczytałam, że obciąża wątrobę). I będzie dobrze :bigok: Mój znajomy dog niemiecki, jeszcze jako szczeniak miał podobne objawy, po zmianie karmy wszystko wróciło do normy. Zdrówka dużo i dyżurny całus w Bubulcowy nochal :D
  18. [quote name='Katerinas']:crazyeye: :crazyeye: Nie nooo .... wymiękam. :lol: Wejść tu do Ciebie od razu wiadomo, że będzie ubaw :lol: Może masz krasnoludki w domu? ;)[/quote] Burki robią co mogą, żeby zabawić Szanownych Gości:cunao::bigok: Doczekałam się poszlak po mięsie. Dzięki czemu kolejny weekend spędziłam na sprzątaniu g.....a z podłogi :onfire: Ale niech tam, skoro moja stara, chora, ślepa Słoninka jest w stanie dobrać się do mięsa leżącego w zlewie, to chyba znaczy, że nie jest z nią jeszcze tak najgorzej :multi: :lol:
  19. Nie no, burki zawsze były dobrze wychowane :razz: Bugajski to nawet aż za dobrze ;) Ale teraz, jak są staruśkie i chore przyszedł czas na rozpieszczanie :loveu:
  20. [URL]http://img87.imageshack.us/img87/6006/weki0277zn2.jpg[/URL]To kawałek waszego ogródka? :loveu::loveu::loveu: Aga, trzymam kciuki, żeby wreszcie wyjaśniło się co z Felkiem :shake: Czy on miał robione USG? Może warto zrobić? I pełne badania krwi? Bo tak na oko, to weterynarz raczej wiele nie wymyśli :niewiem:
  21. [quote name='Vectra']jeszcze żeby ci smaka poprawić , bo ja chcę dbać o Twoją dobrze zbilansowaną diete te suchą karmę zalaną wodą , to byś miała prawie jak płatki śniadaniowe , z witaminami , makro i mikroelementami :loveu: i kamienia z zębów byś sie pozbyła ja nic nie sugeruje , ja podpowiadam :diabloti:[/quote] Kama jest z łososiem. Nie smakuje mi :diabloti: A miałam mieć spaghetti. A jutro miał być barszczyk... Rany, barszczyk to za mną od dwóch tygodni chodzi! :eating: Ale niestety, buraków nie zdołałam kupić, dziś piątek, pół Warszawy w supermarketach, jak poszłam po pracy do syfiastego Tesco, to puste półki były :angryy:
  22. [quote name='Alicja'][B][FONT=Arial][COLOR=#ff0000]ostatnio tłumaczyłam dziewczynie która u nas pracuje jako salowa dlaczego na Oliwkę nie działają antybiotyki ...i walę jej z grubej rury jak to Ozzy ma robiony antybiogram i wet wie jaki lek podać :razz::razz:.... ale miała minę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale jej wytłumaczyłam ze ona nie ma iść z dziewczęciem do weta tylko poprosić o konkretne leczenie :p... a piszę to bo widze ze jakbym takiej osobie zrównała dziecko z psiakiem pewnie by się obruszyła [/COLOR][/FONT][/B];-) [/quote]Hihihi, ja też czasami wyskakuję, jak jakaś Ciocia Dobra Rada, mówię zrób takie, a takie badanie, kup takie, a takie lekarstwo. Ludzie zazwyczaj wywalają gały, skąd ja wiem, a ja im na to, że jak to skąd, przecież mój pies na to chorował :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A propos, Alu, jak noga Pana C.? Zdrowa już? :)
  23. [quote name='Vectra']Bo widzisz , Boorki dbają o Twoją linie :diabloti: co byś się nie przejadała :diabloti:[/quote]Tiaaa. Bo czipsy to przecież niskokaloryczne są :cool1: Całe szczęscie, że Kamila dała mi znać i zdołałam się zaopatrzyć w produkt zastępczy. Bo jakbym wróciła głodna, a tu ZONK, to chyba by mnie szlag trafił :mad:
  24. [quote name='Vectra']Odkąd nie ma Kano :-( to żarcie mi nie znika .... on to potrafił pójść na całość :loveu: :evil_lol:[/quote] Ech, niby człowiek narzeka, a potem nawet za takimi głupimi rzeczami tęskni... :-( Jednym z powodów tego rozbestwienia mojej Sabiny jest pewnie to, że od dłuższego czasu obchodzę się z nią jak z jajkiem, chucham, dmucham i rozpieszczam na maksa ;) Glumcia zresztą też ;)
  25. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]o tej porze to ja 3 razy w tygodniu wychodzę do pracy ...przedszkole mam czynne od 6 :angryy:...i są już o tej porze piranie :cool1:[/B][/COLOR][/FONT][/quote]I jeszcze masz rano czas na DGM... To o ktorej Ty wstajesz??? :crazyeye: Współczuję szczerze :shake: Ale z drugej strony, wtedy pewnie wcześniej kończysz? Jak ja wychodzę z roboty, to już ciemno :angryy: Po mięsie poszlak nie było. Poszlaką po burakach był kolor kupy :evil_lol:
×
×
  • Create New...