Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [SIZE=3][B][COLOR=darkgreen]Waszko, rewelacja, bardzo, bardzo się cieszę!!!!![/COLOR][/B] [/SIZE] :laola: :laola:
  2. [quote name='dbsst']"Dzieje się tak na skutek zmian tempa wzrostu w strefie wydłużania korze- nia: wzrost komórek po górnej stronie korzenia zostanie przyśpieszony, a po dolnej stronie zahamowany. Wzrost ten regulowany jest przez roślinne hormony auksyny." :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: "Cała reakcja zaczyna się od wykrycia zwrotu wektora przyśpieszenia ziemskiego " czy to napewno o korzeniach ;)[/quote] Wątpisz w mądrośc korzenia? :mad: :lol: [quote name='dbsst']a to świetny pomysł jak bede robić impre to nie do końca poprzyprawiam żarełko a następnego dnia zbiore doprawie i na cały tydzień z głowy :evil_lol:[/quote]Hihi, no dokładnie tak się stało :lol: :lol: :lol: Haniu, asherowa sałatka z tuńczyka jest bardzo prosta: tuńczyk (w zalewie, nie w oleju), majonez i to co ci do glowy przyjdzie ;) Ja dodaje fasolkę czerwoną z puszki, kukurydzę, groszek zielony, albo cieciorkę, czerwoną surową paprykę, ogórki kiszone i jakiś twardy żółty ser (bo miękki całkiem by się rozciapciał). I voila! :lol:
  3. Haniu, ależ to same korzyści, maż będzie sprzątał :lol:
  4. Ja to czytam, bo mi Maga kazała na anstępną imprezę tematy rozmowy przygotować :evil_lol: A żarciem, które zrobiłam było zjadkliwe, po małych poprawkach :evil_lol:
  5. [quote name='dbsst']hehehehe a jak tylko nie wim czy to normalne że czerpie z donosicielstwa radość ;) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote]Hehehe, normalne :cool1: :diabloti: [quote name='dbsst'][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images3.fotosik.pl/136/29de6f0bea9ff9dd.jpg[/IMG][/URL][/quote] Czy ja dobrze widzę, że tam w dole pod Szpilką wystaje kawałek nieszczęsnego Leona? :evil_lol: [quote][img]http://images3.fotosik.pl/135/cc767ef06d4a73d7.jpg[/img][/quote]Hihihi, Debe, Szpia ci przecieka :lol:
  6. [url=http://www.swiatnauki.pl/index.php?id=archiwum/sn_06_06/jak_dlaczego_06_06]TU JEST O KORZENIACH[/url] :lol: A propos sałatki, niedawno robiłam imprezę, nachetałam sie jak dzika, ciacha, sałatki, sratki... I starsznie się dziwiłam, że ludzie tak mało jedzą... Dopiero jak po imprezie wreszcie spróbowałam swych dzieł, to przestałam się dziwić :lol: Jakieś takie nie bardzo mi wyszły :shake: Ale, że nikt nie powiedział :crazyeye: Kulturalnych gości spraszam, nie ma co :evil_lol:
  7. Dzięki Haniu, sęp wycałowany :multi: (ja tam sie własnego psa nie brzydzę, jak coponiektórzy :evil_lol: ). A korzenie są po prostu mądre, instynkta mają i te pe :evil_lol: A serio, nawet na orbitę biedne korzenie wywieźli, żeby sprawdzić, czy tam tez będą rosły do dołu. I rosły :p
  8. Debe :lol: Bo pomyślę, ze tak naparwdę wam nie smakowała :obrazic: :lol: Sabina sępi :multi: A ja zamiast pisać pracę odreagowuje stres czytając o tym, skąd korzenie wiedzą, że mają rosnąć do dołu :lol:
  9. Rodzice używają chyba Calgonu. Ale mama zapewnia mnie, że zmywarka myje dobrze, tylko przy mnie tak się kilka razy wygłupiła :evil_lol: (uprzedzając ironiczne uwagi :diabloti: nie ja ją odpalałam :diabloti: ) I juz sama nie wiem... Własciwie z domowych porządków, to mycie naczyń najmniej mi przeszkadza... No i jeszcze nie wszystkie naczynia mogą być myte w zmywarce, tatuś mamusi kupił w prezencie jakiś pozłacany serwis obiadowo kawowy, używają go oczywiście przy większych imprezach i wtedy i tak trzeba to zmywać ręcznie :lol: A droga taka zmywarka w eksploatacji jest? (wrrr, znów trudne słowo :evil_lol: )
  10. [quote name='jo-jo']Hihi chciałabyś :lol: To jest obiekt któremu, mój pies przez cały obiad się przyglądał :lol: [IMG]http://images3.fotosik.pl/136/d93fc03dbe129b81.jpg[/IMG] [IMG]http://images1.fotosik.pl/145/b3f6dbefccf5dcf3.jpg[/IMG][/quote] Oooo, kot płaszczowy? :cool3: Pasowałby taki do Jojka :multi:
  11. Oj tak, Pan Pies w czerwonym komplecie wygląda świetnie! A z tym tematem, to ja też myślałam, że zwidy mam... Ale uznałam, że widocznie Klaudia założyła temat o dogowisku jakiś czas temu i ja zapomniałam, że go suksbrybuję, subskrybuję... :hmmmm: Jeju, znów trudne słowo :mdleje:
  12. Jo-jo, niestety, tak, jak Lazy napisała, w takim zdobywaniu wiedzy wydatnie pomaga schorowany pies :shake: Nie życzę ci tego :shake: No a poza tym, to po prostu czytam, pytam i przyswajam ;) Uwierz, że jak byam w Twoim wieku, to nie wiedziałam nawet połowy tego, co ty teraz wiesz ;) Chyba mnie własnie olśniło... Przecież tak gwałtowna reakcja na te sobotnie ekstrasy mogła być spowodowana tym cholernym rozszerzeniem sprzed miesiąca! :splat:
  13. Foty proszę :cool3: Jakiekolwiek :modla: A jak tam uszko? :cool3:
  14. [quote name='jo-jo']Asher tak sobie myśle, czy Ty jakis weterynarz jesteś:hmmmm: Bo normalnie na wszystkie pytania znasz odpiwedzi i wogóle wiesz wszystko :Rose:[/quote]:crazyeye: Jo-jo, dziecko drogie, słonko cię przygrzało? :lol: ;) Nie wiem wszystkiego, wiem strasznie mało, ale staram się pogłębiać wiedzę, z powodów, o których pisze Lazy ;) Cześć milczku Debe :cool3: ps. apetyt trchę suczy wraca, ale od suchej karmy nos odwraca :mad: Jak mi się z niej zrobi francuski piesek, to :mad: Nie no, żartuję, niech sobie wybrzydza (oby nie za bardzo :diabloti: ), byle w ogóle chciała jeść :modla: Bo jeszcze po tym cholernym rozszerzeniu żołądka nie zdołała odzyskać prawidłowej wagi, a teraz znów schudła kilogram, skóra i kości :shake:
  15. Waszo, piękny mieliscie spacer, zazdroszczę! W pobliżu Warszawy chyba nie ma takich pięknych buczyn, a nawet jeśli są, to ja nie mam tam jak dojechać :lol: Ale u mojej babci, w okolicach Bukowna... Prawie same buczyny it o jeszcze poprzecinane wąwozami, marzenie :loveu:
  16. Paula, a jesteś pewna, że Maksiu to taki chuligan? kurczę, chętnie przyjrzałabym się, jak on na psy reaguje... ;) A kaganiec to naprawdę super sprawa, pod warunkiem, że pies przyzwyczajony. Moja Sabina kagańcem prawie w ogóle sie nie przejmuje, mimo, że wcześniej chyba nigdy czegos takiego a pysku nie miała... Posłałam ci priwa z namiarami na kagańce. Niestety to w Koziencach, a ja myślałam, że w Piasecznie. Ale na allegro też jest facet, ktory sprzedaje podobne, może nawet lepsze, bo metal jest pokryty jakąś substancją, tak, żeby zimą kaganiec psu do pyska nie przymarzł. I ten facet jest z warszawy.
  17. Psyiu, ja wirusówki szczepię raz na trzy lata. Tak zalecają producenci szczepionek, tylko weci jakos zapominaja o tym informować :razz: Tylko leptospirozę powinno się szczepic raz na pół roku, bo tyle działa szczepionka. No ale przy moich dwóch burkach odrobaczanie plus sama wścieklizna, to stówka ;) Jeju, zmieńmy temat, bo jeszcze chwila a pójde na żebry :evil_lol:
  18. Na stałe to na pewno będzie sucha, bo na tym jednak Sabina leci najlepiej, jesli ma biegunki, to po jakichś ekstrasach własnie, nie przypominam sobie, żeby miala po samej karmie. Na gotowanym raz na tydzień, dwa była, biegunka (na samym początku przez ponad pół roku jadła gotowane jedzenie), bez względu na to, czy gotowałam jej ciągle to samo, czy na przykład rz na jakiś czas zmieniałam kurczaka na inne mięso. Zastanawiam się jeszcze, czy to nie karma jakaś felerna, w niedzielę oba psy dostały już z nowego worka... Bugajski co prawda nie ma sensacji, ale sadzi bączersy takie, że boję się fajki sobie odpalać :evil_lol: A wczesniej na Bricie tego nie miał...
  19. Odwodniona nie jest, a przynajmniej nie niepokojąco, w badaniach odwodnienie nie wyszło (a to widać w morfologii), a skóra złapana w dwa palce wraca na swoje miejsce. No i ona podczas tych kilku dni naprawdę dużo piła, więcej, niż zwykle. Być może z bólu (bo brzuch bolał ją na pewno), ale na dobre jej to wyszło. Kroplówkę miała dostać, jeśli nadal by ją czyściło, a wczoraj wieczorem już tylko troszkę z siebie wydusiła, dziś już nic. Marwti mnie tylko, że dziś po tym, jak napiła się wody, znów miała rewolucję w żołądku, słychac było jak jej burczy, przelewa się. Więc na wszelki wypadek dałam jej jeszcze dawkę Laremidu. Ale mam i dobre wieści (oby :modla:) chyba powoli wraca jej apetyt :multi: Michy na razie jeszcze jej nie próbuję dawać, ale pomiędliłam w palcach kawałek szynki i dałam jej powąchać, oblizała ze smakiem :multi: I poszła do kuchni, wylizała troszkę miske Bugajskiego :multi: Nie z takim zacięciem, jakie powinno być po kilkudniowym poście, ale dobre i to :cool3: Dziś wieczorem dam jej chyba tylko kleik ryżowy, jutro dorzucę ciut rozgotowanego kurczaka. Zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby podawac jej karmę dla jelitowców, ale mówiąc szczerze w składzie tych puszek jakichś rewelacji nie widzę... :niewiem:
  20. [quote name='Mokka']Czy ona nadal ma rozwolnienie, czy wymiotuje?[/quote]Już nie ma czym :shake: Na szczęscie nie ma już odruchów wymiotnych, nie odbija się jej. Ale zauważyłam, że to jej się nasila wieczorami, wczoraj rano też jej się nie odbijało, raz odbiło się jej popołudniu a wieczorem to już średnio raz na pięć minut...Więc zobaczymy... Brzuszek ma miękki, gdyby faktycznie czymś się przytkała, tochyba raczej byłby twardawy, prawda?
  21. Ano niestety, przejazd karetką, zabieg, później kroplówki, antybiotyki i dieta... Ponad osiem stówek w sumie, a i tak tylko dlatego tak "mało", że kroplówki robiłam u siebie w lecznicy, a nie w Elwecie, gdzie był zabieg (płaciłam 20 zł taniej za kroplówkę) i dlatego, że udało mi się dostać puszki RC Intestinal za niecałe 10 zł sztuka i mieszałam je z kleikiem ryżowym, co doradził mi nasz wet, żebym nie zbankrutowała... Teraz zwykła (mam nadzieję, że zwykła :roll: ) biegunka będzie kosztować blisko 2 stówki (no, ale w tym pełne badanie krwi, które i tam miałam zrobić). A muszę jeszcze niebawem iśc z oboma burkami do kardiologa (wizyta + EKG + RTG), Bugajskiemu zrobić zęba (pięć stówek), zrobić mu profilaktyczne badanie krwi, bo nie jest już najmłodszy, z Sabiną powinnam iśc na kontrolę zęba już zrobionego, w sumie powinnam też zrobić jej kontrolne USG jamy brzusznej... :mdleje:
  22. Dziś słabiutka. Ale to normalne. Niestety nienormalne, że nadal nie ma apetytu :shake: :placz: Strasznie mnie to martwi, ona nawet pierwszego dnia po operacjach, kiedy jeszcze ledwo łaziła nie pozwalała, żeby Bugajski mi bez niej w kuchni asystował. W piątek, czyli dniu po dośc gwałtownej czwartkowej biegunce przywiozłam do domu zapas suchej karmy, z warkotem Bugajskiego od worków odganiała. A dziś jak robiłam sobie śniadanie w asyście Boogiego, to nawet się nie ruszyła :-( Mokka, ona dostała naprawdę niewiele, i nie pizzy tylko samego ciasta z pizzy, tego z brzegu, bez dodatków no i ze dwa-trzy ciastka może, takie zwykłe herbatniki. Czyli nic nadzwyczajnego, nie powinna aż tak źle na to zareagować... :shake:
  23. [quote]A to polowanie na Bajana uważała za zabawę :shake:[/quote] No niestety owczarki niemieckie "tak mają" Generalnie wszystkie psy pasterskie bawią się w "zaganianie ofiary", ale nie wszystkie robią to brutalnie, do czego onki niestety mają predyspozycje. [quote name='Maga100'][B]dwa psy razem, ,puszczone luźno tworzą swoje stado,ja nigdy takim nie ufam i zabieram Leona, no chyba,ze Leon też jest ze stadem swoim ;-)[/B][/quote] A burki? Nie dośc, że dwa, to jeszcze onki :evil_lol:
×
×
  • Create New...