-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
co prawda ma zalecony steryd, ale spróbujemy z małą dawką najpierw - może jej to wystarczy... bo znowu będzie problem z sikaniem - ona teraz zaczęła dostawać propalin a po sterydzie sikania więcej :/
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
malawaszka replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
ale cudnyyy -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
malawaszka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
no faktycznie są uszka :/ biedne te psiaki :( -
będzie obcięte tylko Figu już nie chciała męczyć wetki bo po godzinach została żeby ogolić kołtuna więc zrobiły na szybko tylko najgorsze miejsca Tina ma zdrowe serducho hurraaa :) pojechałam z nią dziś na echo i ... nie zabrałam portfela :D ale wtopa kurde bo to w lecznicy, do której nie chodzę często więc :p no ale jakos mnie wypuścili i jutro dostaną kasiore :V
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
malawaszka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
trudno powiedzieć póki co jaki jest - boi się i tak właśnie reaguje - nieruchomieje, na psy nie reaguje, na koty też nie, no musi okrzepnąć i wtedy dopiero pokaże jaki jest :) -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
malawaszka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
odrośnie zdrowy i ładny i będzie misio :D -
Poziomka ma kiepskie wyniki nerkowe :( musi być kroplówkowana, mam nadzieję, że to tylko odwodnienie przez te upały i niechęć do picia wody... a tymczasem nasi nowi podopieczni: Teddy z Radys - wczoraj przyjechał do Wawy i jest chwilowo u Figu <3 a jutro przyjeżdża do nas - będzie u Ulki; był jednym wielkim kołtunem więc go Figu wczoraj z wetką ogoliła na grzywacza :D ufff ulga wielka bo poodparzany maluch boroczek [attachment=14861:unnamed.jpg] i drugi - Silwer jest w Warszawie w DT u Sylwii K. - psiak wycofany zabrany ze wsi z gromady psów dziczejących i mnożących sie między sobą na posesji u jakiegoś dziadka - wszystkie psiaki już zaopiekowane stamtąd - fajna współpraca kilku fundacji - da się :) a nie tylko walczyć między sobą; Wygląda jak miniaturka mojego Silvusia kochanego :( [attachment=14863:11667537_10207546379526380_4348420518922853209_n.jpg] [attachment=14862:11140336_10207546404006992_7719234644216655250_n.jpg]
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
malawaszka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
malawaszka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Teddy już z grubsza ogolony z tego okropnego filcu - na skórze ma odparzenia, małe ranki, i maaasę pcheł :/ ale już dostał preparat na odpchlenie więc bye bye krwiopijcy :p Jutro dotrze do nas :) Bardzo się boi maluch, ale w nocy po cichutku zajął kanapę :p -
nie w hotelu nie miał styczności, Diana jeszcze nie jest - czekam aż się upały skończą, ale on jest bezjajeczny
-
buuahaha wymarzona teściowa :v hahahaha ale się ubawiłam :D gratulacje dla młodego za zdobycie wymarzonego miejsca w szkole
-
hihi chyba myśli, ze jest kotem :D
-
tak - ma momenty że się zawiesza i tak łazi kółkami po całym wybiegu, ale na szczęście na spacerach kółek nie robi - idzie normalnie, więc to takie jakieś zaburzenia nawykowe w zamknięciu - mam nadzieję, że się to uspokoi jak mu emocje opadną po zmianie miejsca i dzięki spacerom
-
no Diana nie chodzi - ona normalnie jak każdy pies, który chce wyjść, ale nowy fisiuje
-
a pożarł czy tylko zagryzł?
-
hi hi :v bardzo się cieszę, że jest lepiej! oby tak dalej! spoko, ja się nie czuję nigdy zobowiązana propozycjami imion bo to mnie musi podpasować przy wołaniu :p coby języka nie łamać na codzień Dianka wyluzuje to teraz ten zaczyna i mam nadzieję, że mu przejdzie bo jak się będzie tak rozkręcał to będzie musiał niestety wrócić do hotelu - kilka razy próbował na Dianę naskakiwać - nie kopulacyjnie tylko zaczepkowo - na karczyszko tak nieładnie - się okaże że dwoje jedynaków sobie tu zwiozłam... a on ze schroniska wyszedł pogryziony a to często jest wina pogryzionego bo zaczepia
-
Spróbuję jutro powołać tak - nie wiem czy będzie mi się wygodnie wołało :v Dianie bardzo potrzebne towarzystwo - chociaż zołza jest i nie lubi, ale ona dostaje korby i cały czas mnie pilnuje - nie odstępuje na krok na spacerach - bez smyczy idzie przy nodze - niby fajnie, ale nie fajnie bo jakby nie potrafiła się wyluzować tylko obsesyjnie zagarnia. Może teraz jak nie będzie sama tylko będzie musiała się mną dzielić, to jakos to odpuści - jest fajna, ale to dość problemowe zachowanie może być
-
no dwa lata - lab nie wiem czy sprawdzone - z naszego ośrodka zdrowia tam próbki wysyłają - ja się nie znam na ludzkich :p Diagnostyka www.diag.pl
-
Bardzo fajnie :) pojechałam po niego koło południa, przyjechałam, kagańców nakupowałam a nawet na chwile nie założyłam ani jemu ani Diance :p Ona jak to kobita trochę szurała do niego, ale kawaler stanął na wysokosci zadania i odskakiwał nie wdając się w awanturę. Bardzo jest fajny, ale też bardzo skrzywdzony :/ nie miał łatwego życia - jak się cokolwiek przy nim chce zrobić - nawet nad nim nachylić to sika pod siebie, jak go w hoteliku Karolina próbowała wyczesywać to przewracał się na plecy i sikaaaał jak szczotkę do niego zbliżała :/ potrzebuje czasu, a co mnie niepokoi to teraz cały czas biega - tam i z powrotem i w kółko - tak jakby był trzymany całe życie w kojcu - tak też robił w schronisku podobno - kółka robił. Mam nadzieję, że mu to minie jak się zorientuje, że nikt go nie będzie zamykał już i że spacery są codziennie i w ogóle, że u nas jest fajnie :p
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
malawaszka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Teddy nie do DS tylko pod opiekę Sznaucerów w Potrzebie -
nie dostaje sterydu już za to dzisiaj znowu krople krwi w moczu - nic z tego nie rozumiem, w poniedziałek pojadę na powtórkę USG i złapię mocz i zawiozę do badania, jest to wszystko nienormalne na maxa.... Kulawego miałam mieć, ale jednak znowu się "właściciele" rozmyślili i nie chcą oddać - więc szarpać się nie będę z debilami
-
Odebrałam wczoraj wyniki moczu Viki - i już nic nie rozumiem - piątkowy sprzed tygodnia mocz wygladał jak zupa - w badaniu zrobionym w lecznicy wyszlo, że są tam kolonie bakterii, a mocz do posiewu oddałam w poniedziałek i wyszło, że jest czysty :o dla mnie dobrze bo okazuje się, że nasz wiejski ośrodek zdrowia jest tak skomputeryzowany już, że wyniki tego moczu od razu wpisali w moją kartę :o natomiast dzisiaj wydaje mi się, że po sikaniu znowu była odrobina krwi... zwariuję :( Wczoraj minęły dwa lata z Viki
-
Tola dowiedz się o nim jak najwięcej ok? ogłoszę chłopaka na sznupach tylko info potrzebne