No to ja Wam opowiem, że żałowałam dzisiaj strasznie na spacerzee, że nie mialam aparatu. Luna szalała z piechem, który biegał sam (potem wyglądało, jakby kogoś szukał) - ale pies wyglądał obłędnie - umaszczenie idealnie jak sznaucer czarno-srebrny (nawet był obcięty na sznaucera), ale budowa ciała wskazywała na ewidentną mieszankę - był wyższy trochę od Luny, nie miał postury sznaucera i brodę miał jakby wystrzępioną (nie tak gęstą i krótszą sporo), ale umaszczenie idealne. Byłam w szoku, bo jeszcze takiego mieszańca nie widziałam. A Luna na niego zareagowała jak na jakiegoś starego qmpla, nie często jej się to zdarza, a do niego pełne zaufanie i szaleństwo zabawy. Fjane by były fotki jakby malawaszka pomyślała wcześniej i wzięła aparat :wink: