to trochę nie tak jak Ci się wydaje drogi praktyku :roll: pies, który nie będzie mógł zaspokoić swojego instynktu będzie cierpiał - czy nie mam racji? gdyby Tobie ktoś założył pas cnoty i podstawił pod nos (powiedzmy oczy) piękną, ponętną, itd Twoją wymarzoną Kobietę - CZY BYŁBYŚ WTEDY SZCZĘŚLIWY?? a jeśli pies nie będzie czuł popędu płciowego - to obecność w pobliżu suki z cieczką (a w blokowiskach non stop jakaś suka ma cieczkę) będzie mu kompletnie obojętna i będzie mógł się z nią swobodnie bawić :P bez zrywów rozrodczych za które musiałby być karany (szarpałby się na smyczy)
Najgorsze jest właśnie to, że faceci utożsamiają kastrację psa z własną kastracją - i ciągle to samo - JA BYM WOLAŁ ZOSTAĆ ZE SWOIMI KLEJNOTAMI :evilbat: to jest chore Panowie i należałoby trochę zmienić tok myślenia - właśnie dla dobra samców, które nie mają szans na rozród - to nie jest zdrowe chodzić na okrągło podnieconym (chociaż pewnie zaraz ktoś powie, że mu to odpowiada :-? :lol: )
Podłamała mnie ta wypowiedź i mam nadzieję, że niewielu tak myśli - wiem, że nie wszyscy bo są Panowie, którzy sami zaprowadzili swoje pociechy na "pozbawienie klejnotów rodowych"
Polecam gorąco ten topic nic więcej nie można już dodać :wink:
Taysha :kciuki: