Witajcie! Właśnie wróciłam i widzę że już wiecie :cry: To największa porażka w moim życiu - po prostu koszmar :cry: Już kiedyś Wam pisałam, że Luna boi się dużych psów, a jak Mars się pojawił, to Luna nie wychodziła z histerii i rzucała się na niego - ja zgodnie z instrukcjami - starałam się nie ingerować, żeby ustalili między sobą hierarhię. Jednak to się nie udało, bo każdego cierpliwość się kończy i Mars parę razy walnął Lunę łapą (wielkości jej głowy :o ) - wtedy już był koniec - Luna dostała drgawek, jeszcze większej histerii i ciągle mi uciekała z domku - wtedy bała się go jeszcze bardziej :( i już nijak nie mogłam jej uspokoić :cry: bała się nawet mnie i ciągle uciekała pod samochód :cry: chyba nawet dostała gorączki bo ciężko oddychała i miała gorące uszy, a na drugi dzień biegunkę - to wszystko dla niej za silny stres. Nie mogłam uratować jednego psa kosztem drugiego - mam nadzieję, że mnie rozumiecie :cry:
Na tyle na ile znam Lunę to wiem, że nie da się jej przekonać do psa, którego się boi - widzę to po psach na osiedlu - wolałam więc Marsowi nie robić dłużej nadziei, bo to byłoby dla niego jeszcze gorsze, jakby spędził z nami więcej dni :cry: :cry: :cry: