Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. Luna po sterylce dostała zastrzyk przeciwbólowy, na drugi dzień też, a potem już tylko w domu dawaliśmy jej antybiotyk i nie wyglądała jakby ją coś bolało :P więc będzie dobrze i trzymamy kciuki :kciuki:
  2. huuurrraaaa - może być i zimowy :angel: byle nie w namiotach :wink:
  3. Martuś - pisałam Ci już że strasznie się cieszę, ale teraz cieszę się podwójnie, że Edi jest czarno-srebrny i że ma wspaniały ogonek :angel: :angel: :angel: Chyba umrę z niecierpliwości tak bardzo chciałabym zobaczyć to maleństwo :oops: :wink: GRATULUJĘ :D
  4. Nie nie - ja nie prowadziłam akurat, tylko TZ, bo to przecież niebezpiecznie by było :wink: ano szczęśliwa, ale bardzo pilnuje mnie - jeszcze bardziej niż wcześniej i śpi przy nierozpakowanej torbie :roll: muszę w końcu rozpakować bo się psinka stresuje :roll:
  5. tiaaa - tak to sobie tłumaczmy :lol: :wink:
  6. Hahahaha Dianka nam oszalała :lol:
  7. Suuper szczeniorki - śliczniusie :angel: A teraz MY: Luna pomagała mi jak mogła Pojechaliśmy na 1,5 godzinki nad morze do Sopotu - niestety na molo z pieskiem nie wolno wchodzić, zle za to na plażę wolno (sic! 0X ) pozujemy na plaży
  8. No to czas na zdjęcia mojej paskudy... Na rozgrzewkę z kocicami, a za chwilę będą z wakacji:
  9. dbsst - nie poddawaj się - Kreska może sprawdza na ile może Cię zdominować
  10. :oops: to bardzo miłe słowa dziewczyny - dzięki :calus: madziorko - Luna ma mniejszą chustę i myślę, że mogłaby w niej chodzić jakby tylko chciała, ale ona zaraz próbuje ją zdejmować więc jej nie zakładam na dłuższy czas żeby nie zniszczyła; widziałam że pytałaś na topicu o chustach czy jeszcze będą - to była już ostatnia tura chust i małych już na pewno nie będzie - teraz Dianka musi sprawdzić czy jeszcze są duże :fadein:
  11. Nom- okropnie wyszłaś Dianko na tym zdjęciu - wręcz potwornie :evilbat: :wink:
  12. Dainko -a niby to które było takie okropne, heee??
  13. Jak nie jak tak :evilbat: eeee niemożliwe - zawsze jest coś co jest nie tak ... :evilbat: :wink: Nie tak było to, że nie wszyscy, co do końca się deklarowali, przyjechali... :( nooo to niefajny był wyjazd :evilbat: żartuję oczywiście bo umieram z zazdrości :oops:
  14. Jak nie jak tak :evilbat: eeee niemożliwe - zawsze jest coś co jest nie tak ... :evilbat: :wink:
  15. po raz kolejny napiszę, że to jest wspaniałe że mam Was - to jest wręcz niesamowite jaką siłę mogą dać przyjaciele, których znam tylko przez DGM... :calus: dla Was wszystkich teraz tylko czekam z niecierpliwością na wieści od Martuni...
  16. ehhh przestańcie już - nie mogło być aż tak super :roll: :wink: :lol:
  17. No to opowiadajcie co tam porabialiście oprócz spożywania hektolitrów piffka i :drinking: a nie dyskutujecie gdzie dyskutować :lol: :wink:
  18. Aha i jeszcze jedno - czy Marta ma Fakera?? Czy chociaż Jej się udało?
  19. Dziękuję Wam wszystkim bardzo, bardzo, bardzo - nie wiecie nawet jak ważne jest w tym momencie dla mnie wsparcie i zrozumienie dogomaniaków ... To fakt, że gryzę się strasznie tą całą sytuacją, ale mam nadzieję, że uda mi się jeszcze pomóc Marsiskowi - on na to zasługuje i to bardzo ...
  20. jesooo jak ja Wam zazdroszczę :roll:
  21. Dziękuję :cry: :cry: :cry: nie wiem co więcej powiedzieć - na razie świat mi się zawalił na głowę i nie potrafię sobie z tym dać rady - będę szukać dla Marsa domu na odległość i dopóki będzie w schronisku będę wysyłać na niego kasę, żeby był w dobrym zdrowiu - bo starszy pies potrzebuje witamin, a nie jałowego schroniskowego jedzenia. A jak ktoś go przygarnie to dostanie całą wyprawkę, którą dla niego kupiłam... Tylko tyle mogę teraz dla niego zrobić - a to naprawdę kochane psisko :cry: :cry: :cry:
  22. Witajcie! Właśnie wróciłam i widzę że już wiecie :cry: To największa porażka w moim życiu - po prostu koszmar :cry: Już kiedyś Wam pisałam, że Luna boi się dużych psów, a jak Mars się pojawił, to Luna nie wychodziła z histerii i rzucała się na niego - ja zgodnie z instrukcjami - starałam się nie ingerować, żeby ustalili między sobą hierarhię. Jednak to się nie udało, bo każdego cierpliwość się kończy i Mars parę razy walnął Lunę łapą (wielkości jej głowy :o ) - wtedy już był koniec - Luna dostała drgawek, jeszcze większej histerii i ciągle mi uciekała z domku - wtedy bała się go jeszcze bardziej :( i już nijak nie mogłam jej uspokoić :cry: bała się nawet mnie i ciągle uciekała pod samochód :cry: chyba nawet dostała gorączki bo ciężko oddychała i miała gorące uszy, a na drugi dzień biegunkę - to wszystko dla niej za silny stres. Nie mogłam uratować jednego psa kosztem drugiego - mam nadzieję, że mnie rozumiecie :cry: Na tyle na ile znam Lunę to wiem, że nie da się jej przekonać do psa, którego się boi - widzę to po psach na osiedlu - wolałam więc Marsowi nie robić dłużej nadziei, bo to byłoby dla niego jeszcze gorsze, jakby spędził z nami więcej dni :cry: :cry: :cry:
  23. nom- bendem się starać z tymi wieściami :D cobym tylko za dużego rachuneczu nie zapłaciła potem :wink:
  24. Justa - dawaj nr na priva :D :wink: i baw się dobrze
  25. nom - zaiste temacik malusieńki, ale za to jak ważne to wydarzenie - to Wasze pierwsze tak?? :wink:
×
×
  • Create New...