Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. o matkoooo aleście nawyszukiwali no :shake: a to ciało obce to wiadomo co to było za świństwo? trzymam :kciuki: za szybkie gojenie! i nie odrzucanie nici bo my na Zgredkowej dupinie walczymy... z odrzucaniem :shock:
  2. [quote name='zerduszko']Może to załamanie/panika i potrzebują wsparcia? :)[/QUOTE] qrfa po tygodniu??? po dwóch tyg to rozumiem bo to częste, ale po tygodniu to jakoś szybko... no ale staram się wspierać, podpowiadać, sugerować - zresztą jak zawsze po adopcji, a czy to wystarczy - czas pokaże... a ja się wykończę nerwowo
  3. ja mam co jakiś czas fazę na takie różne zdrowotne sprawki... kupuję a potem mi się to przeterminowuje :splat:
  4. oni są w kontakcie ze szkoleniowcem z Jaworzna - do Weroniki Lawrynowicz dałam im namiar, na razie konsultowali się z nią chyba tylko telefonicznie, ale napisałam, żeby się z nią spotkali, żeby ona Sajana zobaczyła - tylko qwa na wszystko potrzeba czasu i cierpliwości, a ja mam od razu wrażenie jak mi ktoś tak pisze, że już im się cierpliwość skończyła - pocieszam się tylko tym, że info o tym co robi Sajan to małe miki przy tym co wyczyniała Bella i ludzie dali radę bo chcieli! Bella demolowała, wyła - teraz zostaje normalnie w domu - ona też potrzebowała czasu
  5. a Sajan rozrabia :placz: normalnie jakiś inny pies w niego wstąpił i rozum mu odebrało... uciekł - wyjął łeb z obroży i pognał bo pieski zobaczył, pobiegał i wrócił :mdleje: nie słucha pana za grosz - nie poważa go chyba zupełnie... no fakt, że u mnie też Jarka nie słuchał jakoś specjalnie no ale posłuch to trzeba sobie wypracować, a nie tak hop siup... no i wyje... a ja chyba sobie w łeb palnę... jeszcze nie chcą go oddawać, ale jakoś czarno to widzę - on chyba ma duszę wieśniaka, a gdzie ja głupia myślałam, że mu będzie w bloku dobrze... może się jeszcze przestawi bo przecież u mnie nie miał jakiejś większej swobody bo siedział w kojcu 2x3 m większość czasu pomiędzy spacerami, aż mi niedobrze... mam tyle pracy teraz a akurat mi się to na glowę zwaliło i nie mogę się skupić na niczym już
  6. [quote name='zerduszko']Ale jak kradnie, to potem nie pilnuje? Bo u moich debili to było powiązane :shake:[/QUOTE] nie każdy - niektóre pilnują, ale np Figa czy Furia tylko kradną :lol:
  7. nie mówię o pilnowaniu i warczeniu jak ktoś podchodzi bo tego też nie lubię, pisałam o kombinowaniu jakby tu coś drugiemu zwędzić
  8. hahahaha takie kombinowanie i kradzieże są boskie :lol:
  9. [quote name='michelle04']To jeszcze nie koniec sesji, jutro ciąg dalszy, więc będą i foty przy stojącym człeku ;)[/QUOTE] no to jak mnie nie pogonicie to ja jeszcze mam małe wskazóweczki :oops: 1. Hrabala można zapiąć na smycz - nie będzie ganiał jak pijany zając bo trudno wtedy o ostre zdjęcie - nawet jakby tą smycz gdzieś przypiąć czy do drzewa czy do ogrodzenia, chyba, że ma kto przytrzymać 2. zdjęć nie robimy pod słońce - słońce ma być za plecami fotografa 3. no i w ogóle to najlepiej nie w samo południe bo to słońce daje takie ostre cienie :lol: :scared:
  10. [quote name='AnkaG']No a drugi psiur kiedy przyjedzie?[/QUOTE] jak uda mi się kupić budę w poniedziałek to w poniedziałek - szukałam wczoraj, ale okazuje się, że miejsca które brałam za pewniaki stoja jakies opustoszałe :shock:
  11. no w coś wierzyć trzeba c'nie? co prawda już i tak w głowie mi się kłębią myśli, że na zimę to będę musiała ją do domu wziąć i gdzie jej dać jakieś legowisko, jak Zgredkowi do łba wtłuc, że nie wolno dokuczać, itd itp :mdleje: No ale z Fenderem to już na pewno nie przejdzie :shock: a Bryzelda dziś już ciut żywsza - poznała Igę - powąchała i sobie poszła :lol: nie chowała się cały dzień w budzie tylko sobie spacerowała troszkę, na trawce się wylegiwała - fajna jest - strasznie rozczulająca, siedziałam z nią, tuliłam ten stary łeb i ... ech co tu dużo gadać... serce boli, że tyle lat życia ten pies ma zmarnowane...
  12. no tarczycę musicie zrobić obowiązkowo - te wyłysienia, brzuszek - oby to tylko tarczyca
  13. lika jak cudnie, że to u Ciebie jest ta malutka :Rose: jak u niej z piciem wody i sikaniem? dużo?
  14. prześliczny jest! i wyczesany widać :loveu:
  15. mam takie witaminy z algami teraz i Bryzunia dostaje
  16. no a tamto trzymanie kciuków było po łebkach i oczywiście nic z tego nie wyszło :shake:
  17. [quote name='Saththa']nie wiem czy Cię topocieszy ale Tazzman z jednym takim łąził 16 dni. baaa nawet biegał... wiem, że młodszy i moze inaczej odczuwał (szlag go wie) ale nie było super bardzo źle. :calus:[/QUOTE] ale na tylnej łapie? bo jej to usztywnia te łapiny i tak słabe bardzo [quote name='agaga21']no właśnie wygląda na staruszkę. posiwiałe oczka, pyszczek...dobrze, że trafiła do ciebie. nawet jeśli już jej się prawdziwy dom by nie trafił, to choć dożyje w godziwych warunkach otoczona troską. strasznie smutny los szczególnie tych porzuconych, niekochanych psich staruszków :([/QUOTE] weź - ona musi znaleźć dom - MUSI!
  18. a ten sznup jakiej wielkości jest? https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/484711_10151521429009226_1118686124_n.jpg
  19. [quote name='zerduszko']Ale tego nie można za dużo, bo costamcośtam :lol:[/QUOTE] spoko spoko - wiejskie jajka cenne som więc szaleć nie bendem :D jedno na sześciu :D
  20. nochal ma brudny - z takim przyjechała, może jutro spróbuję jej to odmoczyć
  21. kurczaki no jak tak zachwalacie te żółtka to muszę moim też zapodać, niech mają, a nie tylko te suchary i suchary...
  22. Orek dostał teraz serię ogłoszeń od natie :Rose: z innym tekstem i nowymi zdjęciami Ori już kilka miesięcy czeka na dom w psim hotelu. To pies, który nie miał szczęścia do ludzi - los ciągle stawiał na jego drodze nie tych co trzeba, był źle traktowany, porzucany. Ori ma około 4 lata i wciąż ma nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto pokocha go bezwarunkowo - za to, że jest, za to, że uwielbia się bawić, biegać, kto pokocha go mimo wszystko. Jest psem, który bardzo lubi być z ludźmi, uwielbia się bawić, biegać, ale nie jest typem przytulaka - on musi trafić do ludzi, którzy nie szukają pluszaka tylko psa z charakterem i nie będą go rozpuszczać - to pies, który najlepiej się czuje znając swoje miejsce w ludzko-psim stadzie, bez wylegiwania się na kanapie. Rozsądek i mądra miłość - poszukiwane! Ori potrafi się zachować w domu, nie brudzi i nie niszczy. Dogaduje się z innymi psami. Szukamy dla niego najlepiej domu z ogrodem, gdzie nie będzie się nudził, ale nie zostanie wydany do budy czy kojca. Dom bez małych dzieci. Jest wykastrowany, zaszczepiony. Wielkością jest pomiędzy mini i średnim - około 40 cm w kłębie. Ori przebywa w okolicach Ciechocinka, woj. kujawsko-pomorskie tel. 608 464 683 [email][email protected][/email] pewnie będą dzwonić, a po rozmowie sięrozmyślać...
  23. Szyja jest wygolona by była operowana - odrośnie, a pomarszczone - starym ludziom też skóra wisi :( Bryza chyba jest bardzo stara...
  24. świetny pies!!!! wiecznie się spieszy :lol:
  25. [quote name='Pink']Waszku, Anka ja znowu za takimi brewkami nie przepadam :oops: wole jak sa przyciete na krotko od zewnetrznej strony do polowy oka a druga (wewnetrzna) polowa jest dluga az do nasady nosa[/QUOTE] ale środek wycięty? tak jak Elitesse robi?
×
×
  • Create New...