Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. no oby było z operacją tak fajnie jak byśmy chcieli a w czwartek mam Lunę zawieźć tam na 8-9 i zostawić, operacje mają cały dzień i nie wiadomo która będzie operowana Luna - info o tym, ze mogę ją odebrać dostanę smsem - chyba będę miała dzień zwiedzania Czech bo przeciez do domu nie wrócę bo oszalałabym :mdleje:
  2. [quote name='ana666']kopiuje ze strony schroniska: [URL]http://toz.obornikionline.pl/psy-do-adopcji/2286-Miki-szuka-nowego-domu/[/URL][/QUOTE] a jakieś info o nim masz może?
  3. Jesteśmy :loveu: z ostrożnym optymizmem tak to nazwę, chociaż mnie spadł kamień z serca tak ogromny, że nie wiem co, ale jeszcze wszystko przed nami - dzisiaj Luncię dr zbadał - echo serca (ma niedomykalność zastawki mitralnej, ma powiększony jeden przedsionek zdaje się - nie pamiętam czy na pewno przedsionek, ale dostanę opis to będę wiedzieć) - ale nie jest to przeciwwskazaniem do operacji; pooglądał endoskopem, potem rękę jej prawie do żołądka wkładał - wymacał to wszystko i za tydzień usuwamy - guz jest duży - większy niż napisał dr we Wro - taka wydłużona śliwka a nie wiśnia, dr wygolił jej szyję i guz jest z zewnątrz też namacalny. No jakoś dokładniej, skrupulatniej mi się to wydaje. No i usuwane będzie od zewnątrz z boku szyi, endoskopowo nie ma dojścia bo nawet żeby to oglądać było trudno, musiała mieć założoną rurkę, no cuda wianki i przy wszystkim byłam, i RTG zrobione; pobrali biopsje z gardła i z dwóch nowych na boku i pod pachą - te dwa to tłuszczaki, ale w gardle raczej nie z tego co pod mikroskopem oglądali więc ten będziemy wysyłać na his-pat. Chaos w tym co napisałam, ale chaos mam w głowie straszny... Drogę tam mam świetną - prawie od domu autostrada do samej kliniki :) godzinka i na miejscu jestem. a padam na twarz jakbym na piechotę tam szła... Teraz tydzień stresu :shake: oby się wszystko udało bez niespodzianek
  4. [quote name='danyww']Powodzenia :kciuki::kciuki::kciuki:[/QUOTE] otworzyli nam autostradę dziś widziałaś? :multi: a jeszcze wczoraj wieczorem nie było nic na stronie GDDKiA :shock:
  5. rany a ja nie czesałam nigdy moich kotów :oops: one chyba się czeszą w trawskach albo nie wiem co, ale nie na z nich więcej kudła niż np z rudego elegantka przesłodka :loveu:
  6. [quote name='JOAPG']ile Szaman może mieć lat?[/QUOTE] sporo, zęby ma podobne do zębów Bryzy - takie na ostro pościerane z każdej strony :shake: ale oczy nie taki stare, tam w lecznicy zdaje się dali mu koło 8, a czy to prawda to nei wie nikt... on bardzo wyniszczony więc może nie być taki stary tylko cieżki zywot miał
  7. [quote name='furciaczek'] Wyszłam z domu garażem i musiała mi sie suka przemknąć jakoś ze nie zauważyłam...biegając w panice do głowy mi nie przyszło żeby w domu jej szukać:evil_lol:[/QUOTE] kruszynka się przemknęła niepostrzeżenie :lol:
  8. Sznaucery dostały też - od IKA135, Poker, farmerki63, no i od Sznaucerów - dziękuję :Rose:
  9. guzy :( ze dwa to podejrzewam tłuszczaki, ale nie wiem czy wszystkie :( nie będę nic pisać, jestem załamana i wyję właśnie...
  10. Panika moja sięga zenitu, jestem przerażona i podłamana... Lunie wywaliło jakieś buły :( a przed chwilą jeszcze pędziłam z nią na chipowanie i po paszport bo kurde przecież za granicę jedziemy i eliza_sk mi uświadomiła, że jak trafię na jakąś kontrolę to mogą mi Lunciaka zabrać na kwarantannę :mdleje:
  11. Nie no to chyba każdy rozumie, i każdy ma takie jazdy - ja tez miałam jak Punia przyjechała :shake: jedyne czego nie rozumiem to tego, że upiera się, że ma starszego psa niż ma :evil_lol: :eviltong:
  12. ja bym musiała mieć na biurku stos łańcuszków bo jak robią dym to rzucam czym popadnie :D
  13. [quote name='Saththa']może wiecie taka babiczka to se szła i mruczała, że juz ja Ci wnusiu pokaże... :razz: Tak, zarcik mały taki... :scared:[/QUOTE] buuuahahaha :roflt: padłam :lol: taki jest Dżordż :lol:
  14. [quote name='ania0112']Monika HELOŁKU ty mnie rozbrajasz :lol: urok ma ogromny, we włażeniu na człowieka do miziańska jest mistrzem! ale się uczy.... samych głupot :eviltong: na spacerze dorwała mamie bułkę i czego się nauczyła? że szybko trzeba łykać żeby zdobyczy nie stracić a jak Pańcia nadchodzi to chooooduuuuuuuuuuuuuuuuu :p[/QUOTE] no co no co :lol: [quote name='ania0112']a chciałam powiedzieć, że Figa dzisiaj o mało nie została zjedzona przez psa a ja na zawał bym zeszła:shake: Widze ze 2 panie i dziecko siedzą na ławce (panie które kojarzę ze spacerów i nigdy nie widziałam ich z psem) Inka i Figa idą luzem... ina rozpoznała panie i poszła się przywitac , w połowie drogi ogromny kudłaty pies rzucił się na nią...w sensie warczenie i szczekanie bo ruszyc sie bardzo nie ruszył bo pani go miała na króciutkiej smyczy... ja szok bo go nie widziałam bo siedział za krzakiem , inka z piskiem odskoczyła chociaz była daleko od psa, sądze ze tez w szoku była, brokat oczywiscie burczec i bronic, wiec smycz skróciłam... wołam durnego skrzata bo nie miałam jak jej złapac bo za blisko podeszła i nie chciałam brokata ciągnąc do psa, a skrzat idzie i nic nie słucha (ona słucha jak nie idzie sie przywitac z pieskiem, wtedy ma cie w doooopce) pies patrzy na fige bo reszta daleko, szczeka, ślini się i warczy a ta prosto na niego nic się nie przejmując, ze ją zje :cry: ja już panicznie wołam do niej wszystko, stój, zostaw , choć...a ta idzie dalej zadowolona... dobrze ze druga pani zauwazyła ze skrzat nie ma zamiaru się zatrzymac to odeszła od ławki i zgarnęła ją na ręce i mi przyniosła.. chyba z pół metra od pyska rozwścieczonego psa... Panie mnie pocieszają " proszę się nie martwić ona taka młoda to na pewno wkrótce rozwinie instynkt i będzie wiedziała ze do takiego psa się nie podchodzi, tak jak pani drugi pies" :placz: no jak ma 9 lat, była w schronie i dalej nie skumała ze do niektórych nie wolno podchodzić to już się raczej nie nauczy:placz:[/QUOTE] bosz masakra - niewiele jest takich ufnych stworzonek
  15. [quote name='AnkaG']Powtórzę za Wilczą :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] w sumie ja też :lol: bo słów mi brak - fajnie, że jesteś na dogo :)
  16. [quote name='ania0112']i jak dzień dziecka u psów? bawią się? a duże?[/QUOTE] duże nie potrafią ni chu chu :shake: cudowałam, podtykałam a oni i tak wolą się podtykać do miziania niż coś memłać... może z czasem jakoś się nauczą, ale nie widzę tego... kurduple - Ruda i Zgredek :lol: biegali za piłką z wyrzutni - ruda oczywiście doganiała, Zgredek się gubił po drodze i zapominał po co leciał :mdleje: Drops się zabawek boi na początku więc on potrzebuje czasu więcej, Piździ pomemłała pluszową kość :lol: generalnie będzie dobrze - może nie wszyscy skorzystają, ale zabawki sa fajne
  17. o mówię Wam - sierść zaczęła się błyszczeć, ciałka nabiera, i rusza się zupełnie inaczej - ona miała zaniki mięśni, a teraz odbudowuje elegancko i juz nie jest taka pokraczka, chociaż nadal ma ten swój rozkoszny urok osobisty :loveu: :lol:
  18. nie dokończyłam posta :lol: za to są też dobre wiadomości - więcej dobrych niż złych :lol: Pysia to oszczerca :diabloti: nie dość, że postarza Pepsi to jeszcze mówi, że brzydka! To jest tak śliczne dziewczątko i grzeczne, że głowa mała! U weta super grzeczna, cichutka i kochana, cały czas! Jedynie się wierciła przy gruczołach, a tak to nic a nic. Wetki się zachwycały, że śliczna :loveu: i we dwie oceniły, że ma około 4 lata - ja mówiłam Pysi, że dałabym jej mniej niż te 7 lat to się upierała, że stara jest :multi: nie jest stara, jest młoda, z zębów osad schodzi sam bo chrupie karmę suchą, więc to nie jest taki kamień twardy, tylko osad - taki np miały też wszystkie psy ze schroniska w Pile i Jędrzejewie i to im w większości samo schodziło. Niestety aparatu nie wzięłam :splat:
  19. no kurde Pysiowa Pepsi (Szura) ma świerzba w uszach... kupiłyśmy leki, zabezpieczenie dla Seti i Ziry też... a po to Pysia prosiła żeby mała wcześniej była wzięta ze schroniska żeby wiedzieć, że nic nie przywiezie... :shake: a do tego na zaświadczeniu o szczepieniu jest że ma chipa, a czytnik chipa nie znalazł... na macanego też nic
×
×
  • Create New...