Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. [quote name='Margi']Może i znajdzie tylko jeszcze musiałaby wymienić mi sąsiadów,którym nawet biegające koty przeszkadzaja.[/QUOTE] no niestety potwierdzam - byłam u Margi króciutko, Figa była w pokoju zamknięta bo byłam z Luną więc szczekała, było koło 14 a tam od razu stukanie zza ściany czy z góry :shock: masakra z takimi sąsiadami!
  2. [quote name='ania0112']a wy macie gdzieś aptekę? :diabloti:[/QUOTE] ha! i tu Cię zaskoczę bo mamy tu na wsi lepszą opiekę medyczną niż w Dąbrowie miałam :grins: [url]http://nzozprimus.pl/[/url] wszystko na miejscu i apteka też :eviltong:
  3. aaa hihi teraz zauważyłam na stole ulotki :lol: chowaj już :lol: a mówiłam, że Margi uratowała nasz honor w Klinice Niedzielskiego? Ja byłam tak spanikowana, że ulotek zapomniałam wziąć, a tu Margi tadaaammm nosi w torebce cały czas :loveu: i zostawiłyśmy kilka
  4. [quote name='Margi'] Muszę jej zrobić zdjęcia,ale pogoda musi się poprawić.[/QUOTE] to się chyba nie doczekamy bo teraz to tylko mówią o pogorszeniu :placz:
  5. malusia grzywusia :loveu: a Figa jak odpicowana :loveu:
  6. aaa bu - kciuki jednak w piątek bo "Dobrý den omlouvám se, ale nevšimla jsem si ,že v termín, který jsem vám nabídla, je Dr. Novák mimo kliniku. Mohu vám nabídnout nový termín v pátek 23.5.2014 na 11.30?" :lol: do piątku nauczę się Czeskiego :lol:
  7. Ja nie toleruję znikania z oczu - nie i już! Jak Sajan to robił to trochę się przyzwyczaiłam i byłam spokojniejsza - ale podkreślam - TROCHĘ i tylko jak on to robił :lol: moje psy nie znikają więc nie jestem do tego przyzwyczajona - pies który znika z oczu nie może tu mieszkać na stałe bo ja spokoju nie zaznam - vide RUDA! Tylko żeby była jasność - Brokat zniknął na duuużo dłużej niż 10 sekund - nawet Jarek wyszedł w domu i ruszył w naszą stronę, żeby pomóc w poszukiwaniach :loveu:
  8. ostrza muszę naostrzyć bo już nic nie dają rady :shake:
  9. a to on do mnie przyjechał odpicowany ze schroniska?? :eviltong:
  10. [quote name='ania0112']ja wiem, ze on kiedys z Moniką mieszkał itp no ale my z mamą ciągle jej mówiłyśmy, że zaraz przybiegnie by nie panikowała i ewidentnie nawet zmartwione nie byłyśmy więc Monika mogła by zaufać, nie?[/QUOTE] Ty tam już nie cwaniakuj bo z tego co Danka mówiła to tez panikowałaś jak się zawieruszał w lesie :eviltong: i nie byłam taka przerażona na śmierć, tylko lekko spanikowana i nie chciała wracać do domu tylko go szukać - to chyba logiczne, że psa się szuka jak się zawierusza :diabloti:
  11. no przypomnienie masz jak w banku bo przecież będę jajo znosić i przeżywać i histeryzować :splat:
  12. no bo na maila odpisali po czesku, a że ja jestem dzikus ze wsi to już się stresuję, że czegoś nie zrozumiem :splat:
  13. jademy z Luncią do Czech za tydzień w środę - trzymajcie kciuki, żebym się z nimi dogadała i żeby jej pomogli!! :modla:
  14. tak mi przykro :( spodziewałam się tego niestety, dziuniek bardzo kochana Kobieta z Ciebie - dałaś Gracji w końcówce miłość i szacunek jakiego nie zaznała wcześniej :Rose: Śpij spokojnie maleńka [']
  15. u Viki od jakiegoś czasu nie ma dużych ataków, ale są te kilkusekundowe malusieńkie - takie tylko lekkie dreszcze, ruszanie szczęką i trochę piany - to jest prawie codziennie raz lub dwa razy - i nie wiem czy nie od antybiotyku jaki teraz dostaje, dziś już ostatni dzień antybiotyku więc zobaczę po odstawieniu
  16. Absolutnie przecież nie mam do Ciebie żadnych pretensji - po prostu nauczka na przyszłość, że jak coś nam się nie podobało to nie powinnam była się szczypać i bać przeniesienia psa w inne miejsce bo ja tak zawsze mam, że nie lubię psów przerzucać z miejsca na miejsce, ale widać czasem trzeba.
  17. [quote name='JankaBezZiemii']no tak - Agent to pisałam że prostak jest :p ale (przynajmniej moim zdaniem) jest przyjazny, fajny i baaaardzo chętny do nauki na smaczki to się latać nauczy ;) bystrzak z niego. Imię - też pisałam że głuchy ;). Ja myślę że jak jest w domu i ma ciągły kontakt z ludźmi to szybciorkiem załapie co trzeba - takie ciekawskie stworzenie ma poprostu we krwi chęć do nauki. w hotelu psów dużo - pewnie nie miał opiekunów dla siebie wystarczająco :shake: był w kojcu z innymi ....[/QUOTE] tak, tylko on był w hotelu 3,5 miesiąca... nie mam marzeń, że psy z hoteli będą wyszkolone bo ode mnie też nie wychodzą wyszkolone (tylko ja nie kasuję ciężkiej kasy za pobyt), ale kuźwa żeby nawet imienia nie znał? On ma lęki - boi się dotykania w różnych miejscach i wtedy kłapie - ale nie że gryzie tylko kłapnąć potrafi - straszyć, ukochał męża Aśki bo on się z psem bawi, bo się z nim dwa razy przebiegł po lesie i już są super kumple. I tak jak piszesz Kasia - mega szybko wszystko łapie - Aśka do niego gada, on obserwuje co robi Mesia i Mentor i się uczy - nie jest tępakiem, jest bystry i bardzo chce się uczyć
  18. [quote name='Saththa']Marako dziś mnie olśniło skąd Twój nick się wział :B-fly:[/QUOTE] :roflt: Agent niestety nic z tego - rodzina fajna, ale on zbyt nieokrzesany i niewychowany dla nich - nie podołaliby. Jednak musi pobyć u Aśki i się ogarnąć, miesiące w hotelu zmarnowane kompletnie :shake: on nie umie nic :shake: Aśka mówi, że nawet na imię nie reaguje za specjalnie... a do tego musiał być pogryziony bo ma ślady i strupy - strupy nie mogą być ze schroniska bo to by musiałby być jakieś długotrwającestrupymutanty :roll:
×
×
  • Create New...