-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
nie - pytałam czy to jej dziecko ale powiedzieli, że nie... cholera wie co robili ze szczeniakami... może topili albo inne okropieństwo :(
-
ojjj dziewczyny jakiego ja miałam farta, że upierałam się przy sterylce tej suki (chyba Saba) od Tofika :mdleje: ja pierdziu... ona by mi się tu lada dzień oszczeniła!!! :madgo: stara, wyeksploatowana - pewnie miała szczeniaki co cieczkę... i miałabym piękną sznaucerową rodzinkę - mamusię, tatusia i dwoje dzieci... :mdleje: o losie!
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
malawaszka replied to Saththa's topic in Foto Blogi
kurde co za ... powiedz mu, że Tofik po kastracji jest i już bez kołnierza smiga i nic a nic się nie interesuje! o! -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
malawaszka replied to Saththa's topic in Foto Blogi
o to super! oby już nic a nic się nie interesował! -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
malawaszka replied to arima's topic in Foto Blogi
no nie ma już :nonono2: -
Bryzusia pod koniec sierpnia, a Zgreduś pobiegł za nią tydzień później - we wrześniu :( ciągle za nim płaczę... tak się z nim związałam strasznie....
-
straszne :( współczuję... żal, że nie dostaliście pomocy od weterynarzy, którzy przecież do tego się uczyli... jak widać kiepsko z tym strasznie
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
malawaszka replied to arima's topic in Foto Blogi
taaak lepiej na serduszku... zobaczyłam słońce jak jechałam samochodem, a potem do szuflandii i koniec... ciemność widzę ciemność.. -
u nas nie jest tak źle z tym strzelaniem więc tego się nie boję, no i dobre jest to, że ucieka do kojca, a nie gdzieś w cholerę...
-
Objawy pasują do Cushinga
-
nieee tam to niemal na galowo :evil_lol: masakra jak mam już dość... Tofik jest fajny, ale raczej to nie będzie typ mega łagodnego psa, z którym będzie można wszystko zrobić - za duże braki w socjalizacji, za duża niepewność, na pewno nie ma opcji żeby zamieszkał w domu z dziećmi, koty też nie; psów się boi - nie zapoznam go raczej z moimi przez długi czas - uciekał taki spłoszony mocno a potem się próbował stawiać żeby sobie dodać mocy, ale generalnie tchórz jest i jak się boi to może być niebezpieczny - tak ogólnie to jest dużo lepiej, jesc dostaje tylko z ręki, miski wcale; już go nie zamykam w kojcu tylko biega po wybiegu i się cieszy z tego, ale dużo czasu i tak spędza w środku - jak się wystraszy to tam też ucieka, a wystrasza się wszystkiego, po czym za chwilkę leci groźnie ujadając
-
kochanaaa ja w nich cały rok śmigam :grins: bo to nie sa crocsy (to crocsy mam czorne :lol: ) to są kaloszki :lol:
-
no jak Ty popełniłaś skoro Ty jesteś na zdjęciach hę?? :megagrin: a Tofik dziś dużo fajniej - już wczoraj zaczęły się wyraźne zmiany na lepsze :loveu: a od dziś jestem fajna już bo zdjęłam mu kołnierz :D rano zrobił kupsztala i takie galopady szczęścia odstawiał, że myślałam, że padnę :loveu: fajny chłopak, tylko zmiany będą dla niego trudne... chyba musi z nami zostać :siara: hahaha ŻART!!! :jumpie:
-
no jak Ty popełniłaś skoro Ty jesteś na zdjęciach hę?? :megagrin: a Tofik dziś dużo fajniej - już wczoraj zaczęły się wyraźne zmiany na lepsze :loveu: a od dziś jestem fajna już bo zdjęłam mu kołnierz :D rano zrobił kupsztala i takie galopady szczęścia odstawiał, że myślałam, że padnę :loveu: fajny chłopak, tylko zmiany będą dla niego trudne... chyba musi z nami zostać :siara: hahaha ŻART!!! :jumpie:
-
tak - ucieka sam do kojca... z jednej strony to dobrze, a z drugiej - smutne... no ale przynajmniej wiem, że czuje się tam bezpiecznie; duo za dużo czasu mu dziś poświęciłam niż miałam, ale nic to - odrobię nocą co mam do zrobienia, za to Tofik dużo lepiej się zachowuje - już wie, że ja mu krzywdy nie zrobię, już jestem fajna :loveu: bawił się ze mną niesmiało, ale myślę, że jutro będzie już lux i pójdziemy na spacer - bardzo szybko się ogarnia - jedyne co to obawiam się że braki w socjalizacji ma wielkie i kazda zmiana będzie dla niego trudna i będzie powodowała takie zachowania; niedługo będ już miała więcej czasu to pojeździmy na spacery do miasta
-
jest w kojcu i wypuszczam go tylko jak tam jestem - tak sobie ułożyłam bo gorzej byłoby jakby mnie nie zechciał wpuścić na wybieg któregoś razu :roll: więc biega tylko ze mną - mam mu się dobrze kojarzyć więc w róznych aspektach - nie tylko jedzenie
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
malawaszka replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
co za beton z tym sznaucerkiem... każdy sznaucer mini czarno srebrny mógłby być tego gościa i co? zablokuje wszystkie w schroniskach bo może być to jego pies? chore.. -
żyjemy :lol: niestety to wczorajsze zachowanie to nie był tylko sedalin... agresja lękowa, on świata nie zna poza tym swoim łańcuchem i podwórkiem i wszystko go przeraża, więc radzi sobie jak umie... w nocy kombinowałam i układałam w głowie co i jak robić, plan był więc taki, ze ubiorę się grubo i pójdę :D i poszłam - o 7 rano w piżamie - przywitał mnie bardzo brzydko, tak jak wczoraj, warczeniem, szczerzeniem zębów i sztywną postawą, ale kabanosy i smakołyki z ręki po jakimś czasie zaczął brać, zmarzłam jak głupia, ale osiągnęłam com chciała :grins: bo nie mogłam znieść, że on nie wysikany i nie wykupkany... wypuściłam go jak przestałsię wysztywniać, bał się wyjść z kojca, bał się podejść do mnie, ale powoli powoli dał się namówić, od tego czasu byłam u niego już zylion razy i jest ciut lepiej chociaż każde powitanie jest niefajne odstraszające - strach... ale damy radę, już to wiem
-
nie :lol: tłustego nie lubi :evil_lol: siedziałam z nim sporo i karmiłam kabanosami... wejść do niego się nie odważyłam, chociaż nie wiem kto się boi bardziej - ja czy on, ale taka nieładną postawę przyjmował momentami, że wolałam po ciemku nie ryzykować bo trudniej ocenić zamiary jak nic nie widać :lol: ale generalnie jestem dobrej myśli i czekam jutra... pewnie nie będę spała w nocy :shock:
-
przyjechał Tofik... nafaszerowany sedalinem :nonono2: masakra... otumaniony duży pies w kołnierzu, w obcym miejscu, z obcymi ludźmi... czyli co robi? chce mnie zjeść... bosko qrwa... mam nadzieję, że do jutra się ogarnie
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
Ania czy Skrzatek ma jedno oko większe???? kochane pościelówki :loveu: -
aaaa OBŁĘDNY!!!! :loveu: aja14 ogromne dzięki za to foto i za pw bo po zmianach na dogo nie trafiłabym na wątek! pokaż więcej proszę :modla: kochana morda cudowny jest :loveu: i to już 9 lat minęło - szok!!!!!
-
no jest tam taki moment, że sama się spięłam i byłam gotowa interweniować jakby mu to do łebka przyszło :lol:
-
u Tiny to jeszcze może być porażenie krtani - jak miała Bryza, tylko nie wiem jak to brZmiało u niej przed operacją bo ona do mnie przyjechała już po; no ale sprawdzimy to niebawem; jak leży to nie charczy - tylko jak chodzi, no czasem jak leżała i chciała już iść na dwór to zaczynała dyszeć i wtedy trochę też charczała, ale mniej niż jak chodzi i tak jest, że im większy wysiłek, tym charczenie głosniejsze; chociaż przedwczoraj miała taki dzień, że ledwo wyszła z domu to już było odkasływanie i głośne charczenie, na drugi dzień było lepiej :niewiem: