-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
ja też nie ogarniam, bardzo się martwię o Tinę... jak lezy to jest ok, spokojnie oddycha, ale jak tylko wstanie to sapie jak stary parowóz, charczy, chciałaby biegać, ale zaraz łapy tylne odmawiają posłuszeństwa i były momenty, że miała problem żeby je stawiać normalnie - no koszmar... płakać się chce jak się na nią patrzy... karmię z ręki bo z miski to wciąga tak, że się dławi, ja się jak zwykle nie spodziewałam aż tak złego stanu... jutro Jarek zostaje z nimi sam i będzie bosko... Tinula [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2881.jpg.html][/URL] a jak tylko wychodzimy na dwór to robi tak :) [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2886.jpg.html][/URL] i się czochra [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2887.jpg.html][/URL] i taka jestem zgrabna jak chcę biegać [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2891.jpg.html][/URL]
-
no uff bo jest co ogarniać, oby już nic Ci nie odcinali!!
-
też chciałabym wiedzieć... jak nie mam teraz żadnego psa na wybiegu to wyrosło pełno kretowin... przywiozę jakiegoś psa kiedyś i rozkopie cały teren szukając kreta :mdleje:
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
malawaszka replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
cudoooooooo :loveu: -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
malawaszka replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
no ale czemu fochy? toż to uznanie a nie co innego - pokazuj wisienkę :) -
Silver ledwo zauważył, ze ma nową kolezankę [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2876.jpg.html][/URL] zmęczona kochana niunia [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2878.jpg.html][/URL] śpią dziadki :loveu: [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2879.jpg.html][/URL] Tina ma kopiowane uszy - ale klapnięte są póki co [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2880.jpg.html][/URL]
-
tak było na początku - nie chciała na posłanko, tylko podłoga [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2863.jpg.html][/URL] chuda dupinka [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2866.jpg.html][/URL] iii tadam dała się przekonać do drybeda [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2869.jpg.html][/URL] Piździątko lekko zaniepokojone - znowu nas przybyło? [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2872.jpg.html][/URL] podziel się posiłkiem rzecze Silver do Jarka :D [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2874.jpg.html][/URL]
-
nie mówimy o tym :megagrin: a Jarek jest najlepszy na świecie PRZEGOŚĆ! właśnie Tina go molestuje o głaskanie więc utyskując jak śmierdzi mizia jedną ręką Tinę, drugą Rudą a jeszcze Silver się pcha na trzeciego :evil:lol:
-
kurde Tina jak leży to co jakiś czas robi tak jakby coś łapała - tak kłapie paszczą, nie podnosi głowy tylko leżąc tak robi - o co chodzi, nie mam pomysłu poza jakimiś strasznymi wizjami :splat:
-
Oni mają tam jeszcze chyba 5 psów - dwa z nich są też po tej zmarłej Pani i szukają domów, mam dostać zdjęcia
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
malawaszka replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
o to samo piałam pytać :lol: cudne! -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
malawaszka replied to Saththa's topic in Foto Blogi
o matko dopiero przeczytałam... już ok??? -
jestesmy w domu, Tina przecudowna, grzeczna. Tylko nie chce na legowisko żadne - na ziemi leży, no ale pomału się przekona mam nadzieję, u nas podłogi ciepłe więc nie zmarznie tyylko twardo pieruńsko wyobraźcie sobie, że pijusy, od których ją zabrałam - nie zapytali o Tinę, nic a nic się nie zmartwili, że jest w tak złym stanie - oni zapytali czy dostaną smycz, którą Tina miała założoną bez obroży - na pętlę... parcianą, smierdzącą smycz - była wazniejsza od Tiny
-
no właśnie dziś włączyłam kompa z myślą, że coś tu napiszę - Wilcza - robota jest do zrobienia
-
:laugh2_2: Tinka ok - jutro wracamy do domu. Operację miała dziś rano, wszystko się udało, wyniki jak na jej stan ma niezłe wiec ufff, mogłam ją odebrać dziś, ale raz że padam na twarz, a dwa to bałam się bo jednak jakby się coś działo to do kliniki mam 50 km - lepiej tą pierwszą dobę pod opieką wetów. Jej chudosci nie widać bo siersć na dłuższą, ale... biedna jest bardzo i taka kochana... AnkaG - gdzie urlopowałaś? podziel się :) aaaa kurcze sama się już gubię w tym wszystkim co się dzieje... Roko jednak nie wraca z adopcji - pewna będę za jakis miesiąc może, ale wygląda na to, że psy się dogadały, Pańcia przestała panikować jak podjęła decyzję o oddaniu go z powrotem i wszystko się uspokoiło :lol: zobaczymy o będzie dalej no a i mam też fajne wieści od Belluni (siostruni AYO) - myślę, że nic złego się nie stanie jak wkleję - nacieszcie też oko :) Danyww - Ty zwłaszcza bo końcówka to do Ciebie :)
-
Tina 2 - znowu Tina, znowu z taką paskudną historią i mimo tego - z cudownym charakterem, zero kagańca przy USG, pobieraniu krwi - nic nie było potrzebne; [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2574.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2613.jpg.html][/URL] wisi jej tak fałda na brzuchu, przy sutkach guzy [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2599.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Tina2/DSC_2580.jpg.html][/URL] waży 26 kg, a jest spora - jak Tina pierwsza czyli powinna ważyć ok 10 kg więcej
-
Borys lepiej, jeszcze ma antybiotyk - masakra jak długo trwa jego leczenie, ale musiało bardzo długo trwać to jego chorowanie w "schronisku" nie mam pojęcia co z tym średniakiem - nawet nie wiem czy to nadal aktualne - nie mam kiedy dzwonić po ludziach, zgłaszają a potem cisza ... a ja nie mam kiedy każdego sprawdzać :shake:
-
Edyta - Tina jest u Bojarskiego - więc sama wiesz, że on podejmie decyzję najlepszą w danej chwili dla psa... niestety nadal nic nie wiem, dzwoniłam, ale jeszcze kazali czekać - mam czekać na telefon, chyba oszaleję, można pokochać psa będąc z nim dwie godziny... można kurde - ona jest taka DOBRA!
-
kolejny raz serce wygrało walkę z rozumem mym... dziś byłam umówiona z Panią, która prosiła o pomoc dla olbrzymki - nie spodziewałam się takiego stanu... same kości, kaszląca, co chwilę się kładła... pojechałyśmy do Katowic do weta, jak mi opisywała ta pani Tinę to największym problemem wydawało siębyć zgrubienie na łapie - myślałam, że na kości, ale to prawdopodobnie tłuszczak, najmniejszy problem Tiny... ma takich narosli starczych więcej, ale... wystarczyło kilka minut i dr wiedział co jest - ropomacicze zamknięte... pobrali krew i w zalezności od wyników Tina będzie operowana albo nie; została w szpitalu, potem przyjedzie do mnie - nie dam jej z powrotem tym pijakom, chyba że objawi się jakiś inny mniej zapsiony dom - to stara suka, zęby bardzo starte, spokojna, mieszkała z psami i kotami.
-
ludzie przechodzą samych siebie - mail o Carbona haha - wsiadam i jadę zn im w pomorskie, a jak zeżre kurkę albo kózkę to równie szybko sobie po nigo pojadę
-
aahahaha teraz dopiero doczytałam opowieść :roflt: hahaha kocham Was :klacz: a Roko wraca do Angeli tylko jeszcze nie wiem jak...