Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='Jagienka']Czy ktoś ma może samochód i czas dzisiaj od 22 do 24? :oops: Jutro z karusiap jedziemy pociągami do Katowic z samego rana, a szczeniaki które wieziemy mamy rozsypane po Krakowie: Wola Duchacka i Ruczaj, chciałyśmy je sobie dzisiaj zgromadzić razem i gdzieś bliżej Nas... Mamy nocleg dla nich (koło cmentarza rakowickiego u siwuchy), tylko nie mamy jak ich do tego noclegu dostarczyć... :placz:[/quote] O mammma miaaaaaaaa - dlaczego tak późno?
  2. [quote name='Asior']dziewczyny, mam preparat Galastop dla zwierzaków, to jest na zatrzymanie laktacji.. nie potrzebuje któraś???[/quote] Moja Amiga aktualnie sobie wyobraża, że ma maluszki i ma już pokarm:-( Jak nikt bardziej potrzebujący się nie znajdzie, to może ja bym się "załapała"?
  3. Wieeeelkie dzięki [B]DuzyTomek2007 :loveu:[/B] To jutro "uiszczam" panu Tomkowi :p
  4. A ja siedziałam u niego w boksie we wtorek rano i cały czas gadałam do Paragrafa jak do dziewczynki (nie wiem dlaczego - może na usprawiedliwienie mam tylko to, że on cały czas leżał i nie widziałam jego szczegółów anatomicznych :oops:) Ale chyba mi nie miał tego za zle, bo mizianko mu się bardzo, bardzo podobało
  5. Jak zwykle "pod górkę" mają dziewczyny!!! Jak można trzymac razem taką małą niewysterylizowaną sunię z takim wielkim psem?????:-(:-(:shake::-(:-(
  6. Przyszły 30 zł od [B]AniG:loveu:[/B] wielkie dzięki Do rachunku za grudniowy hotel brakuje nam więc jeszcze 112 zł
  7. Mój kochany pychol :loveu::loveu:(ooo sory [B]Karusip[/B] kochany pychol :p)
  8. Taka gadułka z niego. Wczoraj w hotelu też cały czas do Jagienki gadał, a jak ona była chwilowo czymś zajęta, to podchodził do niej i ją ponaglał, żeby się nim zajęła,a nie rozmawiała z kimś innym
  9. :shake::-(:shake::-(:shake:
  10. [quote name='AnkaG']Wpłacę małe co nieco ale małe.:cool3:[/quote] Aniu :loveu: Byłam dzisiaj u Fabio - wprawdzie jak dojechałam, to był już po spacerku, ale się zakotwiczyłam razem z nim w jego boksie i sobie trochę pogadaliśmy. Pieszczotki też odchodziły - on jest nienasycony. A skubaniec już się tak nauczył, że na mnie się "opłaca" czekać - zaraz mi zaczyna gmerać w okolicy kieszeni. On rozpaczliwie potrzebuje swojego człowieka!!!
  11. [B]ULKA12[/B] a dzwoniłaś do tych Zgłobic?
  12. Zagląda, zagląda, tylko ręce opadają z bezsilności więc nic nie pisze. A czy dzwonił ktoś do tych Zgłobic??
  13. Nie pisałam, bo mnie wessało w mikroskop. Ogołnie to ta wizyta była taka "sobie a muzom" Wet bardziej mnie wypytywał jak się Bonuś czuje. Ponieważ stwierdził, że badania kontrolne znowu by mnie szarpnęły po kieszeni, to zaproponował działanie "na obserwację" Mam Bonusiowi zmniejszyć dawkę leku do 1/4 tabletki 2 x dziennie (było 1/3 tabetki 2 x dziennie). I mam Bonusia obserwować i jak przez dwa tygodnie będzie dalej tak dobrze, to mam jeszcze zmniejszyć dawkę do 1/4 tabletki ale tylko 1 x dziennie Bonuś przestał tracić na wadze. Wprawdzie nic nie przybrał, ale to już sukces, że trzyma sie na stałej wadze. Dał się wetowi osłuchac - o dziwo nawet pogłaskać (przez chwilę:evil_lol:) Słychaź u niego jakies szmery w serduszku, ale nie są to jakies powazne objawy poważnego czegoś tam. Dostał na to pentaeritritol na poprawę pracy seduszka. No i znowu mnie wet namawiał na tę operacje oczka. Bo skoro Bonuś tak ładnie zareagował na leczenie, to warto mu poprawić komfort życia. Stwierdził, ze operacja Bonusiowi napewno nie zaszkodzi, a nic nie mamy do stracenia (ja dodałam, że mamy do stracenia- 1000 zł :wallbash::wallbash:). Mam w razie czegoś obietnicę, że będę mogła zapłacić za tę operacje w ratach. W końcu ja powiedziałam, że wolałabym z decyzją jeszcze troche poczekać, aż będę pewna, że Bonuś się naprawdę lepiej czuje.
  14. Ojeeej jaka ślicznota. Taki wymuskany że tylko na randkę iść:p Biedne te nasz maluchy - Bonuś tez kaszle i bedak cały jest uklejony wapnem w syropie. Trzymajcie sie tam i nie dajcie się zimie :loveu:
  15. Ojeeej, super wiadomośc:multi:. Chociaz tfu tfu tfu - trzy razy za lewe ramię, żeby nie zapeszyć
  16. Na szczęście moje psy w mieszkaniu raczej nie reagują na wystrzały. Na spacerze trochę się Bono wystraszył, ale w mieszkaniu rzeczywiście dośc było spokojnie. Amiga w najbadziej wystrzałowym momencie trochę sobie chciala podyskutować z tymi wystrzałami, ale smakołyk skutecznie ją od tego odwiódł:evil_lol:
  17. Ojeeej, dopiero dzisiaj przeczytałam o tym smutnym zdarzeniu. I już więcej nie będę pisać, bo tak pięknie tu [B]Marzenuś[/B] napisała, jakby w moich myślach czytała. Wiem, że jest Wam bardzo, bardzo ciężko, ale mam nadzieję, że ten Nowy Rok przyniesie Wam nadzieję na same szczęśliwe dni. A dla Nusi - "najmniejszego owczarka w potrzebie" wielkie, wielkie mizianka
  18. No i dziwić się, że kłapał paszczą, skoro tak się o nim wyrażaja??? :evil_lol: Dzięki za kciuki:loveu:
  19. Jutro idziemy do weta z Bonusiem do kontroli. Bo w sumie Bonuś je leki od 6 tygodni. Musimy sie pokazać wetowi, żeby go obadał. Ja w każdym razie w zachowaniu Bonusia widze poprawe. jest bardziej ożywiony, na spacerkach nawet sobie troche biega, chociaż w domu dużo śpi i niestety nie za dobrze je. A tak sobie własnie śpi - dostał słodką podusię od mojej kolezanki Brzuchol jeszcze całkiem nie porósł po usg Za to jej energiii nie brakuje !! Szaleje i na spacerach i w domu - uwielbia się tarzać na wersalce i taki fryz sobie robi
  20. Jestem niepocieszona.:-(Miałam awarię kompa i teraz mam jakiegoś zastępczego grata i pewnie czegoś mi brakuje, bo nie mogę otworzyć filmiku :placz::shake::placz: A raczej nie mam szans na reanimowanie mojego poprzedniego kompa. No i teraz nie wiem co widać na samym końcu :-( Ale przesyłam pozdrowienia od tymczasowej mamusi Arii [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/70ec60e907ca1b1c.html][IMG]http://images34.fotosik.pl/430/70ec60e907ca1b1cm.jpg[/IMG][/URL]
  21. A ja o stringach, ale już odpuszczę, bo zbyt dużo ciepła by jej buedaczce nie dawały:evil_lol: A mój komp coś chyba strajkuje, bo mi się film nie wyświetla:shake:
  22. Pamiętamy o Tigerku, pamietamy i cieszymy się, że ma się wspaniale w nowym domku. Chciałoby się jednak czasami zobaczyć jego szczęśliwy pychol:p
  23. O Bogowieeeeeee. Tyle tragedii!!!!:-(
×
×
  • Create New...