Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Agamika mi przysłała sms-a, że pam jest dosć miło nastawiony do Broka, ale że jeszcze nie podjął decyzji co do adopcji., Ma we wtorek zxadzwonić. No i jak zwykle pytanie zasadnicze - kto jest z Zakopanego, kto mógłby ewentualnie zrobić wizytę przedadopcyjną
  2. Oby to szczęście nadal trwało. Trzymamy kciuki za domek Drwalika :-)
  3. Byłam z Bonusiem u weta - tak w ramach kontroli. Byłam zadowolona, bo wydawało mi się, że jakoś mniej mi się obijają ręce o jego kosteczki w trakcie mizianka., Zwłaszcza miednica wydawala mi się lekko zaokraglona. No i doznałam nieprzyjemnego rozczarowania - Bonuś od ostatniej wizyty znowu zlecial z 5 kg na 4,80. Jak tak dalej pójdzie, to za chwilkę całkiem zniknie :-( Jednak trzeba przyznać, że tak ogólnie nie jest źle. Bonuś strasznie chciał wyjść z gabinetu, więc latał po nim szukając wyjścia. Wet stwierdził, że się nie może na Bonusia napatrzyć ile to małe ciałko ma w sobie energii. Kazał nadal utrzymywać dawkę 30 mg Vetorylu i na dokładniejsze badania połączone z pobieraniem krwi kazał nam się zgłosić w styczniu/lutym. Bonuś niestety nie wytrzymuje całej nocy bez siusiania. Z reguły rano zastaję kałużkę w przedpokoju. Apetyt ma, jak na niego, niezły. Tzn wciąż mu coś podtykam pod pychola, żeby ten żołądeczek stale cos przerabial, ale ilości na jeden raz zjada jak szczeniaczek. No i oczywiście rozpaskudził się tak, że byle czego nie chce jeść. A najśmieszniejsze jest to, że z całkiem czarnego robi się jakiś taki brązowawy. No i zrobił sie niesamowicie żądny mizianka, najchętniej nadstawia głowę - kocha mizianko za uszkami, pod pycholem, a nie za bardzo np po doopencji. Zaraz ucieka jak mi ręka zjeżdża z jego szyji na inne części chudego ciałka
  4. Żałowałam, że nie mam więcej rąk, bo z każdej strony trzeba było panienkę misiać i miziać i miziać [URL=http://img502.imageshack.us/i/donciawdt025.jpg/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/8651/donciawdt025.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img214.imageshack.us/i/donciawdt023.jpg/][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/7962/donciawdt023.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img214.imageshack.us/i/donciawdt018.jpg/][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/6554/donciawdt018.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img148.imageshack.us/i/donciawdt010.jpg/][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/3792/donciawdt010.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img257.imageshack.us/i/donciawdt003.jpg/][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/7738/donciawdt003.th.jpg[/IMG][/URL]
  5. Coś masz dla mnie ? [URL="http://img101.imageshack.us/i/donciawdt022.jpg/"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5879/donciawdt022.th.jpg[/IMG][/URL] No gdzie te kotki są ? [URL="http://img214.imageshack.us/i/donciawdt021.jpg/"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/1079/donciawdt021.th.jpg[/IMG][/URL] Szuuuuukam [URL="http://img33.imageshack.us/i/donciawdt019.jpg/"][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/8770/donciawdt019.th.jpg[/IMG][/URL] A tuuuuuuuuuuuutaj są [URL="http://img502.imageshack.us/i/donciawdt034.jpg/"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/3756/donciawdt034.th.jpg[/IMG][/URL] To tylko 2 z czterech [URL=http://img145.imageshack.us/i/donciawdt028.jpg/][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/8540/donciawdt028.th.jpg[/IMG][/URL]
  6. Nie wiem, czy mi się uda wstawić zdjęcia z mojej ostatniej wizyty u Dońci, ale poczynię próby. To jej wieeelki, kochany nochal [URL="http://img145.imageshack.us/i/donciawdt015.jpg/"][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/1677/donciawdt015.th.jpg[/IMG][/URL] A tak dziewczynka rozdaje buziaczki [U][COLOR=#0000ff][URL=http://img101.imageshack.us/i/donciawdt027.jpg/][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/2356/donciawdt027.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img101.imageshack.us/i/donciawdt027.jpg/"][/URL][/COLOR][/U]
  7. Tzn tak - zapłaciłam 40 zł za druga wizytę = wyjęcie wenflonu i zastrzyk z antybiotyku i środka przeciwbólowego + kołnierz, a potem zapłaciłam 22,50 zł za Augmentin.
  8. Własnie miałam tel. od Pani Beaty, że w momencie, kiedy była w łazience nasza kochana panienka wygryzła sobie jeden szew na dupci. Poradziłam, żeby pani zadzwoniła do lecznicy i tam nie kazali nam przyjeżdżać, ale jednak niestety - czeka Dońcię paradowanie w kołnierzu
  9. Uffffffffffffff to dobrze, że z hipopotamkiem wszystko ok. A Ty Mamusiu się kuruj, bo teraz to nie czas na chorowanie :-)
  10. Ciiiiiiiiiiiiii przecież nie napisałam, że zjadł żabkę i orzeszka. A trawka jest niskokaloryczna. A Morele są suuuuperowe i mają rację, że si8ę zastanawiają :-)
  11. Byłyśmy dzisiaj z [B]agamiką[/B] u Dońci . Mówię Wam, jak ona się słodko cieszy na nasz widok. Domaga się mizianka i to najczęściej podchodzi i podstawia doopencję do mizianka. Oczywiście łasuch z niej niesamowity. Ja jej zaniosłam jakieś smakołyki, to mnie wciąż molestowała o jeszcze. :-) W dzień paraduje bez kołnierza, w nocy chyba właściwie też. Ale tej nocy podobno musiały jej doskwierać te wszystkie cięcia, bo sobie nie mogla znaleźć miejsca i tuptala i tuptała po mieszkaniu. Napstrykałyśmy trochę zdjęć, ale tym sie będę jutro juz bawić. Teraz muszę się zająć moimi psami, bo dzisiaj właścicie z krótkimi przerwami siedziały same w domu.
  12. Miejmy nadzieję, że wszystko tam jest ok
  13. Ale co zrobić z banerkami, które jakby były nie podlinkowane?
  14. Ja też kilka razy próbowalam i w końcu mi się ta nicość zamieniła w okno do odpowiedzi. Ale żeby móc zatwierdzić odpowiedź, musiałam przejechać "wajchą" na dole całkiem w prawo, bo okno jest kompletrnie rozjechane
  15. No faktycznie. Tylko jakoś tak strasznie są rozjechane te opcje zaawansowane. A nawet nie zauważylam, że banerki sie nie otwierają. Ciekawa jestem, czy to nadal efekt jakichś prac, czy już tak zostanie??
  16. Drwal był ze mną na spacerku mimo deszczu i wiaterku. A po drodze wciąż podjadał Najpierw świeżość żabki badał, potem trawką się uraczył, o orzeszka też zahaczył. Ale w końcu - smutna sprawa zakończyła się wyprawa. Drwal do boksu wracać musi, zamiast leżeć na podusi :-( Czy ktoś wreszcie go przygarnie ? Bo on tam się czuje marnie :-( To była relacja z wtorku. Ale nasze kochane dogo mnie i moich wypocin nie chciało wpuścić
  17. [quote name='malawaszka']zmieniłam tytuł wątku i zmieniło mi subskrypcję:angryy:[/QUOTE] Kochaaaaane dogo. Ciekawe dlaczego nie ma emotikonek? Czy to tylko ja jestem taka niekumata i nie potrafię ich znaleźć??
  18. [quote name='malawaszka']superr - czyli mamy 130 zł - brakuje 40 - kto dorzuci????? im szybciej tym lepiej bo chłopak nie może iść niekastrowany do jakiejś pseudo!!![/QUOTE] Może by się "uśmiechnąć" do [B]weszki[/B]? Operacja Dony kosztowała trochę mniej niż przewidywałyśmy, to może by zamiast dla Dońci te pieniążki poszly na zabieg dla Pongusia
  19. Ale te zdjęcia są superowe, a jakie romantyczne. Dorzucam do kastracji Pongusia 30 zł
  20. [quote name='malawaszka']i... dla dzieciaków zapewne też nie było to przyjemne przeżycie...[/QUOTE] No nie wiem, bo podobno pani przyjechała do hotelu właśnie z córką. Ja bym chyba dziecka nie wzięła, żeby dziecko widziało jak pies wraca do klatki
  21. No i szybciuteńko wszystko się rozegrało. Dzisiaj miałam telefon, że niestety Brok się robi agresywny. Że jak pani mu czegoś zabrania, to Brok na nią powarkuje i pokazuje zęby. I wyczułam pretensję w głosie,. że nie uprzedziłysmy pani, że to agresywny pies. Ręce opadają i wszystko inne tez. Powiedzialam pani, że my nie damy rady po niego w tym tygodniu podjechać i najlepiej, żeby sama się pofatygowała i odwiozła go do hotelu. Miala to zrobić jutro, albo pojutrze. A już przed jakąś godziną miałam wiadomość od Pana Tomka, że Brok już jest w hotelu :-( W sumie to i dobrze, bo jeśli już miał tam nie być, to lepiej jak najszybciej go mieć z powrotem.
  22. Narazie mi nie ślij 40 zł, bo jutro będę wiedziala ile mam zapłacić za antybiotyk. Bo Pani Beata dostala receptę i miała go wykupić.
  23. Rozmawiałam z doktorem, który operował Dońcię, bo byłam u niego dzisiaj z moim Bonusiem. Powiedział mi, że mogłoby też tak być, ża blizna, któą ma na brzuchu Dońcia jest po cesarce. Ale ponieważ na doopencji było tyle roboty i jeszcze te listwy, nie chciał już laluni dłużej męczyć. Po prostu trzeba teraz poczekać, czy dziewczyna dostanie cieczkę. Jak dostanie, to będzie się myśleć wtedy o sterylce. Dostałam dzisiaj fakturę za operację, a dzisiaj musialam dopłacić jeszcze 40 zł za wczorajszą wizytę i za zastrzyk z antybiotykiem i środkiem przecwibólowym i i za kołnierz. To już jest niestety poza fakturą, bo nie było pani, która wystawiała tę fakturę. I musiałabym pół dnia na nią czekać
  24. To malawaszki "sio" podziałało już na Broka. Może i teraz podziała na Pongo. OBYYYYYYYYYYYY (nie umiem teraz zmienić koloru czcionki ani pisać wytłuszczonym pismem - i to mają być zmiany na lepsze w dogo???)
  25. Ufffffffffff wejście do dogo graniczy z cudem. Ja wlaśnie dokonalam tego cudu i szybciutko zdaję relkację. Dońcia wczoraj była u kontroli, został wyjęty wenflon. Dostała jeszcze zastrzyk z antybiotyku i środka przeciwbólowego. Dostała też receptę na antybiotyk no i zstał zakupiony kołnierz, bo w jej przypadku sama "sukienka" nie jest wystarczająca, bo nie zasłania jej biednej doopencji. Po oględzinach wieści sa takie, że wszystko jest w porządku, za 10 dni mamy się zgłosić do wyjęcia szwów. A jakby się coś działo, to wiadomo, że trzeba z nią będzie jechać przed upływem tych 10 dni. Dziękuję Pani Beacie = tymczasowej opiekunce Dońci, że mnie zwolniła z wczorajszej jazdy do weta, bo już zywcem czasowo si.ę nie wyrabiałam. Umówiłam się z Panią Beatą na wizuytę u Dońci na piątek, to może pstryknę jakieś fotki naszej modelce w modnym kołnierzu. Ale mamy obiecane super foto Dońci z jej nowymi kumplami - kiciusiami :-)
×
×
  • Create New...