Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. I ja mocno ściskam kciuki, aby to był TEN domek i aby Frodo zawinął wreszcie do swojej przystani
  2. Nagorsze jest to, że tam pewnie wciąż się będą pojawiać szczeniaczki, skoro te psy tam tak "na kupie" siedzą
  3. No to proszę - zdjęcia nie wstawiam pojedyńczo, bo by mnie chyba modzi zbanowali Daję link do albumu - tam są wszystkie zdjęcia z domu Nutusi - jest i Kreseczka i zafascynowany nią Oskar, Toscanka, która wpadala czasami w rytm gonienia za Kreseczką, ale za bardzo nie wiedziala kogo goni, bo Kreska to taka pchlica. Jest też indywidualista Lesio - do wyboru i do koloru http://picasaweb.google.pl/gryzniakaga/ToscaKreskaIResztaFerajny#
  4. A czy wiadomo coś na temat wizyty dr. Kłośińskiego?
  5. Mam dla WQas niespodziankę Ponieważ odwozilam wczoraj w okolice Warszawy moję tymczasowiczkę jamniczkę Kreseczkę. spełnilo się moje marzenie - udalo mi się namówić Państwo od Lineczki na spotkanie. Mimo rozlicznych zajęć przyjechali taki awal, żebym mogla zobaczyć Lineczkę po kilku miesiącach No i proszę - oto ona z Calą Wspaniałą Rodziną [url]http://picasaweb.google.pl/gryzniakaga/LinkaSpotkanieWSowiejWoliFolwarcznej#[/url] W Lineczce nastąpiło niesamowite przeobrażenie. W pierwszym momencie, jak wysiadła z samochodu to była chyba trochę zdezotientowana i wyglądało na to, że nie poznala ani mnie ani [B]agamiki[/B]. Ale po sekundzie zapaliła się jakaś lampeczka w niej No i zaczęła się przymilać, podstawiać do głaskania. Lineczka już stala się kobietką, miala już cieczkę Zmienila się bardzo, ma bardzo gęste i raczej długie futerko i przez to jej pycholek nie wydaje się już taki dłuuuugi no i ucholce też już tak nie dominują. Widać, że mała jest bardzo, bardzo kochana i to przez całą Rodzinę. Państwo się pytali czy "wizyta poadopcyjna" się udala. Zapewniam, że wypadki na szóstkę z plusem, a LIneczka nie mogła lepiej trafić
  6. A tu są zdjęcia mojej poprzedniej tymczasowiczki - Linki, ktora nas przyjechala odwiedzić u Nutusi z całą rodzinką [url]http://picasaweb.google.pl/gryzniakaga/LinkaSpotkanieWSowiejWoliFolwarcznej#[/url] Tam na niektorych jest też Kreseczka
  7. Ponieważ tych zdjęć jest taka masa, to udalam się po ratunek do [B]agamiki [/B]no i proszę - co znaczy mloda glowa? Dzięki [B]agamika[/B] Zapraszam do oglądania [URL]http://picasaweb.google.pl/gryzniakaga/ToscaKreskaIResztaFerajny#[/URL] Uznałyśmy z agamiką, że to jest boskie zdjęcie - Oskar jak tatuś nad małą stoi i penetruje okolice w razie potrzeby ratowania córuni w przypadku jakiegoś niebezpieczeństwa [url]http://lh4.ggpht.com/_QmXXP0qyzww/S_Al79UwQmI/AAAAAAAADfs/dGYrxgglVoc/s128/tn_Kreska%2C%20Toscanka%20i%20dom%20Nutusi85.JPG[/url]
  8. A zamknęłaś na klucz drzwi do pokoju? Czy koty mialy obóz przetrwania? ;)
  9. Cholewcia - chyba jestem jakaś przemęczona, bo coś mi się poknociolo z tymi zdjeciami :roll:
  10. Trochę obiecanych zdjęć (napstrykała ich [B]agamika[/B] ponad 180, więc wybaczcie, że wszystkich tu nie wstawię) No więc wyruszylyśmy z Krakowa wcześnie rano, a mała tak spędzila prawie całą podróż [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_KreskaToscankaidomNutusi17.jpg[/IMG] Piszę prawie, bo w przerwach odstawiała murenę i najpierw patrzyla niewinnym wzrokiem, po to, by za chwilkę rzucić się agamice do nosa i dobie trochę poobgryzać, albo żeby jej wymyć cały makijaż :-) I jedziemy [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_KreskaToscankaidomNutusi162.jpg[/IMG] Mala przerwa na siusianko na stacji benzynowej - przy okazji odkryta została wspaniała zużyta guma do zucia i inne wspaniałości po wspanalych ludziach dbających o środowisko naturalne [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_KreskaToscankaidomNutusi111.jpg[/IMG] I jedzieeeeemy - całą drogę [B]agamika [/B]miala termoforek na kolankach (w drodze powrotnej jej tego brakowało) [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_KreskaToscankaidomNutusi12-1.jpg[/IMG]
  11. [quote name='Nutusia'] - mogę spać spokojnie, że nie odbiorą mi psa!:eviltong: A skądże, nie odbiorą. Wręcz stwierdziły, że za półtora roku przyjeżdżają i przywożą następnege psiurka :-) Pstrykanie zdjęć zjadło mi calkiem baterię, wiec zdjecia będą dopero jutro jak ją nakarmię
  12. Będzie fotorelacja, ale nie dzisiaj. Muszę najpierw naladować baterię w aparacie, bo padla kompletnie. Już wszystko opisala [B]Nutusia[/B], więc nie mam wiele do dodania. Chyba tylko tyle, że wiem że Kreseczka (a może jednak nie kreseczka??) jest w najlepszym miejscu pod słoncem (no może pomijając chmary komaów, które ją chyba zjedzą) Ma już jedzonka chyba na całe życie, ma nowe zabaweczki i te, którymi u mnie się najbardziej lubiła bawić. A co do nakręconego na nią oskara - to ona po szkole Amigowej sobie niewiele z niego robi. Klapie zębiskami jak on się za bardzo na nią nakręca, a tak w ogóle to wycwaniła się i w trakcie gonitw dookoła domu ona robi sobie skróty pod fotelem. Psy się tam zatrzymują, ona daje dyla z drugiej strony, wpada na kanapę, a one w końcu biegają w kółko i dalej jej szukają. Oskar nad nią wyśpiewuje swoje arie. W ogóle warte jest to wszystko nagrania jakiegoś filmu:-) Drogę z powrotem mialyśmy fatalną, bo ajk już się ściemnilo, to nas dopadl deszcz, a ja strasznie nie lubię jeździć po ciemku, po blyszczącym asfalcie i z oślepiającymi mnie światłami. Ale na szczęście dojechalyśmy szczęśliwe i to nawet w dość dobrym czasie. Teraz lecę ze swoimi stęsknionymi swoimi na przewietrzenie futerek (no i wypranie w deszczu) i padam do wyrka I dzięki Wam za dobre slowa, ale oczywiście bez łez się nie obylo w drodze powrotnej. Wiem, że trza być twardym, a nie mientkim, ale ja tak nie potrafię. [B]Nutusiu[/B], a jak mala się zachowala jak wyszla z "zamknięcia" po kolacji i nas już nie było?
  13. [quote name='marysia55'] Ale przede wszystkim żadnych kontaktów z Asiorem:eviltong:[/QUOTE] No ba! Tylko Ona zna już niestety mój nr tel. I nie wiem czy lepiej zrobić tak :flaming: czy może lepiej w ten sposób zareaować na jej tel. :snipersm: Ale teraz nadejszła ta godzina. Krecha spakowana, po spacerku, zwinęła się w kłębuszek i jak aniołeczek zasnęła, a tu torby popakowane i czekamy tylko na [B]agamikę[/B]. I odpalamy pandeczkę
  14. I znowu sobie powtarzam - już nigdy więcej szczeniaków, już nigdy więcej tymczasów. Jednego dorosłego miałam, to został na zawsze, a przy każdym szczylku mam doła. I po co mi to? Stara jestem, siadlabym sobie z drutami i motkiem wełny, podziergałabym coś, albo pohaftowała gobeliny. Ale nie ja wciaż biorę sobie nowe stresy na moją siwą skolatana głowę :-(
  15. Kreseczka jakby coś czula, przytula się, daje buziaki, a mnie się gardło ściska :shake::-(:shake:
  16. [quote name='gonia66']Ale Wam zazdroszcze..:([/QUOTE] Czego? Tego zwracania? Ale dobrze, niech czarownice pocierpią trochę, skoro ja będę cierpieć żegnając się z moją jamniorką :-(
  17. [quote name='irenaka']Wpadłam poczytać o przygotowaniach do podróży i ocierać łzy Amigi, ale nie widzę ani jednego, ani drugiego:evil_lol:.[/QUOTE] Trza być twardym a nie mientkim. Łzy będę lać w ukryciu
  18. No i jesteśmy już rozprute. Wszystko jest ok. Zostało tylko lekkie zgrubienie w miejscu szwów, ale dowiedziałam się, że wewnętrzne, rozpuszczalne szwy będą się rozpuszczać do ok. 3 miesięcy. No i jest jeszcze maciupeńka pozostalość po krwiaczku, ale to też niebawem zniknie. Nutusiu, czy mogę Cię prosić na pw o Twój dokładny adres ?
  19. Wczoraj wieczorem rozmawialam z Pestką i (tfu tfu tfu) chwalila, że Hasior zachowuje się w miarę normalnie. Podsypia w dzień jak przystało takiemu dziadziowi. Ale głowę kotu u Pestkowej Mamy chciał zeżreć :-(
  20. No i znów nie dostąpię zaszczytu przyłączenia się do zlotu czarownic, bo jutro odwożę "moją" Kreseczkę do nowego domku. Wy będziecie imprezować, a ja się będę zalewać łzami :-(:placz::-(
  21. Wchodzę tu i boki zrywam :-) Ależ temu Patoskowi musi być wesoło na tych spacerach z Wami :-)
  22. Oj tak, tak, coraz bardziej rasowy :-) Prosimy o kciuki, bo za chwilkę idziemy "się pruć"
  23. Czasami wydaje mi się, że reaguje, ale częściej reaguje na "hej", "mała" i na wszelkie inne okrzyki. A na spacerach jak się zaprze, bo chce iść w jednym kierunku, a Amiga albo Bonus w drugim, to prawie ją można przepołowić szelkami, żeby ją jednak "namówić" na spacer w naszym kierunku
  24. A to już Wasza sprawa - dla mnie ona będzie zawsze Kreseczką. Wg umowy adopcyjnej ona jest Tosią :-) Chyba żaden piesek w tak krotkim okresie nie zmienial tak często imiona :-)
  25. Ciiiiiiiiiiiiiiii [B]Nutusi[/B] nie ma to mogę napisac, że się wyraźnie rozbrykala po operacji :evil_lol: Ale przy tym jest niesamowicie żądna pieszczotek i uwielbia się przytulać
×
×
  • Create New...