Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. I ja zaglądam z ciekawości jak tam postepy socjalizacyjne
  2. [quote name='eliza_sk']Jak to zwykle bywa, gdy jest już dom dla psa - od wczoraj mam 2 zapytania ws. Merlina - nic konkretnego, ani specjalnie porywającego, ale jak zwykle klęska urodzaju :)[/QUOTE] Tfu tfu tfu - nie pal mostów, bo przeciez jutro dopiero wizyta p/a w Królestwie Pyr.
  3. Najlepiej wygląda kamerzystka w lustrze - pozycja super! :evil_lol:;)
  4. [quote name='Nutusia']pisać mi trudno, bo sobie wczoraj skręciłam nadgarstek... [/QUOTE] Na którym zadku tak sie dorobiłaś? :mad:;)
  5. Czyżby myszka tez poległa w starciu z aniołeczkami?
  6. [quote name='Nutusia']Ale rewelacja! Tak się cieszę, tylko pisać mi trudno, bo sobie wczoraj skręciłam nadgarstek... Merliś, na pyrkach się pewnie trochę utuczysz ;)[/QUOTE] Eee nie, Państwo zostali poczestowani drożdżóweczkami z serem, Merliś oczywiście sępił, ale oni byli twardzi. Wiedzą, że ludzkie jedzonko nie jest dla piesków :-)
  7. [quote name='DoPi']jak dla charta z charakterem charcim:evil_lol: znalazł sie domek , to może dla mojego Korka też znajdą się dobrzy ludzie z cierpliwością:lol: Merlisiu wszystkiego najlepszego na nowej drodze:loveu:[/QUOTE] Jestem pewna, że się znajdzie super domek i dla Korkociaga. A Merlisia możesz osobiście pożegnać, bo najwcześniej w czwartek wyruszy do Królestwa Pyr
  8. [quote name='eliza_sk']Mina Merlina w rozmowie z bulwą ... bezcenna :) Widzę, że z pointerem stanowią niezły duet zaganiaczy. Piękne te foto, jak tak patrzę na nie w świetle ostatnich info, to [COLOR=#ff0000][B]ta różowa obróżka na naszym Glucie nabiera zupełnie innego znaczenia[/B][/COLOR] ... :evil_lol:[/QUOTE] Hahaha baaardzo śmieszne
  9. A kto to widział już wystawiać baranka wielkanocnego?
  10. [quote name='M&S']Cudeńko malutkie :loveu: Trochę mi smutno...[/QUOTE] A co ja mam powiedzieć?? :-( DoPi - ja jestem zaskoczona na plus. Po tych wszystkich Waszych problemach miałam niezłego pietra. A tu u nas przebiega wszystko prawie bezproblemowo (tfu tfu tfu 3 razy za lewe ramię)
  11. To ja jeszcze przed pożegnaniem z Merlinkiem wstawiam link do zdjęć z ostatniego wybiegu - to było tuż przed zabiegiem i mógł jeszcze poszaleć :-) [url]https://picasaweb.google.com/MajeczQa/MerlinMarzec#[/url]
  12. No to puszczam farbę :-) Merliś ma dom :-) Bedzie Poznaniakiem. Tzn będzie miał dom, bo u mnie jeszcze pozostanie do dnia usunięcia szwów, no i j3eszcze w Poznaniu ma się odbyć wizyta przedadopcyjna. Państwo byli dzisiaj u nas z wizytą i Merlin przywitał ich najlepiej jak to on potrafi - podgryzaniem paluszków i przytulaniem. Wrażenia z obu stron były bardzo pozytywne ;-)
  13. Bardzo, bardzo wszystkim dziękuję. Chyba zbiorowe ściskanie kciuków się przydało. Ale nie puszczam pary z geby dopóki Eliza_sk pierwsza nie przerwie milczenia :-)
  14. Już od zaraz potrzebne są kciuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuki :-)
  15. Jak widze jak go już nosi, to nie wiem jak wytrzymamy jeszcze tydzień. Bo przeciez nie pójde z nim na wybieg, żeby poszalał, bo się momentalnie rozpruje A na spacerach juz widze jak by z Amigą poszalał. A tu dopiero w piątek wyciągamy szwy :-( No i chyba tak od razu nie będzie mógł szaleć do woli?
  16. Niestety u nas na klinice tak sie siedzi. okulistyka i kardiologia (no i chirurgia) w tym królują niestety. A pociesze Cię - w tej okolicy są właściwie same szpitale, zoologicznego nie uświadczysz. A nie trzeba to było zadzwonić? Przyjechałabym na jakieś ploteczki, mogłabym nawet z jakąś kawką w termosie przyjechac :-)
  17. Madrala właśnie obgryza sobie swój własny ogon :evil_lol: I poluje na niego
  18. Oj sorki, ale za dużo się działo jak na moją starą głowinę. Tyle osób się zawsze tam w gabinecie koło nas kręci, każdy chce zobaczyc tego "artystę/tkę". Ale postaram się nie zapomnieć i zapytam w piątek jak będziemy wyciągac szwy. Eliza, chciałabym wieczorkiem z Tobą porozmawiać a propos jutra - jaki mamy gryplan. A młody znowu pieknie przespał noc bez kołnierza. W dzień widać, że jeszcze go tam chyba coś pobolewa, bo ma kłopoty z zejściem z wersalki. Ale jak narazie nie ma tendencji do wylizywania się. Pewnie go jeszcze nie swędzi.
  19. Merlinkowi się wybitnie poprawia. Już znowu zaczyna dokuczać Amidze. wskakuje an nią od tyłu - z czym, no z czym pytam???:evil_lol:
  20. Ja też częściej używam wilgotne ręczniki niż kąpiele
  21. Kurcze, to straszne, że te nasze portfele nie chcą działać na zasadzie "stoliczku nakryj się" Tamarko, super się czyta jakie postępy zrobił Maksio pod twoją cierpliwą opieką :-)
  22. A wiiidzisz - to są skutki spania osobno. Jakbyś "po Bożemu" z mężem dzieliła łoze, to by Kreśka nie miała gdzie nawiać :evil_lol::evil_lol: Jak narazie młody się prawie nie interesuje brzuszkiem. Jak go zacznie swędzieć, to pewnie wyląduje w kołnierzu. M&S życie mi ratujesz tą kawusią :-)
  23. Ooooooooo dzięki wielkie za kawkę. A sory, czy jeszcze kropelkę mleczka bym mogła do tej kawki. Wiem, wiem, jestem na diecie, ale trochę przyjemności się od życia przecież należy. Noc przeszła zupełnie spokojnie. Odważyłam się nie zakładać młodemu kołnierza, bo spał koło mnie na wersalce i czułam każdy jego ruch. Więc gdyby się zaczęło rozlegać jakieś mlaskanie, to pewnie bym usłyszała. Do godz 4 było całkiem ok. Znowu nad ranem zrobił się trochę niespokojny, ale dość szybko rezygnuje z lizania się jak usłyszy moje groźne "fuuuuuuuj" To "fuuuuuuuuuuuuj" zresztą rozlega się co sekunda zwłaszcza na spacerach, bo takiego apetytu na koopencje jaki ma teraz na trawniczkach nie wykazywał dotad nigdy. Nie chcę go urażać w te jego szwy, ale takl z daleka wydaje mi się, że pięknie się mu wszystko goi. Nie ma żadnego zaczerwienienia ani podpuchnięcia. Dzielny chłopak (upsss może dziewczyna) A tak w ogóle to wydaje mi się, że młodemu trochę ciemnieje sierść. Bo przecież chyba nie robi się coraz brudniejszy ;)
  24. No widzisz Korkociągu - mówiłam, że z kazdym dniem bedzie lepiej. Ciesze sie bardzo, bo mimo, że te nasze psy wciaż nam coś wymyslają, to ogólnie wszystko idzie do przodu. To że czasami maciupeńkimi kroczkami, to już trudno :-)
×
×
  • Create New...