-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AMIGA
-
Dobrze, że psy się odnalazły. Szkoda tylko, że nie "w całości". Miejmy nadzieję, że Betti szybko wydobrzeje. A Taj zostal dziś na jakies 2 godzinki sam (w separacji z Amigą) i był całkiem grzeczny. Zaczyna wreszcie interesować się zabawkami, bo dotad jak mu pokazywałam piłeczke, czy piszczącą zabawkę, to była kompletna panika. A dziś zainteresowała go tekturowa rolka po papierze toaletowym - moje wszystkie dotychczasowe najostatniejsze tymczasiki zawsze bardzo lubiły sobie najpierw poturlać, a potem oczywiście zmemłać tą bezcenną zabawkę ;). Zainteresował się też pustym kubeczkiem po jogurcie (light, żeby była jasność ;-))
-
Ufffffffffffffffffffffffffffffffffffff
-
Cholewcia! Chyba trzeba wszystkim dać zakaz wychodzenie z domów, bo wciąz coś znajdują :-( Boziu, jak patrze na to ostatnie zdjęcie to mi się zaraz mój staruszeczek Bonuś [*] przypomina - te plecki w kabłąk i te smutne oczka :-( A młody dziś znowu zrobił kroczek do przodu - wyjechał na rękach na trawniczek i najpierw strasznie chciał wrócic na rączki, ale po chwili było i siuu i kooo w śniegu. Strasznie sie dziwił z mojej reakcji - co ta baba tak wariuje? Cieszy się? Z czego? No i opuścił juz swoją kryjówkę pod ławą i fotelem, częściej już wykłada się na kocyku na srodku pokoju. Jednak każdy ruch w meiszkaniu, czy za drzwiami powoduje szczekanie i powrót w bezpieczne miejsce pod ławę.
-
W Wieliczce mieszka Patia, może ją by można poprosić o powieszenie plakacików tam w okolicy, bo rozumiem, ze to właśnie w tamtych stronach psy zaginęły?
-
[quote name='Nutusia']No to może pierwsze słowo... "Tajemnica... i co dalej? ;)[/QUOTE] Blisko, blisko - Tajemniczy b...... w c...... b.... Sukceeees - była kupencja w śniegu. Choć wyjścia na spacer młody boi się panicznie, panicznie wciska się we mnie w windzie, boi się drzwi wejściowych do bloku, w ogóle własciwie boi się wszystkiego. Tylko Amigi się nie boi i startuje z ząbkami na nią.
-
[quote name='Kociabanda2']Baaardzo prosimy o pomoc :([/QUOTE] Kurcze, miałam nadzieję, że psy się odnajdą do wieczora :-(
-
No co Ty - własciwie to żadna pomoc. Pomoglabym gdybym tam chodziła i rozwieszała ogloszenia. Niestety jest jeszcze neizbyt dobra wiadomość - jeśliby Straż Miejscka musiała zgarnąć te psy, to niestety nie trafiłyby do schroniska do agamiki, bo nasze schronisko przyjmuje psy tylko z terenu Krakowa :-( W grę wchodziłby pewnie olkusz, albo Nowy Targ (sama nie wiem co lepsze :-() Z dobrych wieści - hurrrraaaaaaaaaaaaaaaa mamy sukces kałużowy
-
Juz dawno do mnie Kasia dzwoniła, podałam jej numery do hotelu w Lednicy (to okolice Wuieliczki) i do hotelu w Niepołomicach. Choc raczej mało prawdopodobne, by złodziej po kradziezy psów umieścił je w płatnym hotelu. Z drugiej strony Kasia przez tel. mówiła mi, że przy tej dziurze w siatce były ślady krwi i zagryziony jeż. Bardzo prawdopodobne, że ferajna wybrała się po prostu na łowy. A pies potrafi przecisnąć się przez na prawde niesamowicie małą szparę w ogrodzeniu. Niestety psy zaginęły nie w samym Krakowie, nie za bardzo w tejch chwili moge pomóc fizycznie w poszukiwaniach. Bałabym się zostawić młodego w domu na dłużej z Amigą bez opieki, zwłaszcza, że mały wykazuje cechy zadziorności, a i Amiga aniołkiem nie jest
-
Ale on własciwie juz bardziej się wyluzował. Lubi głaskanie, podchodzi w pląsach do ręki. Na Amige już 2 razy skoczyl z zabkami - pirwszy raz jak miał kosteczkę, a drugi raz jak musiał pilnowac miski. I to o dziwo podczas gdy dotychczasowe tymczasiki (włącznie z Merlinem) odsuwały się jak Amiga warknęła, to on nie - zadziornie się odszczekuje i doskakuje do Amigi. Niezły z niego będzie charakterek. Na inne obce psy też szczeka :-(
-
Da ułatwienia dodam, że nie był to film o misiach, ani film dla dzieci. A tytuł składa się z 5 słów, a Taj to skrót z pierwszego słowa tego tytułu ;):evil_lol: No i teraz wieści "z frontu". Mały nadal nie siusia :-( Wczoraj po powrocie od wetki zrobił wielką kałużę w pokoju na moich "spragnionych podlewania" panelach. Od tego czasu do teraz nie było żadnej kałuży nigdzie. Wzięłam go na trawniczek przed blokiem, ale tam też nic nie było. Posikuje tylko troszeczkę z radości, jak do niego mówię i zabieram się do mizianka. Ale to sa tylko kropelki a nie żadne opróżnienie pęcherza :-(
-
Nie mialam przy sobie aparatu. Ale teraz jestem zdołowana kompletnie. Co to biedactwo musiało przej sc w swoim życiu:-( Wzięlam do ręki metr krawiecki, żeby go zmierzyć w celu nabycia droga kupna szelek. Jak zobaczył ten "sznurek" w mojej rece to nie wiedział gdzie ma uciekać! Zwial do przedpokoju i zaczął się wciskac międy szafkę a ścianę. Bogowie, jak on się bał! :-(
-
Cffaniura - piszesz to z mysla, że wiosny w tym roku nie bedzie?? A tak na powaznie to mały sobie w tych zaspach dupencję podziębił, ma zapalenie pecherza, dostał strzała antybiotykowego w dupinkę a od jutra mam mu podawac tabletki. Poszłam do wetki, bo młody się bardzo niespokojnie zachowywał, wiercił sie i popiskiwał no i - jak pisałam, to od wczoraj mimo, że jadł, nie załatwił sie ani na płynnie ani na stałe. Pani mu zrobiła usg i tak mu wymasowała brzuszek, że po chwili znalazł sobie intymny kącik i strzelił kupencje taką imponującą, że nawet Merlin takich nie robił. A mam akurat udokumentowaną ilośc tej koo, bo tuż przed tym usg ważyłysmy gada i wazył 7,5 kg. Po wypróżnieniu sam wlazł na wagę i okazało się, że waży 7,0 kg. Pól kg z siebie wydalił ! Imponujące jak na takiego brzdąca :-)
-
[quote name='Nutusia']A jakaś podpowiedź, choćby gdzie/na kim/na czym odkryła? ;) A co mi tam, zaryzykuję: Misiol to dziewczynka (albo prawie:eviltong:) W razie czego aromatycznego całusa nie będę żałować - mam takich w nadmiarze made in Kresia:evil_lol:[/QUOTE] PRAWIE BINGOOOOOOOOOOOOOOO Pani zaczęła jak to weci - macać małego od tyłu z jakąś dziwną miną. Mnie się wympskło - błagam niee, tylko nie jedno jądro! A ona - niee, nie jedno, tylko ŻADNE. Młody ma oba jąderka schowane i to tak dokładnie, że na zewnątrz nie wytworzyły się nawet woreczki na rzeczone kulki. Nutusiu - nagroda Ci sie nalezy jak psu buty. Kiedy mam Ci młodego przyslac do udzielenia nagrody? :evil_lol:;)
-
MERLIN zwany GLUTEM - uroczy CHART z interwencji został KSIĘCIEM PYR ;)
AMIGA replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Czekaj, czekaj, jak wreszcie stanowczo powiem NIE to się zdziwisz ;) Bo mnie niedługo syn wyeksmituje z domu, bo jakoś dziwnie czemu nie lubi stawać bosa stopą w siurki psie :-)