Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Moimi sasiadami się nie przejmujemy - oni sa psiolubni i przyzwyczajeni do jazgotu. Eliza, coś oprócz samych foto przyjemnego by Cię napewno spotkało na działkach :-)
  2. [quote name='DoPi']słodziak cudny, uchaty . Piekne zdjęcia. Mnie to Eliza zarieza za brak zdjęć, dlatego chce przyjechać w weekend (przynajmniej tak straszy) bedzie robic napad na Ciebie Olu i na mnie (a raczej polowanie foto na psiaki):lol:[/QUOTE] Nas to w wekend będzie musiała szukac w moim raju. Zapraszam bardzo, bardzo
  3. [quote name='eliza_sk']uuuu :( pisali na www, że ilość ograniczona, ale nie spodziewałam się, że aż tak ograniczona ...[/QUOTE] Wysłałam tam znajomą z psem. Jak dojeżdżała (a była sporo przed godz.9) to już w radio ogłaszali, że zostały już tylko 2 chipy. Ludzie tam koczowali podobno od godz. 7 rano. Niby ogłaszali, że akcja będzie powtarzana, ale nie wiem o której godz. trzeba tam być, żeby się załapać?
  4. Eeee bo powinno się gipsować psy przed zrobieniem zdjęcia
  5. [quote name='eliza_sk'][CENTER][COLOR=#008000][B]HALO KRAKÓW - SOBOTA 20.04 - BEZPŁATNE CHIPOWANIE w SIEDZIBIE RADIA KRAKÓW [/B];)[/COLOR] [URL]http://www.radiokrakow.pl/www/index.nsf/ID/MJAK-96TDLM[/URL] [/CENTER] [/QUOTE] Było tylko 50 sztuk chipów, a piesków bez liku. :-(
  6. Jka człek sobie chce poprawić humor, to tylko tutaj :-)
  7. [quote name='masza44']Wczoraj przekierowałam 2 osoby z ogłoszeń Sigura, jeden Pan wydawał się bardzo zainteresowany ( to ten z moich okolic właśnie) i jedna Pani. Trzymam kciuki!![/QUOTE] Masza44:loveu: Trzymanie bardzo wskazane. Wiem, że pan zdjęcia obejrzał, bo mam potwierdzenie, ale nie ma żadnego komentarza, ani na razie telefonu co do jutrzejszego spotkania.
  8. Cały czas go straszyłam :evil_lol: Gorzej, że dzis nie mogłam go pacyfikowac smaczkami, bo wiadomo - droga była przed nami. Już i tak teraz było lepiej, bo po tebletce - tym razem całej a nie połówce - mały nie pawikował w podróży. Ale z pychola leciała mu ślina jak z kranu. I wciaz mi wpychał pychola tak, że nie za bardzo miałam jak zmieniać biegi. A straszyla mnie wetka, że jak mu podam całą tabletkę (ale nie zrobiłam tego samowolnie, tylko tak mi kazała) to może przespać całą drogę. Ale gdzież tam, był jak wańka wstańka - co się położył, to momentalnie wstawał. Prychał, cmokał, ślinił się i tak przez całą godzinę jazdy
  9. Uffffffffffffff to dobrze, bo wciąż małemu tłumaczyłam - stój spokojnie bo Ciocia Eliza chce mieć ładne zdjęcia. Niestety wczoraj nie było słońca, ale dzisiaj było lepiej. Tylko nie mam takiego sprzęcicha jak coponiektórzy
  10. Napisz choć, czy któreś się nadaje do ogłoszeń? A ja miałam dziś dośc ciekawy telefon o maluszka. Pan dostał namiary od kogoś (podejrzewam, że od maszy). Mieszka z rodzicami w Wieliczce. W domu był piesek, ale zabrała go ze sobą siostra pana jak się prfzeporwadzała do swojego mieszkania. I pan i rodzice już się stęsknili za jakimś psiaczkiem. Posłałam zdjęcia Taja, wstępnie się umówiłam na wtorek, na pokazanie maluszka, no a potem - czas pokaże.
  11. Superowe wieści :-) Fantastycznie się takie wieści czyta :-) Szczęścia się życzy w nowym domku. Nutusiu - jak Ty to robisz?????
  12. Nie dość, że wierszyk wzruszający (czy ja już Ci mówiłam Jolu_li, że kocham te Twoje wierszyki?? Pewnie mówiłam) to jeszcze wieści wzruszające. Teraz się przynajmniej Krechulec nie będzie wydawał olbrzymką :-)
  13. Niestety moje najostatniejsze tymczasiki nawet nie zawsze podgryzają i podkopują, ale za to wszystkie szaleją i gonią się z Amigą tratując przy tym wszystko co na drodze. Martwię się, bo myslałam, że Eliza nie wyruszy nigdzie z domu, tylko zajmie się zdjęciami,a tu ... klapa - chyba gdzieś wędruje i na bank coś przywlecze ;)
  14. No pewnie, przecież na twardym tez byś nie chciala spać :-)
  15. Zeby to tylko na trawniku :-( Ale jemu smakują akurat takie miejsca, gdzie właśnie wychodzą żonkile i tulipany,a noski wystawiaja też lilie. Niestety w tym roku lilii nie będzie. Wysłałam Elizie sporo zdjęć. Niestety nie jestem jakimś specjalistą w dziedzinie dobrych zdjeć, zwłaszcza w przypadku tak ruchomego, czarnego obiektu. Eliza mi proponowała, żeby go przywiązać do czegoś i mu pstrykać zdjęcia. Ale młody wpadał w taką panikę, że mi go było szkoda. Może jak Elizka siądzie do obróbki zdjęć, to będzie siedziała w domu i nie znajdzie jakiejś następnej bidy :-)
  16. [quote name='eliza_sk'] -Phiii żegnam panią ...[/QUOTE] To my phiiiiiiiiiiiii żegnamy tą panią
  17. Buuuuuuuuuuuuuuu nie ma słońca:-( Mam nastepną zachęcającą cechę młodego dla potencjalnych chętnych - suuuperowe dołki kopie w ziemi. Niestety miałam mokre włosy rano i wypuściłam same psy nie dając im wcześniej instrukcji - żeby jak już maja kopać, to żeby się zabrały za rozkopanie kretowisk, których mam multum po zimie. Ale nie, one (tak, tak - Amiga poszła w ślady Taja) wolą kopać nowiutką trawkę i rabatki, gdzie powinny za chwoilkę zakwitnąć żonkile i tulipany (by by moje żonkilki)
  18. Wrrrrrrrrrrrrr napisalam długiego posta i mi go wcięło :-( To napiszę w skrócie - dotarliśmy na działkę bez większych pawikowych przygód. Taj poprzestał na okrutnym ślinotoku. Teraz mlody jest przeszczęśliwy. To gospodarz pełną gębą - obszczekuje każdego przechodzącego wzdłuż działki człowieka - taki to GROŹNY PIES. Ale z Amigą szaleje jak pijany zając :-)
  19. [quote name='eliza_sk']A byłaś u tego weta od Merlisia ? Ok dopisuję szczepienie do metryczki, reszta bez drastycznych zmian, bo ogłaszam.[/QUOTE] Nie byłam tam jeszcze, bo bez szczepienia nawet nie mam się co tam pokazywać. Pamiętam jak było z Kreską (tą jamniczką co jest u Nutusi). Ona miała ogromną przepuklinę pachwinową i choć trzeba było szybko operować to i tak najpierw kazali mi ją zaszczepić. Teraz po pierwszym szczepieniu się tam wybiorę (po paru dniach od szczepienia)
  20. Mały czarny zołzowaty pęcherzyk ma się bardzo dobrze. Własnie został dziś zaszczepiony p-ko wirusówkom. Następne szczepienie jakoś koło 18 maja. Hurrraaaaaaaaa własnie w tym momencie wypluł kiełka :-) W domu się nie załatwia, tylko czasem z radości, czy strachu posikuje. Niestety zołza mała - szczeka na inne psy, szczeka na ruch na klatce schodowej i zapiera się wszystkimi łapencjami przed wejściem do samochodu (ba nawet przed zbliżaniem się w stonę samochodu) i przed wejściem do gabinetu wet. Pytałam wetki o ten wzrost łap po szybszej kastracji. Ona twierdzi, że nie szkodzi to zdrowiu psa. Że może to być kłopotliwe w przypadku psów wystawianych, rasowych, dla których są wazne normy wzrostu, no i w wypadku psów ciężkich i takich, które mają z reguły kłopoty ze stawami - bernardyny itd. A u młodego, który ma i tak za krótkie łapki nie będzie to miało większego znaczenia. I podobno w Stanach kastruje się już nawet młodsze od Tajusia psy.
  21. W ogrodzie przynajmneij nie mialy psiury co czytac
  22. O kurcze, a nas w sobotę nie ma w Krakowie - szalejemy w naszym raju nad Rabą
  23. [quote name='Nutusia']Pierwsią wydoliłam ino 1,5 miesiąca :( Pewnikiem dlatego ;)[/QUOTE] No co Ty - ja swojego przez 10 miesięcy karmiłam a narzeka na każdego nowego tymczasika. A czy to moja wina, że szczylki siuraja gdzie popadnie i nie tylko siurają. A on wstaje i chodzi po mieszkaniu na bosaka? Nie moja to wina przecież, że mu któryś z tymczasów przegryzł klapeczki i synunia nie stac na nowe
  24. Z Twojego opisu dziewczynka zachowuje się bardzo podobnie jak Tajuś. Tylko toto moje to jeszcze gówniarstwo straszne i szybciej chyba ciekawość go popycha do kroczków do przodu
  25. Tego to ja niestety nie wiem, bo DoPi była tam na wizycie p/a
×
×
  • Create New...