Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='joannasz']I jeden dla Gareta. Niedługo będzie czytał.[/quote] Joanno, nieee:shake: , dla Gareta się nie zgadzamy. Przecież on i tak przerabia ostatnimi czasy klasykę światową, więc na brak bodźców intelektualnych nie narzeka, a jak się naczyta o sobie za młodu, to mu woda sodowa uderzy do głowy, i zmanieruje się nam psisko, oj, zmanieruje...:shake:
  2. [B]Zuzaaa Zuuuzaaa halo halooo !!![/B] ja w sprawie owej logistyki:lol: : - jak juz usiądziesz i uznasz, ze się wprowadziłaś - - pomyśl, czy Hańcza mogłaby się okazać dobrą koleżanką i zabrać na stopa sąsiadkę ze schronu - starszą wyżlicę w wielkiej potrzebie, przemiłą, która budę w schronie zamieniłaby na hotel pod Warszawą... aczkolwiek wiem, ze samochody nie są z gumy :shake: :oops: , ale oba suczydła kochane:loveu: - a dla wyżlicy Kory byłaby to wyjątkowa okazja;)
  3. [quote name='mar.gajko']Ja jednak "wydam" to drukiem chałupniczym z ilustracjami. 12 sztuk. Jeden dla Joanny, jeden dla nas i 10 rzucę na rynek!!!! Zaprzęgam Luizę do roboty, jako zawodowy i pasjonacki plastyk niech się męczy i robi skład. A Joanna - każdziutki egzeplarz osobiście podpisze i naniesie dedykację dla nabywcy. Co Joanno?????[/quote] ja trzymam za słowo - jeden egz. do Koszalina, bo :mad:
  4. a teraz małe migawki z wczorajszej inspekcji;) w schronie - słabe, bo słabe, ale Hanka cała i żywa na nich - najwazniejsze:lol: - dla niewtajemniczonych - kto tak pieknie stoi słupka jak świstak? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: odp.: Hańcza! - ciocia kinga nauczyła :p - a te pozostałe psy w boksie dlatego takie małe, bo udeptane przez Hańczę:evil_lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/161/hacza1f6oq.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img115.imageshack.us/img115/9253/hacza2f2qw.jpg[/IMG][/URL]
  5. Zuza, pozakopuj sobie te wszystkie wykopy na działce: po co Ci one? - i tak nie zapanujesz nad tym, która rura czy kabel gdzie leży...:evil_lol: czekamy z Hanką na ciebie , oj, czekamy...:lol: - ja myślę, ze zawału nie dostanie na widok panów od tarasu - najwyżej nie wyjdzie z budy przez tydzień:oops: - ale przynajmniej panowie będą musieli się pospieszyć, jak im wytłumaczysz,ze ten brytan w budzie jest bardzo groźny i tylko czeka... tylko czeka...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  6. [quote name='joannal']Ja sie chyba zgubiłam, co u Hańczy???[/quote] nooo, Hańcza cały czas wytrwale czeka na połowę czerwca, kiedy to Zuza wykonczy dom, przeprowadzi się doń i przyjmie Hańczę a ja za każdym razem struchlała sprawdzam, czy Hańcza cała i zdrowa jest w swoim boksie.. jeesu, ile to mnie nerwów kosztuje:shake: tak pisałam parę dni temu, po weekendzie:lol: chyba nic się nie zmieniło - dzielna suczka sie robi, nauczyłam ją dbania o własne interesy - asertywności:p innymi słowy - co na warunki schroniska należy przetłumaczyć: - skakania po smakołyczek po tzw. trupach, czyli po innych psach:lol: jak ona skacze po tych innych psach, ze hej!:evil_lol:
  7. [quote name='Dorothy']no cos podobnego???:angryy: :angryy: :angryy: A nie cioci Kindze przypadkiem ukradla Hoska chlebek z kredensu????? HE??? mile zlego poczatki....:mad: dzis Hoske zastalam na kanapie!!!!!!!!!! Przypomne ze u nas jest zakaz kanapowania duzych psow!:angryy: Ciotka Kinga wszystkie oskarzenia o ktorych mowilas sa jak najbardziej prawdopodobne...:diabloti: Poza tym JAK TO, NIE WIDZIALAS??????? Ciocia camara ma taaaakiego sliiiicznego LASSIE u siebie....:loveu: :loveu: :loveu: Ach mowie Ci. Gdyby tak zamienic Hoske na Lassie.... :roll:[/quote] chlebek?:crazyeye: - sam jej wpadł w pysk...kredens stuletni i się pewnie nie domykał... pluła i pluła, a chlebek utknął w pysku - jedynie folię udało się biedaczce wypluć:-( ...a Camarze to ja też NIC ALE TO NIC NIE BĘDĘ MÓWIŁA:angryy: - nawet jak do mnie zadzwoni - choćbym miała ze 150 nowych psów na tymczasie - NIC NIE POWIEM:shake:
  8. [quote name='Dorothy']POZYCZYC CI JA NA TROCHE????:mad: :mad: "Pozycze Hosse. Szukasz pretekstu do rozwodu? Sasiedzi Cie za bardzo lubia?? Masz nowy sprzet kuchenny?? A moze za duzo jesz lub zostawiasz balagan w kuchni?? :cool3: Lub moze.... Sasiad w podeszlym wieku z ratlerkiem wciaz trzyma sie ZBYT dobrze??? POZYCZ OD NAS HOSKE. nieodplatnie. Reklamacji nie przjmujemy. Za szkody wyrzadzone... etc... nie odpowiadamy" :evil_lol:[/quote] oj, tam zaraz Hoska... wszystko na Hoskę, malutką :mad: [B]Camara[/B], Dorothy tak nas wstępnie uprzedza: ze niedługo mozemy być oskarzone o współuczestniczenie w: - rozwodzie - morderstwie - nabytej anoreksji - itd my?.... :crazyeye: w okresie promowania Hoska była jak anioł:loveu: [B]Wy[/B] ją tak zepsuliście:angryy:
  9. [quote name='Camara']aż wam zazdraszczam dziewczyny :roll: moje burki takie samodzielne :cool1: owszem, na pieszczotki przyjdą... ale cienia ni ma :lookarou: za to mój lokator - ma ku temu świetne zadatki, jak znajdzie dom to jakaś biedna dusza będzie się skarżyć, że ją ktoś śledzi, obserwuje a nawet podsłu****e :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] jaki lokator?:placz: czemu ja NIC nie wiem?:placz: ja w ogóle ostatnio NIC nie wiem:placz: Paulina też jakimiś szyframi operuje:placz: - albo ja juz przestaję czytać ze zrozumieniem ( to taka kategoria sprawdzania wiedzy u dzieci: czytanie ze zrozumieniem:p ), albo wy coś wszyscy przede mną złosliwie ukrywacie:placz: no nic ale to nic nie mogę sie połapać:placz:
  10. irma, a nie mógłby Ci ktoś zrobić sesji zdjeciowej, jak łapiesz świeżutką kupkę? -no baaaardzo proooszę :lol:
  11. [quote name='PaulinaT']Ty to ale masz wesoło.... :roll: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: (śmieję się na zapas na wypadek jakbym za jakiś cza sjuż nie mogła :p)[/quote] a czemuż to za jakiś czas masz nie móc, a? :crazyeye: planujesz zapsić się jak Dorothy czy kupić witrynę na książki? :p
  12. [quote name='Camara'][LEFT]Kinga, ech żebys ty bliżej z tym Koszalinem się przeprowadziła :roll: a tak... :cool1: Ale wiesz, że myślę o was? codzienne!!![/LEFT] [/quote] Camara, dziękuję pięknie za zaproszenie:lol: ...jak zostanę wywalona z domu na tzw. zbity pysk - za brak zachowania proporcji pomiędzy pracą, przynoszącą zysk, a hobby, przynoszacym jedynie starty ( ostatnio kosztowne hobby wzięło niestety górę:oops: ... stad nieustanna zapaść finansowa:oops: i tzw. ciche dni w domu) - to obiecuję - załaduję pół schronu w wagony towarowe, przejedziemy jakoś tę Polskę, i rozbijemy się na malowniczych pagórkach podkrakowskiej wsi, opodal cioci Camary :lol: - i będziemy sobie wesolutko koczować, zdani na Twoją łaskę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  13. [B]Dorothy,[/B] Morus - brat mojej Tajgi - jest zresztą w linku (pod moimi postami ) "schronisko w Koszalinie" - w galerii 3 - to nasza rodzinna zagwozdka od ponad dwóch lat. Gdy szukaliśmy dla siebie psa nr 2 - prawie 2,5 roku temu, ujęły nas dwa identyczne, nierozłączne kudłacze w jednym boksie. Półtora roku wczesniej szczeniaki - cały miot ok. 5 tyg.- były przywiezione z interwencji w mroźnym styczniu. Jeden z dwóch okazał się suczką - a suczki szukaliśmy - i tak nastała u nas Tajga, (która zresztą swym zachowaniem wywróciła wszystko, co na temat psów wiedziałam, do góry nogami.) Kierowniczka pocieszała nas, ze ten drugi jest młody ( 1,5 roku) i na pewno szybko pójdzie. Ale czas mijał i mijał, Morus ciagle był w tym samym boksie - z coraz mniejszymi szansami na adopcje. My ciagle biliśmy się z myślami, czy go nie dokoptować do naszej rodziny... ale ponad rok temu nieoczekiwanie nastał Lipton - i temat upadł. Teraz Morus ma 3,5 roku, i jest właściwie nieadoptowalny. Nie umie NIC. Człowiek nie kojarzy mu się z niczym innym, jak tylko z wrzucaniem jedzenia do mich i myciem boksu szlauchem. Ze mną buduje już inne relacje, ale prawdopodobnie nigdy nie zbuduje normalnych. On musiałby trafic na kogoś w stylu swan i jej walniętej Luśki, kto podjałby się pracy od podstaw. Tyle, ze ten pies, w przeciwienstwie do prawie wszystkich innych w schronie, NIE TĘSKNI. Nie ma za czym. I dlatego ciągle zastanawiam się, czy marnować czas - z całym cynizmem uzywam tu tego słowa - na niego, czy nie zająć się tyloma innymi, wywalonymi na zbity pysk z domów
  14. [quote name='Tundra']Bywaja dni smutne i chwile radosne. Te chyba tylko dla nas dzisiaj wesole. Ja kiedys dawno temu pokazywalam mlodym kotom po raz pierwszy trawe, zmykaly jakby je pazylo, gluptolki=bidulki. Ale widok byl pocieszny.[/quote] skądś to znam... ja właśnie dziś miałam też na spacerze brata mojej Tajgi, który w schronie siedzi od urodzenia od ponad 3,5 roku... w boksie, jak zwykły świniak. Ten pies to mój wyrzut sumienia. Pies, który nie zna NICZEGO poza boksem z piachem i gównami - nie zna trawy, nie zna głaskania, nie umie chodzić - na krawężniku potyka się, nie umie wąchać traw, nie merda ogonem Pies, który nie rokuje, jak chociazby Hańcza - że odblokuje się i wróci do normy. Bo ten pies nie ma do czego wracać. Ech, zaśmiecam wątek Hańczy, i w dodatku tak jakoś minorowo...
  15. [quote name='Dabrowka']:lol: A ja mam taką jedną w domu - luzem owszem, chętnie sobie gdzieś pobiegnie. Na smyczy odbywamy spacery "na żabę" :evil_lol: Dwie takie żaby - to musiał być piękny widok :evil_lol: Ale przynajmniej nogi nie bolą po takim spacerze :cool3:[/quote] nogi i tak bolały:evil_lol: ... bo w poprzedniej serii wzięlismy dwa terierowate :evil_lol: pershingi :evil_lol: ...a w drugiej serii gryzły komary:placz:
  16. Tundra, dzieki za pocieszenie ;) ...bo coś mnie ten spacer sfrustrował :roll: za tydzień wezmę dziecko razem z aparatem... będą dwa naleśniki ze specjalną dedykacją dla Ciebie :p
  17. ... bardzo przepraszam, ze tak przykurzył się temat Hańczy:oops: :oops: :oops: nooo, Hańcza cały czas wytrwale czeka na połowę czerwca, kiedy to Zuza wykonczy dom, przeprowadzi się doń i przyjmie Hańczę a ja za każdym razem struchlała sprawdzam, czy Hańcza cała i zdrowa jest w swoim boksie.. jeesu, ile to mnie nerwów kosztuje:shake: ...do dzisiejszego popołudnie była cała i zdrowa, w jednym, nienaruszonym kawałku:lol: dziś postanowiłam ją jakimś cudem wziać na spacer, zeby łapy sobie rozprostowała od tego listopada, w którym trafiła za kraty o matko:shake: - akurat wzięlismy z moim synem, który dzielnie mnie wspierał, dwie takie idiotki ( no sorry, inaczej się nie da), które trzeba było wynieść na rękach poza teren schronu, po czym rozpłaszczyły się jak zaby w trawie i takie rozpłaszczone pozostały po jakimś czasie druga idiotka stanęła na nogi i trochę zaczęła przypominać psa, natomist Hańcza :oops: ... Hańcza sie wbiła w najwieksze pokrzywy w pozycji takiej, jak ma zdjęcia w boksie robione - jak naleśnik, łąpami do góry... i taka przez pół godziny pozostała... a co ruszyłam delikatnie smyczą, to się wbijała bardziej :shake: w koncu przyszedł na odsiecz pracownik, załadował ją na ręce - bo ona waży, oj, waży, i w tej formie Hańcza - bardzo wybiegana - wróciła do boksu
  18. [quote name='Camara']Instrukcja wstawiania zdjęć jest prosta: zdjęcie MUSI sie przed wstawieniem znaleźć na publicznym serwerze. Osobiście polecam - bo nie ma ograniczeń i jest najławiejszy w obsłudze: [URL="http://imageshack.us/"]http://imageshack.us/[/URL] 1.klikasz przeglądaj 2.klikasz "host in" 3. czekasz na pojawienie się miniaturki zdjęcia - po czym kopiujesz pierwszy link - ten zaraz pod miniaturką zdjęcia 4.Skopiowany link - w całości i bezpośredniono wklejasz do odpowiedzi na DGM (bez jakichkolwiek kombinacji!!!!!) Uwaga: przed tą operacja zdjęcie powinno być zmniejszone do rozmiarów max 500x500 pix Proste? No to się nie ociągać :cool3:[/quote] cha cha cha akurat proste :stupid: ...no dobra, jak Joannie się uda , to moze i ja spróbuję skorzystać z tej prościutkiej instrukcji - a, raz się żyje:p
  19. irma, przypomniał mi się pies mojego brata - przygarnięty w słusznym już wieku taki prawie wilczur - a więc z tej samej paczki, co Serwo. Ta sama bajka - karmiony troskliwiej, niż moje dzieci - czyli piersi z kurczaczka, ryżyk, marcheweczka - moja mama przechodziła sama siebie - a z niego non - stop się lało - a wiec ciagle kroplówki wzmacniające, kolejna dietka i kolejne :oops: sraczki. W koncu kolejni weci wpadli na pomysł: najpierw go wyciszyli -drogą - oj drogą - karmą leczniczą, a potem zaczeli wprowadzać...ziemniaki i kaszę:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: . Od trzech lat Porter jest na ziemniakach i kaszy ( plus mięso, rzecz jasna) - i kwitnie, a kupy wzorcowe - każda zmiana jednak, tj. ryż czy inne takie tam brewerie = biegunka. Weci opowiadali, ze mieli już psa - też przybłędę, który funkcjonował tylko na chlebie i mleku:crazyeye: ...może tedy droga?
  20. aaaależ brytan się z niej zrobił :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: i w dodatku jaki patriotyczny :lol: - dobrze ją tam szkolicie :multi:
  21. o matko:crazyeye: alez by Aszot lej w ogródku zrobił jakby wylądował - jak po bombie:crazyeye: ja miałam podobną przedzawałową sytuację dobrych kilka lat temu, gdy moja Drachma bernardynka została sama w domu z otwartymi oknami - mąż był z dzieckiem na rowerku - nagle sąsiadka wybałusza oczy na nasz dom - maż patrzy - a na parapecie okna na I piętrze balansuje nasza Drachma - usiłowała wyhamować po wskoczeniu na parapet - mąż zostawił małego na ulicy i pobił chyba rekord szybkości w sprincie do domu - ale zdążył :lol: od tej pory nigdy nie zostawialiśmy otwartych okien i suka żyje do dziś :lol:
  22. to one właściwie z Werą mają dobrze - bo przy Darmie juz zgnuśniałyby doszczętnie. :roll: A moze się nudziły i teskniły za dawnymi, dobrymi czasami u swan, gdy musiały być dobrze wygimnastykowane?:razz: trochę ruchu na świeżym powietrzu na pewno nikomu nie zaszkodzi :p
  23. Hoska najlepsza na trzymanie linii :lol: - raz, ze kluseczki ofiarnie wtrynia wraz z kaloriami - dwa, ze zmusza do dodatkowego wysiłku ( schodki!) - ależ Ci się udała! :loveu:
  24. [quote name='PaulinaT']że co??? :eek2: :eek2: :eek2: :eek2: :eek2:[/quote] e, nie martw sie, tuxman przy minimalnym nakładzie sił podkręca temperaturę watku - zobaczysz;) ( to się nazywa : trzymanie czytelników w napięciu) :p
  25. [quote name='Camara']Będzie kolejne śledztwo KTO ZJADŁ KLUSKI????? ale my chyba znamy odpowiedź :eviltong:[/quote] Bunia z Sunią - rzecz jasna :eviltong:
×
×
  • Create New...