-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
nie będzie miała :p - było zamówienie na gafiątka? :crazyeye: - nie było :shake: więc dostarczyliśmy Gafę bez gafiątek :eviltong: co prawda dzień przed wyjazdem zobaczyłam Gafę i zrobiłam tak: :mdleje: - i zaczęłam sie zastanawiać, czy ona mi nie urodzi w samochodzie - była pękata jak beka i w ogóle nie mogła się ruszać ja w panikę, a pracownik spojrzał na mnie jak na idiotkę i wytłumaczył, ze ona się właśnie co obżarła :crazyeye: i rzeczywiście - następnego dnia była szprycha :lol: i ruszała się po staremu :diabloti:
-
...ze o Hosce nie wspomnę :oops: (- np. garnek żurku opędzlowany do czysta :oops: ) -ale to dlatego, ze zamówienie nie opiewało na japońskie elektroniczne pieski, co to teraz robią w swiecie furorę :shake: :niewiem: posłaliśmy im na Południe normalne, wielkogabarytowe psy - z normalnymi, wielkogabarytowymi brzuchami :loveu:
-
nasze psy zupełnie nie są takie :shake: nasze psy - jak się zbliżam z kroplami do uszu doskonale zmaskowanymi wewnątrz dłoni - tak,ze nawet sam Sherlock Holmes by sie nie domyslił, w jakim celu podchodzę - błyskawicznie obracają się chorym uchem do podłogi, przyciskając łeb do ziemi tak mocno, jakby był z ołowiu - i ze zdecydowanym wyrazem pyska pt: zabij-a-nie-podniosę-tego-łba ...a czy ktoś próbował dostać się do ucha przywalonego wielkim bernardynim łbem? :shake:
-
wyszczuplała bardzo :shake: - już by nkt nie powiedział, ze miała nadwagę -tyle, ze dla niej to - akurat - ze względu na jej wiek i planowany zabieg- dobrze chyba, ze już nie jest gruba baryła zdjęcia robić przykazałam, ale wczoraj Semi do Szczecina dojechała dopiero późnym wieczorem, w deszczu na dodatek, więc nie chciałam być namolna :cool1:
-
z prawdziwą przyjemnością informuję panstwa, ze Semi opuściła szacowny koszaliński i schron :lol: :lol: :lol: pięknie sama wlazła do klatki w samochodzie i uwaliła sie od razu na mieciutkim kocyku :lol: w budynku biurowym była bardzo zywa, wesoła i ogonek cały czas jej chodził :lol: ...a jutro mam nadzieję - dalsze relacje ;)
-
[quote name='syla00'] A tak wogóle to jak ta sliczna dziewczyna do was trafiła bo nie znam jej historii? Podeslijcie link.[/quote] a stąd :p : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32025[/URL]
-
[quote name='loozerka'][SIZE=1]a ja to juz zupełnie na marginesie podkreśle, ze to samo mi przyszło do glowy, ale namolna nie chcialam być :lol:[/SIZE][/quote] [SIZE=1]to może my napiszemy stosowną petycję i zaczniemy zbierać pod nią podpisy? :czytaj: [/SIZE]
-
[quote name='AniaB'][FONT=Arial][SIZE=1]ja bym ich nie rozdzielała...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]a Fuksa to pantoflarz:shake: :shake: [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]baby sie boi :eviltong::shake: [/SIZE][/FONT][/quote] [SIZE=1]a ja cichutko dodam, że myślę tak samo, jak AniaB - a psy w duecie mają kapitalne życie - są samowystarczalne...a w domu jest ciągle Animal Planet na żywo ( to z autopsji ;) )[/SIZE]
-
no to wreszcie ja :oops: bardzo przepraszam, ze tak po przerwie, ale zajęta byłam bardzo organizowaniem dwóch spedycji - dwóch dalmatynek...:multi: Gafę w piątek wiozę do Warszawy, gdzie przejmie ją Ela_i_Krzyś, czyli Krzyś, i po postoju na sterylkę w Krakowie Gafa zamieszka w Katowicach :multi: a Semi... ;) z Semi sprawa wygląda tak: dwa dni temu otrzymałam maila, potem znów maila, potem telefon, potem SMSa, - wszystko w niewielkim odstępie czasu - od Pani, która SEmi wypatrzyła w necie. Pani jest Polką, choć mieszka dość daleko. Rok temu przygarnęła 10-letniego dalmatynczyka, który ma się świetnie, choć jest trochę łobuz - ale Pani uważa, ze tak trzeba. Rasę kocha. Semi jednak nie byłaby dla niej, tylko dla bliskiej znajomej, "starszej damy", której rok temu zmarł mąż , a niedawno również pies. Na szczęście moja wizja - trochę czarna - starszej suki u starszej damy ( a pomoc przy starszej suce?) została szybko rozwiana, gdyż w drugiej połowie domu mieszkają dzieci i wnuki. Pani - moja rozmówczyni - oświadczyła, że byłaby współwłaścicielką suki, czyli finansowałaby częściowo utrzymanie i opiekę medyczną nad nią. Zmartwiła się, ze SEmi nie ma sterylki - w trosce o możliwości ginekologicznych komplikacji - i w perspektywie, ze ona w schronisku będzie coraz słabsza, a to znów odwlecze zabieg. Poprosiła, czy mogłabym Semi zorganizować sterylkę u naprawdę dobrego weta, przy okazji sprawdzian ogólny jej stanu zdrowia - przy czym ona pieniądze wysyła od razu już "przed". I czy można Semi ze schronu wyciagać jak najszybciej, zeby jak najszybciej ją miała u siebie. No i: w niedzielę, albo w poniedziałek Semi pojedzie do Szczecina, gdzie będzie miała sterylkę ( na co Pani: " Ale czy weterynarz jest NAPRAWDĘ DOBRY?"). Po sterylce dochodzić bedzie do siebie w domu u mojej bliskiej znajomej. A potem one się spotkają (Pani chciałaby zdążyć przed atakiem zimy, bo ma kawałek do przejechania) i - mam wielką nadzieję, ze sprawa będzie miała swój szczęśliwy finał. Jak na mój adopcyjny nos - troszeczke już wyćwiczony :p - to powinna być dobra adopcja. A póki co - mam ciągle ściśnięty z nerwów żołądek, czy wszystko się uda - choć wygląda, ze powinno ;)
-
a swoją drogą, Elu, gdyby nie te wynudzone, oklepane adresówki, które wszyscy traktują jako zło konieczne - lepiej nie myśleć, co by było... historyjka powinna być wytłuszczona i podklejona pod tytułem: co-pies-powinien-mieć-zawsze-na-sobie-i-dlaczego
-
kochane moje :loveu: - bo taki ruch robi się w wątku Foresta - a ciotka kinga, co to najbardziej w nim zakochana - milczy...:oops: pochłonęły mnie bowiem kropki - czyli dalmatyńczyki, co to w ilości szt. 3 pojawiły się w schronie - i których spedycja jest pilna, aczkolwiek kłopotliwa :shake: a Forest... Forest jest kochany, jak zwykle :loveu: dziś go odwiedziłam, dokarmiłam... i obiecalam sobie, ze jak tylko wypchnę dalmatynczyki, to... ...to Foresta ich śladem muszę wysłać też - koniecznie :placz: [B]julqa -[/B] jutro zamieszczę zdjęcia Foresta i tekst - bo na aaaby.pl to go jeszcze nie widzieli :mad:
-
to ja w obronie męża Pestki :evil_lol: : to dobrze, że rozmowy trwają TERAZ, zanim Semi jest na tymczasie, a nie PÓŹNIEJ, kiedy się okazuje, ze mija tydzień, dwa, miesiąc... a domu stałego ani widu, ani słychu tymczas - to też musi być świadoma decyzja - zwłaszzca w przypadku 10-letniego psa ( ale błagaj, Pestka, błagaj...:p )
-
Semi jest nadal w schronisku - i prawdopodobnie tu będzie musiała zaczekać na swój stały dom. Nie jest to absolutnie wina Gosi - czasem tak po prostu wychodzi. Semi jest w budynku hotelowym - i tam będzie cały czas, przynajmniej na razie. Nie jest już taka gruba - ale, ze miała sporo zapasu :p - więc dopiero nabiera tzw. linii. Bardzo ochoczo podbiegła do mnie po smakołyczki, które później ofiarnie miętliła w dziobie. ( acha - bo często są zapytania o budynek - czy ocieplany - odpowiadam: ocieplany, na szczeście - jest duży kaloryfer :lol: ) ...ale poza tym wszystkim - Semi nadal bardzo pilnie poszukuje domu na stałe... :-(
-
Dalmatyńczyk wyrzucony do Puszczy Kampinoskiej ma DOM dzięki Doddy! :-))))
kinga replied to Marka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jo37']A może udałoby się namówić Panią na sunię - np .Semi z Koszalina (10 lat ) .[/quote] nieśmiało, gdyby ktoś poszukiwał pilnie spokojnej dalmatynki na emeryturze - wklejam wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33267[/URL]