-
Posts
3108 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poświata
-
A to jeszcze ciepłe, dziś robione, zdjęcia Poświaty z nowym członkiem naszej sfory :P :
-
Pierwsze zdjęcia, trochę wymuszone, Poświaty z Dymkiem :P :
-
No wiecie co, ale bagagan zapanował :evil: . Śledzę małe fasolki od momentu usg, ale teraz żeby czegoś się dowiedzieć to trzeba się nabiegać po całej dogo. Aż zadyszki dostałam :roll: . Ciekawe gdzie Was jutro znajdę. Korona spokojnej nocki życzę :P . I Wasze urodzinowe zdrówko :drinking: :drinking: :drinking:
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Poświata replied to bea100's topic in Ogar polski
Ale Ci fajnie! :( Też bym chciała małe samojedki zobaczyć, może to jedyna okazja w życiu :wink: . -
To teraz pomyśl ile trzeba zapłacić za kota do hodowli :o , skoro na kolanka tyle kosztuje :evil: ?
-
Pozwolę sobie zacytować odpowiedź hodowcy na moje pytanie: Witam. Czy mam rozumiec ze chodzi o ragdolle? Nowy miot planowany jest na kwiecien 2005 r. Ale sa jeszcze kocieta z czerwca, i cena zalezy czego oczekujesz od malenstwa,jakie umaszczenie, kolor. Na kolana sa juz od 2000 zl do 3000 zl. pozdrawiam Zofia Niestety nic nie przesadziłam :( . Bardzo dziękujemy :P , teraz mamy równowagę w domku, trzy dziewczyny i trzech facetów :P
-
Dymek to kot syberyjski, odmiana kolorystyczna neva masquarade. Ja się na kotach też nie znam, ale podobają mi się te same rasy co tobie. Myślałam też o ragdollu, ale jak dowiedziałam się, że za ragdolla na kolanka cena wynosi 2000-3000 to mi szczęka opadła :o . Długo wahałam się czy nie norweski albo maine coon, a przeważyła uroda nevy, taka trochę nietypowe :P i te niebieskie oczyska.
-
Tiaa........już wierzę, ze Poświata też. :oops: :oops: :oops: zapomniałam o Poświacie :oops: :oops: :oops: Fcale że nie zawssze! A zalozysz sie? On ma nawet ogom pomarszczony, a Ty? :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao:
-
Chyba za wcześnie o tym mówić :roll: . On zaczyna się rozkręcać i taka zupełna ciapa to z niego nie będzie :D . Takiego przytulastego chciałam. Nawet po brzuszku pozwla się miziać, co uważam za sukces. Gabryśka nosi go na rękach, a on znosi to ze spokojem, narazie :P . I cudnie warkocze, aż mu cały brzuszek chodzi. Czekam jeszcze na pełne porozumienie na froncie KOT-PIES. Potrafią podchodzić naprawdę blisko siebie, ale na najmniejszy ruch drugiego natychmiast odskakują.
-
Eeeee.........cicho.......trochę żartowałam, sfinks to moej marzenie a kociasa masz prześlicznego!!!!!!!!!!! Eeee.... domyśliłam się :P . A marzenia są po to, żeby je spełniać. Ja go rozumiem i wiem o co chodzi. Pamiętam, ze napisał: Z rodzinami i ze zwierzakami różnie bywa. B. ma inne doświadczenia, my inne i stąd różnica zdań. A zdarzało się, że ja jedna v. całe forum byłam przeciwna w podobnych sytuacjach. Ja też jestem w stanie go zrozumieć. Ma nienajlepsze doświadczenia stąd jego powściągliwość. Mam nadzieję, że u nas będzie jednak inaczej :P . Acha, powinny. Nevy mają niebieskie oczy, może tylko trochę mu ściemnieją, bo teraz to ma prawie przezroczysty ten błękit. U nas w domku wszyscy mają niebieskie oczy (tzn. ja mam takie trochę szare), więc u kota nie może być inaczej :P .
-
Malawaszka, najlepiej jak byś spróbowała złapać Zeliike albo PATI. One są na bieżąco z rodezjanami i znają się na temacie. Zeliika parę miesięcy temu odbierała szczeniaka rodka. Obie są nieczęsto na dogo, ale napisz do nich na priva i na pewno udzielą Ci informacji :P .
-
Zostałaś Matką Chrzestną, z czego, rozumiem, ciaszysz się szalenie? Teraz tylko musimy :drinking: :drinking: :drinking: za jego zdrowie i wszystkich dogomaniaczek, które trzymały kciuki za powodzenie całej akcji :P . To na zdjęciach taki się wydaje. On ma dopiero trzy miesiące. W tych poprzednich widać jak siedzi u Wojteckiego na kolanach, to wcale taki duży nie jest :P .
-
Cały czas próbuję zrobić Dymkowi zdjęcie z Poświatą, ale to narazie niemożliwe. Jak ona podchodzi za blisko, to on syczy :evil: . Jak on syczy to ona zwiewa :( . Ale za to ma z dzieciakami, które nie odstępują go na krok. Konrad był zdecydowany nawet do szkoły nie iść :P . Najczęściej to można kociaka zastać w tej ostatniej pozycji :P . Adda czy Truskawek też tyle sypiał, czy u Dymka to może być odreagowanie stresu? On nawet za bardzo nie jest zainteresowany zabawą, tylko lubi się miziać, daje tarmosić się dzieciom i śpi, śpi, śpi.
-
Mój mąż pewnie jak każdy mężczyzna jest wzrokowcem :o . Dopóki nie ujrzy na własne oczy.... Teraz już pomału powinien się zakochać :P . Nie wymagajmy zbyt wiele i za szybko :roll: . A kotecek będzie miał na imię DYMEK, jak podpowiedziala nam Aga1215, słusznie łącząc imię kota z naszym nazwiskiem. Poza tym on nie jest do końca biały tylko właśnie taki przyDYMiony :P
-
Z włosków! :oops: Im mniej zwierzak ma włosków, tym (w moim odczuciu) jest piękniejszy! :oops: Eeee, chyba go nie ogolę. U kota musi się być do czego przytulić. Jak by miał nie mieć futra, to bym kupiła sfinksa :wink: :-? . A przede wszystkim - ŚMIERDZĄCE! Już nie chciałam być taka dosadna. W życiu tego (smrodu) nie doświadczyłam i nie chcę!! Bo wtedy ten fajny gość z którym dzielę życie, tego by pewnie nie wytrzymał!! I wyszłoby na to, że Basenji miał rację :evil: .
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Poświata replied to bea100's topic in Ogar polski
Czy zauważyłyście, moje drogie, że coś Babcia Ogórkowa ostatnio milczy? Wielkimi krokami nadchodzi czas pożegnania z psiedszkolem. Bea odezwij się, co słychać?? -
Faktycznie Wojtecki potworem wcale nie jest. Dokładnie tak jak napisała Mokka kota nie kupiłam na złość mężowi i myślę że jest to u niego kwestia przekonania się do kotów wogóle. Ja też nie jestem zapaloną miłośniczką kotów i miałam do nich stosunek raczej obojętny. Teraz oboje mamy szansę poznać kocią naturę i zmienić zdanie. Poza tym jego opór nie był na zasadzie "po moim trupie", bo wtedy kota w domu by nie było. Do zakupu psa też raczej nie był nastawiony entuzjastycznie, a teraz Poświata to jego oczko w głowie. Monik@ z czego byś go ogoliła :o ? Mokka kotecek panikował jeden dzień. Wczoraj wypuścił się w dalsze rejony chałupy, zadomowił się w salonie, bo generalnie tu kwitnie życie towarzyskie. A nockę spędził... w salonie na rozłożonej desce do prasowania :P . W ciągu dnia dużo na niej posypia, chyba przypadła mu do gustu. Decyduję się na kastracje, to już postanowiłam od początku. Nie bardzo wyobrażam sobie współżycie z kotem czy kotką bez sterylki. Jest to chyba dość męczące, a nie chcę wystawiać na próbę cierpliwości swojej i pozostałych członków rodziny :roll: . Jedna medalistka w domu wystarczy :P !
-
Na pierwszym zdjęciu kotecek jest u niego na kolanach :P . Czy Ty z natury jesteś pesymistą, czy może wróżką? A może tak dla sportu lubisz sobie pokrakać? Dzieci są zachwycone, mąż może mniej, ale nie jesteśmy w stanie wojny. Kot z psem przebywają już w jednym pokoju, a nawet czasami ledwie pół metra od siebie. I mam nadzieję, że nadal będzie ok. więc nie psuj mi radości z nowego członka rodziny :P .
-
No jasne, że w razie czego uprzedzę żebyś szykowała pokój :lol: . Ty czasem wyjdź z tych amerykańsko-kanadyjsko-austriacko-niemieckich stron i skrobnij coś po ludzku :P .
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Poświata replied to bea100's topic in Ogar polski
A żebyś wiedziała :evil: . Pociesza mnie jedynie fakt, że tydzień temu mogłam miziać małe ogórki :P :P :P . -
jesteś pewna :o :niewiem: :P :wink: Pojechał bez bagażu, tylko z małym plecaczkiem :hmmmm:, zabrał psa to chyba na wystawę . A czy wrócą :niewiem:, to się okaże wieczorkiem :-? . Z zapakowaną walizką wyjeżdża jutro, mówi że w delegację :roll: i mówi że wróci w piąte.? Cyfrówka ma się dobrze, pojechała z Wojteckim do Zabrza. Zdjęcia kotecka będą jak aparat wróci do domu :P . Za wystawę nie dziękuję. Pół nocy nie spałam, ale to przez zasmarkane dziecko, które koczowalo w moim wyrku. Kręciła się, budziła, smarkała itp. itd. a ja sen mam czuły. Kotecek był spokojniejszy od niej. A potem o jakiejś zboczonej godzinie dzieciaki sie zerwały i już było po spaniu :roll: :evil: .
-
A mąż :hmmmm: ? Wykazuje daleko idącą powściągliwość. Pogłaskał parę razy jak "jeża pod włos" :wink: . Dziś pojechał z Poświatką na wystawę do Zabrza, wrócą raczej późnym popołudniem lub wieczorem, a jutro wyjeżdża na tygodniową delegację. Będzie miał czas oswoić się z tą myślą, że ma kota :P . Kociak nockę przespał na łóżku, kręcił się kilka razy, ale bez szaleństwa. Teraz siedzi z dzieciakami i telewizję ogląda.
-
No i stało się. Około 15 zawitał w naszym domu kociak płci męskiej, nie mający narazie imienia, bo dzieci sie bardzo intensywnie zastanawiają :P jak go nazwać (na szczęście jeszcze się o to nie pobiły :lol: ). Kociak siedzi w jednym pokoju, Poświatka w drugim. Jest zainteresowana, ale potrafi się powstrzymać od zbyt gwałtownej ciekawości :P . Kotecek posiedział pod łóżkiem, a nawet chyba krótką drzemkę sobie uciął, ale stosunkowo krótko siedział. Wie do czego służy kuweta, bawić się też umie, bo zaczął szaleć z dzieciakami i piłeczką pinpongową :P . Drzwi do pokoju są profilaktycznie zastawione, ale już sam zaczął wyłazić i zwiedzać, narazie przedpokój. W razie paniki zwiewa do "swojego" pokoiku :P . Mam wrażenie, że dosyć szybko poczuł się dobrze i oby tak dalej. Teraz idę dzieciaki odciągnąć od kotecka i zagnać je do łóżek. Mały porządnie wybawiony, to może da w nocy pospać :roll: .