-
Posts
3108 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poświata
-
:facelick: Dziękuję :facelick: A to nasz zwierzyniec - blisko, coraz bliżej :P . Tylko proszę co poniektórych, żeby znowu nie czepiali się miny Poświaty :wink: :roll: :lol: .
-
Uwielbiam T(truskawki)a :P :P :P .
-
Rozumiem Aga, że ta ostateczność będzie samą przyjemnością? Bo dla mnie też :angel: !!!! Oj, fajnie by było :P :P :P :P :P :P :P . A tak na marginesie, właśnie zakończyliśmy urodziny moich dzieci, sucie zakrapianych tortami i szampanem, w gronie ściśle rodzinnym. Dymcio ludzisków widział pierwszy raz na oczy i ...... nie przypękał. Dał się wymęczyć mojej siostrzenicy, poszedł na ręce do mojej siosty (która wcale nie przepada za zwierzakami) i wogóle spędził cały czas w pokoju gościnnym, gdzie panował ogólny gwar i rozgardiasz. JESTEM POD WRAŻENIEM!!! To chyba faktycznie :angel: :angel: :angel:, tylko go znaleźć teraz nie mogę :lol: .
-
Rób, rób zdjęcia i dawaj szybciutko fotki :P .
-
No niestety nie. Dymcio bedzie 100% kotem domowym. Mieszkamy w bloczysku, przy bardzo ruchliwej ulicy i na dodatek stacji benzynowej. Nie ma zupełnie warunków i możliwości wypuszczania kociaka. Niebawem planuję mały remoncik na balkonie + ogrodzenie go siatką i to będzie musiało Dymkowi wystarczyć.
-
Dymcio pierwszą część nocy spędza pod łóżkiem. Potem jak go kości rozbolą od twardej podłogi, to przenosi się na miękkie łóżeczko, ale zanim zaśnie to musi pańcię obudzić do miziania. A jak już się wyśpi, to przeważnie zaczyna kombinować o 5:oo, 6:oo rano, poluje na kołderkę, gryzie swojego pajacyka, łazi po parapecie, zaczyna chrupać swoje żarełko i milion innych ważnych spraw załatwia. I taki ożywiony jest do ok. 10:oo. A potem zaczyna posypiać, zmieniając miejsca i układając się zawsze tam gdzie ktoś akurat przycupnie :P .
-
U nas narazie taki obrazek, jak kotecek u pancia na kolankach raczej nie grozi. TZ ciągle w rozjazdach, kot nie ma kiedy oswoić się z "obcym" w domu. Poza tym Dymcio jakoś nie poleguje na kolankach tylko blisko, pod ręką. A największą ochotę na mizianie ma o 5:oo rano, wskakuje do łóżka odpala motorek i spać nie daje. Wypieszczochany uwala się na kołdrę i idzie jeszcze z godzinkę dospać :P . A najśmieszniejsze jest to, że ja zamiłowany śpioch, nawet nie jestem zła o te ranne pobudki :roll: :P .
-
Jovka w wolnej chwili zajrzyj proszę na topic o Dymku i podziel się swoimi doświadczeniami :P .
-
p.s. ten niezrozumiały bełkot na końcu zdania, to własnołapnie od Dymka :P .
-
Ode mnie też :buzi: A Ty od nas wytarmoś Truskawka po brzusiulllllkkkkkkkkkkkkkkkkkd
-
Śliczne, słodkie maleństwo, a syberyjka jest strasznie kochana. Też pewnie jest mądrym kotkiem :P ?
-
Tynka brawo!!! A drugą połowe masz suuuper, że się zgodził bez większego marudzenia. Wiesz już na jaką rasę się zdecydujesz? Kkrzysiu perska kociczka w nowej fryzurze wygląda odjazdowo. Czy to przez przypadek czy ze względów pielęgnacyjnych tak się nosi :P ? Olund Dymcio został wycałowany :P .
-
Oj, obyś miała rację :roll: :P . Trochę się boję "wieku dorastania", czy nie zacznie pokazywać humorów i pazurów :-? . Jak narazie Dymcio jest przekochany, już nawet zaczyna wybiegać na spotkanie, jak wracam z dzieciakami do domu :P .
-
Nie w kurnej chacie, tylko se willę do kominka dobuduję. :hmmmm: :confused: Może kolejność nie taka, ale chęci dobre mam :P . A w ostateczności kominek wybuduję w Krościenku :P :P :P .
-
:saint1: Czy ta minka oznacza dezaprobatę leżenia na stole :oops: :-? ? DYMUŚ - PILNY UCZEŃ chyba mu się nauka spodobała :P
-
Jak ja to lubię :evilbat: Piszę sobie coś, a Truskawek po klawiaturze jakieś Caps Locki mi włącza, coś delejtuje, kochany kotek :diabloti: :roll: :roll: :roll: Łomatko, a ten znowu się czepia :wink: . Dymcio z natury jest happy, bez wzmacniaczy :P , a Poświata ze swoją melancholijną naturą to raczej upiłaby sie na smutasa. Dopiero by było :cry:
-
Dobrze wiedzieć :P . A co do wtrącania, jako wieloletni hodowca kotów, pisz jak najwięcej i dziel się swoim doświadczeniem. Dymcio jest moim pierwszym w życiu kotem i uczę się wszystkiego od zera. Jak ja to lubię :evilbat: Piszę sobie coś, a Truskawek po klawiaturze jakieś Caps Locki mi włącza, coś delejtuje, kochany kotek :diabloti: To ja w ten sposób wczoraj ze znajomą na GG gadałam. Dobrze, że dziewczyna inteligentna i potrafiła sobie z kociego na nasze przetłumaczyć :P . Dzisiaj Dymuś lekcje z dziećmi odrabiał siedząc na środku stołu i łapiąc za długopisy, a potem wlazł do tornistra Konrada i uciął sobie porządną drzemkę :P .
-
Truskawek jest śliczny (uwielbiam rudzielce), ale czy mnie się wydaje czy on taki duży? I taki futrzasty :P . Jesteś pewna, że to kotecek a nie jakaś puma albo co?
-
Taaaa, a teraz planuje kominek wybudować :P , żeby futrzak miał gdzie leżeć :P . U mnie na szczęście Poświata jest małomówna i nie szczeka, raz tylko pozwoliła sobie na pojedynczy szczek, jak Dymuś chciał złapać za koniec jej ogona. Zwiewał, aż się kurzyło :P . A ja i tak uważam, że jak na 2,5 tygodnia pobytu Dymka u nas, to i on i Poświatka zachowują się bardzo dobrze :ylsuper: . A Sybiraki podobno dobrze współżyją i w kociej gromadzie, i z psami, i z dziećmi. I u mnie (tfu, tfu, tfu przez lewe ramię) to się sprawdza. Dymek łazi za mną jak piesek, gdzie ja tam i on :wolfie: . Ja na sofie, Dymcio na stoliczku obok, ja przy komputerze on na stercie gazet (już ich nawet nie sprzątam) albo wręcz na klawiaturze, ja w łazience on na pralce (nawet suszarka i włączona pralka nie robi na nim wrażenia. Nawet jak jestem w wc to on się dobija do drzwi :oops: . No koniec chwalenia, bo się kotu w łebku przewróci :P
-
P.S. a tak wygląda kot padnięty: :P :P :P
-
Dymcio z Poświatą narazie się "lubią". Nie fukają, nie syczą, nie warczą na siebie. Przebywają w pobliżu siebie. Poświata, nawet jak Dymek defiluje jej przed nosem, nie reaguje wcale, no może czasem łypnie okiem. Jedyny przejaw zabawy ze strony Dymka jest wtedy gdy Poświata podchodzi go obwąchiwać, a on kładzie się na grzbiet i zaczyna ją okładac łapkami po pysku. Łapki bez pazurków i na Poświacie nie robi to wrażenia. Generalnie Dymcio uwielbia zabawę, z ludzkim stadem może się wściekać, aż do padnięcia. A od Poświaty nie oczekuję zbyt wiele, bo ona generalnie nie jest "zabawowa", nawet z dzieciakami się nie bawi. Zostają oboje na krótko sami w domu, dom po naszym powrocie zastaję bez zmian, a zwierzaki na swoich miejscach, więc jest ok.
-
Dymcio po poniedziałkowym odrobaczeniu, po kilku godzinach zwymiotował i zadowolony poszedł spać.
-
niezły akrobata :P do zabawy nadaje się wszystko jedno z ulubionych miejsc do spania a gdzie jest kotecek??? :o z torby zostały już strzępy, ale jako zabawka jest świetna a tak wygląda kot padnięty :P
-
Wszystko się zgadza :P . I jeszcze na zaostrzenie "apetytu" wrzuciłaś fotki Truskawka :P . Minęły dwa tygodnie, a ja w Dymka wsiąkłam na amen.