Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. Moniczko - juz przepadliście :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Bokserowiroza to bardzo zakaźna choroba , siłę "rażenia" ma okrutną, zwłaszcza im młodszy osobnik ja "rozsiewa" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: (ja zachorowałam na nią przed 35 laty , a po drodze jeszcze ulegli jej moi rodzice, mój mąż i mój dorosły juz syn (ale on to juz ma ja dziedzicznie) Witaj z rodziną w gronie bokseromaniaków:klacz: :klacz: :klacz:
  2. Teraz jade z Piratkiem do lekarza - będę za jakieś dwie godziny , mysle, ze wtedy juz beda jakieś wieści :evil_lol:
  3. A co z relacjami "damsko -męskimi " - czy suczka w tym domku jest po sterylce ?
  4. Aga - a czy jakies inne "niełagodne" są ???
  5. Dobrze - czekam mój nr telefonu masz.
  6. Czy była odrobaczana ? Robale moga usmiercic takiego maluszka?
  7. Zobaczysz - bedzie dobrze , musi byc dobrze !!!! Boksia potrzebuje jak kazdy bokser przede wszystkim bliskości i miłosci SWOJEGO człowieka - wtedy ma chęć do walki z przeciwnościami. W samotności schroniska boksery szybka tracą chęć do zycia , gasna i odchodzą ...... Tak ich psychika , ze do zycia i szczęścia potrzebuja mądrej miłosci człowieka
  8. Mosii - Czy to Kraków, jesli tak - służe pomocą na miejscu.
  9. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22861 tu jest temat oskarka
  10. Wybaczcie i nie krzyczcie, bo nie mam teraz czasu czytac dokładnie calego wątku - wyczytałam, że malutka ma problemy z biegunka , dajesz jej karmę namaczaną i ze biegunka wróciła. ja z własnego doswiadczenia wiem, ze w takich sytucjach najlepszy jest ryz gotowany z kurczakiem i gotowaną marchewką (najpierw sam ryz z kurczakiem , potem stopniowo nalezy wprowadzać gotowana marchewkę. Wszystko powinno być zmiksowane na papkę, malutka powinna dostawac jedzenie nawet 5 razy (minimum 4) dziennie w małych ilościach by nie obciązac brzuszka naraz. Do picia przegotowana woda. mała tak powinna byc karmiona nawet gdy juz uregulują sie "kupony' tylko wtedy trzeba pomyslec o witaminach coś przeciwkrzywiczeho - ale to w zaleznosci od jej stanu w uzgodnieniu z lekarzem. bardzo duze problemy z biegunka psiaka (biały boksiu Oskarek ) miała konisia i własnie równiez tak karmiła Oskarka (na zalecenie dr Jagielskiego) Oskarek dostał tez jakies leki - ale o to najlepiej zapytaj Konisie - napisz do niej pw (za chwile podam Ci tu adres do watku o Oskarku) aaaa.... na temat zawojowania serc domowników przez bokserka "na tymczasie" Konisia tez może cos powiedzieć :lol: :lol:
  11. Mam nadzieje, ze AgaG zagladnie tu do tematu i napisze czy pytał ktos o Pele po programie. Zobaczymy.
  12. Własnie przed chwila Aga opowiadała o Pele w krakowskim programie "Kundel bury..." było pokazane jego zdjęcie - rozesmianymi oczami patrzył z ekranu. Czekamy - moze teraz ma szanę? Moze trafi do Krakowa ? Dzięki Aga G.
  13. Zagladam, zaglądam - codziennie. Mosi - wysyłam pw
  14. :multi: :multi: :multi: - jak miło to czytać
  15. Co słychać u Oskarka ? Jak sie czuje "kawaler' ???
  16. [B].......dlaczego nikt nie chce mnie pokochac...................[/B] :-( :hmmmm: a może Pele faktycznie czeka na tę "Wyjątkową" pańcię ? ;)
  17. Faro

    Dentysta!!

    Niufka - o warszawskich stomatologach nie wiem nic, ale o krakowskim tak - tu masz jednego z najlepszych (a raczej nawet najlepszego specjalistę stomatologii weterynaryjnej w kraju) [URL="http://www.arka-vet.pl"]www.arka-vet.pl[/URL] (dr J.Gawor). W profilu masz "Mazury" więc moze nie jest to róznica aż taka Kraków czy Warszawa.
  18. Zu - a czy nie ma mozliwości np.wypozyczenia aparatu tlenowego by wspomagać jej oddychanie w domu (nie wiem czy to mozliwe tak tylko sie zastanawiam - może zapytaj o to lekarza.) Bardzo mnie to martwi, bo szczerze mówiąc antybiotyk - jesli dobrze dobrany to powinien juz zadziałać:shake: :shake: Zu - wysyłam pw
  19. Zu - Bubencja ma Ciebie i Cezara . To jest teraz najważniejsze dla niej !!! To jest jej szczęście !!!!! Jest ktoś, kto o nia dba , troszczy sie, przytuli , nie opuści choćby jak źle było - dla niej to teraz sie liczy, po tych miesiącach tułaczki schroniskowej !!! Wierzę, ze jeszcze się sobą nacieszycie !!!! Czy Bubencja ma nadal temperaturę ?
  20. Mosii - co to za ludzie ? czy z Warszawy? (masz pw)
  21. Zu - nie trac wiary, musi byc dobrze. Pomysl. Bolesław był w takim stanie, ze jego tętno było niewyczuwalne - a wyszedł z tego. Z Toba Buba ma szanse na dalsze życie. bez Ciebie Buby by juz nie było ! Pewnie te jej wszystkie problemy, nawracajace stany gorączkowe były wynikiem nie wyleczonego całkowicie zapalenia, a teraz "wybuchło" ono z całą siłą i stąd tak wysoka znów temperatura i duszności. Przy silnym zapaleniu płuc nawet ludzie maja problemy oddechowe. Jesli ma apetyt - to znaczy, ze ma wole zycia i bedzie walczyć z chorobą. A to że sie nie poddaje i nie rezygnuje jest najważniejsze !!! Ufam, ze jeszcze zdązycie sie soba nacieszyć - nie moze byc inaczej !!!
  22. [quote name='Bodziulka'].... mój Box jest głuchawy - ale to ze względu na wiek. [B]Momentami jest jakby nieobecny i jakby między nim a światem była jakaś ściana, przez którą nic do niego nie dociera [/B](nawet bodźce wzrokowe - na nic nie reaguje)...[/quote] No własnie , też zastanawiam sie cały czas czy ta momentami "nieobecnośc " Oskarka "tu i teraz" wynika z problemów neurologicznych czy jest to zachowanie zwiazane z jego głuchotą :hmmmm:
  23. Zu - cały czas śledze Wasz wątek i zyczę Wam, by Buba "wyszła na prostą " i była choć w takiej kondycji jak teraz Boluś. One (Buba i Boluś) nigdy nie beda całkiem zdrowymi boksiami - zawsze bedziecie ( i ja równiez) drżec o ich zycie , ale codziennie trzymam kciuki byscie Ty i Dharma mogły sie nimi jak najdłużej cieszyc a one zaznac długo Waszej miłości. Jedno jest pewne - Bubencja jest teraz bardzo szczęsliwym psiakiem .Gdyby nie Ty ( a dokladnie : to " młode małzeństwo, których serca skradła" :evil_lol: ) z pewnościa biegałaby juz wspólnie z Astonkiem :-( za tęczowym mostem :-( . Ona nie pozyłaby długo w schronisku.
  24. Dlatego interesują mnie doświadczenia ludzi majacych głuche psy, by wiedziec czy takie zachowania moga towarzyszyć głuchocie czy jest to ewidentnie sprawa neurologiczna.
  25. ja nie myśle o typowych zachowaniach neurologicznych jakie prezentował (m.in.jak wyżej opisujesz) ale o innych sprawiających wrazenie trudności w nawiazaniu z psem kontaktu , nieobecności psa "tu i teraz" , zamknięcia "we własnym świecie" - one wcale nie musza miec związku z jego problemami neurologicznymi , które niewatpliwie były bardzo powazne .
×
×
  • Create New...