Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. Ina - przez cały czas śledzę Waszą walkę . Musisz byc teraz silna . gdy Misiu będzie odchodził - niech czuje Twoją bliskość - to dla niego bardzo ważne.Jestem z Tobą (więcej napiszę po powrocie z pracy). M...
  2. Magda - ja swojego psinkę leczyłam w Arce (na temat choroby pisałam na forum www.dogs.pl w poscie "Mój pies ma chore nerki" - chodzi o boksia 9,5 letniego - nie chcę pisać o tym ponownie , bo wracaja bardzo bolesne wspomnienia) . Wydaje mi się, że zabiegi ,o których mówił mi lekarz wykonywane są również we Wrocławiu , gdyż nasz lekarz ma nadal "bliskie kontakty" z AR we Wrocławiu. Jeśli interesowały by Cię bliższe informacje na ten temat musiałabyś porozmawiać z Nim. (On tylko wspomniał w rozmowie o różnych możliwościach , ale niestety w naszym przypadku były one nierealne z uwagi na "za" i "przeciw" i wiek mojego boksia. Pozdrawiam. ( Jeśli chciałabyś namiary na tego lekarza -podam Ci je na priv.)
  3. Magda - ja swojego psinkę leczyłam w Arce (na temat choroby pisałam na forum www.dogs.pl w poscie "Mój pies ma chore nerki" - chodzi o boksia 9,5 letniego - nie chcę pisać o tym ponownie , bo wracaja bardzo bolesne wspomnienia) . Wydaje mi się, że zabiegi ,o których mówił mi lekarz wykonywane są również we Wrocławiu , gdyż nasz lekarz ma nadal "bliskie kontakty" z AR we Wrocławiu. Jeśli interesowały by Cię bliższe informacje na ten temat musiałabyś porozmawiać z Nim. (On tylko wspomniał w rozmowie o różnych możliwościach , ale niestety w naszym przypadku były one nierealne z uwagi na "za" i "przeciw" i wiek mojego boksia. Pozdrawiam. ( Jeśli chciałabyś namiary na tego lekarza -podam Ci je na priv.)
  4. Magda - czy można zapytać gdzie leczysz Snorri ? Interesuje mnie to , bo też jestem z Krakowa . Mój psiak niestety przegrał walkę z chorobą (mocznicą). M.
  5. Magda - czy można zapytać gdzie leczysz Snorri ? Interesuje mnie to , bo też jestem z Krakowa . Mój psiak niestety przegrał walkę z chorobą (mocznicą). M.
  6. INO - śledzę losy Twojego psiaczka od samego początku (to ja "wysłałam Cię na dogs.pl gdzie pisałam o moim boksiu i Ejkum-kejkum o swoim ). Nie chciałam tu pisać , bo za każdym razem wracają bolesne wspomnienia (dziś mijają równe 3 m-ce odkąd nie ma mojego boksia a ja wciąż nie potrafię się z tym pogodzić). Gdy śledziłam Waszą historię myślałam dokładnie to samo co Ejkum-kejkum - że za wcześnie się poddałam , zadawałam sobie pytanie co by było gdybym zdecydowała o kolejnych kroplówkach .... .Myślę , że nasz lekarz miał racje - przedłużyłabym jego zycie o tydzień - może mniej. Mój boksiu nie chciał nic jeść , nie mógł pić i do tego dochodziły zaburzenia neurologiczne będące wynikiem zatrucia organizmu mocznikiem. Gdy przeczytałam wyniki Twojego Psinki - byłam zdumiona , że przy takich wynikach on je i dochodzi do siebie.(Mój miał mocznik 160 potem 348 potem 301 - kreatynina :8,4 potem 5, potem znów 6,5). Twój Misiu jest młody (mój miał 9 lat i 5m-cy) i ma ogromną wolę walki i życia - dlatego pewnie pokonuje chorobę !!!. Jedna rzecz mnie jednak zastanawia - piszesz, że dajesz mu mięsko - nasz lekarz zabronił tego mówił , że jeśli chcę przedłużyć życie boksia to musimy przestrzegać ścisłej diety , bo w przeciwnym razie nerki są coraz bardziej uszkadzane. ( O tym jak karmiłam mojego psinkę pisałam w tym temacie na dogs.pl). Cóż, chciała bym napisać Ci że wszystko będzie dobrze - życzę Wam tego z całego serca - niestety całe Wasze życie będzie wypełnione strachem o jutro i walką z chorobą . Jeśli chodzi o wnętrostwo (brak jądra) bo o tym chyba też gdzieś wspominałaś sądzę, że Twój Misiu jest zbyt chory by obciążać go jeszcze ryzykiem operacji. Mój psinka też był wnętrem i nie był operowany ( Jądro ,które nie zeszło nie zawsze musi ulec nowotworzeniu - nasz weterynarz twierdził, że ma je pod kontrola , wyczuwał je jakoś uciskając brzuch i pachwinę i uspokajał mnie że jeśli coś zacznie się dziać niepokojącego to będziemy operować . Na szczęście w tym temacie nic się nie działo) . Pozdrawiam Was . Bądź silna. M...
  7. Słodka ta Twoja Rosi i tak podobna do mojego boksia (ON niestety odszedł na zawsze 11.XI. ) , że aż łzy zakręciły mi się w oczach.
  8. Aireedhelien - co do ceny za zdjęcia , to wejdź na stronę ARKI, której adres podałam, tam jest nr telefonu do lecznicy. Zadzwoń i zapytaj . Raczej nie są tani - ale dobrzy. Mój boksiu ponad 9 lat temu miał u nich zdiagnozowana dysplazję , był prowadzony przez dr Gawora i obyło się bez operacji. Wiem, że mają możliwości konsultowania trudnych przypadków z AR wydział medycyny weterynaryjnej we Wrocławiu - zdjęcia mojego boksia tam konsultowali ( wszyscy lekarze w Arce kończyli tę uczelnię i nadal utrzymują z nią kontakty - zwłaszcza dr J.Gawor ). Jedno jest pewne - wiem to z doświadczenia - choć obydwa moje psiaki już nie żyją diagnoza jaką stawiał dr Gawor - zawsze była prawidłowa . Jeśli zdecydujesz się na wizytę u nich , ta zadzwoń i uzgodnij termin do wybranego lekarza - wtedy przyjeżdżasz na określoną godzinę. Zyczę Twojemu boksiowi zdrowia.
  9. Aireedhelien - jeśli chcesz skonsultować diagnozę Twojej Rosi to możesz to zrobić w Krakowie (nie tak daleko od Nowego Targu). Lecznica ARKA - dr. Derkowski jest specjalistą - ortopedą .Adres ich strony : www.arka-vet.pl
×
×
  • Create New...