Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. Pytałam o ten słuch , bo kilkakrotnie pisałyście, ze Oskarek jest "jakby w innym świecie" . Takie jego zachowanie nie koniecznie i całkowicie musi wynikac z problemów padaczkowych . Psiak z jakimiś dysfunkcjami zawsze bedzie choćby troche "jakby we własnym swiecie" . Nie wiem jak to wygląda w przypadku zycia z głuchym psiakiem , ale kilka lat zyłam z niedowidzącym a potem juz całkiem niewidomym spanielem (ale mysle , ze sprawa wygląda choć troche adekwatnie). Ważne jest aby lekarz prowadzący Oskarka wiedział o tym - problemu sam moze nie dostrzec w trakcie wizyty , a wiedza o takowym pomoże w ocenianiu Oskarka (zwłaszcza jego zachowań i reakcji) Myślę, ze bardzo dobrze, ze przy Oskarku jest drugi psiak Konisi - im na pewno łatwiej nawiązac kontakt . A tak wogóle to pomyślałam, ze może w "innych" założyć wątek "kto ma doswiadczenia w prowadzeniu psa głuchego" by osoby majace w tym zakresie doswiadczenie podzieliły sie nim z Konisią - mając wiedzę na ten temat łatwiej bedzie oceniać zachowania Oskarka (jakie zachowanie jest "normalne" przy głuchocie psa a co raczej z tym niezwiązane ) - co Ty na to Konisiu ?
  2. mosii - a co z jutrzejszą TV ? jest szansa ?
  3. Mosii - a mozejeszcze nie wszystko stracone z TV Kraków ? Moze udałoby sie opowiedziec o losie Pele bez jego udziału w studio tylko pokazac fotki, bo z drugiej strony wozic tak biedaka "tam i spowrotem" ? Moze np. rozmowa telefoniczna na antenie ze szkoleniowcem a ty w studio i Twoja opowieśc o nim ? próbuj jeszcze moze w tym kierunku ? Poza tym z tego co zrozumiałam "wyjątek" nie wycofała swojego zainteresowania adopcja pele tylko "odwlekło" sie to w czasie. Więc działamy na zasadzie , że szukamy domu - jak sie uda wczesniej to świetnie - jak nie to Wasza wizyta u pele bedzie w czerwcu - czy dobrze zrozumiałam ??? Po pierwszym przesle troche na hotel , moze tez uda sie z tą zbiórka kolezanki dbsst. Wg mnie pele juz i tak na tyle przyzwyczaił sie do ludzi w hotelu, ze "tydzień czy dwa dłuzej czy krócej w hotelu nie ma az takiego dla niego znaczenia - wazne by trafił do odpowiedniego domu !!! Pozostaje kwesia zebrania pieniedzy na opłacanie jego pobytu w hotelu !
  4. Dyplomy dla dzieciaków juz sie drukują - wyśle je do Warszawy pod koniec tygodnia (chyba w czwartek ew. piatek) piorytetem. Może jest ktoś z Częstochowy lub okolic zmotoryzowany kto mógłby Wam pomóc (dołoże sie jak cos do paliwa), bo z Krakowa to musiały by byc aż dwa kursy "tam i z powrotem"
  5. Konisiu - a co z słuchem Oskarka ? W pierwszych postach napisane było że prawdopodobnie nie jest głuchy - czy to sie potwierdziło ? (Moze jego brak reakcji nie wynikał z głuchoty tylko z postepujacej choroby ?)
  6. Miałam zamiar zrobic to na ozdobnym papierze , bo mam taka mozliwość ;)
  7. i faktycznie, boksio lezy "kołami do góry" wtedy gdy czuje sie bezpieczny i szczęsliwy :multi:
  8. i tacy podobni, ze ktos moze pomyslec, ze to mama i syn ;)
  9. A ja w takim razie od jutra biore sie za drukowanie dyplomów dla dzieci (przyslij mi na pw adres pod który wysłać gotowe dyplomy)
  10. dbsst - super pomysł. :klacz: :klacz: :klacz: Pieniążki zawsze sie przydadzą :lol: Jesli dla Pelusia byłoby w sumie zbyt duzo to podzieli sie z innymi boksio - sierotkami. Tyle ich w tej chwili w schroniskach w całej Polsce :shake: :shake: W której klasie uczy Twoja kolezanka, bo jesli w nauczaniu poczatkowym (1-3) to ja mam fajny wzór dyplomu dla dzieciaka za pomoc bezdomnym psiakom mogłabym wydrukowac dla kazdego dziecka i przesłac Ci na adres - ucieszyliby się z pewnościa (koleżanka tylko wpisałaby dla kogo dyplom)
  11. Ale ma tereny do biegania ;) a jaki usmiech prezentuje:lol: Pies - "bandyta" ,który miał juz nie zyc - jak Ci ludzie go musieli skrzywdzic, ze w końcu sie zbuntował :mad:
  12. co do samochodu to pytaj mosii -ona wiozła pelego do hotelu, ja go znam i pomagam mu tylko "internetowo" na odległość.;)
  13. A czy dojazd tam (Żerań lub Praga) z psem byłby problemem - pytam tak w tej chwili retorycznie ;)
  14. Wyjątek - muszę uczciwie napisać o jednej rzeczy , byście nie byli zaskoczeni - może nie ma z tym problemu, ale trzeba sie liczyc, ze taki problem może na poczatku sie pojawic i czy Paweł bedzie miał cierpliwość by uczyc Pelusia. Chodzi mi o to , ze pele bardzo duzo czasu spędzał w boksie i mieszkał tez w kojcu. nie wiemy więc czy od razu bedzie potrafił sygnalizowac potrzebe wyjscia na dwór siku czy nie bedzie dopiero musiał sie tego nauczyc (przypomniec sobie) . Ten problem z poczatku bardzo często wystepuje u psów , które długo były w schroniskach i zmuszone były załatwiać sie w boksach , bo nie wychodziły na spacery. pele nigdy nie był psem schroniskowym, ale mieszkał w kojcu więc tez moze mieć z poczatku taki problem - choc wcale nie musi ;) Piszę o tym,bo nie chciałabym by cos Was zaskoczyło nieprzewidzianego z czym mozna sobie szybko poradzic jesli jest sie na to przygotowanym !!!! Ale wiesz jak to jest z mężczyznami 9nawet tymi zakochanymi) czasami brak im cierpliwosci :razz: I jeszcze mam pytanie , bo zupełnie nie znam Warszawy - czy mieszkasz daleko od Żerania lub Pragi ?
  15. Eh, co tam kwiatki - nie przyjda , nie polizą po policzku gdy Ci smutno, nie zrobia smiesznej miny , by Cię rozweselić, nie nastrasza szczekaniem intruza na wieczornym spacerze, co tam kwiatki ...... NIE MA JAK BOKSIO (ja to wiem od ponad 35 lat:evil_lol: ) (mój tato mówił kiedyś : "albo ja , albo pies w domu " - a potem było : tylko i wszędzie boksiu - na smakołyki dla niego wydawał ostatnie zaskórniaki z niewielkiej renty, mój mąż kiedyś mówił : "nigdy nie zniósl bym takiego psa we własnym domu" (to o moim pierwszym boksiu własnie Oskarze) - teraz śpi z Piratkiem w jednym łózku i rozpieszcza go (czyt. rozpuszcza) okrutnie. Twoja Mama tez pewnie wkrótce bedzie bardziej kochać Oskarka niż kwiatki!!!! Boksie tak juz maja - to okropne złodzieje serc !)
  16. Dla zakładu fryzjerskiego to szczerze mówiąc (bez zartów) nalezy sie "dziekuję" - nie kazdy podjął by sie ostrzyżenia tak sfilcowanej sierści jak domyslam sie miał ten psiurek - toz ona chyba bardziej przypominała wełne zaniedbanej owcy niz psia sierść. A tak pomijając juz wszelkie żarty na temat jego "fryzurki" - spójrzcie w oczy tego psiaka - to jest dopiero PRAWDZIWA METAMORFOZA - w tych oczach widać, ze ten pies odzyskał chęc zycia !!!
  17. To psie-dziecko zaczyna nadrabiac wszystkie "zaległosci" w rozrabianiu :evil_lol: :evil_lol: .W końcu moze odreagowac stres schroniska i choroby ;)
  18. Porównując pierwsze zdjecie w temacie i ostatnie - faktycznie mega metamorfoza:evil_lol: ( a juz myslałam , ze nikt gorzej nie potrafi ostrzyc psa niz to kiedys ja uskuteczniałam na moim nie cierpiacym takich upiekszeń spanielu:diabloti: ). W tym przypadku "jednak nie ma złego co by........" Trzeba wszędzie dostrzegac plusy : teraz mozna dokładnie obejrzec jego skórę, dostrzec i ocenic wszelkie na niej zmiany, a sierść, która wkrótce odrośnie bedzie z pewnościa piękna (tylko juz Irmo zmień może potem zakład fryzjerski ;) ) A tak na poważnie - to niesamowite co zrobiliście dla tego psa . Zwłaszcza Irma przygarniając to psie nieszczęście pod Swój dach !!!:klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz:
  19. Wyjatek - masz prywatną wiadomość ;)
  20. A ja mam pytanie - jak to spółdzielnia rozwiąze organizacyjnie : właściciel ma obowiązek sprzatać po psie NA BIEZĄCO ( piesek kupka - pan zaraz sprzata). Czy ta osoba sprzatająca bedzie cały czas "czatować" na spacerujące pieski i sprzatać na bieząco , bo jesli nie to i tak odchody będą zalegały całymi dniami. No, chyba, ze spółdzielnia wymysli jeszcze ogólnie obowiązujące godziny spacerów i od razu po "godzinie spacerów " - sprzatanie (o głupoto ludzka:evil_lol: - biedne psy :diabloti: ) Może lepiej wymyslić sposób egzekwowania obowiazującego już prawa (czyli sprzatania przez każdego po własnym psie) - ale to znacznie trudniejsze dla spółdzielni !!!!
  21. mosii - czekam na namiary , o które pytałam w pw.
  22. Aganiok - masz pw z nr konta dla Pelego.
  23. [B]Proponuję powtórzyć akcje kasowania "hopków" i nic nie wnoszących postów, by wątek stał sie bardziej przejrzysty[/B]
  24. Ale całkowicie prawdziwa:razz: (dlatego Piratek, któremu deszcz wcale a wcale nie przeszkadza jest ...... wielką ulgą w jesienne deszczowe spacery - sprawiedliwie oboje mokniemy bez parasola ;) )
×
×
  • Create New...