-
Posts
4837 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by saJo
-
[quote name='socurek']dziś jak go minął rowerzysta, to tyle go widziałam...ze 50 metrów go gonił i szczekał, i żadne odwołanie nie pomogło. (...)Ale to, co mnie naprawdę martwi to odczulanie na ludzisków. Bo tak jak pisałam- nie ma żadnych prawidłowości w "ofiarach", które sobie wybiera.[/quote] Przede wszystkim zalozyc mu linke, zeby Ludzie nie musieli sie go bac, gdy do nich podbiega i oszczekuje!!!! Po drugie, zebys miala nad nim caly czas kontrole i zeby nie utrwalal sobie takiego zachowania, zeby nie utrwalal sobie, ze moze tak robic. A oprocz tego, praca, praca i jeszcze raz praca. Nie ma zadnej cudownej metody, gdzie zrobisz pstryk i wszystko bedzie ok. Jednym psom przchodza pewne rzeczy szybciej, innym wolniej, ale jak dlugo bedzie mial mozliwosc uciekania, oszczekiwania ludzi i rowerzystow, tak dlugo masz marne szanse na oduczenie go tego zachowania.
-
[quote name='ada89']Jestem dumna z dzisiejszego dnia, mój pies kompletnie nie udziela się w domu, tak męczony jest :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: [/quote] Noooo, ekhmmmm, kondycje musisz temu boorkowi wyrobic, bo ma troche doopna :roll:
-
[quote name='14ruda'] .Dziecko tez ma w domu "wilczura"wiec do psów przyzwyczajony i wiecznie sie śmieje do kazdego napotkanego.[/quote] Pierwszym "slowem" mojego chrzesniaka bylo "aja" co oznaczalo psa, pomimo ze na codzie nie m psa w domu:evil_lol:
-
II Kujawsko-Pomorskie Mistrzostwa Agility-2 maja Bydgoszcz
saJo replied to Magda i Saga's topic in Zawody
Ja tez bylabym ciekawa, jakie beda przeszkody w weteranach, bo od tego zalezy czy moge zglosic Bolsa (nie wolno nam slalomowac). -
[quote name='ayshe']tiaaa delikatna sie znalazla:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] Jestem chodzaca delikatnoscia :angel:
-
Nie rozumiem, jak wy tacy wredni mozecie byc :icon_roc: nie to co ja, spokoj, opanowanie, tolerancja :siara:
-
[quote name='ayshe']ja z tymi regulaminami nie moge:razz: :diabloti:[/quote] Na szczesciw w agility nie ma takiego problemu, nie trzeba pamietac kolejnosci cwiczen ile gdzie, w jakim tempie, chyba sie zalamne jak zaczne startowac z moim oszolomem. No i sie wydalo dlaczego cwicze agility :evil_lol:
-
[quote name='ayshe']no co?:cool3: .ja nie latam jak goopek bezsensu[/quote] Mysle, ze gdyby przecietny Kowalski zobaczylby jak cwiczysz z psem, stwierdzilby, ze "po co ty tak latasz bez sensu?" :eviltong: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :eviltong: [quote name='ayshe']i nie wgryzam sie w co popadnie:roll: :cool3: :evil_lol:[/quote] a ja tam wiem.....ale wtykasz palce w rozne dziwne miejsca, szczegolnie w jednym chyba tikaczu jesli dobrze pamietam...to prawie jedno i to samo, ONek ma lepiej rozwiniete zeby, to ich uzywa, czlowiek ma lepiej rozwiniete paluchy :eviltong:
-
[quote name='ayshe']nie wiem co to w parku.przyjechalismy doosrodka,zamelinowalismy sie w domku i schlalismy jak prosiaki.:multi:[/quote] Czyli standard, zawody :evil_lol: Ja przed rozpoczeciem startow z gnojkiem nie wiedzialam co to zawody na trzezwo :evil_lol: No teraz to nie pije, a raczej pije, ale tigera, bo z pifffkiem to cieeeeezzzzzzkoooo miiii poootemmmm nadaaaaaaazzzzzyyyyyyyyyyyyc :roll:
-
[quote name='ayshe']poza mna oczywiscie bo ja taka kopnieta jak moje pieseczki nie jestem:roll:[/quote] Zaplulam monitor :evil_lol:
-
Nasz wydzial ma "umowe" ze schroniskiem i chyba wszystkie schroniskowe zwierzaki sa u nas kastrowane. Na rektalki bydla jezdzimy do Morlin. 3 takie wyjazdy mielismy, potem byl jeszcze jeden dla chetnych. Mamy tez dwa, tygodniowe wyjazdy (jeden z epi, jeden z rozrodu) na ferme bydla lub swin, zalezy co komu trafi. Jak ktos chce, to tez jedzie na internie (jak nie chce, chodzi na poliklinike). Jest tez kilku lekarzy jezdzacych w teren do duzych zwierzakow, mozna sie z nimi dogadac i jezdzic. Ze zwierzatkami egzotycznymi u nas liiiipa. Ewentualnie byl fakultet "plazy i gady" oraz "zwierzeta labolatoryjne" i....chyba na tym koniec.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='ayshe']no ja tez jestem utytlana od stop do glow.i nie mam pojecia jak ja to robie:razz: ....:roll: :evil_lol:[/quote] Ja wiem, ze ja tego nie robie :eviltong: -
Na studiach polecam jeszcze jedna rzecz: przyzwyczaic psa do kennelu. Roznie bywa, ja przeprowadzalam sie wiele razy. Na szczescie moj starszy pies potrafil sie wybitnie przystosowac i szybko przyzwyczajal sie do nowego miejsca, ale z pewnoscia byloby mu o wiele latwiej, gdyby wszedzia mial swoja bude, swopj azyl. W koncu legowisko, to nie to samo co "buda". Rasa......moze nie tyle wazna jest rasa, co to ile i jak potrafisz zajac psu wolny czas. Ja mam owczarka belgijskiego, ktore wubitnie potrzebuja kontaktu z przewodnikiem i PRACY!! Spacerek i ganianie za pilka, nawet najdluzsze im nie wystarcza. Ale ja swiadomie wybralam takiego psa, bo chcialam z psem pracowac.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='ada89']zastanawiało mnie zawsze czemu tylko ja wracam z całymi brudnymi spodniami ze szkolenia i nikt inny... Ramzes po mnie łazi normalnie i nawet sie nie przejmuje... :mad: debil jeden Zaraz sie zsikam ze smiechu. Kiedys specjalnie dla Ciebie ubiore sie czysta na trening i zobaczysz jak bede wygladac po treningu :evil_lol: Ty masz brudne spodnie, ja mam z reguly bloto we wlosach, pod bluza w majtkach itd. -
KOT I MYSZ To wszystko zalezy od psa. Gnojek moglby cwiczyc wszystko codziennie i pewnie by sie nie znudzil. Obserwuj swojego psa i sama bedziesz wiedziala, ile raz w tygodniu mozesz z nia cwiczyc. Najwazniejsze zeby urozmaicac cwiczenia, czyli, np. nie walkowac codziennie tego samego sladu, tylko robic rozne zalamania, rozna ilosc, rodzaj przedmiotow itp. itd. Gnojek ma pozoranta 2x w tygodniu, ale powinien miec czesciej, niestety jest to niemozliwe. Slady cwiczymy ile sie da, tzn. najczesciej podczas wyjazdow sladowych, albo gdy nie zapomne zabrac miecha na spacer, a jestesmy w fajnym miejscu na slady. Srednio, ok 3 razy w tygodniu. Agility cwiczy 2-3 razy w tygodniu. Posluszenstwo, maks 5 razy w tygodniu (ma zawsze wolne w dni agilitowe). Bols tropi do 3 razy w tygodniu, czesciej nam jakos nie wychodzi, ale nie przeszkadzaloby mu codziennie tropienie. Posluszenstwo (na kliker, bo to moj "krolik doswiadczalny") do 5 razy w tygodniu, srednio ok 3 razy. Agility 2 razy w tygodniu (ale on cwiczy na niskich przeszkodach, takich dla eSek i nie robi slalomu oraz strefowek, od czasu do czasu tylko kladke).
-
Pies nie chodzi na łapy,nie sika sam,wet chyba olewa,co robić??
saJo replied to DariannaKrak.'s topic in Ortopedia
Jesli pies ma dyskopaie, to operacja ma szanse dac pozytywne rezultaty w okresie 48 godzin od urazu. Pies z umiarkowana dyskopatia zyje sobie czesto normalnie, do czasu az w wyniku jakiegos uderzenia, upadku, dysk mu wypadnie. Wtedy zaczynaja sie pojawiac problemy i wtedy nalezy operowac!! Potem, szanse na odzyskanie sprawnosci drastycznie maleja, nawet jesli zrobimy operacje. Zabieg musi byc przeprowadzony tak szybko, aby uniknac zamierania kom nerwowych w wyniku ucisku. Jesli kom ulegna obumarciu, zaden zabieg juz ich nie wroci, a tym samym nie wropci sprawnosc psa. Oczywiscie stan psa moze sie poprawic, bo oprocz ucisku jest stan zapalny, ale przeprowadzanie zabiegu po 2 dobach mija sie z celem. Pomijajac fakt, ze jest to bardzo trudny i precyzyjny zabieg. "Zwykly" wet go nie przeprowadzi!!!! Kiedys stalam przed taka decyzja (ostatecznie okazalo sie ze to jednak cos innego) i jesli bym sie zdecydowala, to Polska odpadala. -
[quote name='ayshe']wyobraz sobie jednak jakbys nic z psem nie orbila tylko jezdzila na wystawy a pies by nic,ale to nic nie robil tylko....pachnial na kanapie[uprzednio z nudow zjedzonej:razz: ].[/quote] Sadze, ze Mike pofatygowalby sie do mnie z tej Holandii :evil_lol:
-
[quote name='eve66'] Ale pocieszę Cię - są ćwiczenia praktyczne /co 2 tyg./ i na nich raz w czas były zabiegi chirurgiczne do wykonania przez studentów- zwierzęta zostawały niestety uśpine śródoperacyjnie :( tu jednak duży minus- ale wątpię by komuś spod rąk wyszedł zwierz żywy :([/quote] U nas nie bylo zwierzakow branych specjalnie na zabieg i usypianych. [quote name='eve66']Na rozrodzie z koleji będą kastracje i sterylizacje- ale z reguły lekarz robi -ktoś tam jeden /czy dwóch/ asystuje. [/quote] U nas na trzecim semestrze chirurgi i na rozrodzie robilismy sami takie zabiegi. Zawsze tez moglismy brac zwierzaki przywozone ze schroniska i je kastrowac. Trzeba bylo tylko pilnowac, kiedy te zwierzaki przyjezdzaja. Przy innych zabiegach zawsze asystowali studenci.
-
No ja jestem zadowolona z kontaktu z Mike. Wprawdzie wiadomo, ze to tylko majliki, bo on w holandii, ja tutaj, ale zawsze odpisuje jesli mu napisze o jakis zawodach, wysle filmy itp. (no czasami nico musi go troche popedzic :evil_lol: ). Ale to i tak niebo a ziemia w porownaniu z hodowca Bolsa. Fakt, ze jak go bralam to o internecie mozna bylo pomarzyc na takiej wsi, jak ja wtedy mieszkalam. Ale gdy mnie spotkal na wystawie, to przyszedl, pogadal, jak sie pies sprawuje. Potem ja przestalam interesowac sie wystawami i zupelnie kontakt urwal sie na kilka lat. Na semi z MM podszedl do mnie, zebym obejrzala rane jego psa. Nawet nie spytal jak miewa sie Bols.
-
Studiuje (a wlasciwie mozna juz powiedziec, ze studiowalam, wlasnie walcze z ostatnia sesja) weterynarie. Nauki jest tu mnostwo, jak pewniewiekszosc wie, do tego nie wszystkiego da sie nauczyc w domu, praktycznych rzeczy trzeba chodzic uczyc sie na uczelni. Pod koniec pierwszego semestru zabralam mojego 3-letniego ONka. Dalo sie, chociaz ja nie chodzilam na wyklady :evil_lol: a jak juz, to na wiekszosc moglam zabrac go ze soba :cool1: Po 4 roku studiow przybyl do mnie jeszcze szczeniaka maliniaczek. Tez sie dalo. Do tego, od drugiego roku studiow, dorabiam sobie w weekendy. Psami zajmuje sie sama, czasami gdy musialam wyjechac na praktyki itp. przychodzila kolezanka do mnie mieszkac, albo zawozilam psy do rodzicow. Ale to byly zadkie sytuacje.
-
Za wczesnie na jaka diagnoze? Rak moze pojawic sie w kazdym wieku. Nie mowie, ze masz go teraz wykastrowac, mozesz spokojnie poczekac kilka miesiecy. Ale przemysl to dokladnie, kastracja bedzie najleprzym rozwiazaniem dla Twojego psa.
-
[quote name='ayshe']:diabloti: no nie?ale obciach:razz: :evil_lol: :evil_lol: .....[/quote] I to jaki! A jak sie podlamal, jak w Warszawie na miedzynarodowce na 5 mali, 3 byly z jego przydomkiem :evil_lol: dobrze, ze nie poznal wynikow wystawy (jeden pies NPwR i CACIB, drugi NJwR i BOB :evil_lol: Tylko suka bronila honoru hodowli i dostala bdb :evil_lol: ).
-
Za nim wybadasz, ze jajeczko jest chore, pies moze miec juz przerzuty.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='ayshe']ale ja uwielbiam ta pustakowosc onkow baaardzo:loveu:[/quote] Ale Ramzes jest szczegolnie uzdolniony w tym kierunku :evil_lol: poza tym on ma chyba juz z 8 miesiecy, moglby sie troche wykazac zdolnoscia kontrolowania wszystkich lap jednoczesnie :evil_lol: -
Dostalas rade, wykastruj psa. Czy ktos Ci kaze juz, teraz natychmiast to robic?? To niczyja wina, ze innych sensownych rad nie ma, wiec nie mozna ci jej udzielic.