-
Posts
2853 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marta Chmielewska
-
Wiecie, według mnie to czy ludzie będą psy zapinali czy nie, zależy od ludzi a nie od przepisów. Jak komus sie podoba z głupoty czy innych cech osobniczych wozić np. dziecko bez fotelika, to proszę bardzo, na wlasną odpowiedzialnosć. Podobnie z psem. Ludzie wiozą psy w klatkach, czują, ze zabezpieczyli psa i siebie, a tu dooopa, klatka luzem w bagażniku zwykle stoi i dopiero taka klatka może cie zabić. Co racja to racja, już ktoś o tym napisał. Jak jadę z dzieckiem, z poczucia odpowiedzialności i dlatego, że bardzo lubię życie, zabezpieczam dziecko fotelikiem, psa przypisam do pasów i siebie zapinam. Do tego zamykam z tyłu drzwi. Ale do tego nie potrzebuję przepisów, mam rozum. Władza traktuje nas jak przygłupów.
-
Gallery (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Marta Chmielewska replied to staffior9's topic in Galeria
Rosjanie mają wiecej takich stafików. W różnych kolorach. Ja bym je nazwała staffbulle -
URZEKŁA mnie twoja historia
Marta Chmielewska replied to porterin's topic in Staffordshire Bull Terrier
Fajnego ma yorka... Wczoraj idę sobie, z moją śmiechu watrą bestią i słyszę jak koleś z samochodu mówi do kumpla na rowerze: O, do takiego psa nie radzę podchodzić. Myślę sobie, a to przygłup. Zawróciłam, podchodzę i mówię: Pogłaskaj. Suka jak głupia wije się z radości (zawsze do wszystkich) a oni się gapią jak kołki. Mówię: to nie jest pies morderca a po drugie nie jest to pitbul. Mieli strasznie głupie miny, zaczęli mnie przepraszać, ale fajny pies itd. I jakoś lepiej się poczułam, im więcej ludzi wokól mnie nie boi sie suczydła, tym lepszy mam humor, dziwne... Dzwine, że gdy idę z naguską i stafką, to ludzie sie jej nie boją. -
Piękne są czarne buliki, widzialam jednego we Wroclawiu. [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img86.echo.cx/img86/393/0091iz.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img86.echo.cx/img86/8615/02493pd.jpg[/img][/URL]
-
Gallery (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Marta Chmielewska replied to staffior9's topic in Galeria
Patrzcie jakie ,,stafiki" znalazłam na rosyjskiej stronie... [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img101.echo.cx/img101/1224/cimg49oq.jpg[/img][/URL] -
Ja nie podaję nóg i skrzydeł, właśnie ze względu na kości. Jesli ktoś ma obawy, może bez problemu podawać wołowe i wieprzowe,ale też nie wszystkie, trzeba uważać na żeberka, są bardzo ostre po złamianiu. Poza tym korpusy kroję specjalnym nożem, żeby mi pies nie włuczył po mieszkaniu :wink: A poza tym moja piesa nie lubi kurczaka ani indyka, tylko by świnie jadła.
-
Ja tez jadę, wytawiam stafika. Ale jadę ze Szczecina i wygląda na to, że już mam samochód wypełniony po sam dach... :fadein:
-
Proszę o radę.Pilne!Już wiem ciąża urojona :(
Marta Chmielewska replied to Niktusia's topic in Rozród
Zaraz po zarażeniu w miejscu ukąszenia pojawia się rumień. Chyba, że choroba rozwinie się w kilka miesiecy czy lat po ukąseniu, wtedy może nic sie nie pokazać ale i pies nie ma objawów bardzo długo. Jeśli pies nie załatwia się jeden dzień, przy tym mało je i pije, to nie ma się czym martwić. ale już na drugi radziłabym iść do lekarza. Lepiej na wszelki wypadek zrobić badania, mocz moze i krew. A zapalenia układu moczowego nie wyleczysz lekami ziołowymi jak urosept. Musi być antybiotyk. -
Właściwie poza sezonem wszędzie można wejsc na plażę, w sezonie lepiej unikać dużych znanych plaż. My jeździmy z psami do Dziwnowa, Dziwnówka, Ukęcina, Pobierowa, Rewala i nigdy nie mieliśmy tam problemów. Ale w Międzyzdrojach już tak.
-
NIE MA poszerzonej listy ras uznawanych za agresywne!
Marta Chmielewska replied to szaraduszka's topic in Rasy 'agresywne'
Dziennikarze, już w ubiegłym roku wspominali (zabij nie pamiętam w którym artykule) o tym, że nowa lista jest rozważana, powoływali się na to samo źrodło. Niewykluczone, że się pojawi. Jedynym ratunkiem jest pozbycie się komunistów z rządu, bo to spora gromada myśliwych. :evil: -
Ach, kiedyś były fajne programy o zwierzętach.... nawet animals już nie leci.. a w ostatnią sobotę nie było kliniki małych zwierząt... :o czemu?
-
Hej Szczecin -NOWE FOTKI od 35. 36 str
Marta Chmielewska replied to sylwiaskalska's topic in Spacery
A widział ją i miział jak wracał z pracy, gdzieś tam, nie wiem dokładnie gdzie. Właśnie, muszę zapytać męża gdzie to się łazi po pracy zamiast do domu :evil: Tylko wy te chusty nie wkładajcie w majtki tylko powiewajcie jak flagą czy coś... 8) :wink: Albo ustawcie się w jednej liniii i śpiewajcie jakieś pieśni czy coś... :D -
Taaaak? A gdzie za przeproszeniem mam klatkę wstawić w samochodzie, może do bagażnika?? Przeciez połowa samochodów nie nadaje się do wstawienia klatek a pasy zmuszą do trzymania psa na siedzeniu, co również nie wchodzi w grę w moim przypadku... piesa miesci się tylko w nogach u pasażera siedzącego obok kierowcy (co ponoć tez jest zabronione). Ale to moja broszka. :evil:
-
Nie chcę nic mówić, ale czyż nie miałam racji mówiąc, ze program jest nieciekawy? :D Nareszcie ini potrafią go ocenić należycie.
-
No, Kia, dawno nie widziałam twojej piękności miniaturowej, ciekawa jestem jak wygląda, pewnie dalej nie odrywa oczu od piłki :wink: :D Spotkamy się z pewnością :D
-
Caminada, nie przesadzaj, ja bylam wielokrotnie z suką (i nie tylko ja) nie zgłoszoną, bywałam z trzema sukami z dzieckiem i połową rodziny i nigdy w niczym mi nikt nie przeszkadzał. Dobrze, że suki brałam, obyły się trochę z hałasem, teraz nie boją się natłoku ludzi i psów. Poza tym zawsze jest to okazja do skonsultowania psa i porównania, do nauki itp. Nigdy też na zadnej wystawie nie było psów za dużo, stadion jest wielki jak na potrzeby imprezy. A i tak wszyscy ogladający z psami nie przyjdą....
-
Hej Szczecin -NOWE FOTKI od 35. 36 str
Marta Chmielewska replied to sylwiaskalska's topic in Spacery
A mój małżonek ostatnio miział agrafkę :D jaki ten szczecin mały :D -
Złośnica, to właśnie miałam na myśli, tylko nie chciało mi się zaglądać do regulaminu, tam jest opisane co i jak. :D Jeszcze można zgłosić psa na sam numer PKR, jak się dowiedziałam niedawno. Trzeba psa zgłosić przez oddział macierzysty, wczesniej wyciągnąć od pań z ZK w Warszawie numer (powinien być nadany po jakiś 2,5 miesiącach) i podać go w zgłoszeniu.
-
Czarny stafik w czerwonych szelkach i wysoka blondynka w okularach to ja. Tylko proszę nie stadami na mnie :wink: :D
-
Nasz Pola (nagus) zdobyła I lokatę i CWC :D :D :D Cieszę cię ogromnie :D tym bardziej, że dopiero niedawno zaczęła karierę wystawową :D
-
Ja będę z suką, chociaż wolałabym innego sędziego.
-
No to ja w takim razie przyjade busem, inaczej ani łyka... może mne rodzony zawiezie :lol: tylko, żebyśmy psów nie pogubiły :lol:
-
wejdzcie bo nie wiem kiedy zaczac karmic szczeniaczka...
Marta Chmielewska replied to veterka;]'s topic in Domowe jedzenie
Może się zdarzyć, że suka absorbuje w sobie szczenięta, coś jakby wchłania :-? Zdarza się to wcale nie tak rzadko, kiedy np. sunia jest źle żywiona, czuje się zagrożona, w domu pojawiło się wiele zmian lub nowy domownik, albo gdy była kryta na siłę czy przez inseminację. Bywa, że rok po roku jest szczenna ale nie rodzi szczeniąt. Bywa, że są to suki zdrowe i bardzo rozpieszczone lub będące nisko w hierarchii. Powodów jest pełno a natura chroni w ten sposób młode, żby nie przychodziły na świat niesprzyjających warunkach. Zabawne, u ludzi ciąża stwierdzona ginekologicznie się nie wchłania, co bardzo czasem bu się przydało... :wink: :D :D -
Właściwie zastanawiam sie kogoś obchodzi, czy ktoś produkuje psy ,,rasowe bez rodowodu". Zważywszy, że rasowych faktycznie jest raptem 1%, głos oburzenia hodowców jest jak okrzyk wieloryba w oceanie, dociera tylko do wielorybów... To smutne, ale nasze gadanie raczej nic nie zmieni. Jest nas za mało, jesteśmy za cicho. Ci, którzy pojawiaja się na forach i sa pseudohodowcami szybko stąd znikają obechani przez tubylców i dalej robią swoje. Bo ludzie chcą kupować psy bez papierów. Dla nich są rasowe i już. Ja już się nawet nie złoszczę, tylko patrzę i słucham ile wokół mnie laików. Już mi sie nawet nie chce tłumaczyć....
-
Siwy, wiesz co, trudno mi powiedzieć co powinineneś zrobić, 8 kg to bardzo dużo karmy. Ja bym ją zawiozła do schroniska i zostawiła. Ale to twój wybór. Możesz też najpierw dokończyć karmę a potem przejść na barfa. Jak widzisz mieszanie twojemu psu nie służy, więc może lepiej skończcie karmę. A na nagrody nie ma sensu zostawiać, karma szybko wietrzeje i traci swoje własciwości, staje się pół wartościowa. KB, jestem pewna,że młodszy pies na barfie nabierze masy. Mojej suce po miesiącu przybył kg a jest to mały pies, sierść jest piękna, błyszcząca, kamień nazębny, który powstał za czasow karmienia suchą karmą prawie całkowicie zniknął i najważniejsze, że nie ma alergii pokarmowej. Nie chciało mi się wierzyć, że barf może być swoistą metodą leczenia, ale jest, jak widać. U mnie akurat koszty wzrosły, ale co tam... ważne, że pies się zajada i przewraca oczami jak je :D :D