Jump to content
Dogomania

Marta Chmielewska

Members
  • Posts

    2853
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marta Chmielewska

  1. A mu jesteśmy z Penny nad morzem :lol: I po Nowym Roku chętnie stawimy się na spacerku nad Odrą. Cha, cha, cha, Ruffi, twojej suni wyraźnie brakuje warzyw, kiedyś marchewka, teraz buraczki :wink: Tylko ja na 4 godziny nie mam siły...
  2. http://dognet.com.pl/sirius/g5_16.html cos mi rudzielec nie chce wejsc...
  3. tu jest jeden miot z białymi.http://dognet.com.pl/sirius/g4_6.html , http://dognet.com.pl/sirius/g4_4.html tu całkiem fajny psiaczek, http://dognet.com.pl/sirius/m2_kan2.html http://dognet.com.pl/sirius/g5_17.html a to jest chyba stafik, to rude...http://dognet.com.pl/sirius/g5_16.html
  4. Jakiś czas temu wpadłam na stronę, na której podane są wszystkie legalne hodowle stafkiów w Polsce. Hodowle bardziej profesjonalne że tak powiem. Ocywiście sprawdziłam strony wszystkich po kolei. Jeden pan ma stafiki i bulle, jest dużo zdjęć i jeszcze więcej jego spostrzeżeń co do rasy. Na jednej serii są fotki miotu, jak się rozwijają, od urodenia do około 1.5 roku. Jeden z psów, rudy, ma uszy jak wyżeł, cholewcia, przyglądałam mu się na wszystkie strony i takie właśnie ma. Poszukam w sieci i dam link ale nie teraz, bo nie pamiętam dokładnie gdzie to było, a mam cieńki komputer (nie jestem u siebie w domu). Co do białych miotów też poszukam.
  5. Czy ktoś z was zastosował tą metode na swoim psie i z jakim skutkiem? Co sądziecie o jej książce ,, Zapomniany język psów''?
  6. Do tego czasu wyrośnie ci broda i będziesz robiła za Mikołaja :wink: :lol:
  7. Skoro bilet na psa to połówka, nie jest on traktowany jak bagaż. Nie czytałam ani nie słyszałam o podobnym przepisie, chodź od wielu lat jeżdżę z psami pociągiem. Raptem parę dni temu jechałam całą drogę z psiakiem bez kagańca, mało tego, konduktor powiedział, żeby psa nie męczyć i mu zdjąć paskudztwo z pyszczka. Kwestia podejścia. Pies to nie dziecko, żeby na jednego opiekuna przypadała pewna liczba. Inny chory przepis PKP dotyczy wózków dziecięcych. Jeśli jest złożony nie płaci się za przewóz, jeśli rozłożony, tak. A przecież to ten sam wózek...
  8. Smutne ale prawdziwe. W okolicach Wrocławia już przynajmniej pół roku temu widziałam ogłoszenia o stafikach bez rodowodu. Ba, nawet widziałam... tragedia... obawiam się, ze nie ma rasy któej ten problem nie dotknął bądż nie dotknie... :-? W Polsce były dwa białe mioty już. Rodowododowe dla ścisłości. Nie podam nazw hodowli, ale w jednej z nich stafik ma uszy jak nietoperz tylko, że wiszące...
  9. Ja też uważam, ze zdecydowanie stafiki są najlepszymi psami dla dzieci. Dla nie znaczy do znęcania się nad nimi, gryzienia, kopania, ciągnięcia za uszy i ogon itp, itd, co ma w planach moja latorośl. Muszę bronić psy przed dzieckiem, niestety :oops:
  10. Mi boksery z ogonami najbardziej kojarza się z dogiem de b. z Francji. A ostatnio jakiś koleś mnie zaczepił i pyta: ile ma ten amstaf? To nie amstaf tylko stafik. A on na to: ale jakiś mały...ty to nie może być stafik bo stafiki mają białą łatę na piersi biegnącą aż do pyska... cóż. Czarny stafik może być tylko amstafem...
  11. Dziwnie się patrzy na fotkę takiego stafiora... jak mieszaniec z rotkiem. Ostatnio zaczepiłam dziewczyne z 2 iesięcznym stafikiem, miała na rękach, Pytam skąd ma (bez papierów). Postawiła sunię na ziemi a ona ...była wyższa od mojej Penny :o :o Wyobraźcie sobie stafika na łapkach jak charcik...
  12. On jej tam określił jako czekoladowe, nie wątrobiane. Wątrobiany kolor może mieć labrador z tego co pamiętam. Taki bardziej mięsny kolor, właśnie mniej czekoladowy i czerwony. Z resztą wtedy psy chyba zawsze mają jasne nosy.
  13. Dag, ty się lepiej upewnij czy twój morderca jadł nogę świnki, czy może jakąś inną... moja dziś przegryzła wielką szyję, rozerwała ją na strzępy a krew bryzgała po ścianach jak deszcz w ulewę. I proszę mi tu nie imputować że pisałam o stafikach jako psach obrończych, absolutnie w tej chwili tego nie potwierdzę :evilbat: . AST, nie stafiki jeśli już. W tej chwili największą moja zmorą jest nieodparta, nieoograniczona i psychiczna wręcz chęć mojej jadowitej suni-ratlerki do witania się z każdą żywą istotą, którą jest w stanie dogonić i zalizać. Jest to zabieg niezwykle niebezpieczny podczas którego ofiary otrzymują nawet rany śmiertelne. Jęzorem. Moja wielka Penny poradziła sobie nawet z krówką Ruffiego 8) :evilbat: hi, hi, hi...
  14. Carragan co się u ciebie dzieje jak sunia ma cieczkę? :o :wink: Chyba że jest wykastrowana... :roll:
  15. A co wy mnie tu obgadujecie za plecami? :evilbat: Ja też idę, w nieco mniej licznym gronie ale nie odpuszczę takiej okazji poznęcania sie nad kim się da :wink: Ruffi, spodnie i kamizelka są do prania, przyniosę ci je na wały, wiesz co należy zrobić? Co do diety Mijiiii...dałam jej toszkę karmy i ręka mi tak przesiąkła jej pyskiem że cały autobus cuchnął i jeszcze dwa dni nie mogłam się domyć :roll: A Penny już wieczorkiem chciała wracać na wały :x Ja się trzymam bo mam już wprawę ze spacerkami, muszę trochę schudnąć więc mi się przyda :wink: :D Będę, będę :D
  16. http://www.naszepsy.pl/lektury.asp?Id=1359 a widzieliście stafiki z tej książki?????!!!!!! Ha, ha, ha... http://www.naszepsy.pl/regulaminy.asp?Id=1338 a tu chciałby stafiki dodać do listy ras niebezpiecznych a potem pisze, że psy powyzej 45 cm powinny być na tej liście... czyli stafik się nie łapie? :-? hihihi, fajne stronki, dużo ciekawych i całkiem nowych rzeczy się dowiedziałam...a może mam psa innej rasy :hmmmm: Albo te cięte uszy na zdjęciach. Ja mojemu stafikowi nie ciełam :lol: hahahahaha, mnie to ubawiło wszystko, nie wiem jak was.
  17. Właśnie jedna z naszych suń ma cieczkę... czekają mnie nowe przygody z psami i ich panami tudzież paniami... :wink:
  18. Łukasz racja :D na mięsku pięknie rosną :wink:
  19. Franco nie masz wyjścia, musisz kupić jeszcze jednego stafika... jakąś słoninkę co by równowaga była :wink: :D ja tam nie chcę białego tak bardzo jak niebieskiego. Dwa białe mioty były w Polsce na pewno, niebieskiego nie widziałam...
  20. Zadziwiające jest jak ludzie nie potrafią opanować własnych przez siebie często wychowanych psów. Jak mnie strasznie, okropnie, niewyobrażalnie wk....a gdy na każdym spacerze napalony, niewyzyty ,,luzak'' probuje zgwałcić mi sunię albo szczenię :evilbat: :evilbat: Kocham zwierzęta ale bez przesady, noga mi sama macha... :x
  21. W ogóle już nie ma prawie po co wchodzić na stafiki> Ja che tak jak było!!!!!!!!
  22. Tak sobie czytam i myślę (czasem mi się to przytrafia) i zastanawiam sie jak to jest na naszym osiedlu. 80% właścicieli suk pokryło je raz dla zdrowia. Szczenięta pooddawali, wszystkie znalazły nabywców. Nie wiem co się z maluchami działo potem ale właścicieli tez to nie obchodziło. Natomiast w mojej rodzinie zdarza sie nagminnie, że suki puszczają się same w najmniej oczekiwanym momencie i wtedy, gdy teoretycznie nie powinno się to juz zdarzyć... Stereotyp i mit są zmorą wszystkich społeczeństw... baaardzo trudno i bardzo długo trwa wykorzenienie przekonań ktore kwitły od zawsze w ludziach i tkwią od wielu pokoleń nie rzadko. A przecież mity, przypowieści, powiedzenia powstały w czasach niewiedzy, braku wykształcenia, ignorancji.... i tak sie ciągną po dziś dzień... :-? Ba, powstają nowe!
  23. Olcia, Ruffi i kto jeszcze ma ochotę podajcie konkretne daty kiedy mozemy sie spotkac. Ja mogę :D was zameczac swoim gadaniem :D
  24. Eeee... Dixi_s, lepiej nie, ludzie umiaru nie mają, zaczną od uszka i nie bedą mogli przestać :wink: :D
  25. Ruffi TAK????? :o A co??? Obiecalam ci coś????? Muszę sie zastanowić, ale u mnie to ciężko... moze potrwać... PIKA, ja bardzo chętnie, wszystkich i jak kto chce ,tylko żeby was tam wcześniej pieski nie lizały!!! :modla: :buzi: :calus: :iloveyou: :wolfie:
×
×
  • Create New...