Za oknem letnia pogoda a na osiedlowej łące robi się kółko wzajemnej adoracji - stado labradorowato-owczarkowo-mieszane szalejące po całej łące i skaczące z zębami do innych psów i właściciele z puszkami piwa w rękach. Strach w ogóle wchodzić, nie mówiąc o dobrej zabawie z własnym psem :shake: