Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. no pewnie szybkie.. tylko ciekawe, czy to takie zdrowe jest.. :-?
  2. wiosna

    Zawody

    ahh.. ubieglas mnie ;))
  3. wiosna

    Zawody

    witam ;) no wiec zawody w Polsc eto przewaznie sprinty - dystand w zaleznosci od ilosci psow - od kilka do kilkunastu km.. MID to znaczy sredni dystans, gdzie do pokonania jest srednio 30-40km na jednym etapie (wg regulaminu do 100, ale u nas nikt takich dlugich srednich nie robi) LONG to wlasnie dlugi dystans, trasa powyzej 100km na jednym etapie. mozesz miec klopot z rozszyfrowaniem klas startowych; 1 - husky rodowodowe 2 - malamuty rodowodowe 3 - wszystkie inne psy OPEN - ponad 8 psow A - 7-8 psow B - 5-6 C - 3-4 D - 2 psy SK - skandynawka, czyli bieg z psem przypietym do pasa biegacza (SKK - kobiety SKM lub SM - mezczyzni) velo / bikejoring - pies i rowerzysta skijoring - pies i narciarz.. to chyba tyle.. jeszcze cos ? :))
  4. ... pewnie szybki jest... :-?
  5. witam na forum :)) przede wszystkim, posiedz z psem na dworze ten 'pierwszy raz' na tyle dlugo, az sie tam zalatwi, i wtedy nagrodz go jakims smakolykiem i slowami tez. jak siusia w domu, to przerwij mu (wiem, ze latwo sie to pisze a w praktyce roznie bywa..) i wynies na dwor. w domu nigdy nie mow do psa milym glosem jak sie zalatwia, na dworze nagradzaj wylewnie i smacznie. powinien bardzo szybko zalapac, ze oplaca sie sikac na zewnatrz. nie radze karac mlodziutkiego psa, bo wtedy stanie sie nieufny i strachliwy, a przeciez nie o to chodzi.. potrwa to troche dluzej niz uczenie sila, ale w efekcie pies jako dorosly bedzie duzo bardziej zwiazany z Toba niz taki, ktorego bito jako szczeniaka. aha, i wychodz z psiakiem zaraz po tym jak sie obudzi i zaraz po tym jak zje. wtedy najczesciej ma potrzebe.. powodzenia ;)
  6. aha, pojawia sie jeszcze jedno 'cos' ja osobiscie uwazam, ze bardzo jest super, jak ludzie chca biegac, i chca startowac, i przyjezdzaja na zawody. zobaczcie, ile sie zrobilo ekip w velo. sa to glownie osoby, ktore wczesneij nie jezdzily na zawody. trzebaby tylko teraz chyba glosniej krzyczec o tym, ze cos takiego mozna robic.. nie jest juz progiem to, ze ktos nei ma warunkow na trzymanie kilku psow, a jak ma jednego, to musi biegac kilka km.. malo komu sie chce.. z rowerem chetnych jest wiecej. nie jest progiem rodowod, bo mozna, i bardzo dobrze ze mozna, biegac bez. nie jestem do konca przekonana, ze to ma sens jak narazie w Polsce wymagac chipow. to zalezy, czy chcemy, zeby nasi maszerzy chcieli biegac i biegali, (jesli malo psow, to wiadomo, ze to najczesciej te z kanapy, nie z kennelu, a przeciez tak wszystkich do biegania namawiamy..), czy chcemy, zeby powstala 'elita', ktora 'moze'.. (nic przeciwko chipom ni emam, poza tym, ze sa drogie, i mnie na to narazie nie stac. jesli bedzie taki wymog - po prostu przestane startowac. jesli nie bedzie mozna wjechac z psami na teren zawodow bez chipa, to przestane jezdzic. i jestem przekonana, ze nie ja jedna. po co wiecej psow na kanape ? ) (aha, i znowu nei chodzi mi o to, zeby nie kontrolowac wogole. to jest znowu to samo - organizacja powinna CHCIEC to sprawdzic, CHCIEC dopilnowac, zeby bez szczepien zaden pies nei startowal. i wtedy bedzie ok, bo to bedzie sprawdzone. ) co do psa, o ktorym pisze ZH - faktycznie, takiego psa nie dopuscilabym do startu, jesli zalezaloby to ode mnie. tylko po prostu wet musialby zobaczyc tego psa i orzec, ze nie nadaje sie on do biegu.. jednak o tym zawodnicy tez powinni byc informowani odpowiednio wczesniej.. cieszy mnie to, ze teraz takich psow jest juz niewiele. nie wiem, moze ktos z Was pamieta chocby wspomniany Lublincowy stake-out przed rokiem.. tam bylo takich psow mnostwo - wszystkie 'sportowe ekipy' mialy takie psy. ja na kazdych zawodach teraz ciesze sie, ze te szczurki zostaly utuczone. jest to rowniez fakt, ze te psy jak sa mlode to wygladaja dzo gorzej - sa chudsze i mneijsze.. jak juz maja po 1,5-2 lata, 'dorosleja', robia sie bardziej masywne. kazdy pies tak ma, tylko na futrzaku tego nie widac, a takie chudziaki to az raza w oczy... ten zawodnik moim zdaniem powinien przynajmniej dostac prywatna uwage od weta, ze cos jest nie tak..
  7. Ewa, ale ja to pisalam ironicznie.. jaknajbardizej nie uwazam, ze na szczepiania organizacja powinna nie zwracac uwagi, ze szczepienie zalezy od nas... chodzi mi tylko o to, ze to jest niefajne, jak jezdzimy na te zawody w sumie sie pobawic, a nie walczyc z konkurencja, wiec nie ma sensu kombinowanie (takie jak opisalam 'jak mozna').. ale widocznie zle sie wyrazilam, bo myslalam ze to bedzie wszystko jasne.. co do regulaminow - to samo.. nie mowie, zeby ich nie bylo.. chodzi mi o to, ze przeciez jezdzimy tam jako normalni, myslacy ludzie, po co mamy sie oszukiwac ? co to komu da.. ? samochodu i tak nikt nie wygra :) tworzyc, malo tego - tworzyc sensowne regulaminy, i przestrzegac ich po prostu.. karanie - nie powiedzialam przeciez, ze to, co sie stalo jest w porzadku. wogole sie na ten temat nie wypowiedzialam. nie uwazam, ze to bylo ok. jaknajbardziej albo ukarac wszystkich, albo nikogo. to, co pisalam, mialo na celu pokazanie, ze nawet nasza kontrola weterynaryjna pozostawia wiele do zyczenia.. ze mozna porzyczyc ksiazeczki od kogos z drugiego konca stake-outa i dac wetowi, i najprawdopodobniej i tak bedzie ok. najskuteczniejsza jest moim zdaniem kontrola na zasadzie takiej jak w lublincu - przy placeniu i podpisywaniu zgloszen trzeba pokazac ksiazeczke, fajnie, jakby sie ja jeszcze do konca zawodow zostawialo. chociaz oczywiscie ksiazeczka moze byc nie tego psa,.. (tutaj znowu nie chodzi mi o to, ze to jest ok. widac po prostu jak latwo mozna cos 'przecisnac'.. tylko to jest po prostu nie fair..) (moich ksiazeczek nikt nie sprawdzil...)
  8. mi sie wydaje ze to od nas powinno zalezec, nie od organizacji.. bo przeciez mozna majac 15 psow zaszczepic 6, i z tymi ksiazeczkami startowac 'wymiennie' - bo przeciez nikt nie sprawdza (ja sie nie spotkalam) nr-u tatuazu w ksiazeczce i w uchu.. oszukac mozna, tak samo jak bez szczepien pojechac mozna.. ale to my, maszerzy, powinnismy o to dbac, a nie szczepic, 'bo jak nie'... to samo mozna zrobic z rodowodami. jak pies wyglada w miare na haszczaka, to tatuazu w uchu psa nikt widziec nei chce, jak pokazesz papierek to jedziesz w 1. i tak samo mozna oszukac ZK z kryciem przeciez.. jednym psem pokryc, innego napisac.. tego tez nikt nie sprawdza.. wiec co za roznica ? ja tez pojechalam kiedys bez szczepien, bo po prostu nie zauwazylam daty kiedy sie szczepienie konczy. ale nie uwazam, ze to bylo ok, to w koncu ja powinnam jako zawodnik sprawdzic i dopilnowac, zeby bylo dobrze, a nie starac sie jak tu wykombinowac, zeby...
  9. ejj.. sio na off-topic !! ja tu sie juz ciesze ze takie zainteresowanie naszym weekendem i co ?? :evilbat:
  10. ahh, zdiecia super, super :))) Aga, masz super fotke z Paco. a Sven wypil za duzo redbulla 8)
  11. no a u mnie ani wet nie widzial psow, ani psy weta, ani wet ksiazeczek, ani nic.. moglabym miec psa na nic nie zaszczepionego i by bylo ok.. zawody calkiem fajne, ale do weta ja tez mam zastrzezenia..
  12. no ZH narazie jedziemy raz, nie planowalysmy nic dalej. ale jesli wlasciciel domku nie bedzie mial nic przeciwko nam (jezeli nasze psy ani my nie narozrabiamy za bardzo) to moze uda die pojechac znow. a tak daleko to narazie nie ma jak.. ;)
  13. no ja wrocilam, nie zostalam na zakonczeniu, wiec wynikow niestety Wam nie podam. ale powiem, ze impreza naprawde fajna, szkoda tylko, ze musze leciec sie uczyc znowu, i ze nie zostalam tam, tylko wracalam do domu. (na http://www.lodowejezioro.com sa juz zdiecia)
  14. r00n, idz do weta. moj pies zareagowal podobnie - przez 5 dni nic nie zjadl. popros weta, zeby obmacal Twoje psy czy je brzuchy nie bola, czy wszystko jest ok. moj ma stan zapalny jelit, dostaje zastrzyki i od jutra tabletki, juz mu jest znacznie lepiej. ale tez schudl bardzo i apatyczny byl, wiec jakby to dluzej potrwalo to nie wiem co by bylo.. powodzenia
  15. w jakim miescie ??
  16. nie, z baseniku nie. ale moj pies (sven, ten co byl bardziej chory) ma stan zapalny jelit, dostaje zastrzyki i juz mu lepiej.. ale przez 4 dni nic nie jadl, spal i mial biegunke.. i wyglada na takiego chudziaka ze cos.. (wody z baseniku ja tez nie bralam)
  17. Zh, wez to (mapy) po prostu do swierklanca.. (bedziesz, prawda ? )
  18. łał... 4 strony pisania na temat :PP (moj pies od zawodow, czyli od 5 dni zjadl jedna porcje karmy..)
  19. hehe, no.. moznaby tam jeszcze jakies dziecko i moj prawy profil wmontowac 8)
  20. heh, no ba ; ) to moze trzeba ich bylo zaprosic z kamera jak zabki pokazywala chlopakom ? : ))
  21. hmm.. ja bym sie bala moje takim sposobem uczyc... w koncu kiler to kiler, a moje takie male przy nim.. :)
  22. H_R, ja tez oczywiscie wszystko.. juz Ci wspolczuje tego nagrywania.. ale, z Twoja cierpliwoscia.. ;)) AnTu, trzeba psa nauczyc widowiskowo startowac po prostu.. moj zrobil fikolka i prosze 8)
  23. r00n7, a na 'glos' szczekac potrafi ? jak zamierza wyc, to kaz mu szczeknac, to sie rozgada.. moje jak sie wszystkie rozwyja, to sie sasiadka wkurza ;p
  24. hehe, a ja jezdzilam z psami po poligonie ;p u mnie jedyny kawalek lasu, jaki mam blisko, to takie male cos, gdzie lazi duzo, duzo ludzi czesto z pieskami.. ale z tamtad wyjezdza sie na tereny wojskowe, gdzie sa tak cudowne sciezki (hmm.. nie sciezki, bo wielkie, szerokie i ahh.. drogi ). kiedys jak niechcacy dojechalam do jakichs ludzi tam, i jak oni zaczeli na mnie krzyczec i mowic ze wlasnie poluja wiec zaraz upoluja moje opsy, to powiedzialam ze sie zgubilam, nie wiedzialam ze tu nie wolno, bardzo przepraszam, zapytalam jak sie z tad wyjezdza.. i pojechalam dalej ;p ale teraz to juz bede mogla sobie jezdzic do wieelkiego lasu, tam, gdzie trenowalam jeszcze zaprzegiem.. sasa, autko potrzebuje tylko ; )
  25. ni w choinke - ladnie :) ja kiedys przejezdzilam las 20km od Gliwic (ten tworogowski) rowerem, trasy zaznaczalismy (z Tadkiem) na mapie kolorami, te, co sa super, te, co sie nadaja i te, co sie nie nadaja.. a jak snieg spadl, to kombinowalismy juz zaprzegiem, ale wtedy to sie wiekszosc nadaje, bo nie ma problemu ze zwirem.. ; ) to jest chyba dobry sposob na lato - bez psa rowerem zasowac po lesie z mazakami i mapa... tylko pozniej odrobilam bolacymi kolanami ;p
×
×
  • Create New...