Jump to content
Dogomania

Godelaine

Members
  • Posts

    1038
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Godelaine

  1. Może włożę teraz kij w mrowisko, ale co tam :D A co powiecie o niesłownych... hodowcach? O co mi biega? Weźmy taki przykład. Ktoś ma wielkie plany. Chce z zakupioną suczką stworzyć w przyszłości hodowlę. Wiadomo więc, że zależy mu na najlepszym szczeniaku. Dogaduje się z hodowcą - dostaje prawo pierwszego wyboru. W międzyczasie wpłaca zaliczkę. Hodowca jeśli już coś zastrzega, to tylko to, że pewnie zostawi sobie samca. Co dalej? Urodziły się szceniaczki, dajmy na to 3 suczki, 3 samce. Zaden z samców niespecjalnie się wybija. Za to jedna suczka - po prostu marzenie! Nagle hodowcy się odwiduje i mówi, że zatrzymuje ową suczkę. Co ma w takiej sytuacji zrobić ten ktoś? Brać inną suczkę, któa już taka genialna nie jest? Zrezygnować?
  2. Gwarek, to dobrze. Trzeba by było trzymać rękę na pulsie. Robull... U nas właśnie teraz jest takie błotko. Co prawda na szczęście nic z nieba nie leci, ale mimo to... Biegany spacer kończy się tym, że ja jestem cała uwalona błotem, Diana jest cała uwalona błotem, ale o dziwo - obie szczęśliwe :D
  3. U mnie też cały teren pełen jest takich lodowych pułapek. Dlatego staram sie, jak mogę, by Diana w miejscach bardziej zagrożonych nie biegała. Wolę dmuchać na zimne... (i to dosłownie :X ) Pozdrawiamy Goddy i Diana
  4. Mami... Ale ludzie, którzy braliby psa wiedzieliby na co się decydują. Wiesz... Nie sądzę, aby Zielsko oddała psa w ręcę pierwszego lepszego chętnego. Zresztą... Jak ktoś już zauważył - jest to sytuacja czysto hipotetyczna. I nikt chyba nie jest w stanie na 100% przewidzieć, jak w konkretnej sytuacji by sie zachował. Pozdrawiam Goddy
  5. Hmm... Ja chyba Zielsko rozumiem. Choć nie mam zielonego pojęcia, co bym sama w takiej sytuacji zrobiła. Tak jak pisze Robull - dla psiaka byłoby chyba lepiej, gdyby znalazł nowy dom, w którym własnie byłby kochany za sam fakt, że jest. Dla ruchliwego, temperamentnego psa chyba niezbyt miłą byłaby alternatywa - siedzenie w domu lub też tylko obserwowanie innych szalejących psów. Pozdrawiam Goddy
  6. Mokka... Pocieszę Cię. Ja swoją Dianę uderzyłam dwa razy. Raz po pysku, drugi raz przejechałam smyczą po dupie. W obu przypadklach była jedna i ta sama przyczyna - śmierdzące kupsko. O ile po pierwszym uderzeniu było (jest do tej pory) mi wstyd (Diana już przestała konsumować i patrzyła na mnie z umazanym pyskiem, nie zdzierżyłam... :roll: ) o tyle po drugim... Gdy przechodziliśmy pare minut później koło kupska, do którego wcześniej się dobierała - znowu zaczęła się gotować do wyżerki. Co ciekawe.. Nawet kolejnego dnia miejsce to omijała łukiem... :roll: Swoją drogą... Coś jest w tych schroniskowcach, że ciężko te ich ciągotki do zbieractwa przezwyciężyć...
  7. Ja co prawda mieszkam tylko na 2 piętrze, ale nie wyobrażam sobie nosić psiaka do 8 miesiąca życia :roll: Co mają w takiej sytuacji zrobić biedni posiadacze dogów czy wilczarzy? :o Carr chyba na szczęście w domku mieszka :D Ja co prawda nie znam się na dysplazji jako takiej, ale czy przypadkiem dość ostra i szybka szczenięca zabawa z innym psem nie obciąża nieraz stawów o wiele bardziej niż skoki przez niskie płotki? Pozdrawiam Goddy
  8. Tak. Poza tym dzięki temu trafiłam na wspaniałą psicę! Osobiście wątpię, by niemłoda już Dianucha znalazła na zimę nowy domek... :roll: A tak... Wszyscy są szczęśliwi :D Pozdrawiam Goddy i Diana
  9. JoannaP... Właśnie przed chwilą zaczęłam się przyglądać Twoim psiakom pod podpisem... I zupełnie szczęka mi opadła! Powód? Twoja Aria wygląda identycznie jak Aris, którą pół roku temu miałam wziąć ze schroniska (zwinęli mi ją sprzed nosa :( ). Wiedziałam, że mała ma coś z pinczera... Ale nie miałam pojęcia, że aż tak bardzo :) Pozdrawiam ciepło Goddy P.S. Gdzie ja oczy miałam, że wcześniej tego zdjęcia nie zauważyłam? :roll:
  10. Mami... Z czystej ciekawości.. O jakiej liście jest mowa (i ewentualnie gdzie i jak się zapisać :)? Bo ja ten tego nowa w tym temacie jestem :roll: Swoją drogą... Ja właśnie o to samo pytałam na belgach :D Ciekawe co powiedzą inni... Pozdrawiam Goddy
  11. Pani Bosmanko... Ja jestem za panelami całym sercem. Zwłaszcza, że w przyszłym roku prawdopodobnie będę miała belga. I teraz do (w głównej mierze) białej sierści Diany dojdzie tona czarnych :) Dżurga... Do jakiej sierści to się najlepiej nadaje? Moja Diana ma w sumie krótką, ale o wiele gęstszą niż rotek. Pozdrawiam Goddy
  12. (odświeżę trochę temat :) ) U nas ostatnio pojawił się problem - trzeba zadecydować, czy kupujemy nowy odkurzacz, który by nadążył ze zbieraniem tego co z Diany leci, czy też wyrzucamy dywany i wymieniamy na parkiety. Na razie ta pierwsza opcja ma większe szanse przejścia... Ale zobaczymy, jak okres linienia się zacznie :lol: Buldog... Wiesz... U mnie funkcję Twojego polaru spełnia taki czarny sweterek.Moi znajomi ze studiów mogą dzięki temu dokładnie określić ile czasu spędziłam ze swoją psicą na porannej zabawie :lol: Pozdrawiam Goddy
  13. Super, że maluchy znalazły już domki! Jak widzę, jedna panienka nawet do Holandii zawędrowała :) Mam nadzieję, że Skizer też szybko trafi do nowj rodzinki :) Heh... Chyba musisz czuć się troszkę nieswojo teraz, gdy nie ma już rozbeganych maluchów... No, ale masz Shelly (i miejmy nadzieję, że już tylko niedługo Skizer) :) Pozdrawiam Goddy
  14. Psiurk@... Mi się zdaje, że źle go zrozumiałaś. Rockiemu (chyba) chodzi o to, że szuka rasy podobnej do rottka. O podobnych predyspozycjach (także zapewne wyglądzie). Z tematu, o którym wspomniałaś IMHO wynika, że jemu zależy na tym jaki będzie to pies. Zależy by był ze sprawdzonej hodowli. Ale być może ja mam problemy z interpretacją... :roll: Pozdrawiam Goddy
  15. :confused: :hmmmm: :confused: :hmmmm:
  16. Ja też mam ten problem. Mimo iż pare dni temu kąpałam moją Diankę jej sierść nadal jest taka jakby zżółknięta. Co widać zwłaszcza na śniegu :) Tyle, że ja mam ciut bardziej skomplikowaną sytuację. Bo Mała jest czarno - biała! Czy mogę więc stosować szampon do białej sierści bez obawy, że czarna się hmmm jakoś rozjaśni dziwnie? Pozdrawiam Goddy i Diana
  17. Masala... Staraj sie wychodzić też w porach najmniej 'uczęszczanych' przez inne psy. I w miejsca bardziej ustronne. A tak w ogóle, to jaką masz sunię? Planujesz ją kiedy pokryć? Bo jeśli nie, to może zdecydujesz się na sterylizację? Pozdrawiam Goddy
  18. Ja raczej odradzałabym belga. One świetnie nadają się na szkolenia (uczą się błyskawicznie, łapią dobry kontakt z właścicielem), ale wymaga to naprawdę sporeeeeeeeego nakładu pracy. Te psy muszą być w ciągłym ruchu. Muszą wciąż coś robić. Są bardz żywiołowe i mają skłonności do dominacji. Co dla osoby niepełnosprawnej mogłby być nielada problemem... Pozdrawiam Goddy
  19. Multimen... Na czym polega szkolenie Twojego psa? Zostawias go i tresera (tfu) na 4 godziny? Czy też razem z nim, a raczej pod jego okiem ćwiczysz z Ajaksem?
  20. A czego Ty się spodziewasz po psie? Czego oczekujesz? Co Ty możesz mu zaoferować?
  21. To w takim razie coś nie tak z moim kompem. Bo nadal mi się strona nie otwiera. Hmm... :roll:
  22. Ludziska... Czy tylko ja mam problemy z wchodzeniem na forum belgów? Czy to bardziej ogólny problem? Pozdrawiam
  23. Hmm... A co z kwestią odnowienia toru? Bo rozumiem, że to i tak tzreba zrobić? Mam nadzieję, że nie będzie problemu, jeśli wpadnę pooberwować zajęcia? Niestety nie mam z kim ćwiczyć, a chciałabym się co nieco doedukować. Zawsz będzie to o pare błędów mniej, gdy sama już zacznę :) Pozdrawiam Goddy
  24. Właściwie nigdy o takiej smyczy nie myślałam... Ale może warto byłoby spróbować? Jeśli mam psiaka, który waży 25 kg, to jaki rozmiar pasuje? No i jak sama smycz sprawdza się właśnie przy takich większych psiakach?
  25. Moje suczysko garnie się do każdego napotkanego psa. Czasem muszę chamować jej zapędy, właśnie z tego powodu, że jest suką. Bo inni właściciele suk bliższego kontaktu sobie nie życzą :roll:
×
×
  • Create New...