Jump to content
Dogomania

Godelaine

Members
  • Posts

    1038
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Godelaine

  1. Odświeżam temat. Chcę małej zamowić jakąś pastę, bo mimo iż ma zaledwie rok, to już powoli na trzonowcach odklada się kamień :( Tyle że mam dylemat która wybrać: Petosan czy Dog-a-dent. Jakieś rady?[U][/U][URL="http://www.krakvet.pl/product_info.php?cPath=23_49_103&products_id=2800"] [/URL]
  2. Marmara... No to ja już się zapowiadam na przyszły tydzień. Tylko nie wiem jeszcze czy dam radę w poniedziałek czy we wtorek :)
  3. Godelaine

    Gliwice :)

    Ha! No to się spotykamy. Tylko gdzie dokładnie? Skoro Maja mieszka w pobliżu znaczy się, że idzie dojechać tam 259?
  4. Coztego... Żebys wiedziała! Teraz Diana na słowo "idziemy?" szaleje. Sama zaczepia Desti, gdy ta nie zwraca na nią na dworze uwagi, daje się zagryzać i zagryza sama. Ostatnio nawet zaczęła się pzeciągać patykiem i latać za piłeczką :D Oj tak... Odmłodniała :D
  5. U nas wprowadzając małą Myszę do stada też miałam dylemat, jak zachowa się Diana. Problem był tym większy, że jest to psiaca schroniskowa, która trochę już w życiu przeszła i która strasznie się do mnie przywiązała. Okazało się, że martwilam się na zapas. Diana szybko zaakceptowała nowego domownika. Może nie zapałała miłością, ale tolerowala w każdej sytuacji. Pozwalała po sobie skakać, podgryzać się, wyjadać z miski. W kwestii spacerów - w pierwszych miesiącach starałam się, żeby jeden wypad dziennie był wspólny. Reszta oddzielna. Z dwóch przyczyn - mała czarna kulka na spacerach wymaga o wiele większej uwagi, a ja nie chciałam, żeby Krówka to odczuła. Druga sprawa - osobne spacery dawały możliwość odsapnięcia Diance od szczyla, no i komfort przebywania tylko i wylącznie w moim towarzystwie. No i ostatnia sprawa - szkolenie małej tego wymagało. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez obydwu psic (Desti ma już rok). Wciąż raz dziennie dziewczyny mają jeden wspólny spacer, na którym szaleją w najlepsze. A jak milo się te harce ogląda... Krówka i 10 tygodniowa Mysza [IMG]http://www.desti.strefa.pl/Galeria/DianaDesti/myliszedamsizastraszy.jpg[/IMG] Dziewczyny rok później :) [IMG]http://www.desti.strefa.pl/Galeria/DianaDesti/pallichopatyk.jpg[/IMG]
  6. Godelaine

    wroclaw 2006

    My prawdopodobnie się pojawimy. Choć sędzia mi średnio na jeża leży. Ale do Wrocławia mam dość nblisko, więc kto wie. Zakładając oczywiście, że w tym czasie nie będę siedziała w Wawie :roll:
  7. Z Zielonej Góry pochodzi Kiarka i jej Kiarka. Możesz ją spotkać na forum belgowym (tu zresztą też) i umówić się na spotkanie. Na żywo zobaczysz czym tę rasę się je. I czy rzeczywiście to pies dla Ciebie.
  8. Godelaine

    frisbee

    Ja w ostatni weekend na zlocie belgomaniackim miałam okazję przetestować zarówno Eurablendy, Fastbacki, jak i Jawzy. Dyski te były i są wciąż używane przez tervuereny i groenendaele. I najlepiej pod względem trwałości prezentują się Jawzy. Ale IMHO zdecydowanie lepiej latają Eurablendy. Więc chyba trzeba będzie się w takowe zaopatrzyć :)
  9. Godelaine

    Gliwice :)

    Ja bym się chętnie jutro wybraa, ale pod warunkiem, że z rana. Bo o 14:30 musze być już w katedrze :roll: A że nikt o zdrowych zmysłach pewnie na 9:30-10:00 się nie umówi, więc chyba odpadam :(
  10. My też :) Nasz oficjalny debiut :)
  11. DeDe... Co do mojej suki, ja się jak najbardziej zgadzam. Jest w głupim wieku, wciąż się rozwija. I faktycznie jej przykład mógłby potwierdzić Twoją tezę o typie sędziego. Ale już taki Wermi jest zupełnym tego zaprzeczeniem. Jest psem sporym, z masą futra - a w opisie ma "doskonały typ, doskonała szata". Electra też specjalnie niefutrzasta nie była. Zresztą szkoda, że nie zostałas na rudzielcach. naocznie przekonałabyś się, że wygrane psy były naprawdę różne. Ale nieważne. Było, minęło :) Sezon wystawowy dopiero się zaczyna :D
  12. Naprawdę mój ostatni post w tym wątku. Przezyjecie, prawda? :) [quote name='Tutami']dobrze żeby nie było że jestem niekonsekwentna Elrktra ma całkiem normalny charakter jak na belga, a co za tym idzie nie jest moim zdaniem bardziej niezrównoważona niż inne psy tej rasy jeżeli tak wolicie!:cool3: [/quote] I to niby my obrażamy ludzi? Ciekawe. Idąc tokiem Twojego rozumowania... W Katowicach na 20 z hakiem belgów w zasadzie tylko Electra odpowiadała opisanemu przez Ciebie wizerunkowi. Widać pozostałe były wyjątkami :diabloti::diabloti::diabloti: W Krakowie na krajówce w październiku było też koło 20 belgów i znowu same wyjątki! :diabloti::diabloti::diabloti: Baaa... Moja suka nawet bawiła się tam z kolakami, briardami, chyba nawet z puli - i jakoś ich nie zagryzła. Włascicieli również. Ale ja rozumiem... Wyjątek :diabloti::diabloti::diabloti: P.S. Żeby nie było - zdaję sobie sprawę, że u nas w rasie jest jeszcze wieeeeele do zrobienia. Ale to właśnie stąd taka a nie inna postawa w tym temacie.
  13. No u nas też jest problem z ćwiczeniami w grupie. W ogóle jest tu mało fajnych psów do zabawy, co dopiero do ćwiczeń :( My póki nie ruszy agility zadawalamy się namiastkami - zaczęliśmy ostatnio frisbee, w końcu tygodnia zaczniemy jazdy na rowerze. Jednocześnie trochę ćwiczeń na spacerach. Ale fakt - to mało :(
  14. Ja naprawdę nie chciałam ciągnąć tego wątku... Ale skoro muszę :roll: Tutami... Słowa właściciela o kojcu słyszało kilka osób. Widać więc wszyscy mieli omamy słuchowe :roll: Dla mnie, jako miłośnika rasy, któremu zależy, żeby nie zdarzały się sytuacje, o których Ty piszesz, przykre jest, że takie psy są promowane. Po prostu. Bo tak, jak już pisała Beata - nie wiem czy to kwestia charakteru czy też braku właściwej socjalizacji, ale fakt jest faktem - suka nie zachowywała się najlepiej. A tak swoją drogą. Dla mnie właśnie plusem każdej wystawy jest wspaniała okazja do socjalizacji - a więc mizianie przez dzieci (którym pokazuje przy okazji, jak powinno się właściwie głaskać psy), dorosłych, spotkania z psami, huk, hałas. I pod tym względem Katowice zaliczam do jednej z bardziej udanych wystaw :D Jeszcze co do samych belgów - w tej rasie ogromne znaczenie ma wczesna socjalizacja. Zarówno u hodowcy, jak i później od pierwszych tygodni w nowym domu. Belg łapie szybko, ale niestety nie tylko same dobre rzeczy. Wszystkiego zaucza się błyskawicznie. To może być zaleta - w szkoleniu (w którym belgi radzą sobie rewelacyjnie), ale i wada, gdy właściciel nie potrafi odpowiednio poprowadzić psa lub też, gdy zdarzają się wypadki w szczenięctwie. Przykładem jest moja suka - jako 11-tygodniowy szczeniak została dwukrotnie (w odstępie 10 minut) solidnie wystraszona przez mojego 6-letniego kuzyna ( :angryy::angryy::angryy: ). Efekt? Gdy do małej podbiegały dzieciaki Mysza dostawała sporej cofki. Nigdy nA szczęście nie okazała agresji. Wierz mi, musiałam się spoooro napracować, żeby to odkręcić. Ale udało się. Desti dzieciaków może nie kocha (chyba że mają piłeczkę, wtedy zrobi dla nich wszystko), ale pozwoli na obmacywanie, czy wieszanie się na szyji. Taki urok belgów. Mi moja suka - inteligentna, żywiołowa, chętna do współpracy, ale i pyskata - bardzo odpowiada. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie wszystkim ludziom przypadnie do gustu. I że w rękach niektórych ludzi mogłaby wyrosnąć na psa histerycznego lub też agresywnego. I dlatego na szczęście istnieje wiele ras :D Które min. mogliśmy zobaczyć w Katowicach na wystawie (heh... co by wrocić do tematu przewodniego :lol: )
  15. Ifat... A po co Wam PT? Tzn szkolenie? :-o Przecież chyba z suczyskiem macie to opanowane? Chyba że w celach socjalizacyjnych... :roll: Dopiero doczytałam PS Może teraz na wiosnę ludziom trochę energii przybędzie? Jak będzie trwaka? I ciepło?
  16. Godelaine

    frisbee

    Ja niedawno na spacerze spotkałam labka. W pierwszym momencie myślałam, ze ta suczka jest juz starsza, ma pewnie coś koło 8-10 lat. Bo była spasiona, bawiła się średnio na jeża (ale nie ma się co dziwić, skoro tyle ważyła). Szczęka mi opadła, gdy dowiedziałam sie, że sunia ma 6 MIESIĘCY!!! :angryy::angryy::angryy: Takie coś powinno być karalne...
  17. A tak z innej beczki... Maszerując po piwo natknęłam się przy ringach na pewnego pana, który wyzywał wszystkich wystawców od katów i sadystów. Bo my nic tylko meczmy i mordujemy własne psy. Jak się z tym czujecie, drodzy dogomaniacy? Bo ja świetnie, Mój pies też :D :D :D
  18. Przepraszam, ostatni mój post tym temacie. Tutami. Piszesz o dwóch różnych sprawach. Moja suka na swojej pierwszej wystawie halowej w Poznaniu od razu po wejściu została zaatakowana dośc mocno prze ONKa a dosłownie kilka metrów dalej przez briarda. Chwilkę poźniej dzięki pomocy belgomaniaków, którzy pomagali w mizianiu i zabawianiu, po zajściu nie było żadnego śladu. W Katowicach jednak w momencie wejścia do hali znowu pies mi zgasł. Kto siedział z rana przy ringu V i miał okazję nas widzieć, ten wie co mówię. Aż przykro było patrzeć. Zabawa piłeczką, spacer po płycie głównej pomogły - pies znowu był sobą - wesoło merdający ogonem, chętnie bawiący się z innymi psami i dający się wymiziać praktycznie każdemu, I oto Nidhogg chodziło. O umiejętność odreagowania. Co do środowiska belgomanaickiego. Tutaj prośba do wszystkich - nie patrzcie na nas przez pryzmat rozmowy mojej i Gayi. Ot, my już tak mamy :lol: Ale nie przeszkadza to w stworzeniu fantastycznej atmosfery przy ringu. Tak było chociazby w Krakowie na krajowej w październiku, gdzie atmosfera była rewelacyjna. Tak było teraz w Katowiacach, gdzie cała banda belgów wrqz z włascicielami bawila się na tarasie przy ringu V. Co do mnie - tak. Popełniłam błąd. Może faktycznie lepszym rozwiązaniem byloby przełknięcie śliny, zaciśniecie zębów i ładne uśmiechanie się. Pewnie tak. To by nie psułoby przynajmniej innym atmosfery. Ale o ile, jak już pisałam wielokrotnie, mogę zrozumiec, że my przegrałyśmy - Cami była wystawiana naprawdę ślicznie, myśmy popełniły błędy, o tyle decyzje sędziego w wielu przypadkach wciąż wydają mi się dziwne. I chyba mam prawo je komentować, bo jesli się orientuję wciąż żyję w kraju, gdzie wolność słowa jest jedną z podstawowych wolności. A wszelka krytyka nie powinna być odbierana, jako obraza majestatu czy też odsądzanie od czci i wiary. To coś zupełnie normalnego w demokratycznym społeczeństwie. Z mojej strony EOT.
  19. Wszystkich obserwatorów "wymiany zdań" przepraszam. Faktycznie to nie miejsce na załatwianie tego typu spraw. I może rzeczywiście pojechałam za ostro, może rzeczywiście przemawia przeze mnie w jakiś stopniu złość. Choć zdania co do tervuerenki nie zmieniłam :angryy: Podobnie w przypadku sędziego.
  20. [quote name='Jerez']Dlaczego to nie cieszy , to nie wiem, ale dla mnie jest to bardzo dziwne.[/quote] Nie wiem. Nie jestem w ich skórze. Ale gdybym była na ich miejscu pewnie czułabym się podobnie. Bo o wiele większą satysfakcję daje wygrana przy mocnej stawce, przy właściwym ocenianiu. [quote name='Jerez']A to co Ty piszesz jest tylko twoją oceną, wyłacznie subiektywną. Hm, ale może Ty się uważasz za znawcę rasy!!!!!![/quote] Za krótko siedzę w rasie by móc się za takowego uważać. Może za 10 lat z czystym sumieniem stwierdzę, że coś o tych belgach wiem. Ale na moje szczęście potrafię słuchać mądrzejszych od siebie i od nich się uczyć. Poza tym z innych postów wynika, że to nie jest tylko moja subiektywna ocena. [quote name='Jerez']Piszesz, że chwalę sędziego. Powiedz mi gdzie go chwalę? Zacytuj moje słowa. Bo ja o ile sobie przypominam, nie chwaliłam go nigdzie.[/quote] Zwracam honor. Nie chwalilaś go. Napisalaś tylko, że nie można podważać ocen sędziego, bo w przeciwynym razie jest to publiczna jego obraza i okazanie braku szacunku. Cóż... Dość ciekawe podejście, nie powiem. [quote name='Jerez']Czy z tego powodu mam wszystkich przepraszać i się kajać i pisać tak jak Beata G, że mnie to nie cieszy? Własnie się cieszę, bardzo się cieszę i jeszcze raz dziękuję Nidhog za wystawienie Cami.[/quote] Nie. Masz prawo się cieszyć. Twoja suka ukończyła championat Polski, brawo. Notabene Nidhogg faktycznie zrobiła kawał świetnej roboty i rzeczywiście wystawiała Twoją psicę ślicznie. Gratuluję wyboru handlera. Ja wiem, że w kilku miejsach z mojego powodu suka pokazała się gorzej, niż mogła. Ale na szczęście człowiek uczy się całe życie. [quote name='Jerez']Nie Gody odwagi mi nie zabraknie, bo ja uważam, że Cami jest lepsza od Twojej Desti. Mam zamiar pojechać na jedną z tych klubówek.[/quote] Już się cieszę. [quote name='Jerez"']Po pierwsze nie pomagam Anicie i nic mnie z nią nie łączy, a jeśli chodzi o importy, to rzeczywiście uważam, że Twoja suka nie jest przykładem wspaniałego importu do Polski, właśnie przy stanie naszych groenendaeli. Nie wydaję mi się, żebym tym zdaniem kogokolwiek zniechęcała do importu gronków do Polski.[/quote] Gayu... To już zapomniałaś, jak na Forum PKPRu publicznie nazwałaś Desti i Runkę per "gówno"? Powtarzając słowa Anity właśnie? Coś pamięć szwankuje, coś szwankuje... A przeprosiłaś przynajmniej Justę? Nawet nie masz pojęcia, jak wielką przykrość jej sprawiłaś. Po Tobie się tego nie spodziewała. Co do mojej suki. Podkreślałam wielokrotnie, że w stanie obecnym super pieknością nie jest. Widzę jej wady, po cichu (słuchając opinii ludzi siedzących w rasie) liczę że z części wyrośnie. Ma dopiero rok, ma jeszcze czas. Ale nawet jeśli by wyrosła na przeciętną sukę, nie oszałamającą urodą, to ma coś czego Twoja Cami mieć nigdy nie będzie - świetny rodowód. Przy doborze odpowiedniego reproduktora z Holandii lub Francji potomstwo może być naprawdę niczego sobie. Cóż.. O tym, jak mała się przysłużyła polskim gronkom pewnie będziemy mogli porozmawiać za kilka(naście) lat. Zakładając oczywiście, że wprowadze ja do hodowli. Bo różnie to w życiu może być.
  21. [quote name='Jerez']Hm Gody, czy możesz mi wytłumaczyć, co znaczy " Reszta to kwiatki typu zwycięstwo młodzieży i best junior w młodziezy " ? Czyżbyś uważała, że Shecherezadzie La Toma nie należało się zwycięstwo w młodzieży, nazywając jej ocenę KWIATKIEM?[ Czy przemawia przez Ciebie złość, bo Twoja Destina otrzymała tylko ocenę bardzo dobrą? Mówiąc na innych forach, że ten sędzia nie zna się rasie owczarków belgijskich,a tutaj, że to POMYŁKA, podważasz wszystkie jego oceny i tytuły zwycięzców. Obrażasz ludzi. Zbastuj trochę.[/quote] Gayu. Po pierwsze w zdaniu, którego nie zacytowałaś (a które znalazło się przed powyższymi, napisałam WYRAŹNIE [B]"było dosłownie kilka trafnych decyzji"[/B]. Choć w przypadku tego sędziego na tle całosci to albo przebłysk geniuszu, albo wypadek przy pracy. Zauważ, że to nie tylko MOJA osobista opinia, ale także belgomaniaków, których psy [B]wygrały[/B] na tej wystawie. Właścicielka jednego z nich, jak doskonale wiesz, zgarnęła rasę. Tylko czemu, jak twierdzi, to jej specjalnie nie cieszy? Po drugie czy rzeczywiście według Ciebie decyzja sędziego jest niepodważalna, nawet jeśli [B]EWIDENTNIE[/B] dokonuje złych ocen? Przykład Electry z klasy młodzieży. Ta suka, wyciągnięta została przez właściciela z kojca (z czym się zresztą nie ukrywał), niezsocjalizowana, bojąca się własnego cienia, trzymająca ogon prawie że w zębach, no i w końcu przeciętna pod względem eksterieru aż do bólu, zdobyła Best Juniora. W BISie Juniorów przeszła do najlepszej piątki. Uważasz że takie psy powinniśmy promować? Takie powinny byc rozmnażane? Bo ten pan, nie łudzę się, rozmnoży ją tak szybko, jak szybko uda mu się skończyć hodowlankę. Sędzia, którego tak chwalisz tylko mu w tym uprzejmie pomógł, wyróżniając jego sukę oceną doskonałą i tytułem najlepszego juniora. tym bardziej, że obok miał chociażby taką WIKI Dart - śliczną sukę, która, jestem dziwnie pewna, będzie godnie reprezentowała Polskę za granicą. No i w końcu jej porównanie z Wermutem. Nie dość że ładnym, ale o niesamowitym charakterze. IMHO to jeden z najbardziej zrównoważonych polskich tervuerenów. Idźmy dalej - suki groenendaele klasa otwarta. Mimo całej mojej zyczliwości dla Kiry (to jedna z pierwszych gronek, które poznałam, naprawdę fajna charakterowo) uważam, że taka Fabia czy Fiesta były ładniejsze i wcale gorzej nie były wystawiane (mam nadzieję Daria, że się nie gniewasz). Następnie psy groenendaele - może i Czako nie wystawiał się najlepiej, ale na ocenę dobrą nie zasługiwał. Ładny pies, w górnej granicy wzrostowej, obfutrzony, ładnie się ruszający. Gdzie tu ocena dobra? No i w końcu młodzież suk groenendaelek. Tak, uważam, że Twoja suka mimo ładnego przez Nidhogg zaprezentowania, na ocenę doskonałą i tytuł Best Juniora nie zasługiwała. I nie twierdzę, że moja powinna wygrać. Mogę zrozumieć, że sędzia nie preferuje suk trochę mocniejszych, z lekko wydłużoną sylwetką (nota bene jeszcze rosnących), które źle stając niepotrzebnie jeszcze ją mommentami eksponowała. Jasne. Ale w takiej sytuacji powinna wygrać Shira. Najładniejsza suka z miotu (z porównania Cami, Dinki - wybacz Agata - i Shiry). Mam nadzieję, że Sławek się nie zniechęci i będzie dalej się z nią na wystawach pojawiał. Dlatego podkreślam raz jeszcze - po przyjrzeniu się wszystkim wynikom podtrzymuję zdanie, że sędzia nie orientuje się w rasie i nie ma własnego typu, a wygrane zwierzaki są prawdopodobnie jego chwilowym widzimisie. Bo co łączy wygrane psy? Nic. Na co sędziował pan Zvi? Niewiadomo. Nie na charakter, nie na futro, nie na ruch, nie na prezentację, nie na całokształt. Jak to świadczy o sędzim? I na koniec - mam nadzieję, że będziemy miały okazję pokonkurować nieraz jeszcze na ringu przy sędziach orientujących sie w rasie. Może się wybierzesz na którąś z klubówek? Czechy? Węgry? Czy też zabraknie Cio odwagi? Wiesz czego najbardziej żąłuję? Że swoją postawą pomagasz takim ludziom, jak Anita krytykować importy i zniechęcać do sprowadzanias psów z zagranicy. Smutne. Zwłaszcza przy stanie naszych groenendaeli. I na koniec - spokojnie, ja o swoją sukę się nie martwię. Pochodzi z linii, która rozwija się dość długo. Mała ma na razie 12 miesięcy. Wszystko jeszcze przed nami. Jestem pewna, że oceniana przez ekspertów i odpowiednio wystawiana będzie na ringach broniła się sama. Wszystkich dogomaniaków przepraszam za tę prywatę. Ale obok zarzutu przejść obojętnie nie mogłam.
  22. [quote name='Agappe']ten sam sędzia dał a wkitach 3 oceny dostateczne.. a czy to jest taka pomyłka to bym polemizowała z tym.. o znajomości przez niego ras nie będe się wypowiadała, bo mnie tam nie było, ale uważam, że dobrze, że korzystał z całej gamy ocen[/quote] No to przynajmniej tyle. U nas w dwóch odmianach (maliniaków nie widziałam - przy czym tam, o dziwo, były prawie same doskonałe :roll: ) było dosłownie kilka trafnych decyzji. Reszta to kwiatki typu zwycięstwo młodzieży i best junior w młodziezy (a także miejsce w pierwszej piątce w BIS Junior - kto widział sukę, wie, co mówię) tervuerenki, która bała się własnego cienia, a w dodatku do doskonałości jej naprawdę daaaleeeeko. Albo ocena dobra dla groenendalela, który jest z górnej granicy wzrostowej, ale jest naprawdę całkiem niezły. Zwłaszcza w porównaniu chociażby do suki z mlodzieży i otwartej, które dostały po doskonałej. Najgorsze jest to, że ten sędzia nie miał żadnego typu, w tym co robił nie było widać żadnej konsekwencji. Może więc dobrze oceniał dogi, dalmatyńczyki, czy akity, ale w belgach dał plamę. I dla wyjaśnienia. Ja jestem za tym, żeby sędzia korzystał z calej palety ocen. Ale pod jednym warunkiem - że wie cokolwiek o rasie. Bo w przeciwnym razie wychodzi to, co mieliśmy okazję oglądać dzisiaj :mad:
  23. Gratuluję zwycięzcom! :D Najpierw plusy - podobała mi się organizacja wystawy, ring belgów (mimo iż dośc ciasny) byl usytuowany w rewelacyjnym miejscu. Nie było większych opóźnień, wszystko przebiegało sprawnie, miło i przyjemnie... Ale... Sędzia [B][COLOR=orange]Zvi KUPFERBERG [/COLOR][/B]oceniający belgi to [B]POMYŁKA[/B]. Pan rzucał na prawo i lewo bdb (zdarzyła się też dobra, którą otrzymał pies wymieniany jako faworyt do zdowycy rasy :roll: ), ale ocena nijak nie odzwierciedlała wyglądu psa. Pan oceniał niekonsekwentnie, przyglądający się belgomaniacy nie potrafili za bardzo uchwycić myśli przedwodniej tego co robił. Nie był to ani charakter, ani ruch, ani prezentacja, ani szata, ani nawet wielkość. Calokształt tym bardziej :shake: Cóż... Ja czuję niesmak. 95 zlotych poszło w bloto (choć samo spotkanie w gronie belgomaniackim było bardzo przyjemne :) ). Polskie wystawy odkladam na razie na bok. Wolę zainwestować w klubówki na Węgrzech, Czechach i Holandii. Przynajmniej tam, jeśli nawet moja suka dostanie bdb, to będę wiedziala, że dostala ją sprawiedliwie od eksperta w rasie.
  24. Dzięki. U nas co prawda problemu z jąderkami nie ma (bo to sucz) :diabloti: ale za to jest dość gęsta sierść i wielu nie siedzących w rasie sędziów woli obmacać, niż wyczaić co i jak z ruchu psa. Zobaczymy. W każdym bądź razie już teraz coś czuję, że na naszym rongu będzie wesoło :)
  25. [quote name='warg2003warg']Godelaine szczególnie zwracał uwagę na budowę i ruch , jeszcze raz ruch.Kątowanie przednich i tylnich kończyn, linie grzbietu- dużo o tym mówił, zgryz,klatka piersiowa, budowa kośća.[/quote] W sumie Desti akurat ruch ma ładny. Pod warunkiem, że nie wywija numerów pod tytułem "koniec biegania, dawaj nagrodę" :angryy: Niby trochę ćwiczyłyśmy, ale plac co innego, ring co innego :roll: Ale że belgi startują dośc późno, mam nadzieję, że do tego czasu lekko oklapnie (na tyle, żeby skakać nie miała ochoty). Jesli jeszcze ją dodatkowo wcześnie wybiegam... Zobaczymy. Jeśli nie wywinie żadnego numeru, to nie powinno być źle :) A, jeszcze jedno... Jak z samym obmacywaniem? Sprawdzał dużo? Czy raczej wyciągał z ruchu?
×
×
  • Create New...