Jump to content
Dogomania

PIKA

Members
  • Posts

    6182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PIKA

  1. Rotti - ja wiem a raczej sie domyślam, że tam nie wolno z psami :lol: Tak tylko pytałam. :wink: Przyjrzyj sie niektórym wilkom i niektórym szpicom, chyba można się pomylić, nie :wink: I to jak ona te wilczki głaszcze, normalnie jak jakiegoś haszczaka na ten przykład. :lol:
  2. Manu - obejrzałam zdjatka, ale mnie wyjaśnij, bo może nie rozróżniam :wink: Ty tam ze swoimi psami byłaś? :lol: Bo jeśli tak to jak wilki je przyjęły i na odrwót? :lol:
  3. Jakby tak było to psy pozagryzałyby niktórych właścicieli No i nie wiem, mam się już zacząć bac własnego psa, czy nie :niewiem: Muszę do jakiegoś fachowca iść, coby mi powiedział, co dla psa ładne, a co brzydkie :roll:
  4. A ciekawe, kto tu tą cała resztę ściągnął, hę? :roll:
  5. Na nie prawda, najminiaturownieszy na świcie bedzie 15 miesięczny chichuahua :lol:
  6. Agga, jak to gdzie ? :lol: U Manu :lol:
  7. Jakby ją w ogóle przeżył :roll: :wink:
  8. Azir - podziawiam siłe twojej woli i psa, że się jej poddał :kciuki: :kciuki:
  9. Na prywatnego wysłałaś, czy do roboty? Bo ja ci dzisiaj z roboty zdjęcia słałam :o w domu? :o Mam....... żywego :wink: Jak będę w domu to ci prześle mailam strony w necie do gifów. Albo lepiej wejdź sobie na Administrację i tam ktoś o to pytał. Jest podanych kilka linków. teraz żadnego nie mam - w pracy jestem :x
  10. I jeszcze zapomniałam dodać, a to ważne Jak zauważysz, że pies chce się na kogoś rzucić to możesz odwrócić jego uwagę od tej osoby smakołykiem. Czyli nie dopuścić do samego ataku. Jak się zajmie jedzeniem ciasteczek to może delikwenta w spokoju zostawi. :wink: I jeszcze jedno, przy uczeniu na metodę "Fe - siad" Pies ci przy okazji opanuje komendę siad do perfekcji. Mojej teraz sama doopa leci do ziemi jak tylko "Si" powiem :lol: Wirka, dzięki za ta tą śliczną :) a na tym zdjęciu, gdzie w połowie leży na fotelu, a łeb ma na pufie i to z piłeczką to miała już 8 miesięcy, zobacz jaka już wielka była Ale popatrz takie cudo i po ulicy się błąkało, ja tych ludzi nie rozumiem :roll:
  11. Mam nadzieję, że pomoże, chociaż każdy pies jest inny. U mnie dało świetne rezultaty. Ale przyznam się, że pies kilka razy po pysku oberwał :oops: I chyba sobie zakonotowała, że jej agresja w stosunku do innych rodzi moją agresję w stosunku do niej. Chyba wyszło jej, że ja bronię tego delikwenta przed pożarciem :wink:
  12. Wirka - powiem Ci jak oduczyłam ją atakowania innych psów, kiedy jest na smyczy. Z tym to nawet miałam większy problem niż z ludźmi. Zresztą ten sam sposób wykorzystałam przy skakaniu na ludzi. Ważne jest abyś umiała odczytać sygnały nadawane przez psa, a więc obserwacja. Podejrzewam, ze szybko się nauczysz, że ten pan co idzie na przeciwko będzie przez psa zaatakowany. Pies nie atakuje bez uprzedzenia, tylko my czasem tego "uprzedzenia" nie zauważamy. Więc tak. W kieszeni smakołyki to podstawa i smycz. Idę z psem, widzę, że ona ma ochote zeżreć delikwenta, skracam trochę smycz, ale nie ta, żeby poczuła iż ją ściągam. nastepuje próba skoku, moja komenda FE lub NIE to zależy jak mówissz do psa i komenda SIAD, pies siada i smakołyk. Inna wersja to - w kieszeni jakieś żarełko i idziecie na spacer - mijasz ludzi, pies zachowuje sie normalnie nie ma odlotów to mu jadesz żarełko. Jak idziesz w miejsca bardzo tłumne to kilo tego żarcia i faszeruj tym psa po każdym miniętym spokojnie człowieku. Powinno pomóc Teraz ona na widok swojego najwiekszego wroga, wpradzie się jeży, ale sama siada bez komendy i patrzy na mnie żeby jej coś dać. A inne psy mija raczej spokojnie Poza tym nauczyła się, ŻE JA SOBIE NIE ŻYCZĘ, aby atakowała mijające psy i ludzi a dobre zachowanie jest zawsze nagrdzane. I tu info prywatne : Wirka wysyłam Ci zdjecia malutkiej, ale mi wróciły z info, że jest jakis bład w twojej skrzynce. Albo masz zapchaną, albo nie wiem :-? Siedziała z tym wczoraj do 1 w nocy. Tu do firmy mi przyszły. Adres maila wpisałam dobry.
  13. Wirka, moja też się rzucała na ludzi (ale tylko takich którzy JEJ się nie podobali) wg mnie bez przyczyny, ona tam widocznie jakąś miała. Na pierwszy ogień szły pijaczki, może jakiś jej kiedyś krzywdę zrobił :niewiem: Wprawdzie nigdy nie gryzła, ale raczej starała się odepchnąć delikwenta, ale to mogło o zawał doprowadzić.. :evilbat: Zawsze była za to karcona, teraz jak takiego mijamy, to czasami pomruczy sobie coś pod nosem :lol: i patrzy na mnie, ja wtedy kręcę głową, że nie, i przechodzimy spokojnie. Jak jest luzem, to potrafi obszczekać delikwenta, ale się do niego nie zbliża i nie skacze (kiedyś w takich przypadkach podchodziła bliżej). W domu też nie mam z nią problemów, lubi gości, ale ma jedną zasadę. Ktoś z domowników musi ich wpuścić, inaczej marny los. W życiu w domu zrobiła mi dwa numery. 1/ Sąsiad zobaczył u mnie nie domknięte drzwi i zamiast zapukać i poczekać to wsadził łepetynę (dobrze, że tylko łepetynę), pies w sekundę z dzikim chrachotem był na drzwiach. 2/ to wizyta dwóch elektryków. W domu była moja mama, która specjalnie przyjechała, żeby ich przyjąć. Suka jednego wpuściła bez problemu, drugiego nie. Podobno stanęła w progu rozstawiła łapy i patrzyła na niego wzrokiem typu „ pewny jesteś, że chcesz wejść? ” :-? Facet wyglądał na wczorajszego. :drinking: Nie rozumiem pytania, możesz sprecyzować? :oops: Bo jeśliCi chodzi o to, żeby pokazać psu, że tego gościa sama naleję bez jej pomocy. :wink: To ja nie mam. raczej przy niej się nie awanturuję, a poza tym ona jest szybsza. Zanim ja bym zdążyła podnieść rękę, ona by już na ludziku siedziała. I nie byłam w takiej sytuacji, bo to raczej ona zaczynała, mijający mnie ludzie nigdy mnie nie zaczepiali. No może raz, ale to pisalam na topiku "Zaatakował człowieka". I wtedy nie miałam okazji pokazać jej, że se sama poradzę, niestety ona podjęła decyzję, ze trza mi pomóc i pomogła. I jeszcze jedno. Twój pewnie nauczył się pilnowania i obrony od dobków. Moja chyba agresji nie była uczona, chociaż predyspozycje na psa stróżującego i obronnego to ma takie, że hoho
  14. Cally No to Ci chwała. :lol: To dodam jeszcze, że alfa sam nigdy nie walczy. Stado mu pomaga. Jakby sam Alfa( bez pomocy stada) wdawał sie w bójki to długo by tym Alfą nie był......... w ogóle by długo nie był. :roll: zauważ jedną prawidłowość (przynajmniej ja zauważyłam). Spotykają się dwa psy źle do siebie nastawione. Podchodzisz do nich łapiesz psa i w tym momencie on się rzuca na przeciwnika, a spróbuj odejść dalej od psa (ale muszą to zrobić obaj właściciele psów) i co się dzieje,? ......... psy się rozchodzą nie wszczynając bójki. Zobaczyły, że członkowie ich stada odchodzą, nie ma wsparcia, zostały same na placu boju, nikt im nie pomoże to se myślą "może lepiej nie zaczynać bo mogę z tego cało nie wyjść" :wink:
  15. znak na co? :o Dla nieszkolonego psa nie ma żadnych znaków :roll: a jak pies ma predyspozycje obronne to musisz go szkolić i nie mówię tu o szkoleniu IPO, ale o wyszkoleniu posłuszeństwa. Nie wyszkolony pies to tragedia dla otoczenia i właściciela. Posłuszeństwo, posłuszeństwo i jeszcze raz posłuszeństwo, a później martwcie sie o znaki jaki dawać psu, żeby zaatakował człowieka w waszej obronie, lub nie :roll: uważam, że szkolenie IPO powinni przechodzić tylko ci "cywilni" właściciele psów, którzy zamierzają IPO potraktować jako sport (zawody i te bajery) a nie normalni właściciele psów spacerujących po osiedlowych uliczkach. Wychowanie psa jest ważne, sa psy przy których nie mozna sie z wlaścicielem przywitac podając rekę, ale ja uważam, że one w ogóle nie były szkolone. :roll: Jak jestes w niebezpieczeństwie to pies to wie, i już. zakładam, że pies jest : - dobrze wychowany - na codzien nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi - lubi ludzi - nie jest tchórzliwy - nie jest zbyt nerwowy. - jest zrównoważony A tak dla rozluźnienia :D jak byłam mała. to znałam psa, którego właściciel nauczył ataku w swojej obronie, na komendę "Obiadek" :D
  16. Dzurga - trzeba było zapronować tej pani, żeby sobie kaganiec kupiła, bo agresywna jest :roll:
  17. Asia, byłby. Widziałam labka broniacego dziecka ze swojego stada. Może nie jest w tym tak "brutalny" jak inne psy, ale może nieźle nastarszyć :lol:
  18. Labek w roli obrońcy, nie wyobrażam sobie :lol: Ale wierzcie mi KAŻDY pies broni, w zalezności od swoich mozliwości czy będzie to york, który tylko obszczeka i złapie za nogawkę, czy Rotek. Tylko jedne psy mają do tego wieksze predyspozycje inne mniejsze. Ważne jest, aby pies był dobrze prowadzony, był zrównoważony i chetny do współpracy. Nie ma nic gorszego niz tchórzliwy brytan, rzucający się na wszystkich i wszystko a do tego wlaściciel, kóry nad nim nie panuje. :roll: Nie wiem na czym to polega, ale pies doskonale wyczuwa zagrożenie i to że jego pan jest w niebezpieczeństwie. Ale nie podadajmy w Obronomanię. Jesli dziewczyna idzie z rotkiem, to potencjalny napastnik się zastanowi zanim ją zaatakuje. Pies który broni ma za zadanie obezwładnic przeciwnika, a nie go poważnie pogryźć, a to może się stać jesli właściciel nad psem nie panuje. Jak nie będziesz dla psa, Alfa to jak go odwołasz od ataku, lub jak nad nim zapanujesz jesli juz dopadnie jakiegoś nieszczęsnika, jak go od niego odciągniesz? :-? Moja suka nie jest po szkoleniach IPO, całe jej życie wpajałam jej, że ludzie są cacy, każdy przejaw agresji (uzasadnionej lub nie) w stosunku do ludzi był bezwzglednie tępiony a i tak w kryzysowej sytuacji pies zainterweniował nie robiąc napastnikowi fizycznej krzywdy, o psychicznej krzywdzie delikwenta nie wspomnę - bo pewnie pełne portki mial ze strachu, przynajmniej tak wynikało z jego miny :D W każdym bądź razie nie radze chodzic z rotkiem na IPO Może zajrzy tu Flaire - ona ma jasne i sprecyzowane zdanie na temat obrony a poza tym, jako stary szkoleniowiec, zna się bardziej na psychice psów. Poza ty zajrzyjcie sobie na topik "Zaatakował czlowieka" to poznacie zdanie innych i ich przeżycia w momencie kiedy pies zaatakował ich lub ich pies kogoś innego. Poza tym, jesli nie mam pieniędzy na szkolenia to szkole psa sama. Nauczam podstawowych komend, a w przypadku psa obronnego najwazniejszej komendy PUŚĆ, NIE RUSZ. Koło mnie chodzi ON. Facet mi opowiadał, że kiedy pies był młodszy nikt nie mógł się go o godzine zapytać bo pies się rzucał. Facet nad nim popracował i teraz pies jest uosobieniem łagodności i już nie zwraca uwagi na każdego kto rozmamwia z jego panem i chyba o to nam chodzi. Chyba nie chcemy aby sąsiedzi omijali nas szerokim łukiem bo "pies wariat". Tym bradziej, że dziewczyna ma rotka, rasę, której wielką krzywde wyrządziły i media i nieodpowiedzialni właściciele. Niech ona się do nich nie dołącza. Niech wychowa psa na miłośnika ludzi, a on w kryzysowej sytuacji na pewno zainterweniuje. Pozdrawiam i tez się nie kłócę :lol:
  19. Nie zupełnie. Przewodnik daje hasło do obrony. Pies cie obroni.,ale na Twój wyraźny rozkaz. Pies nie podporządkowany może sam decydowac, kiedy Cie trzeba będzie bronić, a pies niestety nie potrafi ocenic zagrożenia i np. może zaatakować człowieka, który np. pyta sie o godzinę. Masz rotwailera, który ma silny instynkt obronny i powinnaś nad takim psem panować , a tego sie nie da zrobic inaczej jak podporządkowując sobie psa. Inaczej możesz miec poważne kłopoty z psem, który jest duży i silny.
  20. Alcia, trza bylo nie zaczynac, a jak zaczelas to skoncz 8)
  21. Windy nie ma 8)
  22. Alcia, starczy tego dozowania napięcia. :lol: napisz wreszcie o tych odchodach i pogryzieniach :lol:
  23. Pati, wiem, ja mam to samo. :lol: najlepiej to wyglada, jak daje jej komende "siad", kiedy jest po mojej prawej stronie. Zamiast usiąść na tylku to ona najpierw obejdzie mnie tak aby byc po mojej lewej stronie i dopiero siada :D i to się nazywa natychmiastowe wykonanie komendy "siad" :D Flaire - ja kobiet pod reke nie prowadzałam, to raczej mnie prowadzano. Ale na pewno, nie w czasach dorożek :fadein: I tak myślałam, że to tylko kwestia przyzwyczajenia :lol:
  24. acroba, ja wiem, ze nie musi, ale na PT musi, więć pytam dlaczego ? :lol:
  25. To zacznijmy uczyć psy chodzenia przy prawej nodze :lol: a tak w ogóle to dlaczego akuratnie przy lewej musi być? :niewiem:
×
×
  • Create New...