Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Ogłosiliśmy dzisiaj Czarusia z nowym tekstem: Kim jestem i co tu robię ? Porzucony, niechciany, zapomniany przez tych, którzy obiecywali tak wiele … Gdzie ta miłość i opieka, gdzie ramiona, które miały przytulać, dłonie, które miały karmić i prowadzić ? Dlaczego nagle zabrakło miejsca w domu? dlaczego tak szybko zabrakło miejsca w sercach… Czaruś - niewysoki, uroczy amstaff w wieku 2-3 lat. Jego los nigdy nie należał do najszczęśliwszych – mimo, iż zachowuje się jak typowy pies domowy – zachowuje czystość, nie niszczy, doskonale radzi sobie w warunkach mieszkalnych – przez długi czas nie potrafił nawiązać kontaktu z człowiekiem stroniąc od wszelkich przejawów miłości - głaskania czy przytulania.. Czaruś zwyczajnie ich nie znał, nie wiedział, że bliskość może być fajna, a pieszczoty miłe..jak smutne musiało być życie psiaka skazanego na taką samotność.. Dzięki pracy szkoleniowca, u którego w tej chwili przebywa i cierpliwości wszystkich, którzy mają z nim kontakt w hoteliku, Czaruś powoli poznaje, że psie życie może być atrakcyjne, a kontakt z człowiekiem to nie tylko wydawanie komend, podanie miski i spacer, ale również mnóstwo miłości okazywanej przez pieszczoty. Czaruś szuka nowego, wspaniałego ale przede wszystkim odpowiedzialnego domu – właścicieli, którzy dadzą mu czas na przystosowanie się do nowych warunków, cierpliwie będą go nadal uczyli, że bliskość z człowiekiem jest fajna, a swoją miłością wynagrodzą mu tę całą samotność, jakiej doświadczył. Czaruś musi być jedynym pupilem w domu – jak większość amstaffów bowiem, nie akceptuje innych zwierząt – brak możliwości sprawdzenia zachowania psiaka w stosunku do dzieci uniemożliwia również adopcję w przypadku, kiedy w domu są już pociechy. Czaruś jest wykastrowany i zachipowany, obecnie przebywa w Radomiu, w sprawie adopcji prosimy o kontakt pod nr tel: 0501797018 Dziękuję Anecie za nowy tekst.
  2. A być może :) Jakoś od razu mi się z nim skojarzyło.
  3. Jakiś chłopak co czasami jeździ do psiaków hotelowych na spacery mi powiedział :)
  4. Jesteśmy po USG. Gretka nie jest w ciąży. W jamie brzusznej wszystko w porządku. Przy operacji sterylizacji doktor ma tylko zerknąć na odźwiernik i go pomacać. Gdyby coś było niepokojącego to zoperować. Opis: [i]Wątroba nieznacznie powiększona, nieznaczne zapalenie przewlekłe. Pęcherzyk żółciowy, układ żółciowy, układ naczyniowy wątroby bez zmian. Śledziona niepowiększona, miąższ bez zmian. Nerki rozmiarów prawidłowych, ok 7,6-7 - 8x 4cm, miąższ bez zmian, warstwa korkowa ok 9 mm. Bez złogów i cech zastojowych. Nadnercza bez zmian. Moczowody nieposzerzone, bez uchwytnych zmian. Pęcherz moczowy bez uchwytnych zmian w budowie, brak złogów. Cewka moczowa w widocznym odcinku nieposzerzona, bez uchwytnych zmian. Macica nieco powiększona, rozpulchniona, w szyjce ok 12mm, w trzonie ok 7-8mm, wrogach ok 7mm, brak płynnej zawartości i cech przerostu torbielowatego. Jajniki powiększone, bez uchwytnych zmian torbielowych, widoczne zmiany poowulacjne. Trzustka niepowiększona, miąższ bez zmian. Żołądek w widocznych obszarach bez uchwytnych deformacji, wzmożone pofałdowanie śluzówki. Widocznie odcinki jelit bez uchwytnych zmian. Węzły chłonne bez uchwytnych zmian. Brak płynu wolnego w jamie otrzewnej. Brak cech zastoju krążeniowego widocznych w łożysku naczyniowym jamy brzusznej.[/i] Koszt USG 105zł.
  5. Pewnie po raz kolejny łódzki TOZ obiecuje, ale nie dotrzymuje słowa...
  6. To fakt, że dzialamy dzięku wsparciu innych. Bardzo się cieszę, że masz takie podejście do tego wszystkiego i nam pomagasz. Dzięki wielkie za dom dla Garnuszka i obecną pomoc!
  7. Dziewczyny chcą zmienić, bo Furii w niej nie ma. Moim zdaniem słusznie, bo takie imię w ogłoszeniach może zmylić ludzi.
  8. Foteczki z domu tymczasowego: [img]http://lh4.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TOjqjEgDHZI/AAAAAAAAAFg/jZb5PErNRhA/IMG_2112.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TOjqjR3mnII/AAAAAAAAAFo/RdNMtlzeGPc/IMG_2120.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TOjqvgDBe2I/AAAAAAAAAF0/9bdffEM5zOQ/IMG_2122.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TOjqvvPRScI/AAAAAAAAAF4/WZSzHD9p2cg/IMG_2123.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TOjqjPyFAnI/AAAAAAAAAFk/28H4rhFWSo8/IMG_2117.JPG[/img]
  9. Będzie trzeba zrobić, tylko fotek mało mam do allegro cegiełkowego :(
  10. Dobrze jej, ale postaram się znaleźć dla niej lepszy dom niż mój :) Póki co pierdzi w moje łóżko i robi za termofor w nocy.
  11. I z Breną: [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj6DIgQI8I/AAAAAAAAGKM/9HqJdNu0Yq0/DSC_0421.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj7CLSeT4I/AAAAAAAAGKU/-zVdPgOS_1A/DSC_0429.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj7CcgF4HI/AAAAAAAAGKY/U5GCrkQcG78/DSC_0430.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj7CdBQHaI/AAAAAAAAGKc/6_407HHc1MM/DSC_0438.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj7CwsmpNI/AAAAAAAAGKg/z_4VEL0T_TA/DSC_0439.jpg[/img]
  12. Kilka zabłakanych zdjęć Megunki: [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj6CTUFD6I/AAAAAAAAGJ8/5nhKfcVakI4/DSC_0369.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj6CqmPKFI/AAAAAAAAGKA/WWrZZhB0Kok/DSC_0386.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj6CihDH9I/AAAAAAAAGKE/1GKJOSv5lIA/DSC_0399.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj6C25qL_I/AAAAAAAAGKI/HNLeds38JuQ/DSC_0402.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TOj7Bx1pqII/AAAAAAAAGKQ/LcFpD1nNAVE/DSC_0428.jpg[/img]
  13. [quote name='Madziula']Wysłałam już przelewy dla obu dziewczynek:p Przed Świętami na pewno jeszcze coś dorzucę. Powodzenia.[/QUOTE] Ogromne dzięki Magda!
  14. Wątek naszej nowej podopiecznej Salsy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196797-SALSA-malutka-amstaffka-prosimy-o-grosik-na-leczenie-i-operacj%C4%99-%C5%82apek[/url]
  15. Dzięki Magda ogromnie za pomoc. Obecnie najbardziej potrzebujące są Greta i Salsa, bo ich leczenie pochłonie pewnie fortunę. :( Salsa: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196797-SALSA-malutka-amstaffka-prosimy-o-grosik-na-leczenie-i-operacj%C4%99-%C5%82apek?p=15775401#post15775401[/url] Greta: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196533-Malutka-bordo%C5%BCka-Greta-z-chor%C4%85-%C5%82apk%C4%85-prosi-o-pomoc[/url]!
  16. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]I kilka zdjęć z wcześniejszego okresu z pobytu w schronisku. [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images47.fotosik.pl/368/81fcdf2364411acfmed.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images39.fotosik.pl/364/e5d7c45c4670a801med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images39.fotosik.pl/364/2606a8896df0f0a5med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images37.fotosik.pl/344/8b64ee45e3aa1413med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images47.fotosik.pl/368/a56c61cb6b8d869cmed.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images47.fotosik.pl/368/5fb25b54b0652903med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images37.fotosik.pl/344/7c11ec9a76100d25med.jpg[/img][/url][/FONT][/COLOR]
  17. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][I]Patrzyła jak w obrazek w tego, który już nie chciał jej widzieć..[/I][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][I]Chodziła krok w krok za tym, który chciał, by odeszła na zawsze..[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][I]Kochała bezgranicznie tego, który okazał się bezgranicznie okrutny..[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][I]Nagrodzona za swą miłość i wierność - ogromną kolczatką, przytłaczającą do ziemi drobny kark.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][I]Uhonorowana za oddanie i ufność - swoim drzewem w lesie, przy którym miała skonać.[/I][/SIZE][/FONT] [B]Salsa[/B] Malutka sunia o bursztynowych oczach i z bagażem trudnych doświadczeń. Mimo swojego młodego wieku - około 3 lat - przed skazaniem na śmierć głodową w lesie przeżyła już nieudolne kopiowanie uszu, porody. Uratowana z łap śmierci trafiła do schroniska, w którym nie potrafiła się odnaleźć bez człowieka. Z pyszczkiem między kratami i cudnymi oczami nieustannie wypatrującymi kogoś, kto do niej przyjdzie. Tęsknota była tak silna, że sunia jadła jedynie na spacerach - w towarzystwie człowieka, pełna miska w samotności kojca zupełnie jej nie interesowała. Cudna mała urzekła jednak kogoś, kto postanowił zapewnić jej dom tymczasowy, opiekę, miłośći pomoc w szukaniu domu stałego. Salsa ma swoją tymczasową przystań, ale przed nią jeszcze długa droga leczenia - związana głownie z tylnymi łapkami. Dlatego zwracamy się do Was o wsparcie i pomoc dla tej niesamowitej suni, która mimo wszystkiego,co przeszła wciąż lgnie do ludzi, ufa i zabiega o kontakt. Dla nas to tak niewiele - zaledwie złotówki przekazane na jej rzecz - dla niej to szansa na normalność, zdrowie i prawdziwy dom.. Każda złotówka wpłacona na konto Fundacji AST z dopiskiem "Salsa" to potwierdzenie, że ufność i miłość tej suni do człowieka ma sens.. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande] AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych ul. [U]Żwirki i Wigury 1b/37, 02-143 Warszawa[/U] Konto bankowe: 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 W przypadku przelewów z zagranicy: BIGBPLPW Bank Millenium S.A. Branch Millenium IBAN: PL 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/383/475061b0ddfd11cbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/367/73c1128765105b2bmed.jpg[/IMG][/URL] [/FONT][/COLOR]
  18. Śliczniutkie zdjęcia. :) Czy w końcu lalka ma imię? Jak dostanę tekst to wstawię ją na stronkę fundacji jak mówiłam.
  19. Jak Karolina dostała kalendarz to zadzwoniła do mnie, że Megun ma strasznie wkurzoną minę na okładce że musiała wstać z łózka. :evil_lol:
  20. A Szerkan przypadkiem nie zostaje na stałe u właściciela hotelu? :)
  21. Mogę spróbować zrobić Nikiemu lepsze zdjęcia jeśli będziecie chciały. Tylko przy moim obiektywie musi być ładna pogoda niestety, bo to kit.
  22. U Nexta mamy nieużywaną klatkę, więc możemy pożyczyć bez problemów. Jest w Piasecznie :)
  23. My w razie co możemy pożyczyć klatkę rozmiar IV. Nie wiem jaki Niki jest na żywo, więc nie wiem czy nie będzie za mała. Być może mamy też V w Piasecznie u Nexta, ale musiałabym się upewnić.
  24. Pomimo burdelu może warto wykorzystać "ruch" jaki się wytworzył u Nikiego. Niki nadal jest w potrzebie i pytanie co z nim dalej. Czego szukamy? Kasia, to głównie pytanie do Ciebie, jaka pomoc jest obecnie potrzebna? DT - to wiadomo, ale wiadomo także że o takowy ciężko. Ja nadal podtrzymuję swoją opinię, że u Ewy na DT nie ma szans choćby przez cieczkę Miji. Co szukać? Co robić?
  25. Wezwana do tablicy jestem. Przepraszam za opóźnienie w pisaniu, ale nie było nas bo byłyśmy z Ankub w Józefowie po Salsę. Pisaniny jest dużo, z jednej strony powinnam opisać wszystko, z drugiej strony szanując pewne osoby i mając do nich sympatię przedstawię okrojoną wersję. Gdyby ktoś chciał szerszych wyjaśnień, mój tel jest powszechnie znany i możecie śmiało dzwonić. [QUOTE=Koki;]15765289Nikigo chciałam powierzyć Pani Nerkowej, ale niestety na pilna prośbę Fundacji Ast poproszono mnie żeby tego nie robiła, zdarzyło się to na chwilę przed wyjazdem. Keiti sama wyjaśni to wieczorem i napiszę dlaczego.[/QUOTE] Otóż nie przypominam sobie, abym Cię pilnie prosiła o cokolwiek. Pomimo wiadomego faktu, że Nero jest od nas z adopcji nie skontaktowałaś się z nami, aby choćby wypytać czy naszym zdaniem dawanie samca Nikiego do samca Nero + cieczkującej Miji ma sens, więc nie poczuwałabym się aby Cię o coś prosić, narzucać. Ponadto Nikiego ratujesz Ty, nie my, więc domyślam się że nasze zdanie nie było Ci potrzebne, więc się nie wtrącałam. Z Twoich wypowiedzi na forum niebieskim, z ich tajemniczości wywnioskowałam sobie, że chodzi o DT u Nerkowej i napisałam moje wątpliwości odnośnie DT u Ewy Ani, z którą jechałaś następnego dnia. Zadzwoniłaś rano, powtórzyłam wątpliwości i Tobie przez telefon. A dlaczego ja miałam wątpliwości? Ewa, przepraszam że piszę o nich publicznie. Nie wstydzę się publicznie napisać swojego zdania, bo jest ono szczere. Ewa wynajmuje mieszkanie, mieszka samotnie z 5-6 letnią córką, chorym Nerem i szczeniakiem yorka Miją. Pracuje w 2 miejscach. W Nera Ewa wkłada dużo pracy, wychodzi z Miją na krótsze spacery, później z Nerem na dłuższe aby pobiegał, wymęczył się, pobawił z kumplami. Odprowadza Weronikę do przedszkola, pracuje. Wychowuje dziecko i prawie 2 szczeniaki (bo Nero cały czas zachowuje się jak szczeniak). Jak dla mnie ma wystarczająco dużo pracy przy obecnym stanie rodziny i branie kolejnych 4 łap to „zbyt dużo szczęścia na raz” (takie jest moje, doddy zdanie). Powiedziałam to Ewie także przez telefon. Jak dla mnie branie psiaka samca do samca to już pierwsze ryzyko bo nigdy nie wiadomo co się stanie za kilka dni, tygodni, miesięcy, drugie to takie że przy wynajmowanym mieszkaniu demolujący pies może doprowadzić do sporych kłopotów, a trzecie… Ewa jak Cię znam to Niki by już u Ciebie został, bo widziałam jak było przy Nero, że już następnego dnia zawładnął Twoim serduchem (a zostawienie Nikiego, czyli 2 samców w domu mogło by nie mieć happy endu). Moje wątpliwości wynikają z troski o Was i o psiaki. Nie wiem czy są słuszne, bo każdy sądzi według siebie. Podsumowując – przyznaję, że ja Nikiego nie polecałam dawać do Ewy. Owszem, powiedziałam swoje wątpliwości Kasi. Niki nigdy nie był pod opieką Fundacji AST jak sugeruje Alicja. Doddy była na niebieskim, jest też cały czas na Dogo. Od pół godziny pragnie także napisać swoją wypowiedź, ale ciągle ktoś do niej dzwoni i nie pozwala zebrać myśli. Chyba się jednak udało, więc mam nadzieję, że Twoją irytację Alicjo "zaspokoiłam".
×
×
  • Create New...