-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
:oops: :oops: :oops: Eeee tam. Misia znana jest również jako Urwipołeć, Łobuzielec, Brudas i Śmierdziel. A od dziś jeszcze Cieczkowiec :-? . Ale Pani i tak Psa kocha i Pies dobrze wie, że jest kochany. I właśnie to chyba widać na zdjęciach :) .
-
Oki, obiecałam wstawić tu odnośniki do misinych zdjęć. Jeżeli macie cierpliwość na tylko jedno zdjęcie Misi, to tutaj znajdziecie jej zdjęcie w pozie wystawowej, kiedy wgrała pierwszy CACIB w Łodzi. Wstawiłam to zdjęcie w odpowiedzi na zdjęcie bardzo zmordowanej Misi na krakowskiej wystawie, które zrobiła mgd_a i umieściłą je tutaj (ktoś zapytał, jak Misia wygląda, kiedy nie jest zmordowana -- ja na to, że trochę trudno ją wtedy złapać tak, żeby zdjęcie nie było poruszone :lol: :lol: :lol: -- kto ma teriera, na pewno mnie zrozumie!). Śmieszna Misia incognito jest tutaj. To było zrobione jak ukrywałyśmy się przed nagonką zorganizowaną przez Komitet Ratowania Misi, o którym możecie sobie tam poczytać :wink: . No i najnowsze zdjęcie Misi z Mazur jest tutaj. Więc jaki sami widzicie, wcale nie żartowałam, jak mówiłam, że cała dogomania jest oblepiona Misią! Sukcesy wystawowe są nie tak wielkie, bo Misia wystawiana była tylko 8 razy (w tym 6 razy na wystawach międzynarodowych). Ale mamy championat polski, 3 CACIBy i rez. CACIB. Teraz musimy czekać do maja zanim skończymy Int. Ch. i karierę wystawową.
-
No, super. Teraz weszło dwa razy jako gość. Coraz lepiej. Lady -- zdjęcie jest super. Ale już raz się pytałam, jak je widziałam gdzie indziej: kto je robił? Też bym chciała Misi zafundować taki portrecik...
-
To super! A my już wróciłyśmy i trzymamy za Was kciuki. Wszystko będzie ok. Pamiętaj, żeby po wejściu na pokład poprosić stewardessę, żeby przypomniała kapitanowi, że w luku jest pies. I jeszcze jedno: jak przyjdziesz na lotnisko, to przejdź przez wszystkie kontrole bagażowe (nie paszportowe), a potem poproś (jeżeli sami tego nie zaproponują), żeby pozwolili Ci zostawić klatkę, a z psem wrócić póżniej. Mi pozwolili ją trzymać aż to 45 min. przed odlotem. Potem tylko oddałam Misię, przeleciałam przez kontrolę paszportową, i prosto na pokład. Tak samo było w drodze powrotnej. Jak dolecisz, to daj znać, jak poszło.
-
Bardzo jesteście mili. Ale o sukcesach wystawowych Misi już pisałam, a w ogóle to my się nie lubimy chwalić :oops: , szczególnie na tematy, takie jak uroda, które zależą od szczęścia. Więc tu się pochwalimy czymś innym, o czym też już pisałam: osiągnięciami szkoleniowymi, bo te są dostępne dla każdego, czy ma rodowód, czy nie, czy jest duży, czy mały, i wymagają tylko dużo pracy. Więc egzamin na PT Misia zdała na 196 punktów, ocenę doskonałą i pierwsze miejsce. A wszytko to mimo pięciu szwów w łapie (bo sześć dni wcześniej rozcięła sobie łapę na butelce). Pan weterynarz powiedział, że do egzaminu może przystąpić, ale łapa nie może się zmoczyć. No i oczywiście w dniu egzaminu lało jak z cebra. Misia miała na łapie najpierw opatrunek, potem skarpetkę, potem torebkę foliową, drugą skarpetkę, drugą torebkę foliową, a wszystko razem oklejone przylepcem. I trochę kulała, jak również łapa trochę bolała w trakcie przyjmowania pozycji "waruj". Ale pomimo to spisała się świetnie. Potem zapisałyśmy się na PT-2. (Namawiali nas na obronę, ale mnie obrona nie odpowiada, a Misia jest łagodna i nieszczekliwa i nie chciałam tego zmieniać). Na PT-2, do posłuszeństwa dochodzi praca węchowa. Na egzaminie Misia uzyskała 99 punktów z pracy węchowej i 98 z posłuszeństwa, razem 197! (Ocena doskonała, pierwsze miejsce, itp). Pan sędzia wygłosił przmówienie do zebranych owczarków niemieckich jak to airedale są tak niedocenianą rasą w Polsce, jak są zbyt mało używane, a to takie wspaniałe psy. Aż musiałam Misi zasłonić uszy, żeby z dumy nie pękła :) . Jak już pisałam do Wind, chciałabym widzieć w Polsce to, co od dawna dzieje się np. w USA: więcej "nietypowych" ras szkolonych na "wyższe" stopnie, szczególnie ras niewielkich. Do niedawna, możliwości tu były ograniczone, bo właściwie główny nacisk był na obronę, której regulamin wyklucza małe psy (z idiotycznych, moim zdaniem, powodów, ale to osobna historia -- pan pozorant, który szkolił u nas psy obronne wyszkolił do obrony dwa ... westusie, ale nie mogły zdawać egzaminu, bo wymaga on skakania na wysokość metra). Była możliwość szkolenia na PT-2 i PTT (Pies Towarzysząco Tropiący), ale było to zawsze traktowane trochę po macoszemu i niewiele ludzi jest zainteresowanych tropieniem (a szkoda, bo moim zdaniem, to najciekawsza rzecz, jaką można robić z psem). Ale od tego roku wchodzi nowy regulamin, który zawiera bardzo zaawansowane szkolenie posłuszeństwa (na poziomie mistrzowskim FCI), jak również zaawansowane tropienie. Bardzo bym chciała, żeby to pomogło zmotywować właścicieli "nietypowych" ras do szkolenia swoich psów. Nie mówiąc już o tym, że coraz bardziej popularne staje się agility, które jest idealne dla psów typu terier, które są szybkie i zwinne i łatwo się nudzą. My z Misią oczywiście będziemy szkolić się dalej. W jakim kierunku -- jeszcze nie wiemy, bo nasz Związek jeszcze nie zdecydował się, jakie będą kursy! Ale coś będziemy robić na pewno, bo pracujące psy są dużo szczęśliwsze! A jeśli chodzi o zdjęcia, to poszukam po dogomanii i wstawię tu, w następnym poscie, odnośniki. Pozdrówka dla wszystkich!
-
Wind, zmotywowałaś mnie, żeby cosik tu umieścić. Ale zdjęć Misi już jest pełno na dogomanii, a nie chcę się powtarzać, więc tutaj umieszcze moje dwa ulubione z jej lat szczenięcych: pierwsze w wieku 6 miesięcy, a drugie, 9 tygodni.
-
Wind, piękne zdjęcie! Już mi się marzy jakaś drużyna terierów na zawodach posłuszeństwa :lol:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Oczywiście -- i istnienie podziałów na grupy i rasy wcale mi w tym nie przeszkadza -- przeciwnie. Jak się czuję bulowato -- to czytam o bulach, a jak pierwotnie -- to o rasach pierwotnych :wink: . Ale chciałabym mieć pewność, że nie przeoczę czegoś o airedalach i innych terierach wysokonożnych, a ponieważ pokój o terierach jest prawie wyłacznie o yorkach, to zaglądam tu tylko, jak się czuję yorkowato, bo sam fakt, że jest tu nowy post nie wystarcza. Ale chyba już mnie i tak rozumiesz -- za co dziękuję. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
To nie żaden gość, tylko znów ja. Jakiś diabeł opętał mój komputer i pozwala na anonimowe posty!!! Wind, a gdzie szkolisz? Życzymy Ci dużo powodzenia -- pracujący york to piękny widok -- może znalazłaaś trochę zdjęć na stronce, którą posłałam. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
A to byłam, oczywiście, ja. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
To ucz się, proszę, od owczarni. Ona też ma yorki. Czy jesteś zakompleksiona to nie wiem. Wiem natomiast, że 1. bardzo łatwo się obrażasz, przynajmniej na punkcie psa, któego masz od trzech tygodni 2. bierzesz wszystko co jego dotyczy, łącznie z kokardkami i kuwetami, bardzo serio 3. nie chcesz żartować na temat psów Takie podejście może poważnie zaszkodzić Twojemu psu :wink: . Szczególnie jeżeli to terier, bo każdy właściciel teriera wie, że sa to psy ze szczególnym poczuciem humoru. Uśmiechnij się, będzie Wam obojgu lepiej. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
No, muszę powiedzieć, że się dowiedziałam... może nie dokładnie tego, o co Ci chodziło, ale się dowiedziałam. Ja osobiście zapraszam do żartów na temat mojej rasy, mojego psa, moich wypowiedzi, i czegokolwiek innego. Życie jest zbyt krótkie, żeby je brać na serio. A kto zdanie, że york nie jest prawdziwym psem bierze na serio musi być poważnie zakompleksiony na punkcie swojego pupila. -
Mokka może Ci coś poradzić, bo Leon też nie umiał się bawić. Teraz jest już dużo lepiej. Ale w ogóle, wydaje mi się, że psy uczą się bawić w młodości, jako szczeniaki, i jeżeli wtedy się nie nauczą, to może być trudniej. Ale nie martw się tym, bo to nie znaczy, że pies jest nieszczęśliwy. A jak masz go dopiero od niedawna, to nic dziwnego, że tylko Ty dla niego się liczysz. I tak pewnie będzie jeszcze bardzo długo, może zawsze.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
czapluniu, a może byśmy tak poprosiły, żeby yorkom dać oddzielny topic, tak jak mają bulowate? Bo czytać o kuwetach i kokardkach jak się ma prawdziwego psa to tak trochę dziko :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
To znów byłam ja. Co za diabeł... -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Przepraszam, nic nie widać, ale to byłam ja. Dlaczego to dziadostwo pozwoliło mi wstawić post, jak nie byłam zalogowana??? -
No chyba dobre... Kamień się usuwa, a Misi ten zabieg nie przeszkadza. Najtrudniej jest wydobyć go z takiego wklęśnięcia w tylnych zębach. Ale kamień na zębach jest łatwo widoczny, więc wiesz od razu, czy usunęłaś wszystko, czy nie.
-
Im wczesniej, tym lepiej. Zanim pies sie nauczy bac sie przeszkod. potem jest duzo trudniej.
-
O ile dobrze zrozumiałam, to ta zniżka to ma już być "zawsze"! Ja ludziom opowiadałam, że Misia miała stypendium za dobre wyniki w nauce :D . Pan Lenart, z tego co słyszę, to po prostu bardzo doświdczony szkoleniowiec.
-
My też robiliśmy PT-1 u pani Małgosi, byliśmy u Was dwa razy z wizytą w środy, taki niesforny airedale, może nas pamiętasz. Właśnie zdaliśmy PT-2 na 197 punktów (już się gdzie indziej chwaliłam, ale jestem tak z Misi dumna, że muszę jeszcze raz!!!). Mnie nie odpowiada psia agresja ani szczekliwośc, więc zdecydowanie nie interesuje mnie obrona i dlatego wybraliśmy PT-2. Szkoliliśmy razem z grupą IPO i teraz jestem jeszcze bardziej przekonana, że zrobiliśmy dobry wybór. Jeżeli masz jakieś pytania to chętnie odpowiemy. Na jesieni planujemy PTT. Być może będzie kurs prowadzony przez pana Lenarta, który ma opinię super eksperta.
-
No właśnie -- kiedy przestajemy szkolić? I dlaczego szkolimy albo nie?
-
Misia miała (na szczęście bardzo krótki) okres wygryzywania dziur w ścianach w wieku 8-9 miesięcy. To może być połączone z brakiem wapnia, albo z tym wiązaniem zębów, o który mówił Rotti (nigdy przedtem o tym nie słyszałam) albo i z jednym, i z drugim. W moim przypadku psikałam dziury w ścianie preparatem bardzo gorzkim i to działało na daną dziurę, a powstawała nowa gdzie indziej. Również wtedy zmieniłam zdanie na temat tego, czy psy rozumieją za co są karcone, jeżeli karci się je grubo po fakcie -- kiedyś uważałam, że nie, bo tak mi wszyscy mówili. Teraz wiem na pewno, że tak. Jak przychodziłam do domu, to zawsze wiedziałam od razu, czy było nowe gryzienie, czy nie: jak było nowe gryzienie, to Misia chowała się na swoje miejsce i w ogóle mnie nie witała. A jak nowej dziury nie było, to witała mnie normalnie przy drzwiach! Więc po każym powrocie do domu, jeśli była nowa dziura i nie bezpośrednio po moim powrocie, tylko jak już Misia wyszła sama ze swojej budy, prowadziłam ją do tej dziury (oczywiście bardzo się opierała) i mówiłam jej, że mi się to niepodoba. Nie używam w stosunku do niej żadnej kary fizycznej, więc po prostu mówiłam jej ostrym głosem, że źle się zachowała. Nie wiem, czy pomogło karcenie, czy gorzkie ściany, czy po prostu z tego wyrosła, ale wszystko się skończyło w przeciągu miesiąca. Ale dziury mam do dzisiaj! A poza ścianami, Misia nigdy niczego nie pogryzła.
-
To chyba nie całkiem prawda -- zależy kogo rozumiesz przez "amerykanów." Warto zauważyć, że rasa "American Bulldog" nie jest uznana przez AKC (amerykański odpowiednik ZKwP) i że tych psów praktycznie się tam nie widzi, więc jest ich bardzo niewiele. AKC uznaje buldogi angielskie i buldożki francuskie i to chyba wszystko.Mi osobiście pomogłoby w zrozumieniu, o co Ci chodzi, gdybyś wyjaśnił na czym polegają różnice wzorców buldoga angielskiego i tego, którego tu przedstawiasz.
-
Olk@, jak postępy w przyzwyczajaniu do klatki? Przypomniałaś mi się, bo właśnie kupiłam bilet samolotowy dla siebie i Misi. Lecimy 1 lipca.