-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
No a ja mam airedala. Obrona mnie nie interesuje, a myślę, że ratownictwo mogłoby (mam przyjaciół w USA, którzy to kiedyś tam robili, więc z grubsza wiem, o co chodzi, przynajmniej w USA). Jak dotąd mamy zaliczone PT-2, pies jest dory z posłuszeństwa (98/100 punktów) i dobrze węszy (99/100). Ma 2 1/2 roku. Czy ktoś wie o jakiejś organizacji ratowniczej w Warszawie? Jeżeli nic nie znajdziemy (a może nawet jeżeli znajdziemy), to idziemy dalej na PTT, a potem IPO-FH (tropienie, nie obrone), lub nowy program FCI posłuszeństwa, który jest wprowadzany w Polsce. Ale może ratownictwo byłoby fajniejsze...
-
Wiem i służę wiedzą, tylko mam nadzieję, że nie będziesz rozczarowany :-? . Słowo "canine" po angielsku znaczy "psi". A jak być może wiesz, Amerykanie lubią sobie robić takie różne skróty, używając nazw liter i cyfr (CUL8R = see you later, 4u = for you, itp). No więc K9 wymawia się tak samo jak canine i znaczy po prostu "psi" (np. K9 patrol = canine patrol = psi patrol). A że jednostki policyne i wojskowe szczególnie lubią skróty i numery, to ich psie jednostki są już prawie zawsze K9.
-
PALATINA, Ty wzięłaś moją wypowiedź za atak czy też krytykę, a ja wcale jej tak nie zamierzałam. Chciałam tylko powiedzieć, że poziom agresji u psa zależy często od poziomu naszej tolerancji do tej agresji. Jak sama piszesz, traktujesz agresję w stosunku do innych psów inaczej, mniej poważnie, niż traktowałabyś agresję w stosunku do dzieci. Twój pies na pewno to wyczuwa. Dlatego pozwala sobie warknąć na innego psa a nie na dziecko. To chciałam zasugerować w moim poprzednim poscie.
-
PALATINA, Wyobraź sobie przez chwilę, że raczej niż agresję wobec psów, Twoja sunia okazywałaby agresję wobec dzieci. Co byś zrobiła? Ja lubię mieć psy absolutnie pozbawione agresji. Ale to znaczy, że moje psy wiedzą, że znajdują się na samym spodzie hierarchi. Na przykład na obronę by się nie nadawały. Mnie to akurat odpowiada, ale nie wszystkim. Więc ja reaguję na jakikolwiek przejaw agresji bardzo ostro, tak jak reaguje psia mama gdy rozdziela szczeniaki.
-
Bardzo ciekawie mi się ten topic czytało, bo jasno wynika, że co rasa, to obyczaj :wink: . Zresztą jak się zastanowić, to nie powinno to dziwić, be przecież włos np. pudla jest zupełnie inny od włosa labradora. Wiem to najlepiej na przykładzie szorstkowłosego teriera, do którego większość rad ogólnych na temat pielengnacji sierści w ogóle się nie odnosi. Więc PALATINA, ja stosowałabym się wyłącznie do rad od właścicieli PONów! NB, teriery trymuje się najlepiej właśnie na brudno!
-
Tak, zgryz może się na pewno zmienić z wiekiem i nie ma na to mądrych. Jedyny sposób, żeby zapewnić, że pies będzie odnosił sukcesy na wystawach to kupić dorosłego psa. Wysyłam Ci również maila na priv w tej sprawie.
-
Misia też jeździ w transporterze, bo to najbezpieczniej. Transportery są dostępne dla każdego rozmiaru psa, tylko do tych największych potrzebny specjalny samochód :wink: . Nawet transposter Misi, żeby się zmieścił, wymaga usunięcia tylnego siedzenia z mojego malutkiego auta. Więc muszę się przyznać, że na krótkie dystanse Misia jeździ luzem w bagażniku, bo jej pani jest zbyt leniwa, żeby jej pokaźny i ciężki transporter ładować do samochodu. Problem w tym, że w razie wypadku, pies wieziony luzem staje się pociskiem wyrzucanym przez okno.
-
Coooo?????? Yorkies, w którym wzorcu to wyczytałaś? Bo wszystkie, które ja sprawdzałam podają tylko maksymalną wagę, nie minimalną, więc ja zakładałam, że stąd bierze się problem! Czy możesz dać jakiś odnośnik do tej informacji?
-
No to tu mnie zgubiłaś. Na ile ja się znam na genetyce (a znam się bardzo kiepsko, niestety), to jeżeli jest to cecha recesywna, to nie da się tego wytępić po prostu nie używając w hodowli psów, które ukazyją tę cechę. Ale z której części wzorca to wynika? Czy jest to interpretacją autora książki, czy też wynika to bezpośrednio ze wzorca? I co to znaczy "wysokonożny"? We wzorcu yorka nie ma nic na temat wzrostu! (W prawie wszystkich innych wzorcach jest!)
-
Lady, Ty mi powiedz, bo ja nie wiem, kto tam sędziował yorki Czy był to hodowca yorków?Ale również chcę zauważyć, że ze zdjęcia z reguły nie wiele wynika... Oczywiście jeżeli widziałaś tę sunię na żywo, to inna sprawa. No i chcę Cię jeszcze zapytać (bo się chcę czegoś nauczyć, nie próbuję tu krytykować!!!), skąd wynika, że york nie powinien być wysokonożny? Amerykański wzorzec, o ile pamiętam, nic nie mówi na ten temat (tylko chyba że "body compact", czy "short back" czy coś takiego, co raczej preferowałoby właśnie względnie wysokonożne psy), a FCI nie sprawdzałam.
-
No, na ten temat mogę się troszeczkę wypowiedzieć, a resztę może doda czapla.Amerykański wzorzec kerraków jest niesłychanie dokładny i przejrzysty na temat koloru. Wylicza najrozmaitsze stadia kolorów, przez które przechodzą szczenięta i pisze, że kolor czarny u psa powyżej 18 miesięcy jest wadą dyskwalifikującą, natomiast poniżej 18 miesięcy jest dopuszczalny i nie powinien być traktowany jako wada (więc czarny kerry blue może ukończyć championat USA jeżeli zrobi to przed 18 miesiącem życia, co jest wg systemu USA możliwe!). Wzorzec FCI (któego nie znałam, a który w tej chwili sprawdziłam) jest mniej dokładny, choć również wymaga, żeby pies powyżej 18 miesięcy był wybarwiony. Niemniej kolor czarny nie jest tu wymieniony jako wada dyskwalifikująca, natomiast jest wyszczególniony w liście wad na końcu wzorca (czyli jest wadą poważniejszą niż odbieżności od wzorca, które nie są w ten sposób wyszczególnione). Czyli w skrócie, barwa u kerraków jest traktowana przez wzorzec dużo poważniej i bardziej szczegółowo niż u yorków. Jak to się zamienia na oceny na ringu tu, w Europie, mogę tylko zgadywać. W Stanach na pewno zostają championami młode czarne psy -- kto wie, czy wszystkie się wybarwiają. Natomiast te najsłynniejsze (ostatnio przecudowny UK/Am Ch. Torum's Scarf Michael) są pięknie "blue".
-
Sorki, ale tego właśnie nie rozumiem. "Powinien" według kogo? Według obecnej mody? Mody się zmieniają -- jedyne, co jest stosunkowo stałe, to wzorzec. Więc ja nie traktowałabym go z przymrużeniem oka, tylko hodowałabym do wzorca, bez względu na to, co obecnie wygrywa (tak zresztą robię w swojej rasie). Podejrzewam, że tutaj powodem są sędziowie, którzy są specjalistami od innych terrierów, a nie od yorków. Ja radziłabym poduczać tych sędziów, a nie dostosowywać się do ich błędów. Pies to nie tylko ogon, więc podejrzewam, że nie zawsze ten z najwyżej noszonym ogonem wygrywa.Chyba będę w środę w Związku, więc jak nawinie się jakiś sędzia, to spytam się o ich opinię na temat przynajmniej koloru (a może i ogona też).
-
Dokładnie -- kolor czarny nie jest wyszczególnioną wadą (jaką jest srebrnoniebieski), tylko wadą, bo odstępuje od ideału. Nie jest również nigdzie wyszczególniony jako powód do dyskwalifikacji! Więc oceniając psy na ringu, kolor jest tylko jedną z wielu cech psa, które sędzia bierze pod uwagę. Dla widza, jest to wada najbardziej rzucająca się w oczy, więc łatwo takiego psa, jak się obserwuje spoza ingu, skrytykować i odrzucić. Ale sędzia na ringu widzi u innych psów całą masę wad, które są być może ważniejsze, przynajmniej dla niego, choć dla widza trudniejsze (lub niemożliwe) do zauważenia. Są oczywiście nieuczciwi sędziowie, ale ja naiwnie myślę, że jest ich mniej niż nam się wydaje. Dlaczego tak myślę? Bo przyjechałam tu z Misią jako "nikt z nikąd", nikt nas nie znał, ani mnie, ani Misi, a jednak Misia sporo wygrywała (BOG 3 na swojej pierwszej wystawie! sędzia: Elżbieta Chwalibóg).
-
Gościu, tzn, Yorkies, tylko ja tak wcale nie pisałam -- ani nie polecam, ani nie odradzam tej hodowli, bo jej nie znam! Napisałam tylko, że nie spełnia warunków kajki, bo jest za duża. Gdybym kupowała Yorka, to pewnie, tak jak Wind, odwiedziłabym tę hodowlę i porozmawiała z hodowcą. Czy bym ją wybrała, to już trudno powiedzieć. Ale na pewno nie skreśliłabym jej tylko dlatego, że jest duża, bo akurat mnie to niekoniecznie przeszkadza.
-
No i właśnie dlatego rzuciłam to pytanie na temat co to jest "dobra hodowla". Dla jednego to taka, która produkuje najwięcej championów. A dla drugiego -- zupełnie co innego. Bakrat na pewno nie spełnia warunków kajki, bo produkuje więcej niż 1-2 mioty rocznie. Ale podejrzewam, że są to skojarzenia przemyślane itd. A jeśli chodzi o kolor, to Wind, jak się produkuje dużo szczeniaków, to będzie więcej udanych, ale i więcej nieudanych -- po prostu więcej wszystkich. A dlaczego te nieudane wygrywają, to już nie spekuluję. Zwracam tylko uwagę, że ani we wzorcu angielskiego KC, ani w polskim wzorcu, kolor czarny nie jest wyszczególniony jako wada (podczas gdy srebrny jest). Więc może nie jest on uznawany za wadę tak poważną, jak inne wady? Bo idealnych psów to po prostu nie ma -- przynajmniej ja jeszcze nie widziałam... NB nie bronię tutaj tej pani, nie znam jej, i nigdy nie widziałam jej psów. Ale wiem, że inaczej ocenia się psa z poza ringu, a zupełnie inaczej, gdy jest się sędzią na ringu...
-
No to fajnie, bo właśnie ta hodowla rzuciła się w oczy przy przeglądaniu krakowskiego katalogu. Ale kajka, trochę to wszystko zależy od tego, co dla Ciebie znaczy "dobra" hodowla, bo każdy ma o tym inne pojęcie.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Czapla, do Włocławka nie mogę, bo akurat będą tu z wizytą moi rodzice (aż z Kalifornii, więc nie wypada ich zostawic!). Do Nowego Dworu Mazowieckiego może pojadę, chociaż tak naprawdę to szukam towarzystwa, żeby w ten weekend wybrać się do Budapesztu (2xCACIB -- a Misi potrzeba tylko jednego zagranicznego -- plus czasu -- do int ch). Jak nikogo nie znajdę, do będę kibicować Niuńkowi na pewno! Natomiast chcę Cię namówić na ten Wrocław. Ja jadę bez Misi, bo jej niepotrzebne i chcę raz w życiu móc popatrzeć na psy, a poza tym sędzia mi i tak nie odpowiada. Ale o ile dobrze pamiętam, to ten sędzia Tobie (Niuńkowi) bardzo odpowiada... więc chyba warto... Czy Niuńcio jest zgłoszony? (Jak nie, to też dobrze, bo będę mogła z Tobą spokojnie pogadać...) Daj znać, jak się namyślisz! -
Ja nie znam -- hey, yorkowcy, odezwijcie się! Ja mogę najwyżej przejrzeć katalogi wystawowe i wybrać hodowców, których przydomki się powtarzają -- ale to w żaden sposób nie gwarantuje, że są to dobre hodowle...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
No to ja opowiem o Misi najlepszej wizycie u weta. To było wtedy jak sobie rozcięła łapę na butelce na szkoleniu, na sześć dni przed egzaminem. Więc wrzuciłam ją do samochodu, krew się leje, samochód zakrwawiony, wnoszę ją do lecznicy, wchodzimy do gabinetu, stawiam ją na stół. Misia stoi sobie spokojnie i ogląda świat z wysokości. Pan weterynarz podchodzi do niej mówiąc - No, panno, pokaż co my tu mamy - a Misia na to podaje mu zakrwawioną łapę! To była nasza pierwsz wizyta u dra Dymka, od tego czasu chodzimy tylko do niego :) ! Hej, czapla, powiedz Luśce, żeby lepiej dbała o te gruczoły! Jak by sobie co jakiś czas porządnie wylizała (głośne mlaski i okropny smród są niezbędnymi składnikami tego zabiegu), to nie było by problemów. (A tak na poważnie, to tez miałam kiedyś psa, który miał kłopoty z tymi gruczołami. Oj, ile ja się z nim namęczyłam...) Czapluniu, chciałabym z Tobą kiedyś pogadać na temat szczeniąt. Misia ma właśnie cieczkę, a przy następnej chcę ją pokryć, no i chciałabym Cię popytać o różne Twoje doświadczenia. Będziesz Ty w najbliższym czasie na jakichś wystawach??? -
Ja zgaduję, że z tą wagą to było tak: Poniważ yorki to stara rasa angielska, waga w oryginalnym wzorcy była podana w funtach (w amerykańskim ciągle jest, bo tam ciągle używa się funtów!!!) i była podana jako 7 funtów. Jak ktoś przekłada na kilogramy w głowie, w przybliżeniu, to myśli, dwa funty na kilogram, czyli 3,5 kg. A jak przekładali wzorzec FCI na kilogramy, to zrobili to dokładniej. 1 kg=2,2 funty, więc dzielimy 7 przez 2,2. Wychodzi 3,18888...., czyli 3,2, ale już przekładającemu brakowało wiedzy ścisłej, żeby odpowiednio zaokrąglić (i tak się namęczył, żeby wykombinować, co przez co podzielić :wink: ), więc wyszło 3,1 (a w nawiasie wzorca FCI ciągle figuruje 7 funtów! W polskim są tylko kg). No ale to tylko moje przypuszczenia...
-
Wirka, a kiedy ty bierzesz małego pieska :lol: ? Chyba wsadzę na szkolenie.
-
dobra, Wind, wyjaśnie w odcinkach, w miarę jak mi czas pozwoli. Ale chyba zacznę nowy temat, bo tu w galerii to raczej nie pasuje. (NB, Twój szkoleniowiec powinien Ci też móc w tym pomóc, chociaż wielu z nich zna się tylko na szkoleniu dużych psów, niestety. O tym też mam śmieszne historyjki...)
-
Przepraszam, że jestem ignorantem, ale co na to wzorzec? Czy tam nie jest napisane, jakiej wielkości ma być york? Czyli miniaturka, nawet z rodowodem, to może york, ale z poważną wadą? I żaden szanujący się hodowca nie próbowałby czegoś takiego hodować?
-
Wind, chcę Ci opisać, jak uczyć "równaj" na smakołyk, ale najpierw muszę wiedzieć, czy zamierzasz Majkę wystawiać, bo metoda jest trochę inna zależnie od tego.
-
No to Lady, gratuluję! Jesteś super fotografem, bo ja byłam pewna, że to profesjonalne zdjęcie.