-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Tak, ale ja radziłam, żebyś to zrobiła po uprzednim sprawdzeniu, czy nie było już na nie gdzieś odpowiedzi. A na ptyanie, kiedy normalnie zjawia się cieczka była już odpowiedź wiele razy... Poszukaj, dobrze?
-
Dalmati&Maja, tutaj na dogomanii już TYYYYYLE było o cieczce... I o tym, kiedy, i o tym, co robić... Poszukaj, a jak nie znajdziesz czegoś konkretnego, to o tę konkretną sprawę zapytaj...
-
Runa, polecam Ci topik Piess Tess już po sterylce tutaj. Tam jest 20 stron od rozmaitych osób opisujących, jak ich psy się zachowywały po sterylce, jak długo się wybudzały, keidy zaczynały się normalnie zachowywać, itd. U każdego oczywiście inaczej, ale razem da Ci obraz, czego możesz się spodziewać, a tyle czytania też da Ci coś do roboty, zamiast martwić się sunią :wink: . No i super, że masz światłego weta, który radzi sterylizację przed pierwszą cieczką. Możesz napisać, kto to taki?
-
czapla, spróbuję ją ucałować, ale jak tę nową Misię przytulam, to ona się odwraca ogonem :( . carry, ile zamówionych to skomplikowane pytanie... Zbyt wiele, to na pewno. Kiedyś miałam wspaniałą sunię i lista zamówionych szczeniaków była na trzy strony. No i sunia na dwa tygodnie przed porodem dostała infekcji (chyba spowodowanej tym, że jeden ze szczeniaków był martwy i zaczął się rozkładać) i straciliśmy cały miot :( . Więc teraz nie chcę zapeszyć i żadnych zamówień na serio nie biorę dopóki się nie urodzą! Ale Misia jest fajna (a przynajmniej była, przed tą ciążą! :bigcry:), cały miot jest jak z importu, bo i suka i pies amerykański i nawet krycie w USA :wink: , więc ludziki się pchają... A co z tego w końcu wyjdzie, to zobaczymy... W moim doświadzeniu, jedna na dziesięc na serio zainteresowanych osób decyduje się w końcu na szczeniaka... A czy jadą jakieś za granicę? Hodowczyni Misi bardzo chce pieska, ale już jej powiedziałam, że nie dostanie. No i ktoś z Niemiec pytał mnie kiedyś o szczeniaka, ale ostatnio jakoś nic nie słyszę, więc nie wiem. A reszta na razie zostaje w Posce.
-
carragan, no pewnie, że dam! Chyba że do tego czasu wyjdzie regulamin, który mi tego zabroni :wink: . Ale one robią się fajne dopiero po jakichś 3-4 tygodniach :( .
-
Mokka, nie martw się, mnie się wydaje, że stara Misia wróci częściowo jeszcze przed szczeniakami. Mnie juz daje buzi (na początku też nie chciała :( ). Ale w łóżku spać nie chce... Jak ją namawiałam, żeby wlazła na łóżko, to owszem, właziła, ale zaraz złaziła. W ogóle położyła się spać w oddzielnym pokoju i na podłodze - nawyki kenelowe. Ale już rano była na materacyku w swojej budzie u mnie w sypialni. Jak ja wstałam, to wdrapała się na moje łóżko, ale jak tylko ja wróciłam do łóżka, to ona wróciła do budy. Może to i lepiej - teraz i tak będę musiała jakieś gniazdo przygotować... Co do sierści, to przeczytałam właśnie w bardzo naukowej książce, którą dostałam od właścicielek reproduktora, że takie zmiany mogą nastąpić u ciężarnych suk :o ! "Nothing particularly related to coat occurs during pregnancy except that many bitches seem to have an espacially luxurious bloom." Najbardziej mnie martwią te tendencje dominacyjne - to chyba skutek życia w stadzie, ale może być też kwestią dojrzewania (ja wiem, że Misia ma już prawie 3,5 roku, ale niektóre psy są opóźnione w rozwoju :wink: ). W każdym razie będziemy z tym walczyć. (Jak zdominowała Monię, to ja byłam tak zdumiona, że nawet zareagować nie zdążyłam!)
-
Głównie to patrzy bardzo głodnym wzrokiem, co by tu można pożreć... Jest przeraźliwie głodna...
-
Mnie jutro u Was nie będę, ale może w sobotę przyjdę z leniwą, ospałą i bardzo zarośniętą Misią...
-
No ja też chciałam zapytać o trening. Może w piątek i w sobotę, tak jak kiedyś planowałyśmy???
-
No już odpowiadam :wink: . Misi szczeniaki są przewidywane na 26 maja. Czyli seminarium z udziałem Misi 22-23 raczej odpada. Ale ja chętnie pojadę jako widz, jeżeli Misia nie zacznie rodzić przedwcześnie (a chyba raczej nie zacznie). A Płock chyba raczej opuścimy, chyba że znasz jakiegoś bardzo odpowiedzialnego puppy-sittera :wink: .
-
SKUTECZNY NA CO??? Najskuteczniejsza, wg ludzi, którzy takie zabiegi badaja, jest normalna sterylka. Nie jest jasne, co pozytywnego osiąga się przez zabieg, który miała Twoja sunia, natomiast negatywne skutki wydają mi się oczywiste.
-
Zostawianie kawalka jajnika jest absolutnie wbrew nowoczesnej praktyce weterynaryjnej. Wlasnie ta "ingerencja w gospodarke hormonalna" poprzez usuniecie jajnikow zabezpiecza suki przed guzami sutkow - czyli ta zaleta sterylki u Ciebie odpada (ale jesli to byla suczka, ktora juz miala kilka cieczek, to i tak tego efektu prawie nie ma, wiec to moze nie miec znaczenia). Oczywiscie ten szczatkowy jajnik pozostawia tez mozliwosc ew. raka jajnika, ale te wystepuja u suk raczej rzadko (w odroznieniu od raka sutkow, ktore wystepuja bardzo czesto). Wet ma racje, ze to, co robi moze zmniejszyc prawdopodobienstwo nietrzymania moczu, choc brak badan, ktoreby to potwierdzily lub nie. Ale nietrzymanie moczu jest tak rzadkim skutkiem ubocznym, a zaleta zmniejszenia prawie do zera prawdopodobienstwa raka sutkow poprzez wczesna i calkowita sterylke tak, moim zdaniem, waznym efektem, ze praktyka weterynaryjna na swiecie (choc niekoniecznie w Polsce) robi sterylki inaczej, niz ten wet. Nie mnie sie wypowiadac, kto ma racje...
-
IDA, Jezeli, wg poprawki, az 11% modow jest ok, to moze nie tylko PATI i Wind, ale nawet mnie uda sie w tym zmiescic... :wink: W koncu to wlasnie na moim "dziale" piszemy o Cavano! Ale mnie interesuje co innego, mianowicie, w jaki sposob reszta Ci tak podpadla? Jakies konkretne przyklady moze? Bo mnie sie wydaje, ze sporo modow jest fajnych... :D Co do treningu, to widze, ze wszystkich pgranelo lenistwo po zawodach... Niestety, z reguly tak bywa. Nas oczywiscie tez jeszcze nie bedzie. Za to w przyszly weekend!
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to kela's topic in Kerry blue terrier
czapla, brawo! Czyli na naszych kolejnych zawodach mozna liczyc na Ciebie z dwoma kerrakami? No bo Ty przeciez jestes honorowym czlonkiem Cavano :wink: ! -
Jesli chodzi o uprawnienia Zwiazkowe, to o ile wiem, dr Blenau w tej chwili ich nie ma... Z uprawnieniami zostalo bodajze czterech wetow w calej Polsce - o ile dobrze pamietam. Chyba ze cos sie znow zmienilo.
-
Ej, Nitencja, a nie mowilam :wink: ? Sunia jest ladniutka. Siersc tez ma dobra, czego na zdjeciu nie za bardzo widac :wink: .aga_ostaszewska, wyglada na to, ze Czika podoba sie przyszlej tesciowej :wink: :lol: :wink: :lol: :lol:
-
Chyba jednak nie calkiem, a mnie nie bylo (tak naprawde, to dalej nie ma :wink: ), zeby wyjasniec. Ale Flaire, to oznacza, ze zaprzeczasz sama sobie :wink: Z jednej strony polecilas to szkolenie jako klikerowe (sorki "na kliker" :wink: ) a teraz piszesz, ze nie wiesz jak tam szkola... Sorry, wendka, masz racje, ze niescilsle napisalam. Sprobuje wyjasnic.Wiem, ze Zwiazek prowadzi wsrod swoich grup m.in. grupy klikerowe. Ale nigdy na te zwiazkowe klikerowe szkolenia nie uczeszczalam, wiec nie potrafie Ci powiedziec dokladnie jak sa prowadzone. Dlatego nie "polecam" ich, tylko poradzilam lucyper, zeby sobie poszla i poogladala. z cala pewnascia Karen Pryor wie co to szkolenie klikerowe i potrafi wyjasnic :wink: Ale to byla z Twojej strony bardzo wymijajaca odpowiedz. Ja sie Ciebie pytalam co wg Ciebie oznacza szkolenie "na kliker". :wink: Nie zamierzalam dawac wymijajacej odpowiedzi, ale wyraxnie jakos Cie zmylilam, wiec sprobuje jeszcze raz: przez "szkolenie na kliker" w mojej pierwszej wypowiedzi rozumiem dokladnie to samo, co przez "szkolenie klikerowe", czyli to, o czym uslyszalam baaaaardzo dawno temu od Karen Pryor w San Francisco. Dla mnie, innego szkolenia "na kliker" nie ma (chociaz oczywiscie wiem, ze rozmaici ludzie robia z klikerem rozne rzeczy :wink: ). Teraz jasno? Masz oczywiscie racje, ze to kwestia wyboru, tylko ze najlepiej jak wybor robi sie z pelna swiadomoscia opcji. Skad wiesz, ze "wolisz" te inne miejsca, jezeli nigdy nie widzialas tych zwiazkowych? Dlatego wlasnie ja polecam, zeby kazdy obejrzal sobie rozmaite opcje przed wyborem - kazdemu odpowiada co innego i im wiecej ma sie widzy, tym wieksza szansa podjecia odpowiedniej dla danej osoby decyzji.
-
To jakis topik z przed wiekow, wiec moze dlatego Ty odpowiedzialas na troche inne pytanie niz ja, przed wiekami, zadalam... Ale mniejsza z tym.
-
Ja powiem, ze wazniejsze niz odczytani zdjec jest odpowiednie ich zrobienie, a dokladnie, odpowiednie ulozenie psa do zdjec. Poprzez nieodpowiednie ulozenie, zdrowe biodra moga na zdjeciu wygladac jak chore. Teraz nie mam dobrego dostepu do netu, zeby tego szukac, ale za jakis tydzien, jesli nie zapomne, postaram sie wstawic tu linka do swietnej strony wlasnie o tym, jak wazne jest odpowiednie ustawienie psa (albo moze ktos zrobi to za mnie, bo juz ten link kiedys na dogomanii wstawialam -- powinien chyba isc do linkowni). Strona jest po angielsku, ale ma pary zdjec tego samego psa, gdzie na jednym biodra wygladaja z ciezka dysplazja, a na drugim - doskonale...
-
Koniecznie do weat, bo to moga byc objawy ropomacicza...
-
INA, trzymaj sie. Pech chcial, ze akurat mnie nawet nie ma, zeby z Toba pogadac... :( Nawet na dogomanie mam kiepski dostep, wiec dowiaduje sie dopiero teraz. Jak wroce to odwiedze Cie, moze dasz mi jakies zdjecia i wstawie tutaj na pamiatke.
-
Sajko, dzisiaj nawet za oceanem wszysciutkie zdjecia sie otwieraja! SUPER!!!
-
No, dziękuję! Ja z braku psa nie mogę się w Cavano udzielać bezpośrednio, więc próbuję innymi metodami! Więc to koło to dzieło moje i Elki :D . A drugie, co moje i co, jak widzę, się udało, to pomysł zaproszenia Uli jako sędziego!!! Tak Wam okropnie zazdroszczę!PATI, dziękuję pięknie za zdjęcia! Sajko, wczoraj wyświetlały się u mnie tylko dwa zdjęcia szkotów, a dzisiaj, dla odmiany, jeden szkot i Kenia. Muszę powiedzieć, że te zdjęcia, które widziałam są rewelacyjne! Kto był fotografem??? I czy możemy go zatrudnić na etat :wink: ? Jeszcze się pochwalę, bo mnie duma rozpiera. Dzisiaj miałam pierwszą długą rozmowe z opiekunkami Misi i nie mogły jej nachwalić. Że wybitnie grzeczna, wybitnie zsocjalizowana, wesoła, spokojna - nic jej nie drażni czy denerwuje, bawi się z psami pięknie, a w ogóle, to może u nich zostać! Jedyny problem to że zżera ją głód...
-
No przeczytalam wspanialy reportaz z zawodow... Ale moze by tak narazie ktos tutaj jakies zdjecia wstawil, coby odlegla przewodniczka (tak szybko zapomniana, ze nawet wsrod nieobecnych w reportazu nie zostala wymieniona :cry: ) na wygnaniu mogla sobie oglodnac?