-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Główkę można zostawić i obserwować, a resztę psa obserwować pod kątem babesziozy i boreliozy.
-
isabela, ja polecam wizytę u weta... Ale napisz, gdzie dokładnie jest ten placek, bo nie wiem, co to znaczy "w okolicy ogona". Czy on jest na samym ogonie, na wierzchu, bliżej nasady niż końca? Jeśli tak, to może to być podobne do schorzenia, które miewa moja Misia, a któe było zdiagnozowane jake rezultat drobnego problemu hormonalnego (niedoboru estrogenu lub nadmiaru testosteronu). W jakim suka jest wieku? Czy jest wysterylizowana? Jeśli nie, to kiedy miała ostatni raz cieczkę i która cieczka to była? Czy taki placek pojawiał się kiedyś wcześniej? Inna możliwość (zależnie od tego, jak to dokładnie wygląda) to jakiś gronkowiec, więc radzę jednak do weta.
-
Ha! Dzieciątka! Dopiero teraz tu dotarłam, więc już prawie wszystko było powiedziane! Na pewno spełniacie wszystkie wymagania Cavano, łącznie z wiekiem. :wink: Chociaż marzy mi się, że w końcu dołączy się do nas ktoś, kto sprawi, że ja nie będę najstarsza... Ale im dłużej na to czekam, tym mniej się to staje prawdopodobne :wink: Jeszcze powinnam napisać o jednej sprawie, dla tych, którzy pisali, że chcieliby z pieskami powczasować... Cavano planuje na koniec lata tygodniowy obóz agility. Szczegółów jeszcze mało... Ale fajnie będzie na pewno!
-
Gdy miałam dwie suczki, szkoliłam każdą osobno. Szkolenie (tj. uczenie nowych elementów) dwóch psów na raz jest naprawdę bardzo trudne - np. jak chwalić, gdy tylko jeden zrobi coś dobrze??? Zdecydowanie odradzam. Natomiast jak były już wyszkolone, to prowadziłam je często razem przy nodze i wyglądało to pięknie, bo każda już umiała z osobna. Suczka wyżej w hierarchii chodziła bliżej mnie, ale ta dalej też chciała być blisko, więc szły tak przytulone, bardzo równo. Co do ustawiania hierarchii, to u mnie nigdy z tym nie było problemu, więc nie mam zbyt wielu komentarzy. Psy zawsze same sobie ustawiały hierachię i robiły to bez spięć, więc ja nie ingerowałam. Zawsze tak się układało, że suczka, która była starsza, była również u mnie dłużej i to ona właśnie była wyżej w hierarchii. Raz miałam psa - był na samym dole pod suczkami. A gdy miałam kotkę, to ona zdecydowanie była najwyżej.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Terry, jeżeli zależy Ci na cyfrowych wersjach zdjęć, to są punkty usługowe (albo fotograficzne, albo Xero - oczywiście nie wszystkie), które Ci takie zdjęcia za niewielką opłatą zeskanują i wręczą na CD... Oczywiście nie namawiam Cię do wydawania kasy tylko po to, żebyśmy na dogomanii mogli ujrzeć Twoje piechy :wink: - ale ja lubie mieć zdjęcia w kompie, bo np. mogę sobie Misię na tapetę ustawić!A co to za psiunio na Twojej ikonce? -
Hanya, a dlaczego nie podoba Ci się PT-2 (które zresztą teraz przemianowali PTT-1)? Jeżeli chcesz psa dalej szkolić, a nie odpowiada Ci PT-2, to masz do wyboru jeszcze conajmniej obedience i agility... :)
-
A ja jeszcze do listy Elki dodam: butelkę (lub dwie!) wody dla psa (a jeśli gorąco będzie, to dla siebie też). Może tam jest, może nie - nie wiem, ale nawet jak jest, to niewiadomo, czy akurat taka, jaką Wasz pies lubi. Ja be wody się nie ruszam i przezornie warszawską kranówkę wiozłam do Bratysławy, a potem dzieliłam ją pomiędzy koleżanki, bo ich psy nie chciały pić bratysławskiej wody :niewiem:.
-
Cockerek, to normalne. Tak tworzy się nowa tkanka blizny.
-
Absolutnie niemożliwe, bo poziom hormonów jeszcze nawet się specjalnie nie zmienił - ma jeszcze ze starej produkcji :wink: . Natomiast może być bardziej przytulajski, bo czuje się jeszcze nie na 100% - z psami może być tak jak z dziećmi, jak się czują nie na 100% to bardziej lgną.
-
Jak byłam dzieckiem i miałam welsha, to graliśmy z nią w nogę. Drapcia była świetnym bramkarzem - rozumiała swoje obowiązki. Kilka razy nawet w drużynie (takiej zebranej, podwórkowej) grała, gdy dzieciaków brakowało!
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to kela's topic in Kerry blue terrier
kela, jak ja słyszę w jednym poscie Mazury, kąpiele i osowiały pies, to zaraz na myśl mi przychodzą kleszcze i babeszioza. Więc tylko się chcę upewnić, że Szon przeciw klaszczom był zabezpieczony i żadnego nie złapał... Jak u niego z apetytem? Jeżeli nadal jest osowiały, to radziłabym mu zmierzyć temperaturę... -
Misia najbardziej lubi się ze mną bawić "w psy". Trochę mi wstyd opowiedzieć, na czym to polega :oops: . Zaczyna się od tego, że obie stoimy na czterech łapach. No i potem ja udaję, że jestem psem, np. spadam tak na przednie łapy zachęcając do zabawy i spowrotem na cztery. No to Misia też. Potem zaczynamy się gonić, podgryzać, szturchać, itp. Kończy się zwykle na tym, że Misia przewraca się do góry brzuchem - no bo w końcu jest psem podporządkowanym... Z żadnym innym psem się tak nie bawiłam, ale dla Misi jest to ulubiona zabawa :D .
-
szczepionki wieloskładnikowe i częstość szczepień
Flaire replied to Flaire's topic in Choroby zakaźne
O zmianie zaleceń co do częstotliwości szczepień (z raz do roku na raz na trzy lata): "We are making this change after years of concern about the lack of scientific evidence to support the current practice of annual vaccination and the increasing documentation that over-vaccinating has been associated with harmful side effects,” said the announcement of a new vaccination protocol at the Colorado State University Veterinary Teaching Hospital. “Boosters, the annual re-vaccination recommendation on the vaccine label is just that — a recommendation, and is not a legal requirement except for rabies. This recommendation could just as well have been every leap year or full moon and is not, in most cases, based on duration of immunity studies" Gdyby powtarzanie szczepień było rzeczywiście konieczne raz do roku, spodziewałabym się natychmiastowego sprzeciwu co do wiarygodności badań twierdzących inaczej od producentów szczepionek, ogromnych firm farmaceutycznych z ogromnymi budżetami, i publikacji przez te firmy własnych badań potwierdzające konieczność corocznych szczepień. Ale niczego takiego nie jestem w stanie znaleźć... Gdyby tu chodziło tylko o to, że coroczne powtarzanie szczepionek nie jest konieczne, to nie przejmowałabym się tym - stać mnie na zbędny wydatek typu 40 zł rocznie. Ale problem w tym, że coraz częściej czytam o tym, że tak częste powtarzanie szczepień może być wręcz szkodliwe (przynajmniej w jakimś tam niewielkim procencie przypadków). I dlatego tak się z tym męczę... -
szczepionki wieloskładnikowe i częstość szczepień
Flaire replied to Flaire's topic in Choroby zakaźne
No więc właśnie, z tym to wyraźnie różnie bywa, chyba nawet na SGGW... :( Mnie wygląda na to, że większość polskich wetów uczy się raz, w czasie studiów, a już potem się nie kwapi. A przecież nasza wiedza o medycynie, również weterynaryjnej, posuwa się naprzód w zawrotnym tempie! Napewno jeszcze 10 lat temu uczyli o tych szczepionkach czego innego, niż uczą teraz (piszę o Stanach, bo tutaj podejrzewam, że ciągle uczą tego samego :( ).Wind, jak będziesz u weta na SGGW, to czy mogłabyś się spytać, czy SGGW ma roczniki JAVMA? P.S. Mam pomysł na nowy biznes, który powinnyśmy założyć... -
szczepionki wieloskładnikowe i częstość szczepień
Flaire replied to Flaire's topic in Choroby zakaźne
Dyskusja zaczęła się od tego, że ktoś narzekał na weta, że daje szczepionki oddzielnie, a nie jedną kombinowaną... -
szczepionki wieloskładnikowe i częstość szczepień
Flaire replied to Flaire's topic in Choroby zakaźne
Wind, w jego bibliografii jest zamieszczone sporo prac z innych ośrodków. Ja naprawdę widziałam tego bardzo dużo, chociaż nie zbierałam linków. W miarę jak się będę natykać, mogę Ci podsyłać. Ale jest tu jeszcze inna sprawa, ta, o którą mnie głównie chodziło w oryginalnym poscie: mianowicie, czy szczepionki należy podawać wszystkie razem, w tym te, na choroby lekkie i niegroźne razem z tymi na choroby śmiertelne... Bo (z innego źródła): The practice of administering vaccines in multicomponent, or multivalent, vaccines also may hinder a normal response to vaccines. Parvovirus, distemper and adenovirus often are given in a combination vaccine that includes parainfluenza, one of the main causes of kennel cough. When multiple vaccines are given, there is competition at the antigen-presenting cell level.(4) -
Czyli jesteś wirtualnie :D .Czy zna ktoś jakiegoś stolarza, który mógłby mi pomóc w trybie natychmiasotowym w zbudowaniu kojca? Bo wygląda na to, że Misia będzie rodzić w wirtualnym kojcu, np. u mnie na łóżku, czego wolałabym uniknąć...
-
Zarabiam na karmę dla szczeniąt :( . A Ciebie, Sajko, miało zdaje się, nie być???
-
szczepionki wieloskładnikowe i częstość szczepień
Flaire replied to Flaire's topic in Choroby zakaźne
Dobra, powiedziałam to zbyt ostrożenie, więc powiem inaczej. Wszystkie badania robione na temat odporności na najniebezpieczniejsze choroby wirusowe psów (nosówka, parwoworoza i kilka innych) wskazują, że odporność uzyskana po serii szczepień szczenięcych plus jednej powtórki po roku wynosi co najmniej 3 lata; im dłużej trwało badanie, tym dłuższa okazywała się ta odporność :wink: . Więc np. w artykule tutaj (którego autor, R.D. Schulz, jest uważany za najlepszego amerykańskiego eksperta w tej dziedzinie), termin odporności po szczepionkach przeciw tym chorobom jest podany jako >= 7 lat. Czytającym po angielsku polecam cały ten artykuł, łącznie z zaleceniami na końcu. Nieprzekonanym służę innymi :wink: . Jest. Patrz wyżej. Nie hipotecznej - sprawdzonej, patrz wyżej. Spróbuję może tak: skąd jesteś pewna, że szczepionkę wystarczy powtarzać raz do roku, a nie dwa czy trzy??? Może powinnaś szczepić częściej? Bo ten rok to było właśnie zalecenie hipoteczne i nigdy potwierdzone badaniami! A jak badania zostały przeprowadzone, to okazało się, że niektóre ze składników szczepionek starczają na dłużej niż rok, inne na krócej, a jeszcze inne nie są w ogóle skuteczne. Coraz więcej też dowiadujemy się na temat ryzyka, łączącego się ze szczepieniami w ogóle, a w szczególności ze szczepionką przeciwko Coronavirus (chorobie, która występuje prawie wyłącznie u bardzo młodych szczeniaków - zanim można je szczepić - a u dorosłych psów nie jest niebezpieczną).Ja rozumiem Twój niepokój i pomimo, że wiem to wszystko, co napisałam powyżej, powtórzyłam Misi wszystkie szczepienia przed kryciem. Ale czy będę je powtarzać gdy nie będę planować szczeniąt - poważnie się zastanowię. A już na pewno będę chciała wyeliminować z "koktajla" szczepionkę przeciwko Coronavirus. W publikacjach amerykańskich dyskusja trwa teraz nie nad tym, czy szczepionki zapewniają odporność na trzy lata, czy nie - to jest już ogólnie przyjęte. Obecna dyskusja jest na nieco inny temat - jeżeli powie się klientom, że szczepionka wystarczy na trzy lata, jak można ich skłonić do corocznej wizyty u weta na rutynowe badanie kontrolne, które normalnie jest przeprowadzone w czasie szczepionek? Bo statystyki wskazują, że na szczpionki ludzie przychodzą, ale na badania - nie... -
kyane, na pewno tak nie jest. Jak już pisałam, Preventic Plus różni się od Preventica tylko jednym dodatkowym składnikiem przeciw wylęganiu się pchlich jaj, więc jak Preventica nie chcesz używać razem z Frontlinem, to tym bardziej Preentica Plus nie powinnaś tak używać. Niemniej wiem, że w USA weci przepisują Preventica z Frontlinem. Podaję cytat ze strony prowadzonej przez amerykańskiego weta, któremu ufam.Dla osób nieanglojęzycznych dodam jeszcze, że poza tym, że przepisują Preventic razem z Frontlinem piszą jeszcze, że Preventic przepisywaliby częściej, gdyby nie był tak bardzo toksyczny i ... smaczny. Leczyli kilka przypadków zatrucia psów Preventiciem, jak również słyszeli o przypadku zatrucia człowieka. Więc teraz przepisują te obroże tylko dla psów, które nie mieszkają z innymi psami, ani z małymi dziećmi. A, no i jeszcze piszą, że obroże Preventic są skuteczne przez 30 do 40 dni. "Preventic (Rx) collars, which use amitraz as the active ingredient, are very effective for 30 to 40 days for tick control. We would recommend a lot more of these collars except that they are toxic if ingested and they appear to taste good because we have treated at least five patients for toxicity from eating them. There has been at least one human poisoning from ingesting a collar, too. So now only recommend these collars for dogs who do not live with other dogs and who do not live with toddlers, the most likely age range human to eat the collar. These collars can be used at the same time as Frontline, if desired. For dogs that have both ticks and fleas, that is necessary, since Preventic collars do not affect fleas."
-
Można, ale czy należy staje się kwestią dosyć kontrowersyją... Coraz więcej czyta się o tym, że jednych szczepionek (np. przeciw nosówce czy parwo) nie trzeba powtarzać co roku, bo ich działanie wydaje się być dłuższe, a inne (np. lepto) mogą być w ogóle nieskuteczne, a jeżeli już to najwyżej na 6 miesięcy. Tak więc ja osobiście będę raczej szukała szczepionek osobnych... przynajmniej coponiektórych.
-
Ania-Bajka, super wiadomość! Na kiedy można się z tym znajomym umówić, żeby to obejrzeć? Bo chyba tylko na własne oczy będzie można potwierdzić na pewno, czy nam to się może przydać. Ale ogólnie, tak jak przedmówcy, jestem zdecydowanie "za". Moglibyśmy ewentualnie pomóc w utrzymaniu, przycinać trawę, czy takie tam...
-
kyane, to nie do końca tak... Trzeba np. wiedzieć, że Preventic jest całkowicie nie skuteczna przeciw pchłom. (Preventic Plus ma składnik zapobiegającu wylęganiu się pchlich jaj, o ile dobrze pamiętam, ale pcheł też nie zabija). Więc jeśli nie chce się mieć pcheł, to konieczne jest używanie innego środka poza Preventic. W USA polecają w tym celu właśnie produkty typu Frontline. (Tak najbardziej to polecają Advantage, który jest środkiem tylko przeciw pchłom inieskuteczny przeciw kleszczom, ale nie wiem, czy Advantage istnieje na polskim rynku - to nie to samo, co Advantix).
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Aluzja, jeszcze raz gratuluję! I już Ci zazdroszczę! Czorty będą na pewno :lol: :lol: :lol: . -
To właśnie wiele 8) :wink: .