Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Murak, może się z SzOlką zamienicie na te "kroki" :wink: .
  2. Nie, nie, nie! Teraz pifko... Bez tego, na pewno nic nie wyjdzie! :wink:
  3. Ja osobiście wiem z doświadczenia, że jest dużo mniej roboty przy trzech psach, niż przy jednym facecie. A i korzyści większe.Ale to tylko moje zdanie :wink: .
  4. No to fajnie masz, super! W międzyczasie będę czegoś dla Misi szukać, ale jak się nie uda przed Twoim powrotem, to jeszcze pogadamy.
  5. Cokolwiek mi robi, nawet Polska... :) ALe chciałabym wcześniej, najlepiej przed marcem... 8)
  6. Coś TY? Chyba żartujesz! Leon jest zakochany w Api, pedofil jeden! Zresztą z wzajemnością. Tylko nie ode mnie, bo to Mokka pstrykała. Ja tylko ustawiałam to całe niesforne towarzystwo do zdjęć. Spróbuj zostawić czterech rozbawionych psich wariatów, z których jeden nigdy nie był szkolony, a inny ma dopiero 6 miechów, razem w małej grupce na siad-zostań :evil: .Robiłam to tak, że najpierw sadzałam (względni kładłam) Leona i Misię, bo oni potrafią długo wytrzymać. Potem sadzałam Api, która zwykle kręciła się gdzieś w pobliżu Leona. A na koniec wołałam Monię, która tarzała się gdzieś w oddali i dosadzałam ją do reszty. Odchodziłam o dgrupki, a Mokka pstrykała ile się da, aż do momentu, kiedy jej się znudziło, bądź też kiedy Api lub Monia się zerwały. Ale Misia i Leon spisali się super - aż za dobrze. :lol: No bo raz usadziłam całą czwórkę, Mokka popstrykała, a potem chciała złapać ich w ruchu, więc zawołała "do mnie!" No i pobiegły do niej trzy psy - Misieńka została, bo przecież pańcia powiedziała "zostań", to ona wie, że biegnąć nie wolno do nikogo, nawet do ukochanej Cioci... :( Potem to samo było z Leonkiem :lol: . Mokka usadziła go na siad-zostań przed przeszkodą, a chciała go sfotografować skaczącego z profilu, więc mnie posłała na drugą stronę przeszkody i kazała go zawołać. Akurat. On wie lepiej, niz lecieć do kogokolwie, jak pańcia kazała zostać! Dopiero potem uświadomiłyśmy sobie, że to ja powinnam go była zostawić z tym "zostań", nie Mokka, to wtedy pewnie by przyleciał... :lol: ALe zabawa była przednia. To naprawdę frajda iść na spacer z czterema tak grzecznymi psami. Lena, Rafał, gratuluję super grzecznego szczeniaka!
  7. Flaire

    Kliker

    O tym już było wiele, wiele razy. Wstaw słowo "kliker" do wyszukiwarki a znajdziesz wiele topików i postów na ten temat. Po przeczytaniu ich, jeśli ciągle będziesz miał pytania, to możesz się dopisać do któregoś z tamtych topików, ewentualnie na priw do osób, których wypowiedzi tam przeczytasz. Poniewasz jesteś nowy, zapraszam również do lektury regulaminu forum, który znajdziesz tutaj i zwrócenia szczgólnej uwagi na punkt 4. Ten topik zamykam. Mod Flaire
  8. Ja chcę powrócić, z patriotyzmu i welshów, do tematu AIREDALE TERRIERÓW :D i opowiedzieć Wam rozkład dnia dzisiejszego mojej wnusi, Api, i jej mamusi, Misi. Pobudka była późno, bo o 8. Od 8:15 do 9:15 - spacer numer 1, z koleżanką Felą (znajoma collie). W parku spotkaliśmy fajnego goldenka, z którym ganialiśmy za patykiem. 9:15-9:15 śniadanie 9:15-10 odpoczynek po śniadaniu 10-10:15 dojazd do miejsca spaceru nr 2 10:15-11:45? spacer nr 2 z Mokką, Leonem i Monią. Przednia zabawa z Leonem, ganianie za piłeczką, liczne sesje zdjęciowe. 11:45-13:30 wizyta u Mokki, dalsza zabawa z Leonem, odpoczynek. 13:30-14 Powrót samochodem do domu 14-15:30 siesta 15:30-16:30 pierwsza sesja odkudlania . Odklejanie uszu Api. 16:30-17 przerwa - odpoczynek 17-18 druga sesja odkudlania Api. Grzbiet wytrymowany. 18-18:30 podróż do Babci (mojej :D ) na kolację 18:30-20:30 wizyta u Babci 20:30-21 powrót do domciu 21-21 kolacja 21-chwili obecnej -- odpoczynek... Czeka nas jeszcze jeden spacerek. Ale psy są padnięte. :D
  9. O, i byłabym zapomniała: Fuka, gratuluję tych wszystkich zwycięstw! Mnie się już oczywiście poplątało, kto jest kto, kto miał wygrać, itd., ale wygląda na to, że wszyscy coś tam osiągnęli, a coponiektórzy nawet superowsko wiele, więc wielkie gratulacje! Może chcesz Miśkę gdzieś wziąć na jakiegoś malutkiego CACIBka, coby jej intera skończyć?
  10. We mnie też rzucali tymi bukietami, rzucali i... nic. :D W końcu doszłam do wniosku, że małżeństwo to taka choroba, którą jak się już raz przejdzie, to człowiek się zachowuje odporność na całe życie :wink: .
  11. No tak... Z kotem to nawet nie wiem, co Ci poradzić... Kot jednej mojej koleżanki siusiał do klozetu i to był jedyny kot, którego znam, u którego łapanie moczu było sprawą bardzo prostą :wink: .Katerinas, gratuluję udanego polowania! Informuj nas, co dalej... Na razie trzymam kciuki.
  12. Super! Ja też chętnie przeczytam, a nawet mam pytanko na temat welshów w Polsce :D . I pewnie jest jeszcze więcej miłośników welszy, którzy również byliby zainteresowani, a może nie wszyscy z nich czytają topik o Airedalach. :wink: Więc może jednak lepiej byłoby ten akurat temat ciągnąć na welshowym topiku, a a nie tu? Jak zwykle, dzięki za zrozumienie. :P
  13. musia, odpowiem Ci na priw, ale pewnie dopiero wieczorem, bo teraz muszę się zabrać za odkudlanie pewnego kudłatego szczeniaka. :D
  14. Cae te topiki są "offowe", więc żadnego wyrzucania nie będzie :wink: . Ale ja zaczęłam ten temat? JA??? GDZIE??? :niewiem:
  15. Flaire

    Kliker

    A co, dokładnie, przeczytałeś? Bo te strony klikerowe, które ja znam są doskonałe i wszystko, co należy robić jest bardzo szczegółowo opisane, krok po kroku, łącznie z tym, jak zacząć, jak również z tym, jak uczyć komendy "siad", o której wspominasz (od czego nie koniecznie się zaczyna)."Jak zacząć" to długi temat; jak uczyć "siad" - sporo krótszy, więc ten właśnie temat, dla przykładu, tutaj cytuję dosłownie ze stron klikerowych "Najprostsza droga do nauczenia psa siadania jest naprowadzenie go do tej pozycji smakołykiem. Trzymamy smakołyk w ręku, podnosimy rękę nad głowę psa, trochę do tylu, w okolice uszu. Nie zwracamy uwagi na ewentualne próby wyrwania nam smakołyka, podskoki itp. Jak umiejętnie pokierujemy ręka, to pies usiądzie, lub zacznie uginać nogi do siadu. Natychmiast k/s. Po kilku razach naprowadzamy ręka bez smakołyka, potem czekamy czy pies sam siądzie. Jeżeli nie, wracamy do naprowadzania, jeżeli tak, k/s. Można również wyłapać, jak warowanie. " Czy czegoś w powyższym nie rozumiesz? Bo chyba jaśniej tego napisać się nie da...
  16. Hmm, BEBE, a ja myślałam, że to wszystko nudy wielkie dla prawie wszystkich. :D Ale cieszę się, że nie. A co do AT, to ja też je mam dlatego, że chciałam dużego welsha!!! :D Ale teraz już wiem, że to nie dokładnie to samo :wink: .
  17. Jeszcze może Ci pomoże (a może nie) nazwisko jego amerykańskiego właściciela: Walter Troutman (hodowla Wataire, o której pewnie nikt nie słyszał). A wystawiany był, oczywiście, przez Petera Greena, bo wtedy mało kto inny się liczył :D .Myśląc o tym temacie i szperając trochę w poszukiwaniu informacji, zdałam sobie sprawę, że Adonis jest rzeczywiście w wielu rodowodach amerykańskich obecnych zwycięzców, ALE TYLKO POPRZEZ TE (DWA?!?) KRYCIA W ANGLII, zanim wyjechał! Mam na myśli to, że w późniejszych czasach, jego angielscy potomkowie (tacy, jak już wspominany przeze mnie Scott) byli importowani do USA, gdzie stali się bardzo wpływowymi. Natomiast krycia w USA nie były złe, ale na pewno nie były tak wpływowe. Nie wiem, co to znaczy. :niewiem: No a ja porozmawiałam sobie z Bobbi, która mówi, że ona też już zaczyna zapominać... I w ogóle miała cięzkie czasy ostatnio. Jedna z jej najbliższych przyjaciółek zginęła, gdy wysiadł silnik w samolocie, którym pilotowała. Miała 72 lata... Pomimo że nie mieszkały blisko siebie, Bobbi widziała się z nią dwa dni wcześniej, po drodze na Montgomery. Jej śmierć spowodowała, że na Montgomery Bobbi nie dotarła, po raz pierwszy od wielu, wielu lat. :( No i tak. Nic nie trwa wiecznie. :(
  18. Wojtek, czy Ty obierasz "poldebil" jako insynuację, że WSZYSCY Polacy są debilami? Bo jeśli tak, to jestem pewna, że Aluzja tak nie uważa i nie to miała na myśli - co zresztą wynika z jej wypowiedzi. Czy może twierdzisz, że w Polsce nie ma w ogóle debili, więc coś takiego, jak "poldebil" nie istnieje? Bo jeśli tak, no to rzeczywiście różnicie się opiniami, ale chyba nie tylko z Aluzją :wink: Więc ja proponuję pokój - każdy kraj ma swoich debili, i USA i UK i może nawet Pol. A to forum na pewno nie jest odpowiednim miejscem na tego rodzaju przepychanki. Więc proszę Was oboje, żeby dalej ten topik kontynuować na priw i z góry dziękuję!
  19. Ale to, niestety, nie z pamięci :( .
  20. Już mam - ojcem Adonisa był Siccawei Galliard.
  21. Matką była na pewno Prelude of Turith. A ojcem - niestety nie pamiętam. :( Ale spróbuję się dowiedzieć - ciągle jeszcze nie zadzwoniłam do Bobbi...
  22. Po pierwsze, nie jestem żadną "Panią". Na dogomanii wszyscy są na "ty". :wink: A po drugie, idea, ładna czy nie, została zgaszona bardzo długo przed moją interwnecją. To co ja próbowałam zgasić - i szczęśliwie mi się udało - to właśnie te przepychanki i wyliczanki. Topik pozostał otwarty, więc dodatkowi właściciele yorków z hodowli Bakarat, jeśli jeszcze jacyś niezidentyfikowani na dogomanii są, mogli się ewentualnie dopisywać. Często właśnie tak się na dogomanii zdarza - topik odbiega od tematu, jakiś użytkownik (czasami nawet moderator :wink: ) próbuje wprowadzić jakiś tam porządek i topik wraca na prostą drogę. Podejrzewam jednak, że przynajmniej część z potencjalnych autorów, czytając późniejsze wypowiedzi w tym topiku, poczułaby taki sam niesmak, jaki poczułam ja (i nie tylko ja - wystarczy spojrzeć na odpowiedzi długo zanim ja cokolwiek napisałam!) Jeżeli dogomaniacy potrzebują takiego topiku, to zawsze można zacząć jeszcze raz, na czysto (z reguły rozpoczynanie nowych topików na obecny już temat nie jest na dogomanii mile widziane, ale tu moim zdaniem byłby oczywisty wyjątek). Albo dopisywać się dalej w tym topiku - brrr. :wink: I raz jeszcze powtórzę - pouczanie Moderatorów, jak mają moderować, czy też co należy lub nie do ich obowiązków, bardzo proszę na priw albo do danego moderatora (mnie), albo do moderatora danego działu (Wind), albo, gdy zadośćuczynienia brak, do właścicieli forum, Margo lub Admina. Regulamin, w którym można znaleźć ten i inne przepisy znajduje się tutaj No i urażona się, oczywiście, nie czuję; wytykam tylko nieprzestrzeganie regulaminu. :wink: Więc pliiiz... Dalszą dyskusję na ten temat na priw.
  23. Nie mam w domciu książki... wszystko zostało w USA, choć nawet tam niewiele ich miałam. Hmm. Na początku lat 70 czyli tuż przed Adonisem, tak? Bo Adonis wygrywał i wygrywał, ale pod koniec lat 70 i na początku 80 chyba.
  24. Hmmm, Fuka, jak z lat 70, to powinnam natychmiast pamiętać... Ale pomyślę, może coś wymyślę. Choć z tą pamięcią jest na prawdę bardzo źle. Zaraz po tym, jak napisałam, że pamiętam nazwiska tylko dwóch nauczycieli z podstawówki, zdałam sobie sprawę, że nie pamiętam ANI JEDNEGO nazwiska nauczyciela z liceum...
×
×
  • Create New...